1. W ktorym miesiącu/tygodniu daliście smoczek. Przy starszym dziecku dałam po 2 miesiącu, teraz noworodek ma 2 tygodnie, wiem że to wcześnie ale tak się zastanawiam.
2. Od kiedy kładliście na leżaczek?
3. I trzy - najtrudniejsze - karmienie...Karmię piersią. Nieraz jest tak, że córka zje i zasypia i wtedy nie ma problemu, a nieraz karmienie to koszmar. Daję jej pierś, ona je, je, powoli przysypia ale jak wypuści pierś to po chwili się budzi i chce dalej i potem znów to samo i dalej i tak trzy godziny. Mleko leje się z buzi, podchodzi jej do góry, wije się, stęka, uspokaja się tylko jak trzyma w buzi pierś, nawet nie musi ssać. Po długim, długim czasie w końcu zasypia, Noszenie w między czasie, odbijanie nie pomagają. Co to może być? Mam tak z nią leżeć te dwie godziny z piersią w buzi?
Dodam, że karmienie jest dla mnie dość stresujące. Poprzednie dziecko karmiłam tylko 2 miesiące gdyż psychicznie nie dałam rady więcej. Chciałabym teraz, żeby to się jakoś unormowało ale widzę, że znów pojawiają sie problemy.
Poradźcie cos i pocieszcie