Dodaj do ulubionych

wypiłam piwo i karmilam

06.08.13, 20:27
Witajcie matki.

mam juz dosc, moje prawie 2 miesieczne niemowle przez caly dzień od 8 rano do 20 spało tylko 2,5 godziny.
Cały czas marudzi, nie spi, nie da nic zrobic, wszystko szybko, w stresie, mam starsze dziecko ktore tez wymaga uwagi. trzeba jakis obiad ugotowac, ogarnac dom a maluch nie daje nic zrobic.
Karmie go piersia plus butelka. Dzis sie zalamalam i wypilam piwo 0,6 o 17 godzinie. Myslalam, ze dam mu po kapaniu butle i pojdzie spac. Ale po 19 maly dostal butelke i domagal sie jeszcze cyca. Plakal, szukal buzia piersi i nie zasnal mimo zmeczenia. Wiec przystawialm go do piersi , dopiero sie uspkoil. Mam wyrzuty sumiena, jestem przemeczona, zla, sfrustrowana. Czy to kiedy minie> ? Wiem ze nie powinnam pic alkoholu karmiac p. ale dzis sie zlamalam i przez ta jedna chwile bylo tak milo i bezproblemowo. No wlasnie, chwile!
Dodam ze miedzy 17 a 20 godz. wypilam tez dwie szkl. wody niegazowanej, czy bardzo zaszkodzilam dziecku tym piwem>?
Czy to mozliwe by tak mały niemowlak tak malo spal w dzień? Dodam ze tak sie dzieje tylko w upaly, staram sie by przebywal tylko w chlodnych pomieszczeniach ale wiadomo w domu tez goroco., Jestem na skraju wyczepania psychicznego. Mam nadzieje, ze to sie kiedys zmieni i zacznie spac jak prawdziwy ksiazkowy maluszek.
Przepraszam za chaos wypowiedzi.
Obserwuj wątek
    • aaaniula Re: wypiłam piwo i karmilam 06.08.13, 20:33
      Nie ma książkowych dzieci. Ty dobrze śpisz w upał? Bo ja nie. Małego kilka razy w ciągu dnia chłodzę w wannie z letnią wodą. Potem śpi całkiem przyzwoicie. Nie wiem czy to dobry pomysł pytać na forum czy to źle, że wypiłaś piwo karmiąc dziecko. Ja bym nie wypiła, bo piwo 0,6 litra w tym upale pewnie by mnie z nóg ścięło...
    • neffi79 Re: wypiłam piwo i karmilam 06.08.13, 20:36
      współczuję Ci w 100% wiem co przeżywasz. Mi też zdarzyło się wypić lampke wina, karmiąc - starałam się odczekać kilka godzin. masz częściej ochotę by cos wypić ze zmęczenia i frustracji?
      • z.la Re: wypiłam piwo i karmilam 06.08.13, 20:45
        neffi sama nie wiem po co , chcialam na chwile by bylo jak przed ciaza. Alkohol rozluznia i nie raz w upalny dzien wypilam sobie piwo, ale teraz nie powinnam tego robic bo przeciez karmie. to chyba zlosc , chec odreagowania. Moje dziecko nie spi, czuje sie osaczona, nigdzie nie moge wyjsc, nic zrobic. masakra.
        • neffi79 Re: wypiłam piwo i karmilam 06.08.13, 21:07
          napisz do mnie na priv assentra@interia.pl, postaram się odp jak tylko bede miała chwile
          nie pisz juz tu więcej na ten temat
    • rulsanka Re: wypiłam piwo i karmilam 06.08.13, 20:41
      Zalozmy, ze po wypiciu mialas pol promila. Twoje mleko mialo pol promila. Pol mililitra w litrze. Niemowlak wypil 200ml mleka, czyli jedna dziesiata mililitra alkoholu. 20 kropli to mililitr, twoje dziecko wypilo 2 krople spirytusu.
      • kopiko-lol Re: wypiłam piwo i karmilam 07.08.13, 11:35
        że co przepraszam? Ty masz kalulator w.... no wlasnie w czym, bo na oczy dziewczyny nie widzialas.
        Od wypicia piwa do karmienia minely 2-3 h, alkohol pewnie zdazyl sie ulotnic w wiekszosci, jesli nie w całosci.
        • neffi79 Re: wypiłam piwo i karmilam 07.08.13, 11:37
          rulsanka miała chyba dwóje z matematyki
          • rulsanka Re: wypiłam piwo i karmilam 07.08.13, 21:02
            ale czemu? jaki błąd jest w obliczeniach?
        • rulsanka Re: wypiłam piwo i karmilam 07.08.13, 21:06
          Wykazałam tylko, co pije dziecko jak matka ma pół promila alko we krwi. Przy tym pół promila to dość dużo jak dla mnie. A dwie krople spirytusu? Dużo czy mało? Ile promili będzie miało dziecko po wypiciu dwóch kropli?
          Wnioski można wyciągnąć samodzielnie. (Osobiście uważam że autorka przesadza z samobiczowaniem)
      • marsylvik Re: wypiłam piwo i karmilam 08.08.13, 18:11
        Bez żadnych założeń, bo to zostało zbadane.
        W mleku znajduje się 20 razy mniej alkoholu niż we krwi matki.
        Po piwie to raczej 0.2 promila, niż pół tongue_out
        Więc skoro mama wypiła piwko 4%, we krwi miała 0.02% to dziecko dostało w mleku 0.001%.

        Małe piwo czy lampka wina może zaszkodzić płodowi. Większe piwko może zaszkodzić... mamie na koordynację ruchową i refleks . Kilka piwek jest groźne właśnie z tego samego powodu, ale już matka pijana w sztok przez wiele dni pod rząd potrafi dostarczyć dziecku w swoim mleku podobno (doniesienia prasowe, a nie naukowe, dlatego podobno) pół promila. Tzn że dziecko ma wtedy pół promila, nie jej mleko. Według mnie to całkiem możliwe, bo alkohol potrafi się kumulować w organizmie przez wiele dni.

        Więc od czasu do czasu, małe piwko, to nie przestępstwo.
    • frijka Re: wypiłam piwo i karmilam 06.08.13, 20:42
      Nie powinnaś tak robić, ja też przeżywałam wiele ciężkich chwil na początku. Myślę jednak, że nic strasznego dziecku się nie stało i nie stanie pod warunkiem, że to jednorazowy wybryk.
    • anjaka1983 Re: wypiłam piwo i karmilam 06.08.13, 21:15
      lepiej znajdź inny sposób na odreagowanie, bo maluch może (choć nie musi) jeszcze jakiś czas tak czuwać w dzień. ja szybko po porodzie przekonałam się, że w naszym przypadku wielogodzinne drzemki noworodka i niemowlaka to mit, młody wolał czuwać, mniej lub bardziej aktywnie (i głośno). dopiero po trzecim miesiącu zacząl więcej spać.
      a w upały mały na pewno częściej domaga się picia, tak jak i Ty, prawda? starsze dziecko przekaż jego tacie/babci, poproś o pomoc w przygotowaniu obiadu, a sama skup się na maluszku. biedne są dzieciaczki w taki upał, źle im i nie wiedzą co się dzieje. i pamiętaj że każda mama tutaj miała setki takich gorszych momentów i każda Ci powie, że to przejdziesmile a co do piwa to sama wiesz..i już na pewno nie powtórzysz
    • awidyna Re: wypiłam piwo i karmilam 06.08.13, 22:39
      A niech Ci na zdrowie wyjdzie wink
      W takim upale to pewnie wyparowało z Ciebie zanim się do mleka przedostało.
      Takie ilości i to jednorazowe szkody nie wyrządzą. Nie jesteś nałogową alk. więc się nie zalamuj. A w takie upały to nawet ja marudna jestem a co dopiero dzidziuś maleńki. Moje dziecko jak nie wanienka to basen i w samym pampersie lub bez goni po domu. I też marudzi bo musi. Upaly trzeba przetrzymać i jak ulzyłaś sobie to teraz ulżyj dziecku ;p zrób mu dzień w wodzie, na golasa niech się cieszy wink
    • stokrotka_beauty Re: wypiłam piwo i karmilam 07.08.13, 01:16
      Nie zrobiłaś tego specjalnie. Prawdopodobnie myślałaś, że mały zje butle i pójdzie spać. Myślę, że Twojemu dziecku nic nie będzie. Idź i nie grzesz więcejsmile!
    • murwa.kac Re: wypiłam piwo i karmilam 07.08.13, 08:30
      i niech Ci na zdrowie pojdzie!

      lampka wina czy piwo nie zaszkodzi. nie martw sie.
      mi sie zdarzylo w trakcie karmienia wypic wino czy piwo. nie rob z tego dramatu, jezeli nie jest to pernamentne i czeste.
      • neffi79 Re: wypiłam piwo i karmilam 07.08.13, 08:44
        no, w końcu jakaś porządna wypowiedź
      • amy.28 Re: wypiłam piwo i karmilam 07.08.13, 09:20
        hehe i ta co wieszała na mnie psy za płaczące i nie brane na ręce niemowlę, grożąc zerwaniem więzi i zaprzepaszczeniem relacji ze swoim dzieckiem oraz niewyobrażalną szkodą na psychice której doznał - chlała piwsko i wino karmiąc piersią, wiedząc że stężenie w pokarmie jest takie jak we krwi matki.

        to jest jakaś komedia po prostu to co prezentujesz swoimi wypowiedziami.
        • moniaak27 Re: wypiłam piwo i karmilam 07.08.13, 09:58
          nie jestem w waszym temacie ale wydaje mi się że większą krzywdę robi się płaczącemu dziecku właśnie nie braniem go na ręce niż wypicie szklanki piwa czy lampki wina ale to wasza dyskusja. Do autorki wątku nie przejmuj się jesteś matką a nie niewolnicą masz prawo się wyluzować i nie musisz mieć wyrzutow sumienia a karmienie piersią powinno być dla ciebie przyjemnoscia a nie obowiązikiem. w tak upalne dni ja również się napije czasem piwka tylko że przeważnie pije to nisko % czyli lemoniade z piwem np okocim czy warka randler ma 2%. Szklanka małemu nie zaszkodzi ma 8 miesięcy i karmimy si e caly czassmile i nie zamierzam bo to prawdziwa przyjemosc nie możesz mieć wyrzutow chyba że pijesz kilka piwek dziennie i codziennie no to wiadomo że lepsza butelkasmile
          • z.la Re: wypiłam piwo i karmilam 07.08.13, 10:43
            Dziękuje wam wszystkim za tak mile i wyrozumiale odpowiedzi.,
            Dzieki ze nie zjadlyscie mnie tAK, jak moje sumienie wieczorem smile
            Wiecej nie bede pic zadnego piwa dopoki karmie. Na szczescie dziecko nie mialo zadnych gazow i kolek po tym moim piwku .
            pozdrawiam was i zazdroszcze tak fajnego podejscia do zycia.
            • amy.28 Re: wypiłam piwo i karmilam 07.08.13, 11:06
              to ty masz fajne podejście. robisz coś, popełniasz błąd ale wyciągasz wnioski.
              plus wiesz, że nie wejdzie ci w krew picie alkoholu przy karmieniu piersią.

              za to wypowiedzi co niektórych zachęcające do spożywania alkoholu w niewielkiej ilości regularnie i bez stresu są po prostu chore.
              • murwa.kac Re: wypiłam piwo i karmilam 07.08.13, 15:16
                amy.28 napisała:

                Cytatza to wypowiedzi co niektórych zachęcające do spożywania alkoholu w niewielkiej ilości regularnie i bez stresu są po prostu chore.


                o.
                a kto i gdzie napisal, ze regularnie?
                mozesz pokazac paluszkiem? bo nie widze.
                • nadia1902 Re: wypiłam piwo i karmilam 07.08.13, 15:25
                  murwa.kac napisała:

                  > a kto i gdzie napisal, ze regularnie?
                  > mozesz pokazac paluszkiem? bo nie widze.

                  hmmm, "na zdrowie" zabrzmiało dość zachęcająco.
                  • murwa.kac Re: wypiłam piwo i karmilam 07.08.13, 15:31
                    nadia1902 napisał(a):

                    Cytat hmmm, "na zdrowie" zabrzmiało dość zachęcająco.

                    i to swiadczy o regularnosci??
                    boskie
                    big_grin big_grin big_grin
        • nadia1902 Re: wypiłam piwo i karmilam 07.08.13, 11:19
          amy.28 napisała:

          > to jest jakaś komedia po prostu to co prezentujesz swoimi wypowiedziami.

          To jest hipokryzja.
        • frijka Re: wypiłam piwo i karmilam 07.08.13, 12:21
          lampka wina czy piwo pewnie krzywdy dziecku nie zrobi, ale żeby to pochwalić to dla mnie przesada. Popieram amy.28, jej dzieciątko płakało 20 min (co z pewnością nie wywołało uszczerbku na jego zdrowiu, psychice itd), a teksty w jej kierunku były takie, że szkoda komentować, a tu alkohol i mega przyzwolenie. Nie uważam żeby autorka tekstu zrobiła dziecku krzywdę jednorazowym wypiciem piwa, ale z pewnością nie powinna tego powtarzać i nie było to niczym dobrym.

          z.la Dzidzia jeszcze nie raz da Ci w kość wink trzeba być cierpliwym smile Powodzenia.
        • murwa.kac Re: wypiłam piwo i karmilam 07.08.13, 15:14
          tak, tak.
          skrzynka piwska pekala w dwa dni lekka reka.
          i jeszcze wódą popijalam.
        • illegal.alien Re: wypiłam piwo i karmilam 07.08.13, 16:01
          Ale wlasnie swiadomosc tego, ze alkoholu w mleku jest tyle, co w krwi matki, powoduje, ze uwazam wypicie jednego piwa raz na jakis czas za absolutnie nieszkodliwe. Bo to sa ulamki promili alkoholu w mleku - serio, kefir ma wiecej.
          I nie, nie zachecam do regularnego upijania sie w sztok. Ale na milosc boska, nie robmy z piwa/wina raz na jakis czas wielkiego halo. Jablek nie bedziemy jesc? Syropu na kaszel pic? Kefir odstawiamy, bo to AL-KO-HOL?
          Lepiej karmic dlugo, a raz na jakis czas wypic, niz odstawic male dziecko, bo wszyscy wszedzie narzucaja matkom karmiacym ograniczenia.
          • moniaak27 Re: wypiłam piwo i karmilam 08.08.13, 22:12
            polać jejtongue_outtongue_out zgadzam się w 100%
        • stokrotka_beauty Re: wypiłam piwo i karmilam 07.08.13, 22:47
          amy.28 napisała:

          > hehe i ta co wieszała na mnie psy za płaczące i nie brane na ręce niemowlę, gro
          > żąc zerwaniem więzi i zaprzepaszczeniem relacji ze swoim dzieckiem oraz niewyob
          > rażalną szkodą na psychice której doznał - chlała piwsko i wino karmiąc piersią
          > , wiedząc że stężenie w pokarmie jest takie jak we krwi matki.
          >
          > to jest jakaś komedia po prostu to co prezentujesz swoimi wypowiedziami.


          Wiesz amy, cały pic polega na tym, ze autorka tego watku żałuje tego, ze wpiłam piwo. Ty nie zalujesz, że Twoje dziecko płakało przez 20 min. Taka jest między wami różnica.
          Sądzisz, ze jak ktoś wypije piwo nawet jeśli karmi piersią, to od razu jakaś patologia??Wyprowadzę Cię z błędu. W szkole rodzenia do której chodziłam położne mówiły, że od czasu do czasu piwo karmiącej ani dziecku nie zaszkodzi.
          • nadia1902 Re: wypiłam piwo i karmilam 08.08.13, 09:44
            stokrotka_beauty napisała:
            > Wiesz amy, cały pic polega na tym, ze autorka tego watku żałuje tego, ze wpiłam
            > piwo. Ty nie zalujesz, że Twoje dziecko płakało przez 20 min. Taka jest między
            > wami różnica.
            > Sądzisz, ze jak ktoś wypije piwo nawet jeśli karmi piersią, to od razu jakaś pa
            > tologia??Wyprowadzę Cię z błędu. W szkole rodzenia do której chodziłam położne
            > mówiły, że od czasu do czasu piwo karmiącej ani dziecku nie zaszkodzi.

            Tylko,że ona swoje słowa chyba (?) nie do autorki wątku kierowała.
            Ale zgadzam się alkohol jest dla ludzi ale z umiarem, tym bardziej jak się karmi piersią. Jedno piwko nie zaszkodzi, ale już po 3 kobieta ma (podobno) 1,5 promila alkoholu. Jakiś czas temu czytałam że matka karmiła dziecko po 3 piwach i ma teraz problem z prokuraturą, bo ją sąsiad "sypnął" wink
            Także umiar umiar umiar, no i rozsądek smile
            • kopiko-lol Re: wypiłam piwo i karmilam 08.08.13, 12:27
              a ja juz czuje szum pijac jedno piwo - nawet juz w polowie big_grin
              Nigdy bym nie wziela alkoholu do ust karmiac. Z resztą za piwem/winem nie przepadam, wole pyszne drinki tongue_out
        • 1matka-polka Re: wypiłam piwo i karmilam 08.08.13, 09:33
          Komedia, to jest twój tok rozumowania. Ty dbasz o dziecko według tabelek i schematów, wymyślonych od początku do końca dla domów opieki nad dzieckiem i "poprawnych politycznie". A inni opiekują się dzieckiem zgodnie z sumieniem, instynktem i zdrowym rozsądkiem. Taka jest różnica. Alkohol jest dla ludzi, a z FAS jest taka sama paranoja jak ze szczepionkami. Tylko trzeba mieś trochę rozumu, żeby to ogarnąć.
      • kaja5 Re: wypiłam piwo i karmilam 07.08.13, 11:28
        murwa.kac napisała:

        > i niech Ci na zdrowie pojdzie!

        No tak... sto lat!!!


        murwa.kac napisała:

        > lampka wina czy piwo nie zaszkodzi. nie martw sie.

        No pewnie że nie.Pierw jedna lampla nie zaszkodzi, potem druga....
        Tak to się właśnie zaczyna. A na koniec pijane niemowlę trafia do szpitala, a pijana matka się tłumaczy, że na forum czytała że to nie przecież "nie zaszkodzi".

        Zapewniam Cię, że od jednej lampki wina czy piwa się zaczyna.
        Jestem kuratorem i pracuje z wieloma rodzinami, matkami, które też wypiły pierw lampkę wina karmiąc piersią, a potem stwierdziwszy że wszystko jest ok. , dziecko ma się dobrze brały następną lampkę wina, a potem kolejne...A zachęcały je jeszcze słowa koleżanek "i niech ci na zdrowie pójdzie, lampka wina czy piwa nie zaszkodzi, nie martw się".
        Kończyło się to tak, że te same koleżanki które zdrowia życzyły potem dzwoniły do mnie a ja musiałam zabierać takie dziecko od pijanej matki.
        Jestem w ciąży, karmie piersią = nie spożywam alkoholu! Bo może i lampka wina nie zaszkodzi ale od niej się wszystko zaczyna.
        Chce pić = nie karmie piersią, zapewniam dziecku opiekę, łoje do rana.
        • z.la Re: wypiłam piwo i karmilam 07.08.13, 12:35
          kaja5 masz rację. To nie bylo madre.
        • illegal.alien Re: wypiłam piwo i karmilam 07.08.13, 12:45
          Sa tacy ludzie na tym swiecie, ktorzy potrafia wypic lampke wina i nie skonczyc na calej butelce. To, ze ty masz do czynienia z patologia, nie znaczy, ze caly swiat taki jest.
          • kaja5 Re: wypiłam piwo i karmilam 07.08.13, 13:02
            illegal.alien napisała:

            > Sa tacy ludzie na tym swiecie, ktorzy potrafia wypic lampke wina i nie skonczyc
            > na calej butelce.

            Oczywiście że są.
            Ja tylko przestrzegam przed tym co może (nie musi) się zdarzyć.

            To, ze ty masz do czynienia z patologia, nie znaczy, ze caly
            > swiat taki jest.

            A czy to tylko patologia pije?
            Zapewniam Cię, że nie.
            • illegal.alien Re: wypiłam piwo i karmilam 07.08.13, 14:42
              Jezeli ktos karmiac piersia upija sie w sztok, to jest patologia - niewazne, ze bywa ubrana w garnitur.
              • kaja5 Re: wypiłam piwo i karmilam 07.08.13, 15:12
                illegal.alien napisała:

                > Jezeli ktos karmiac piersia upija sie w sztok, to jest patologia - niewazne, ze
                > bywa ubrana w garnitur.
                Zgadza się. Tylko ci ubrani w garnitur jak to nazwałaś są nieco bardziej inteligentniejsi i wiedzą jak się dyskretnie upić by nie wyszło to poza cztery ściany.
        • murwa.kac Re: wypiłam piwo i karmilam 07.08.13, 15:28
          kaja5 napisała:

          Cytat No pewnie że nie.Pierw jedna lampla nie zaszkodzi, potem druga....Tak to się właśnie zaczyna. A na koniec pijane niemowlę trafia do szpitala, a pijana matka się tłumaczy, że na forum czytała że to nie przecież "nie zaszkodzi".

          no coz.
          jezeli sa jakies kobiety (zakladam, ze do nich sie zaliczasz, skoro taka smiala teze wysnulas), ktore nie znaja umiaru i po pierwszej lampie MUSZA kolejna i kolejna - faktycznie. lepiej niech nie pija w ogole.
          a jak komus lampka wina do obiadu czy wieczorem, po nakarmieniu dziecia i uspieniu wystarczy i NIE musi kolejnej - nie widze powodow, zeby az tak pupe na kiju sciskac.

          CytatZapewniam Cię, że od jednej lampki wina czy piwa się zaczyna.

          u mnie sie jakos nie zaczelo (bo rozumiem, ze masz na mysli alkoholizm)

          Cytat Jestem kuratorem i pracuje z wieloma rodzinami, matkami, które też wypiły pierw lampkę wina karmiąc piersią, a potem stwierdziwszy że wszystko jest ok.

          a ha.
          i to znaczy, ze ABSOLUTNIE WSZYSTKIE KOBIETY bez wyjatku nie znaja umiaru?
          nie mierz ludzi swoja miarka.
          Twoja praca nie jest tez zadna probka statystyczna.

          Cytat Jestem w ciąży, karmie piersią = nie spożywam alkoholu! Bo może i lampka wina nie zaszkodzi ale od niej się wszystko zaczyna.

          bylam w ciazy, karmilam piersia, wypilam lampke wina czy piwo.
          nie łoiłam, nie upijałam się, nie zapijałam, nie robiłam tego codziennie, ba nawet nie co tydzien.
          nic sie jakos nie zaczeło.

          CytatChce pić = nie karmie piersią, zapewniam dziecku opiekę, łoje do rana

          nooooo jezeli dla Ciebie picie alkoholu MUSI sie rownac łojeniu do rana - to faktycznie, KONIECZNIE zapewnij opieke.
          dla niektorych nie oznacza to pijanstwa i zachlania.

          wszystko jest dla ludzi. alkohol tez. tylko trzeba umiejetnie, z rozumem i z glowa.
          • kaja5 Re: wypiłam piwo i karmilam 07.08.13, 15:41

            murwa.kac napisała:

            > no coz.
            > jezeli sa jakies kobiety (zakladam, ze do nich sie zaliczasz

            Pracuje z takimi kobietami o czym zresztą wspomniałam. Znam te problemy bardzo dobrze, na szczęście nie z własnego doświadczenia. Jak wynika z twoich wypowiedzi ten "problem" także nie jest ci obcy.

            wszystko jest dla ludzi. alkohol tez. tylko trzeba umiejetnie, z rozumem i z gl
            > owa.

            Oczywiście że tak. Ale ty nie zdajesz sobie sprawy że pijąc piwko nawet po uśpieniu dziecka musisz zapewnić opiekę swojemu dziecku osoby trzeźwej. Wiem, wiem dla ciebie jedno piwko to nie alkohol wink hehe skąd ja to znam....
            Gdyby takie niemowlę się zachłysnęło, gdybyś musiała wezwać pomocy, pierwsze co po przyjeździe policji to byłabyś badana alkomatem. I i po takim piwku "coś" by tam w promilach wykazało. I nie byłoby wtedy tłumaczeń że to tylko jedno piwko, że dziecko już smacznie spało itd. Pisano by w prasie, ze "MATKA BYŁA PIJANA", żadna gazeta by nie napisała, że matka wypiła "tylko lampkę winka po kolacji".
            Doradzę ci coś - masz ochotę na lampkę wina, pij! ale pamiętaj by podczas twojego picia był w domu ktoś trzeźwy, bo szybko możesz stracić swoje dzieci.
            Znam taki przypadek, że kobieta wypiła niewielką ilość alkoholu z koleżanką z którą się nieco pospierała i która potem (prawdopodobnie) zadzwoniła na policje że pijana matka opiekuje się niemowlakiem. Przyjechała policja, zbadali matkę alkomatem, miała promile, nieważne że mało, nie było nikogo trzeźwego w domu, zabrali dziecko które dobę było w rodzinie zastępczej. Potem maleństwo do niej wróciło, ale była sprawa w sądzie i rodzina została objęta nadzorem kuratora.

            Także "na zdrowie"...
            • murwa.kac Re: wypiłam piwo i karmilam 07.08.13, 15:51
              kaja5 napisała:

              CytatWiem, wiem dla ciebie jedno piwko to nie alkohol wink hehe skąd ja to znam....

              ale dlaczego robisz ze mnie kretynke?
              oczywiscie, ze alkohol.
              ale mnie jedno piwko absolutnie nie odurza ani nie robi.

              Cytat Gdyby takie niemowlę się zachłysnęło, gdybyś musiała wezwać pomocy, pierwsze co po przyjeździe policji to byłabyś badana alkomatem.

              jak mi sie dziecko zachlystnie, to nie dzwonie po nikogo tylko sama ratuje - licza sie sekundy.
              jesli wzywam pomoc to nie policje, a pogotowie.


              Cytat I nie byłoby wtedy tłumaczeń że to tylko jedno piwko, że dziecko już smacznie spało itd. Pisano by w prasie, ze "MATKA BYŁA PIJANA"

              cudowne bajki opowiadasz.

              Cytatzadna gazeta by nie napisała, że matka wypiła "tylko lampkę winka po kolacji".

              no nie napisala, bo gazety raczej szukaja tanich sensacji i szukaja historii z pernamentna patologia badz duzym pijanstwem.
              matka po lampce wina nawet 'fakt' sie nie zainteresuje.

              Cytat Doradzę ci coś - masz ochotę na lampkę wina, pij! ale pamiętaj by podczas twojego picia był w domu ktoś trzeźwy, bo szybko możesz stracić swoje dzieci.

              powtorze jeszcze raz.
              nie dla wszystkich PICIE to oproznienie calej butelki wina czy wodki za jednym zamachem.


              CytatZnam taki przypadek, że kobieta wypiła niewielką ilość alkoholu z koleżanką z którą się nieco pospierała i która potem (prawdopodobnie) zadzwoniła na policje że pijana matka opiekuje się niemowlakiem. Przyjechała policja, zbadali matkę alkomatem, miała promile, nieważne że mało, nie było nikogo trzeźwego w domu, zabrali dziecko które dobę było w rodzinie zastępczej. Potem maleństwo do niej wróciło, ale była sprawa w sądzie i rodzina została objęta nadzorem kuratora.

              slczna bajka.
              ja znam przypadek kiedy matka opiekowala sie dzieckiem po olaboga dwoch lampkach wina, w nocy musieli jechac do szpitala i jakos nikt jej na alkomaty nie bral.

              takze
              z umiarem.

              i nie mierz ludzi swoja miarka.
              • kaja5 Re: wypiłam piwo i karmilam 07.08.13, 16:09
                > jak mi sie dziecko zachlystnie, to nie dzwonie po nikogo tylko sama ratuje - li
                > cza sie sekundy.
                > jesli wzywam pomoc to nie policje, a pogotowie.

                Oczywiście, że pogotowie, ale jeśli dziecku coś by się stało oni wyczuli by od ciebie woń alkoholu (której ty nie wyczujesz i wydaje ci się że nikt inny też nie wyczuje) wzywają od razu policje.


                murwa.kac napisała:
                cudowne bajki opowiadasz.

                To nie są bajki. Takie są realia życia. Trudno w to uwierzyć, ale tak jest.


                > no nie napisala, bo gazety raczej szukaja tanich sensacji i szukaja historii z
                > pernamentna patologia badz duzym pijanstwem.
                > matka po lampce wina nawet 'fakt' sie nie zainteresuje.

                Chyba nie wiesz do czego zdolne są brukowce. One z matki po lampce wina pierwsze zrobią nałogową alkoholiczkę.

                powtorze jeszcze raz.
                > nie dla wszystkich PICIE to oproznienie calej butelki wina czy wodki za jednym
                > zamachem.

                Zgodzę się z tobą. Ja też nie jestem abstynentką. Nawet gdy dzieci już śpią były sytuacje, że wypiłam lampkę wina z mężem. Bo alkohol jest dla ludzi. Nie wypije jednak grama alkoholu gdy któreś z dzieci nie śpi, bo wiem że wypadki chodzą po ludziach i gdyby coś odpukać by się stało to nie byłoby tłumaczenia że to była "lampka wina" i że czuje się trzeźwa. Jak jest jakaś imprezka rodzinna z alkoholem to MUSI być w domu osoba niepijąca. Jestem na tym punkcie wyczulona i tyle.


                ja znam przypadek kiedy matka opiekowala sie dzieckiem po olaboga dwoch
                > lampkach wina, w nocy musieli jechac do szpitala i jakos nikt jej na alkomaty n
                > ie bral.

                Bo miała szczęście, ze nikt tego alkoholu od niej nie wyczuł.



                murwa.kac napisała:
                i nie mierz ludzi swoja miarka.

                Nigdy tak nie robię. W przeciwieństwie do ciebie, bo ciebie "jedno piwko absolutnie nie odurza" to już myślisz że z każdym jest podobnie (nie wiesz czy też nie odurza autorki wątku) i życzysz "na zdrowie". Bo przecież to tylko jedno piwko. Ty nie pójdziesz dalej i mierząc swoją miarą myślisz że inni też nie. A zapewniam Cię, że tak nie jest.
                • murwa.kac Re: wypiłam piwo i karmilam 07.08.13, 16:31
                  kaja5 napisała:


                  Cytat Ja też nie jestem abstynentką. Nawet gdy dzieci już śpią były sytuacje, że wypiłam lampkę wina z mężem. Bo alkohol jest dla ludzi. Nie wypije jednak grama alkoholu gdy któreś z dzieci nie śpi, bo wiem że wypadki chodzą po ludziach

                  czyli oboje łoicie (wedle Twoich słow) i nie ma trzezwiej osoby w domu?
                  SKANDAL! tongue_out
                  nie ma znaczenia czy dzieci spia czy nie.
                  moze w nocy sie AKURAT obudzic, potknac o klocek i zlamac reke.
                  i klops. bo mamusia i tatus nałojeni tongue_out

                  brak Ci konsekwencji.
                  kaman! w swojej lampce wina nie widzisz nic zdroznego, a w czyjejs juz tak?


                  CytatJak jest jakaś imprezka rodzinna z alkoholem to MUSI być w domu osoba niepijąca.

                  nie jestem az tak restrykcyjna.
                  ale moze dlatego, ze na imprezach rodzinnych, na ktorych bywam nikt nie pije butelki za butelka celem chamskiego upicia sie.

                  CytatBo miała szczęście, ze nikt tego alkoholu od niej nie wyczuł.

                  bo po lampce czy dwoch to nie ma co wyczuwac?? big_grin


                  Cytat Nigdy tak nie robię. W przeciwieństwie do ciebie, bo ciebie "jedno piwko absolutnie nie odurza" to już myślisz że z każdym jest podobnie (nie wiesz czy też nie odurza autorki wątku)

                  nigdy mi sie nie zdarzylo, zeby jedno piwo mnie odurzylo.
                  no dobra. pare razy na samym poczatku studiow bylam taka ekonomiczna

                  racja.
                  nie wiem co odurza autorke watku.
                  ale pisalam wszak o sobie.

                  Cytati życzysz "na zdrowie".

                  a czy to jest moja nieletnia corka?
                  nie.
                  to jest dorosla osoba, ktora sama umie okreslic jaka ilosc alkoholu moze wypic bezpiecznie.
                  nie moim zadaniem ani broszka jest pilnowanie zeby wypila pol czy 3/4.
                  ona sama wie najlepiej na co moze sobie pozwolic.

                  CytatBo przecież to tylko jedno piwko.

                  dla mnie TYLKO.
                  nigdzie nie napisalam, ze dla WSZYSTKICH.
                  pisalam o sobie.

                  CytatTy nie pójdziesz dalej i mierząc swoją miarą myślisz że inni też nie. A zapewniam Cię, że tak nie jest.

                  nie napisalam rowniez, ze ABSOLUTNIE WSZYSCY nie pojda dalej.
                  napisalam, ze NIE WSZYSCY ida dalej.
                  kontra na Twoje twierdzenie ex cathedra, ze wypicie lampki wina pociaga za sobia patologie (tak sie to zaczyna) i rozlegle pijanstwo przy dzieciach.
                  • kaja5 Re: wypiłam piwo i karmilam 07.08.13, 16:33
                    murwa.kac napisała:

                    > kaja5 napisała:
                    >
                    >
                    > Cytat Ja też nie jestem abstynentką. Nawet gdy dzieci już śpią były sytuacje,
                    > że wypiłam lampkę wina z mężem. Bo alkohol jest dla ludzi. Nie wypije jednak g
                    > rama alkoholu gdy któreś z dzieci nie śpi, bo wiem że wypadki chodzą po ludzia
                    > ch

                    >
                    > czyli oboje łoicie (wedle Twoich słow) i nie ma trzezwiej osoby w domu?
                    > SKANDAL! tongue_out
                    > nie ma znaczenia czy dzieci spia czy nie.

                    Napisałam "były sytuacje" a nie "są". Potrafisz czytać ze zrozumieniem?
                    Takie sytuacje nie zdarzają się odkąd pracuje jako kurator i mam tą wiedzę której ty nie masz a której ja wcześniej również nie posiadałam.
                    • murwa.kac Re: wypiłam piwo i karmilam 07.08.13, 16:52
                      kaja5 napisała:

                      CytatNapisałam "były sytuacje" a nie "są". Potrafisz czytać ze zrozumieniem? Takie sytuacje nie zdarzają się odkąd pracuje jako kurator i mam tą wiedzę której ty nie masz a której ja wcześniej również nie posiadałam.

                      ok.
                      wiec nos sobie te włosiennice macierzynstwa (ile lat? 18? 20?) skoro Twoj taki oglad, poglad i doswiadczenie.

                      ale nie wmawiaj komukolwiek, ze TAKA to STRASZNA rzecz wypicie lampki wina.
                      • kaja5 Re: wypiłam piwo i karmilam 07.08.13, 17:04
                        murwa.kac napisała:
                        ale nie wmawiaj komukolwiek, ze TAKA to STRASZNA rzecz wypicie lampki wina.

                        ok.
                        A ty nie wznoś toastu "na zdrowie" gdy zobaczysz matkę z piwkiem w ręce, a w drugiej trzymającą niemowlę przy cycku ( i nie mam tu na myśli broń boże autorki wątku)
                        • murwa.kac Re: wypiłam piwo i karmilam 07.08.13, 17:15
                          kaja5 napisała:

                          Cytat ty nie wznoś toastu "na zdrowie" gdy zobaczysz matkę z piwkiem w ręce, a w drugiej trzymającą niemowlę przy cycku ( i nie mam tu na myśli broń boże autorki wątku)

                          skoro nie masz na mysli autorki watku, to po co wyciagasz bzdurny argument o niemowlu przy cycku na jednym reku i z piwem w drugim?

                          argumenty sie skonczyly?
                          zagalopowalas sie i ciezko sie przyznac do tego?
                          czy jednak nauka czytania ze zrozumieniem potrzebna?

                          czy ja gdzies przyklasnelam przedstawionej przez Ciebie scence? napisalam, ze to takie fajne i kul? i nic sie nie stanie?
                          nigdzie
                          czy ja gdzies napisalam o chlaniu na umor przy karmieniu czy opiece nad dziecmi? napisalam, ze to takie fajne i kul? i nic sie nie stanie?
                          czy ja gdzies napisalam, ze pochwalam alkoholizowanie sie bez umiaru przy dzieciach? napisalam, ze to takie fajne i kul? i nic sie nie stanie?
                          nigdzie

                          jedynie pisalam o lampce wina czy piwie, dla przyjemnosci, sporadycznie.

                          naprawde.
                          logika i czytanie ze zrozumieniem sie klania.
                          • kaja5 Re: wypiłam piwo i karmilam 07.08.13, 17:25
                            O matko, dziewczyno, rozumiem że jest gorąco ale opanuj się, weź trzy głębokie oddechy albo zimny prysznic bo śmiem pomyśleć, ze masz jakieś wyrzuty że wznosiłaś toast "na zdrowie" z matką karmiącą dziecko pod wpływem alkoholu.
                            • murwa.kac Re: wypiłam piwo i karmilam 07.08.13, 17:27
                              ehhhhhh
                              sciana.
                              gruby solidny beton big_grin

                              EOT jezeli o Ciebie chodzi.
                              • kaja5 Re: wypiłam piwo i karmilam 07.08.13, 17:30
                                Ja wymiękam przy tobie.
                                Chyba jednak te jedno piwko od czasu do czasu ci szkodzi big_grin
                    • murwa.kac Re: wypiłam piwo i karmilam 07.08.13, 17:34
                      kaja5 napisała:

                      Cytat Napisałam "były sytuacje" a nie "są"

                      placzesz sie w zeznaniach.
                      dzieci JUZ spia, a wiec czas terazniejszy.
                      a potem BYLY sytuacje czyli czas przeszly?

                      hmmmm, hmmmmm, hmmmmm
                      big_grin

                      CytatPotrafisz czytać ze zrozumieniem?

                      of kors.
                      ale Ty widze masz z tym kolosalny problem.
                      • kaja5 Re: wypiłam piwo i karmilam 07.08.13, 17:40
                        murwa.kac napisała:

                        > kaja5 napisała:
                        >
                        > Cytat Napisałam "były sytuacje" a nie "są"
                        >
                        > placzesz sie w zeznaniach.
                        > dzieci JUZ spia, a wiec czas terazniejszy.
                        > a potem BYLY sytuacje czyli czas przeszly?
                        >
                        > hmmmm, hmmmmm, hmmmmm
                        > big_grin


                        Ależ ty musiałaś analizować moją wypowiedź pod każdym względem, nawet stylistycznym.
                        "Dzieci już spały" - lepiej? Pisząc szybko człowiek nie zastanawia się nad takimi drobnymi błędami. Dla mnie takie literówki/przejęzyczenia są niezauważalne, nie sprawdzam po 100 razy tego co napisałam by było pod każdym względem pięknie - to nie szkoła, to nie wypracowanie. A ty potrzebowałaś trochę czasu by zauważyć tego drobnego byczka. Teraz każdą moją wypowiedź będziesz analizować, poszperaj trochę po innych wątkach a nóż trafisz jeszcze na jakąś złą stylistykę.
                        Widzę, ze się mocno wkręciłaś. To jest dla mnie bardzo zabawne big_grin te twoje rozemocjonowanie tematem.
            • 1matka-polka Re: wypiłam piwo i karmilam 08.08.13, 09:44
              Chciałabyś, żeby tak było. Masz syndrom ściśniętej d..y, bo na siłę cie na nocnik sadzali. Typ autorytarny, wychowywany przemocą, teraz pilnuje innych, żeby się z szeregu nie wychylali, urocze.
              • nini6 Re: wypiłam piwo i karmilam 08.08.13, 09:59
                1matka-polka napisała:

                > Chciałabyś, żeby tak było. Masz syndrom ściśniętej d..y, bo na siłę cie na nocn
                > ik sadzali. Typ autorytarny, wychowywany przemocą, teraz pilnuje innych, żeby s
                > ię z szeregu nie wychylali, urocze.

                Uroczę smile Czy ja to mogę na sygnaturkę...?
                • 1matka-polka Re: wypiłam piwo i karmilam 08.08.13, 12:16
                  Ależ oczywiście.
    • illegal.alien Re: wypiłam piwo i karmilam 07.08.13, 12:47
      Daj spokoj. Taka ilosc alkoholu dziecku nie zaszkodzi - w mleku jest tyle alkoholu, ile we krwi mamy. Czyli zeby dziecko sie Twoim mlekiem upilo, to musialabys byc nastukana jak messerschmitt i to przez dlugi okres czasu.
      Na Twoim miejscu raczej bym sie przejela czyms innym - tym, ze jestes tak zmeczona, ze padasz, a jako rozluznienie siegasz po alkohol - to jest szkodliwe, ale dla Ciebie.
      Nie masz kogos, kto moglby Cie odciazyc? Jaka jest sytuacja z ojcem dzieci?
      Uzywasz chusty?
      • z.la Re: wypiłam piwo i karmilam 07.08.13, 12:52
        Ojciec dzieci zajmuje sie starszym (5 lat) dla ktorego ja kompletnie nie mam juz czasu. W upalne dni co godzine maly chce byc przy piersi.
        Wiem, ze to minie, najgorsze sa poczatki ale chwile zwatpienia i slabosci przychodza .
        I w zyciu nie wypilabym kilka piw jeden po drugim czy calej butelkiwina po jednej lampce jak to u niektorych kobiet sie zdarza. Rozumiem ze sa patologie ale ja do nich nie naleze.
        Chusty nie uzywam, nie wyobrazam sobie takie obciazenia. Moje dziecko jak na 6 tygodni jest duze, wazy 6 kg. Wystarczy ze go nosze do odbicia kilka minut i rece mi cierpna.
        Dzieki wam za odp. jestescie super matki, znacie sie na rzeczy. smile
        • amy.28 Re: wypiłam piwo i karmilam 07.08.13, 14:19
          chusta do zbawienie dla rąk. nosiłam i 15 kilowe dziecko i było super, zero zmęczenia, cały ciężar idzie na plecy. z 8 kilogramowym to mogłam 3 godziny chodzić i było bez problemu a nosićna rękach to bym była w stanie może z 10 minut. nie odczuwasz tego jak na rękach a dziecko jest otoczone materiałem, ciężar rozłożony , do tego dziecko jest bujane, wtulone, od bliskości się uspokaja .

          poczytaj o chustach. nie ma lepszego wynalazku. poczytaj, poodlądaj filmiki i szybko dostrzeżesz, że to jest zbawienie dla mamy. i dla dziecka. trochę tak jakbyś miała nieść w ręce 8 kilogramową siatę albo ubrać 8 kilogramowy plecak. od siaty urwie ci się ręka, plecaka nie pczujesz nawet. tak samo jest z chustą.

          • illegal.alien Re: wypiłam piwo i karmilam 07.08.13, 14:41
            Otoz to.
            Moja corka w okresie upalow byla juz wieksza (jest grudniowa), ale nosilam ja duzo i bardzo duzo big_grin (nie tylko w upaly - w ogole, w calym jej zyciu smile, nosze do tej pory sporadycznie, a ma ponad dwa i pol roku i ponad 15 kilo). Po pierwsze nagle masz wolne rece, a po drugie moje doswiadczenie mi mowi, ze dziecko noszone w chuscie nie domaga sie piersi tak czesto - bo nie domaga sie jej 'bliskosciowo', a tylko 'jedzeniowo' lub 'napojowo' - bliskosc ma zapewniona przez noszenie w chuscie. Moze w upaly nie zadziala to az tak, bo rzeczywiscie dziecku ma prawo chciec sie pic, ale zawsze warto sprobowac moim zdaniem.
    • siven1987 Re: wypiłam piwo i karmilam 07.08.13, 14:20
      Każdy miewa chwile słabości. Byle nie było ich za duzo. Dziecku nic nie bedzie. Musiałabys byc w sztok pijana zeby i maluch byl.
    • chocolatemonster Re: wypiłam piwo i karmilam 07.08.13, 19:17
      Ja w sobotę wypiłam pół małej szklanki guinnessa z sokiem z czarnej porzeczki. Według lokalnej legendy guinness jest bardzo pożywny i zawiera (między innymi) żelazo. Ponoć w Ire niewielka ilość tego trunku zalecana jest karmiącym i ciężarnym(!). Młoda ma 9 mcy i to były moje pierwsze % od dwóch lat. Jakoś nie czuję się,kurka,jak patologiasmile
      Moja L. dopiero teraz w miarę nieźle śpi w dzień,do 6 mcy spała tylko przy piersi i najczęściej po 10,15 minut. Podziwiam Cię ,że i tak super dajesz radę. Ja mam tylko L (pracuję) i jestem padnięta. Potrzebny Ci odpoczynek i chwila dla siebie.Jest ktoś ,kto może pomóc? Trzymaj się i nie biczuj się już o to piwo (które pewnie wypociłaś,wysikałaś i paszło won).
    • neffi79 Re: wypiłam piwo i karmilam 08.08.13, 12:36
      Dla wszystkich łojących matek:
      www.rupissed.com/
      www.autocentrum.pl/piles-nie-jedz/wirtualny-alkomat/
      I jeszcze straszna rzecz, pani ekspert POPIERA picie alkoholu:
      "Jeśli chodzi o alkohol to można zastosować kalkulatory, których w
      Internecie jest bez liku - warto pamiętać, ze poziom alkoholu najpierw bardzo powoli wzrasta) dochodzi do maksimum i potem wolno opada czyli najbezpieczniej jest nakarmić dziecko albo tuż przed wypiciem lampki wina albo tuż po jej wypiciu, a potem dobrze jest zrobić przerwę (nie pisze jaką bo to będzie zależało od wielkości lampki i masy ciała mamy).[...]
      pozdrawiam monika staszewska "

      Straszne prawda?
      • murwa.kac Re: wypiłam piwo i karmilam 08.08.13, 12:38
        dlaczego straszne?

        madrze kobieta gada.
        • neffi79 Re: wypiłam piwo i karmilam 08.08.13, 12:39
          może słabo zaznaczyłam mój przesmiewczy ton a słowo straszne powinnam wziąć w cudzysłówsmile
          oczywiście, ze mądrze.
          • neffi79 Re: wypiłam piwo i karmilam 08.08.13, 12:41
            zapewne straszne będzie to dla jednej z towarzyszek, która wczoraj twierdziła, że patologia zaczyna się od lampki wina.
            • kaja5 Re: wypiłam piwo i karmilam 08.08.13, 14:24
              neffi79 napisał(a):

              > zapewne straszne będzie to dla jednej z towarzyszek, która wczoraj twierdziła,
              > że patologia zaczyna się od lampki wina.

              Nigdzie tak nie napisałam.
              Uważam po prostu że nie każdy potrafi zachować umiar i są kobiety które poprzestaną na lampce wina a są i takie które zaczynają od lampki wina. Możecie mieć swoje zdanie na ten temat, ja mam inne i go nie zmienie, nie przekonacie mnie w tej kwestii.

              neffi79 napisał(a):
              zapewne straszne będzie to dla jednej z towarzyszek

              Co ma być dla mnie straszne?
              Artykuł? Mogłabym tu przytoczyć wiele innych, ciekawszych, które na pewno dałyby Wam dużo do myślenia. Nie mam jednak możliwości wklejenia tych artykułów bo mi się włącza jakaś blokada (wykryto spam?) gdy chcę to zrobić. Może murwa.kac mi to po prostu blokuje, tak jak wątki innych kobiet które mają odmienne od niej zdanie. O dziwo moich wypowiedzi nie pokasowała. Szkoda tylko że inne kobiety nie mogą swobodnie wypowiadać swojego zdania sad
              murawa.kac. myśli że jest moderatorem to wszystko jej wolno, że to jej forum i ona tu rządzi. Ale tak nie jest, to jest forum ogólnodostępne i kasowanie wypowiedzi innej forumowiczki tylko dlatego że ma odmienne zdanie jest bardzo nie w porządku. sad
              • illegal.alien Re: wypiłam piwo i karmilam 08.08.13, 14:45
                O, duzo czasu minelo, zanim doszlas do tego koronnego argumentu o cenzurze.
              • neffi79 Re: wypiłam piwo i karmilam 08.08.13, 14:46
                kaja5 napisała:


                > Uważam po prostu że nie każdy potrafi zachować umiar i są kobiety które poprzes
                > taną na lampce wina a są i takie które zaczynają od lampki wina. Możecie mieć s
                > woje zdanie na ten temat, ja mam inne i go nie zmienie, nie przekonacie mnie w
                > tej kwestii.

                Ok kaja, masz swoje zdanie, pracujesz w specyficznym środowisku więc rozumiem. Wczoraj pisałaś co innego, że od jednej lampki się zaczyna. ZAWSZE. No a dziś się na szczęscie poprawiłaś. W końcu doszłaś do wniosku, ze NIEKTÓRE kobiety tak właśnie zaczynają.


                > Co ma być dla mnie straszne?
                > Artykuł? Mogłabym tu przytoczyć wiele innych, ciekawszych, które na pewno dałyb
                > y Wam dużo do myślenia. Nie mam jednak możliwości wklejenia tych artykułów bo m
                > i się włącza jakaś blokada (wykryto spam?) gdy chcę to zrobić.
                Uspokój się, my wiemy co się dzieje, słyszymy, czytamy, oglądamy... Może za bardzo angazujesz się emocjonalnie w swoją pracę, pewnie długo nie pracujesz w tym zawodzie stąd takie zaaferowanie.
                My nie takie głupie jak nas oceniasz. Autorce wątku zdarzyło się jednorazowo chlapnąć browar, czego strasznie żałuje i pewnie nie powtórzy (stąd jej post w przerażonym tonie); i naprawdę wątpię żeby któraś z nas pijała codziennie alkohol przy dziecku. Z tego co tu na szybko wyczytałam pijamy wieczorem, gdzie do karmienia jest kilka-kilkanaście godzin, z mężem, RAZ KIEDYŚ, znikomą ilość. trochę Ci współczuję, że się tak zafiksowałaś ale OK, pracujesz w trudnym środowisku. Rozumiem.
                • kaja5 Re: wypiłam piwo i karmilam 08.08.13, 15:05
                  neffi79 napisał(a):

                  > Ok kaja, masz swoje zdanie, pracujesz w specyficznym środowisku więc rozumie
                  > m. Wczoraj pisałaś co innego, że od jednej lampki się zaczyna. ZAWSZE. No a dzi
                  > ś się na szczęscie poprawiłaś. W końcu doszłaś do wniosku, ze NIEKTÓRE kobiety
                  > tak właśnie zaczynają.


                  Jeżeli napisałam ZAWSZE (już mi się nie chce znowu wertować i sprawdzać, ale mogłam tak napisać) to chyba z rozpędu. Oczywiście, że nie zawsze. Ale czasem tak się zdarza i ja jestem rzeczywiście przeczulona (takie zboczenie zawodowe wink Ja wiem, ze są normalne rodziny, normalne matki, które wiedzą co to umiar i rozsądek.
                  pozdrawiam smile
                  • murwa.kac Re: wypiłam piwo i karmilam 08.08.13, 15:07
                    taaaaaaa, z rozpedu big_grin

                    z dziesiec postow wczoraj natrzaskanych, zeby mnie przekonac, ze ZAWSZE, a teraz z rozpedu.

                    lol
                    • kaja5 murwa.kac 08.08.13, 16:12
                      murwa.kac napisała:

                      > taaaaaaa, z rozpedu big_grin
                      >
                      > z dziesiec postow wczoraj natrzaskanych, zeby mnie przekonac, ze ZAWSZE, a tera
                      > z z rozpedu.

                      Przejrzałam wczorajsze wypowiedzi i nigdzie nie napisałam, że ZAWSZE.
                      Więc nie napisałam tego nawet z rozpędu.
                • anjaka1983 Re: wypiłam piwo i karmilam 08.08.13, 15:08
                  ale to prawda, że ZAWSZE zaczyna się od jednej lampki, tylko nie u każdego jest ciąg dalszy wink znowu się wszystkie strasznie zacietrzewiłyście, nie szkoda Wam energii w ten upał?.. przecież ta dyskusja do niczego nie prowadzi. wiadomo, niewielka ilość alkoholu w odpowiednim momencie nikomu nie zaszkodzi, to jest fakt. rozumna i odpowiedzialna matka na pewno jest w stanie rozsądnie to rozplanować. nierozumne i nieodpowiedzialne matki robia w tej chwili co innego, a nie siedzą na forum Niemowlę, więc tę opcję możemy pominąć.
                  a ja akurat na razie zupełnie odstawiłam, po pierwsze nadal mam ekonomicznie słabą głowę i nic nigdy nie wiadomo, po drugie z moim szczęściem nawet jakbym wypila przed nocną przerwą w karmieniu, to młody akurat tej nocy obudziłby się 17 razy, a po trzecie od wina i piwa wolę słodkie drinki, a z tym lepiej w ogole poczekać smile
                  • neffi79 Re: wypiłam piwo i karmilam 08.08.13, 15:13
                    no więc może zostawmy ten temat. chyba wszystko zostało napisane.
                    a tak poza tym wszystkim
                    jak byłam na weselu z moim wówczas 4 tygodniowym krzyczącym noworodkiem dostałam dobrą radę od CIOCI pielęgniarki:
                    chlapnij se 50-tkę to będzie lepiej spaćbig_grin
                    • anjaka1983 Re: wypiłam piwo i karmilam 08.08.13, 15:17
                      a to to już do wątku 'usypianie' tongue_out
                      • neffi79 Re: wypiłam piwo i karmilam 08.08.13, 15:26
                        wink
              • 1matka-polka Re: wypiłam piwo i karmilam 08.08.13, 14:49
                Do tego elementy paranoidalne, lol.
              • ma.mma.mia Re: wypiłam piwo i karmilam 08.08.13, 17:15
                Aż bojno pisać bo zaraz pewnie kopa znowu dostanę jak z rana. Szkoda, że moderator ma wyłączność. Zgłosiłam to do administracji, mam nadzieję, że jakieś wnioski zostaną wyciągnięte. Mnie usunięto bo obraziłam "nietykalną" a wg "nich" zaatakowałam personalnie. Przeprosiłam. Ale zdania i tego co napisalam nie zmienię. Tak to jest jak się kończą argumenty to najlepiej wywalić wink Ale Pani kaja5 nadepła na odcisk i lawina ruszyła.
          • murwa.kac Re: wypiłam piwo i karmilam 08.08.13, 12:44
            ufffff, bo juz myslalam, ze Tobie tez kij miedzy posladki wszedl wink
            • neffi79 Re: wypiłam piwo i karmilam 08.08.13, 12:45
              no co Tybig_grin
    • bere.nikaa Re: wypiłam piwo i karmilam 10.08.13, 22:30
      Karmię piersią=nie piję, takie jest moje zdanie. Uderzył mnie fakt, że autorka wprost napisała, że wypiła to piwo nie dla smaku, dla zaspokojenia pragnienia, tylko, żeby przez chwile było bezproblemowo, miło. Jeśli ktoś pisze, że alkohol (obojętnie w jakiej ilości, bo dla niektórych może to być jedno, a dla innych 5 piw) go rozluźnia, robi się miło i bezproblemowo, to wg mnie jest już to w pewien sposób odurzenie. W żadnym wypadku nie pozwoliłabym, aby moim dzieckiem opiekowała się osobą odurzona czymkolwiek. Więc abstrahując już od ilości alkoholu w mleku, uważam, że to nie było ok. I gratuluje Paniom, życzącym "na zdrowie".
    • ichi51e2 Re: wypiłam piwo i karmilam 12.08.13, 20:25
      Bwa ha ha ha ha ha~~~~~~ zajebisty watek. Domyslam sie ze kefiru tez autorka nie pije? Niektore matki to sie spinaja....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka