Dodaj do ulubionych

TATA NA SPACERZE

10.08.04, 10:07
Dziewczyny może to głupie ale pomożcie, jestem w 34tc, mam zamiar karmić
piersią.Tak sobie myślę, co zrobić gdy tata dziecka pojdzie na spacer a
dziecko bedzie glodne??? Jak go nakarmic? Mnie nie ma, cyca nie ma?
Pomyślalam o butelce z moim śćiągnietym mlekiem, ale slyszalam ze jak
dziecko "skosztuje smoczka" to juz pozniej nie chce ssac cyca.
Przeciez ja tez czasem chcialabym wyskoczyc do sklepu na dluzej, dziecko z
babacia, glodne, a mnie nie ma.
Co w takich sytuacjach robic????
dziekuje za rady!
Obserwuj wątek
    • katryn Re: TATA NA SPACERZE 10.08.04, 10:25
      Zostawic butelke. Jak bedziesz karmic butla co jakis czas, dziecko na pewno nie
      odzwyczi sie od cyca.
      • diara Re: TATA NA SPACERZE 10.08.04, 10:31
        ja bym Ci radziła butle z szerokim smoczkiem typu avent. Sa zblizone do piersi.
        Jak bedzie dostawac butle sporadycznie nie powinno sie odzwyczaić od piersi, a
        Ty bedziesz miała troche czasu dla siebie.
    • margarettka Re: TATA NA SPACERZE 10.08.04, 10:31
      Moj synek od poczatku dostaje raz na jakis czas butelke z moim mlekiem ze
      wzgledu wlasnie na moje wyjscia kiedy zostaje z babcia itd Mimo to piers ssie
      bardzo chetnie i sie nie odzwyczail. Teraz co wieczor wypija kleik ryzowy na
      moim mleku z butelki. Lepiej od czasu do czasu sprobowac dac butelke, bo potem
      sa problemy, bo dziecko nie potrafi z niej pic, a czasem by sie przydalo.
      Co do spacerow, to moj maz zwykle wychodzi z malym po karmieniu, wiec nie ma
      problemu. Ignas teraz to juz je co 3-4 h a jak byl malutki to ok 2 wytrzymywal,
      wiec nie bylo o co sie martwic. No ale jak tatus chce na jis dluuugi spacer sie
      z dzieckiem wybrac, to mozna go zaopatrzyc w butelke z mleczkiem.
    • mamaady Re: TATA NA SPACERZE 10.08.04, 10:40
      po prostu będziesz wysyłać tatę na spacer z dzieckiem po karmieniu, sama
      sprawdzisz, ile dziecko wytrzyma bez cycusia. Moja córa na początku tak z
      godzinkę, może półtora spokojnie przesypiała w wózku, a potem trzeba było
      pokarmić.Teraz może spacerować nawet trzy-cztery godziny(ma cztery miesiące bez
      dwóch dni). Nie polecałabym zabierania butelki na spacer, dlatego,że odruch
      ssania dziecko najlepiej zaspokaja przy piersi, jeżeli malutkie będzie ssało
      smoczek, może zbyt szybko się do niego przyzwyczaić, a wtedy będziesz musiała
      odciągać pokarm i podawać go butelką. Jeżeli już musiałabyś podawać mleko to
      podaawaj łyżeczką, moja córka bardzo dobrze z niej jadła od samego początku.
      pa
    • elgosia Re: TATA NA SPACERZE 10.08.04, 15:26
      Nie wiem, skąd ta teoria o zaburzeniu odruchu ssania. Całe pokolenia dawały
      dzieciom butlę, np z sokiem lub kleikiem na noc i nic to nie zaszkodziło ssaniu
      piersi. Ja musiałam dokarmiać, łyżeczka była koszmarem, zwłaszcza jak porcje
      wzrosły do 60 i więcej ml, przerzuciłam się więc na butle i tak karmiłam ponad
      8 miesięcy. Za każdym razem pierś + butla. Jeden spacer więc na pewno nie
      zaszkodzi.
      • asiulek7 Re: TATA NA SPACERZE 11.08.04, 08:40
        Moja córcia od 2 m-ca dopajana była herbatką, od 4 m-ca mlekiem modyfikowanym.
        Wcale nie przeszkadzało jej to w jedzeniu mojego mleczka. Moje koleżanki mają
        podobne doświadczenia.
        Pozdrawiam

        Asia i Paulinka (17.10.03)
        • anka1 Re: TATA NA SPACERZE 11.08.04, 08:53
          moj Synus ssal piers i pil z butli rownie chetnie. aby dostac jesc a z czego to
          bylo Mu wszystko jedno smile
    • wana Re: TATA NA SPACERZE 11.08.04, 10:26
      Brać dziecko ze sobą wink
      Nie martw się na zapas, wszystko samo Ci się ułoży, zobaczysz. Poznasz rytm
      dnia dziecka, pory głodu i tak się do niego dostosujesz, że oboje będziecie
      zadowoleni, każda matka to potrafi wink
      Ja osobiście nigdy żadnemu z moich dzieci nie podawałam butelki ze smoczkiem -
      albo brałam dzieci wszędzie ze sobą, albo zostawiałam najedzone. Potem, jak
      miały ok. 6 miesięcy zaczęłam przyzwyczajać do kubeczka z dzióbkiem. Teraz
      wróciłam do pracy i mój synek (7 miesięcy) jest właśnie z tatusiem - o 13.00
      moi panowie przyjeżdżają do mnie na karmienie, a w przerwach są zupki, papki,
      soczki, itp.
      Rozumiem, że pytasz o zupełnego malucha - uważam, że z zupełnym maluchem
      najlepiej się nie rozstawać - ja włąśnie tak robiłam przez prawie trzy
      miesiące, uwierz - nie by lam uwiązana w domu wink)), a potem dzieciaczek jest
      na tyle duży, że zniesie nieco dłuższe rozstanie.
      Powodzenia
      wana i Julenio
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka