Dodaj do ulubionych

No to mamy problem :(

14.10.14, 09:51
Zwykle tylko podczytuję to forum i znalazłam tutaj wiele praktycznych rad, ale takiego tematu jak mój nie mogę znaleźć, więc zakładam nowy wątek. Mam nadzieję, że ktoś coś poradzi, bo ja już nie wiem, co robić sad
Jestem mamą 10-miesięczniaka. Za tydzień wracam do pracy, a moje dziecko nie chce jeść prawie niczego poza piersią. Próbuję przestawić go na karmienie tylko nocne i wieczorno -poranne, żeby w ciągu dnia miał taką przerwę, jak będzie miał gdy wrócę do pracy, czyli jakieś 9 godzin. Daję mu dużo nabiału, obiadki, deserki - wszystkim pluje. Raz na ruski rok spróbuje 2-3 łyżeczki albo coś do rączki,a potem znów dopomina się mleka. Przeczytałam na tym forum, żeby wprowadzić zasadę - jest mama, jest pierś, nie ma mamy - nie ma piersi - i dooopa sad Opiekuknka przychodzi od 2 tygodni, a ja wychodzę na coraz dłuższe okresy czasu, wczoraj było to 7 godzin. Przez cały ten czas mały jęczy i woła mama am am, a jak wracam to szarpie mnie za bluzkę i od razu przysysa się na długo i je, je, je... Nie chce tknąć niczego od opiekunki, jedynie napije się wody. Dodam, że ona nie jest problemem, bo dotychczas byłyśmy w domu we dwie z synkiem i on jest w nią wpatrzony, bawi się, mama nie jest mu potrzebna, dopóki nie zachce piersi uncertain Dodam, że żadnego innego mleka mały nie tknie, więc bazujemy na karmieniu nocnym i nabiale w dzień. Zaczynam się poddawać, wczoraj zadzwoniłam sprawdzić, jak sobie radzą i słyszałam tylko płacz głodnego dziecka i "mama, mama", serce mi się kraje sad Żałuję, że tak długo karmiłam i że nie wprowadzałam mm wcześniej, teraz nie wiem, co mam robić sad Za tydzień wracam do pracy i co, dziecko ma nie jeść 9 godzin i przez cały ten czas płakać? Jak mam mu to zrobić???
Obserwuj wątek
    • gdmnn Re: No to mamy problem :( 14.10.14, 10:02
      Aha, odciąganie mleka mi nie wychodzi, na początku jeszcze jakoś szło, teraz polecą 2-3 krople i tyle, ani ręcznie ani laktatorem mi nie idzie. Słowem czarna rozpacz sad

    • carmelita81 Re: No to mamy problem :( 14.10.14, 11:55
      Może nie bezpośrednio ale znam taki przypadek - dziecko mojej przyjaciółki rówieśnik mojego był dokładnie takim samym przypadkiem jak Twój syn. Też tylko pierś żadnego mm normalnym jedzeniem pluło a przyjaciółka wracała do pracy. Ona zrobiła tak że najpierw wyeliminowała karmienia które przypadała na czas jej pobytu w pracy - dziecko przez długi czas w zasadzie przez te 8 godzin nic nie jasdło a potem po jej powrocie wisiało na piersi. Po jakich 2 miesiącach takiego trybu dziecie zaczęło po,trochu jeść. Najpierw ulubione rzeczy teraz ( po całkowitym odstawieniu) je prawie wszystko. W sumie chyba poprostu "zrozumiało"że mamy nie ma piersi nie ma a jeść sie chce.
      Chyba musisz przerzekać ten okres ale nie chce się mądrzyć bo z moim dziecięciem akurat tego problemu nie przerabiałam.
    • klubgogo Re: No to mamy problem :( 14.10.14, 17:56
      W tej sytuacji odstawiłabym od piersi całkowicie, dziecko zacznie jeść normalnie.
    • murwa.kac Re: No to mamy problem :( 15.10.14, 06:38
      spokojnie.

      nie bedzie plakac, nie bedzie nie jesc przez 9 godzin.
      nie ma co zalowac dlugiego karmienia. bo dla dziecka mama = mleko. mamy nie ma, mleka nie ma. i wtedy tak duze dziecko zje co poda tata, opiekunka, babcia czy kto tam z nim zostaje.

      tydzien czasu to za malo na sensowne redukowanie pokarmu, nawet nie tylko ze wzgledu na dziecko, ale tez na Ciebie. piersi Ci rozsadzi przy pierwszym dniu!
      koniecznie wez ze soba jakis laktator do pracy, bo gwarantuje Ci, ze nie wysiedzisz calego dnia.

      poki masz jeszcze te pare dni - zostaw dziecko z kims i sama wyjdz na kilka godzin.
      po nieobecnosci tyle czasu musisz sie tez nastawic, ze dziecko bedzie chcialo nadrabiac wieczorem i w nocy, wiec bedzie do Ciebie caly ten czas przyklejone.

      jezeli nie chcesz, nie podolasz - zacznij powoli odstawiac (nie gwaltownie z dnia na dzien)
      jest watek na niemowlaku o odstawianiu z poradami, poszukaj.
      • murwa.kac Re: No to mamy problem :( 15.10.14, 06:40
        a ha, bo ucieklo mi zdanie.

        daj tez dziecku troche czasu na wdrozenie sie z tym, ze mamy nie ma.
        pokombinujcie z roznym jedzeniem, moze nabial mu akurat nie podchodzi.
        warzywa, owoce, kasze pelnego przemialu. zrobione wszystko na tysiac sposobow.
      • 00zuza00 Re: No to mamy problem :( 15.10.14, 12:34
        Murwa.kac, z całym szacunkiem do Twojej wiedzy, bo sama nie raz korzystałam z Twoich wskazówek - ale mam wrażenie , że teraz odpowiadasz na zasadzie kopiuj+wklej. Przeczytaj jeszcze raz post autorki. Piszesz, że dziecko nie będzie płakać, będzie jeść co innego - ale jak widać w tym przypadku jest inaczej i to już od dwóch tygodni. Najwyraźniej jej dziecko nie rozumie zasady "jest mama, jest mleko(...)" , dziewczyna pisze przecież, że stosuje się do rad podobnych do tych, jakie dajesz i klapa.

        Autorko - przykro czytać, to co piszesz, żal mi Ciebie i Twojego dziecka sad Nie wiem co poradzić, u nas też było trochę marudzenia, ale generalnie mały dał się łatwo przestawić, mimo że początkowo odrzucał i mm i butelkę, i kubek. Teraz jest z babcią i jak mnie nie ma to je co innego i nie marudzi, ale Twoja sytuacja faktycznie nie do pozazdroszczenia sad Może spróbuj podczas karmienia co jakiś czas podstawiać mm, oszukiwać, żeby załapał smak i skojarzył z Tobą?
    • aamarzena Re: No to mamy problem :( 15.10.14, 13:01
      A do tej pory jak było? Jadł już coś poza piersią bez "zapijania" maminym mleczkiem? Czy w zasadzie od początku rozszerzania diety nic nie je?
      W pracy przysługuje ci godzinna przerwa na karmienie. Możesz ją wykorzystać przed, po lub w trakcie dnia pracy. W razie czego będziesz wychodziła w środku dnia nakarmić malucha.
      jak wygląda karmienie? Maluch siada z wami do stołu czy jest karmiony o innej porze? Dostaje to co wy (oczywiście odpowiednio do wieku) czy ma co innego? Jest coś, chociaż jedna, dwie rzeczy, które maluch lubi, chętnie je? Choćby chleb z masłem?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka