jlena
18.10.14, 11:17
Witajcie,
potrzebuję pomocy - moja 3-miesięczna córka w ciągu dnia śpi tylko na rękach (moich lub taty). Dziecko usypiamy na rękach (inaczej nie umie zasnąć), a każda próba odłożenia, czy to do łóżeczka, naszego łóżka, na sofę czy do wózka, kończy się momentalnym otwarciem oczu przy zetknięciu z materacem. Po tym następuje płacz lub przeciąganie się, jakby już się wyspała (a tak nie jest, bo po krótkim czasie znów ziewa) i odmowa dalszego leżenia. Trzymana na rękach potrafi spać nawet do 3h.
Próbujemy ją odkładać, włączając uspokajające dźwięki (biały szum, bicie serca itp.), ale bez skutku. Przyznaję, że brakuje nam konsekwencji i po prostu bierzemy małą, która śpi na nas, dla świętego spokoju, ale przede wszystkim dlatego, że w ten sposób chwyci trochę tak potrzebnego snu. Ale przecież na dłuższą metę nie da się tak funkcjonować.
Co ciekawe z wieczornym zasypianiem nie ma większych problemów - zazwyczaj po kąpieli i jedzeniu chwilę lulamy i odkładamy do łóżeczka, często gdy córka jeszcze nie śpi. Czasem woła nas jeszcze ze 2-3 razy, gdy wypadnie jej smoczek, ale potem sama zasypia.
Dodam, że ma również problem ze spaniem w wózku na spacerach.
Czy istnieje jakiś sposób, by nauczyć dziecko spania 'nie na rękach'? Czy macie jakieś sprawdzone metody czy po prostu mój przypadek taki jest i już? Znajome mamy, a także pediatra radzą odkładać i przeczekać płacz... Nie jestem jednak przekonana do takiego sposobu, tym bardziej że mała potrafi nieźle krzyczeć.
Będę wdzięczna za rady.