Dodaj do ulubionych

Nieodkładalne niemowlę

18.10.14, 11:17
Witajcie,
potrzebuję pomocy - moja 3-miesięczna córka w ciągu dnia śpi tylko na rękach (moich lub taty). Dziecko usypiamy na rękach (inaczej nie umie zasnąć), a każda próba odłożenia, czy to do łóżeczka, naszego łóżka, na sofę czy do wózka, kończy się momentalnym otwarciem oczu przy zetknięciu z materacem. Po tym następuje płacz lub przeciąganie się, jakby już się wyspała (a tak nie jest, bo po krótkim czasie znów ziewa) i odmowa dalszego leżenia. Trzymana na rękach potrafi spać nawet do 3h.

Próbujemy ją odkładać, włączając uspokajające dźwięki (biały szum, bicie serca itp.), ale bez skutku. Przyznaję, że brakuje nam konsekwencji i po prostu bierzemy małą, która śpi na nas, dla świętego spokoju, ale przede wszystkim dlatego, że w ten sposób chwyci trochę tak potrzebnego snu. Ale przecież na dłuższą metę nie da się tak funkcjonować.

Co ciekawe z wieczornym zasypianiem nie ma większych problemów - zazwyczaj po kąpieli i jedzeniu chwilę lulamy i odkładamy do łóżeczka, często gdy córka jeszcze nie śpi. Czasem woła nas jeszcze ze 2-3 razy, gdy wypadnie jej smoczek, ale potem sama zasypia.
Dodam, że ma również problem ze spaniem w wózku na spacerach.

Czy istnieje jakiś sposób, by nauczyć dziecko spania 'nie na rękach'? Czy macie jakieś sprawdzone metody czy po prostu mój przypadek taki jest i już? Znajome mamy, a także pediatra radzą odkładać i przeczekać płacz... Nie jestem jednak przekonana do takiego sposobu, tym bardziej że mała potrafi nieźle krzyczeć.

Będę wdzięczna za rady.
Obserwuj wątek
    • murwa.kac Re: Nieodkładalne niemowlę 18.10.14, 11:23
      tak. mam sposob.
      przeczekac.

      tak malutkie dziecko potrzebuje bliskosci mamy i taty jak powietrza.
      do 18 tak spac nie bedzie i to mija.
    • stara-a-naiwna Re: Nieodkładalne niemowlę 18.10.14, 11:27
      po przeczekaniu (rada wyżej) - jeśli się jednak okaże, ze to wyuczone zasypianie
      odkładać do łóżeczka
      kilka(naście) razy się obudzi i potem zmęczona padnie
      (owszem będzie was to kosztowało mnóstwo nerwów - bo będzie rozdrażnienie z niewyspania i ryk, ale innego sposobu nie ma)
    • missgiggles Re: Nieodkładalne niemowlę 18.10.14, 14:16
      Mam taki sam egzemplarz i te same dylematy smile Moja córka śpi u mnie na rękach w dzień od czasu, jak miała jakieś 2-3 miesiące. Ja nie odkładałam, bo kosztowało mnie to za dużo nerwów i chciałam, żeby młodzież się wyspała. Mała ma teraz prawie 7 miesięcy. Od kilku tygodni jest maleńki postęp - uśpiona na rękach daje się odłożyć na sofę, ja siedzę obok (przeczytałam już w tym czasie prawie cały internet smile ). W wózku też nie śpi, za to w nosidełku i owszem. Sama jestem ciekawa, co to dalej z tym spaniem będzie smile
    • semi-dolce Re: Nieodkładalne niemowlę 18.10.14, 14:36
      Może chusta, ręce będą wolne.
    • nothing.at.all Re: Nieodkładalne niemowlę 18.10.14, 14:49
      Widoczn potrzebuje bliskości i Ciebie. Moja tez czasami śpi na rękach i czytam internet czy książkę w tym czasie.
    • mruwa9 Re: Nieodkładalne niemowlę 18.10.14, 16:30
      kupic chuste i nie odkladac.
      Nie walczyc.
    • illegal.alien Re: Nieodkładalne niemowlę 18.10.14, 16:48
      Miałam dokładnie taki sam egzemplarz. Od urodzenia do pol roku nie spał w dzien inaczej niz w chuscie lub na mojej klacie. Do tego wieczorne maratony jedzeniowe i starsza córka. Wiedziałam, ze cos jest nie tak, bo syn położony na płasko wył z dyskomfortu. Wszyscy mnie olewali, aż jedna lekarka posłuchała tego, co mówiłam, przepisała lekarstwo na refluks i od tej pory moj syn jest zupełnie innym dzieckiem.
      Ale ryk to nie był jedyny objaw.
      • tlenek.molibdenu Re: Nieodkładalne niemowlę 18.10.14, 21:41
        Napiszesz, jakie były inne objawy u Twojego synka? Moja córka to typowe high need baby z różnymi nadwrażliwościami, więc nieodkładalność mnie nie dziwi, ale zawsze zastanawiała mnie ta niechęć do przebywania w poziomie.
        • illegal.alien Re: Nieodkładalne niemowlę 18.10.14, 23:33
          Moj syn od urodzenia miał tak:
          - spanie w dzien tylko na mamie/tacie
          - wrzask po 10-15 minutach w wózku
          - wrzask po 10-15 minutach spania/lezenia
          - maratony jedzeniowe
          - domaganie sie mleka czesto a krótko
          - wiercenie sie przy piersi, ssanie, puszczanie, wrzask i tak w kółko.
          - za to w nocy jak zasnal, to spał jak człowiek, nawet do 4-5 godzin.
          - wyrywanie sie do jedzenia od bardzo wczesnego momentu (gdybym naprawde mu pozwoliła jesc wtedy, kiedy on sie stanowczo tego domagał, to zaczęłabym rozszerzać w wieku 4,5 miesiąca)
          - je od razu normalnie, nie ze zje pol łyżeczki i koniec - zarówno rzeczy łatwe do zdjedzenia, jak i takie, ktore musi przerzuc je w sporych ilościach.
          - oczywiscie ulewanie. Dopóki nie wiedziałam, o co chodzi, to lalo sie z niego jak z fontanny. Wiec był ciagle głodny. Najbardziej mu sie ulewalo, jak wypiłam za duzo mleka w dzien (a ja lubie mleko).

          Teraz jest na opremazolu. W dzien spi ciurkiem do 2 godzin (jak pierwszy raz to zrobił, to myslalam, ze jest chory), ulewa mu sie tylko, jak zje za duzo stałych pokarmów - troszkę go ograniczamy, wiec nie jest tak do końca BLW.
          Mozna go normalnie wsadzić do wózka i jechać na spacer - marudzić zaczyna dopiero, jak sie znudzi albo zgłodnieje. Minus jest taki, ze je mniej w dzien, wiec w nocy sie budzi częściej, ale tu w grę wchodzi rownież ząbkowanie.
          • tlenek.molibdenu Re: Nieodkładalne niemowlę 20.10.14, 12:46
            Dzięki! U nas to raczej nie to, bo córka nigdy nie ulewała i nie miałyśmy też raczej problemów z karmieniem. Ale może komuś zapali się lampka.
    • amiralka Re: Nieodkładalne niemowlę 18.10.14, 18:47
      Sama znasz odpowiedź. Lepiej żałować, że słuchasz siebie niż sąsiadek. Twoja córeczka potrzebuje Was w dzień, żeby się odprężyć, ewidentnie mówi Wam, że choć wieczorem może usnąć, to w dzień te wszystkie bodźce i aktywność własnego ciała ją przerastają. Śpi na Was, bo w ten sposób reguluje sobie rytm serca i oddechu. Jak odkładacie ją, to dla wrażliwego i niedojrzałego układu nerwowego sygnał, że nie jest tak bezpiecznie. Możesz ją prawdopodobnie uwarunkować na spanie w łóżeczku, zostawiając ją na wypłakanie się - nauczysz ją, że nie zawsze może na Was liczyć. Ona przeżyje ogromny stres, Ty też. A Ty, co gorsza nauczysz się być mniej wrażliwą na jej potrzeby.
      da się tak funkcjonować, mam tak od dwóch miesięcy z półroczniakiem. Ząbki i ciekawość świata = w dzień śpimy tylko na mamie. To jest też dla czas na mój odpoczynek, czytanie czy wspólną drzemkę. Albo spacer w chuście, ale wtedy mi szkoda czasu na wypoczynekwink I wiem, że to tylko etap.
    • nowamama2 Re: Nieodkładalne niemowlę 18.10.14, 20:15
      przytulanki z biciem serca. Mojej koleżance pomogło. U nas pomogło odkładanie dziecka ale przez chwile jeszcze trzymanie moich/taty rąk na jej ciele.
    • kangoorol Re: Nieodkładalne niemowlę 19.10.14, 04:46
      Duzo dzieci tak ma. Lepiej przeczekac, kupic dobry rozkladany fotel i spac z dzieckiem w tym czasie albo cos ogladac cicho nastawione. Mozesz tez probowac karmic na lezaco w duzym lozku, potem chwile kolo niej polezec, dobrze opatulic kocykiem, poobkladac poduszkami i wyjsc - ale tylko do momentu az zacznie sie rolowac, wtedy niski materac. Moja po kilku miesiacach totalnego nieodkladania dala sie czasem zostawic wlasnie na lozku.
      • fizmedka Re: Nieodkładalne niemowlę 19.10.14, 10:35
        Jak mi rece mdlaly to wpadlam na pomysl i wyscielilam lozeczko bluzka noszona dzien wczesniej. Polozylam mala i sie nie obudzila!!! Przez jakis czas skutkowalo. Jak dorosla i zorientowala sie, ze ten kawalek materialu to nie mama to znow wrocilismy do wspolnych drzemek.
      • bieniewicka Re: Nieodkładalne niemowlę 19.10.14, 10:55
        Zostawianie dziecka samemu sobie to barbarzyńskie metody, wyplakiwanie się prowadzi do utracenia więzi i zaufania, tak jak dziewczyny piszą tylko wprowadzi znieczulice, przeciez to zupełnie wbrew instynktowi mamy i taty. A spanie na Was to etap który minie. U nas też minął gdzies w okolicach 3,4 miesiąca. A jak nie minie, cóż, takie akurat potrzeby bliskości i ciepła ma Wasze dziecko, jest jeszcze bardzo bardzo malutkie. Dziwne jest to przekonanie zachodniego świata ze noworodek a potem niemowlę o niczym innym nie marzy to być położonym na płasko, w łóżeczku najlepiej samo w oddzielnym pokoju wink Trochę cierpliwości, mówimy o istotce która jeszcze nie odkryła ze ma stopy wink Mój babel za chwile 5 miesięcy po etapie raczek (kto wie moze wróci) zasypia ze mną w łóżku: piers, smoczek i gładzenie, przytulanie albo trzymanie na niej dłoni (noworodki a potem niemowlęta bardzo lubią czuć na sobie lekki ciężar, uspokaja je to). Kreci się, majta, pomarudzi i w końcu zasypia. Czasami trwa to 5min, czasami 35min, średnio jakos 15-20min. No ale u nas podstawa to wychwycenie momentu gdy robi się spiaca, jeszcze nie mamy wykrystalizowanych stałych por drzemek.

        A poza tym macie ogromne szczęście ze sama chce zasypiać wieczorami, moje dziecko nigdy tak nie mialo big_grin
        • bieniewicka Re: Nieodkładalne niemowlę 19.10.14, 11:15
          I tylko jeszcze zacytuje mojego męża, który na zdziwienie i zmartwienie swoich rodziców faktem ze malutka nie śpi sama w łóżeczku odpowiedział: człowiek jako jedyny ssak na tej ziemii wyrzuca na czas snu swoje bezbronne młode z gniazda i oczekuje ze samo zasnie i będzie jeszcze zadowolone i wypoczęte.

          Przez setki tysięcy lat ludzie dawali swoim niemowlętom bliskość i ciepło chustujac, karmiąc piersią i wspólnie śpiąc. A to owocowało poczuciem bezpieczeństwa, które jest najlepszym budulcem samodzielności i pewności siebie. Świat się zmienił, ale ludzka biologia i fizjologia nie (skads się biorą chociażby odruchy z którymi rodzą się bobasy jak odruch moro czy fakt ze noworodek nie tylko scisnie podany palec ale podobnie będzie chciala reagować jego stopa). Instynkty i impulsy to jest jedyne co zna taki maluszek i nie należy mieć wobec niego oczekiwań jakie ma się wobec kilkulatka. Na to przyjdzie czas smile
          • fizmedka Re: Nieodkładalne niemowlę 19.10.14, 11:33
            Chapeau bas!
          • nothing.at.all Re: Nieodkładalne niemowlę 19.10.14, 13:20
            Brawo dla tej panismile.
    • jlena Re: Nieodkładalne niemowlę 19.10.14, 17:29
      Widzę, że nie pozostaje mi nic innego, jak zaakceptować obecny stan rzeczy, tłumacząc sobie, że to pewnie jedyny czas, kiedy dziecko chce być tak blisko rodziców smile Dam może jeszcze szansę podanym przez Was sposobom, choć już parę razy zdarzyło mi się leżeć z małą i cichaczem wstawać i wychodzić z pokoju. Wyobraźcie sobie, że raz obudziło ją "skrzypienie" moich kości (choć tak stara jeszcze nie jestem, hehe), a raz burczenie w brzuchu... Ale przeważnie skubana od razu czuje brak oparcia w mojej postaci i się wybudza.

      Dziś odniosłam jednak mały sukces - 40 minut snu we własnym łóżeczku! Odłożyłam małą jak jeszcze była aktywna, włączyłam ulubioną melodyjkę w karuzeli, a gdy zaczęła marudzić na spanie, włączyłam suszarkę. Od razu zaczęły zamykać się jej oczy, wydawało się, że zasypia, ale w ciągu jakiś 2 minut kilka razy otworzyła oczy (jakby coś ją nagle wybudzało, ale bez konkretnej przyczyny w postaci np. dźwięku). Na szczęście po kilku kolejnych minutach zasnęła, a ja mogłam spokojnie zjeść obiad. Ciekawe, czy da się to powtórzyć.

      Interesująca jest kwestia związana z refluksem i my również mieliśmy podejrzenie, jednak USG wykonane jakieś 2 m-ce temu wykluczyło taką ewentualność.

      Myślę, żeby spróbować nosidła, choć mała również nie jest zwolenniczką długiego noszenia w pionie. W każdym bądź razie będziemy próbować i zobaczymy smile
      • bieniewicka Re: Nieodkładalne niemowlę 19.10.14, 19:11
        Są dzieci które mrugnięcie powieka zbudzi wink je juz słyszałam ze powinnam była przyzwyczaić swoje dziecko do spania we względnym hałasie, tylko ze tak jak osoby dorosłe tak i niemowlęta maja różne potrzeby. Moja miała silny odruch moro i to jej długo przeszkadzało, budzily ja przerozne dźwięki, skrzypniecia lozka itp. Taki typ. Trzeba dostosowac metody. Czy próbowaliście spowijania albo woombie? Ja nie, ale znam wiele zwolenniczek.


        Czy karmisz piersią? Jeśli tak to gorąco polecam na czas drzemek kładzenie malucha do Waszego dużego łóżka, zawsze można szybko utulic i podtankowac bobasa bez ingerencji w jego pozycje wink
        • kremka2014 Re: Nieodkładalne niemowlę 19.10.14, 20:18
          No sprawdź ten refluks! Może to to? Moj tak się zachowywał przez pierwsze 3 tygodnie życia. Powoli zmieniało się
          to. Największy postep, gdy zaczelam klasc na boczku. Moj ma lekki refluks,ulewa. A Twoja córka? Ulewa?
          • stysia1987 Re: Nieodkładalne niemowlę 20.10.14, 06:17
            Moja Ewcia była dokładnie taka sama! Teraz ma 3, 5 miesiąca i jest trochę lepiej. U nas pomogło wspolne leżenie i przytulanie. Jak zasypiala to ukladalam kocyk tak, żeby miała ciasno i pieluszka (bardzo cienka i krótka) przy policzku. Dalej bywają różne chwile i spanie Na mnie czy mężu, ale jednocześnie zdarzyło sie, że kilka razy zasnela sama. Przez pierwsze dwa miesiące bez przerwy plakala , tylko Na rekach , wiec doskonale Cie rozumiem.
    • alka_u Re: Nieodkładalne niemowlę 13.11.14, 20:56
      Witam,
      u nas nieodkładalność naszego MAlucha miała podłoże w niewielkim wzmożonym napięciu mięśniowym. Od połowy drugiego miesiąca do początku szóstego praktycznie non stop któreś z nas miało na sobie naszego Synka, śpiącego albo nie, ale zawsze na rękach, bo odłożyć się nigdzie nie dał na dłużej niż 5 minut - potem bez żadnego faktycznego powodu zacyznał sie nie tyle płacz, co przeraźliwy wrzask. Zreszta nawet na rękach potrafił przeraźliwie płąkać. Tylko w wanience w ciepej wodzie sie uspokajał, więc myśleliśmy że to brzuszek, ale teraz wiemy, że brzuszek napięty był skutkiem napięcia, a nie przyczyną naszych problemów. Po wizycie u rehabilitantki i wprowadzeniu jej zaleceń mamy "nowe" i przede wszystkim szczęśliwe dziecko smile Skończyło się noszenie, bujanie, no i wieczny płacz. Spacery stały się przyjemnością, a nie kombinowaniem, jak utrzymać spokój w wózku dłużej niż pół godziny. Pięcioro lekarzy miało różne pomysły, co mu może być, a dopiero rehabilitantka nam faktycznie wyjaśniła w czym problem. U nas na początku pierwsze półtora miesiąca było ok, z dnia na dzień zaczeło się rzekome "rozpieszczenie" dziecka, które tylko na rękach się uspokajało. Więc przemyśl, czy tak macie od samego początku, czy może dopiero od jakiegoś czasu. Nawet jeśłi u Ciebie nie w tym problem, może komuś się przyda ta uwaga wink Pozdrawiam
      • stysia1987 Re: Nieodkładalne niemowlę 13.11.14, 22:38
        U nas tez wnm. Moge zapytac jakie rady dala Wam fizjo? U nas tylko zestaw cw
        • alka_u Re: Nieodkładalne niemowlę 14.11.14, 14:40
          My nie mamy żadnego zestawu ćwiczeń, tylko system postępowania całodobowego smile U nas Synek ma (a raczej już teraz:miał) wzmożone napięcie mięśniowe w trzech miejscach - przy karku z jednej strony, w odcinku lędźwiowym i w dolnej części nóżek. Moge Ci napisać, co u nas pomogło - ale nie stosuj tego do swojego Dziecka, bo to były dla naszego przypadku zalecenia od rehabilitantki, a nie ogólne. Może część tak, ale na pewno nie należy samemu wprowadzać ich dziecku, żeby nie zrobić mu większej krzywdy. Na tw napięte mięśnie pomogły hydromasaże - musieliśmy kupić matę ozonową i wo domu robić łącznie 10 x masaże. Wszystkie mięśnie już się rozluźniły - od 3 tyg rehabilitujemy, po 10 dniach nóżki były już zdrowe, resztę jeszcze museliśmy wymasować bo trochę źle robiliśmy te hydromasaże. Teraz już chyba wszystko puściło, wg mnie, ale jeszcze jedziemy niedlugo na wizyte pootwierdzic. Nie wolno nam nosić Synka na rękach, tylko tyle ile to niezbędne. cały dzień ma spędzać na podłodze- na macie poożonej u nas na puzlach piankowych. Ale moze to być tez kocyk czy dywan. Koniecznie na podłodze, nie w łóżeczku, nie na łóżku, nie na kanapie, tylko na podłodze. Mamy go układac z poduszką pod głową i z wałkiem pod nóźkami i czymś między nóżkami (tarł nóżkami tak, że miał aż opuchnięte). Jak będzie uciekał z tej pozycji, spowrotem go tak układac. Pierwsze dni rehabilitacji zasypiał kołysany w foteliku samochodowym - w takiej pozycji w rogalik. Fotelik musielismy wyłożyć ręczniczkiem, bo był za głęgoki. Nawet spał w foteliku w nocy, bo początkowo ciężko było go uśpić inaczej. Od kilku dni, jak juz wszystkie mięśnie sa ok - zasypia w łóżeczku - nucę mu kołysankę, masuję i zasypia . Równiez w dzień smile a wczesniej już straciłam nadzieję, że może tak kiedyś jeszcze być.. Dostaliśmy nakaz smoczka, bo nie dawaliśmy. Na spacery i do karmienia zakłądamy buciki z twardą podeszwą, żeby paluszki sie nie mogły zaciskać. Na spacery mogliśmy chodzić w gondoli wyłożonej tak jak na macie- poduszka i wałek pod i między nożki, ale ponieważ nasz fotelik jest wpianany w stelaż, to w nim chodzimy na spacer. Karmienie w pozycji też mocno skulonej w rogalik, rączki raczem, a krmienie obiadkami w foteliku samochodowym, chociaż mamy leżaczek (ale w nim za dużo ma luzu dookoła). Nosić jeśli musimy to tylko plecami Synka do mojego brzucha. I to też nie jest zbyt precyzyjne, bo tylko pupa ma dotykać faktycznie mojego brzucha, górna część ciałka ma być przechylona do przodu. Moja ręka pod rączki Synka i kciukiem jednej ręki blokowanie żeby jego rączka nie uciekała do tyłu. Uda podtrymywane druga ręką, tak że caly Snek wygląda jak by siedział mocno wciśnięty w ubikację smile tak na małysza troche smile
          Zabawki tylko okrągłe lub zbliżone do kuli - takie, żeby nie mógł zacisąć piąstki. I zakaz leżenia na brzuchu - co o zgrozo - kazali nam robić chyba wszyscy lekarze słysząc że nie chce tak leżeć. Aha, i podnoszenie skądkolwiek tylko z obrotem, tzn chwytamy pod ramionkami ale momentalnie obracamy tyłem do siebie. To chyba wszystkie zalecenia akurat dla nas. Podkreslam, ze u Ciebie moze byc gdzies indziej napiecie i inne metody potrzebne. Dlatego polecam wizyte u dobrego fizjoterapeuty/ rehabilitanta. U nas pomogło momentalnie, juz pierwszej nocy synek spał 5h zamiast obudzic sie po 2h.Spacery to teraz przyjemnosc, płacz rzadkosc, a radosc naszego Dziecka bezcenna. W koncu widac ze jest zdrowym, szczesliwym dzieckiem, i zaden huk na spacerze juz mu nie przeszkadza moje szczescie jest ogromne, a kregoslup w koncu odpoczal smile Maluszek zaczął się po kilku dniach odwracać z pleców na brzuszek (czego wczesniej nie zrobił nigdy, tylko z brzuszka na plecy), teraz w obie strony już się obraca smile ale i tak musimy go spowrotem do pozycji wyjściowej układac, aż do odwołania tego zalecenia przez rehabilitantkę wink czyli mam nadzieje ze jeszcze tydzień smile Pozdrawiam
      • missgiggles Re: Nieodkładalne niemowlę 13.11.14, 23:14
        I takie wnm moze zdiagnozowac rehabilitantka? Nie musi neurolog, tak?
        • alka_u Re: Nieodkładalne niemowlę 14.11.14, 14:48
          Szczerze mówiąc, to przestałam ufac lekarzom przy okazji tego wnm. Pediatra stwierdziła podczas wizyty szczepiennej, że chyba ma napięcie i mamy isc do neonatologa. Po oczekiwaniu poltora miesiąca od pani neonatolog na nfz dowiedzialam sie ze Synek ma asymetrie, wiec da nam skierowanie do poradni rehabilitacji dziennej, to nam pokaza zestaw cwiczen. Ani słowa o wnm. Zapytałam o rowek przypupie ukladajacy sie w jedną stronę, a nie prosto, to dowiedzialam sie ze taki jego urok. A to był jeden z powodów, dla którego dostaliśmy skierownaie do niej od pediatry. Zreszta pozniej rehabilitantka tez nam to pokazala jako wnm a nie rzekoma "uroda" naszego synka. Zreszta wizyta u rehabilitantki trwala 1,5 h, synek zostal baaardzo dokladnie obejrzany, lacznie z trzymaniem za nóżkę itp. Gdy rehabilitantka masowaął mu napiety miesien przy karku, zacisnieta piastka naszego Synka się otwierała... wiec naprawde akurat u nas tędy droga do zdrowia Synka wink U lekarzy zwykle po 3 minuty - przod, tył i tyle... Skierowanie do tej poradni mamy i wtedy jest tez wizyta u neurologa. Szkoda tylko ze na nfz mamy ją w grudniu... Dlatego tez postanowilismy prywatnie jechac do polecanej bardzo rehabilitantki, ona nam powiedziala ze to napiecie nie jest duze i ta wizytę będziemy mogli odwolac smile I widze ze nie klamała wink Dziecko stało się szczęsliwe, uśmiechnięte, zadowolone z życia smile
          • stysia1987 Re: Nieodkładalne niemowlę 14.11.14, 17:51
            U nas 8 min dziennie vojta. Ale ani słowa o Masazach. Do tego ćwiczymy sami. Zobaczę co będzie na kolejnej wizycie za dwa tyg.
            • alka_u Re: Nieodkładalne niemowlę 14.11.14, 18:49
              Stysia1987 (jestesmy z tego samego rocznika smile ) - a tak dokładnie to wiesz, co i gdzie Twojego Maluszka boli czy nikt Ci nie wyjaśnił, nie pokazał, gdzie go boli? U nas napiecie koło szyi powodowało np zaciskanie piastek.
    • fos.ia Re: Nieodkładalne niemowlę 27.06.16, 10:27
      Co to za rehabilitantka? Mozna namiary?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka