Dodaj do ulubionych

Całowanie dzieci

14.02.15, 17:48
Z partnerem całujemy po policzkach, czole. Nigdy w usta. Jak ktoś chce pocałować w usta to kategorycznie zabraniamy.
Z Tym, że dziec sam czasami jak daje buziaka to celuje w usta. Zresztą sama mam czasem ochotę go tak cmoknoć w usta smile i już nie wiem sama czy może przesadzamy?
W ogóle jak czasami babcie ciocie wycałują dziecko to jest to takie bleh.. smile
Ale dziec bardzo całusny atutalnie, więc mu nie przeszkadza.
Przesadzamy? czy zachowujemy higienę i zdrowy rozsądek?
Obserwuj wątek
    • angeika89 Re: Całowanie dzieci 14.02.15, 18:00
      Spokojnie.Nie popadajmy w skrajności...Mój malutki ma dopiero 4 miesiące i jak chcemy dać mu buziaka to otwiera swojego buziola żeby w usteczka mu dawać smile Nic mu się nie stanie.Jednak osobą obcym również zabraniała bym całować...
      • kusi-kowa Re: Całowanie dzieci 14.02.15, 18:44
        Mój syn długo akceptował buziaki jedynie ode mnie. Teraz "pozwala" sie cmoknąć tez mężowi i mojemu tacie. Z reguły dajemy buziaka w policzek, czółko czy rączkę, ja czasem w usta. Co ciekawe do teściowej awersja wciąż mu pozostała, ale sie nie dziwie bo zawsze go obslini, ze aż żal uncertain
    • kjut Re: Całowanie dzieci 14.02.15, 18:59
      Przesadzacie. Nie ogarniam, serio.
      • kremka2014 Re: Całowanie dzieci 14.02.15, 19:23
        Ja celuję prosto w usta. Albo gdzie popadnie. No nie umiem tu zachować "higieny". Ale nie oceniam. Na pewno warto pilnować zdrowych zębów,żeby maluchom nie sprzedawać próchnicy.
      • stara-a-naiwna Re: Całowanie dzieci 16.02.15, 09:16
        też uważam, ze to fanaberia (i przesada)

        przy 2 dziecku nie ma się takich problemów
        wink
        (jak się ma zwierze w domu to przy pierwszym też nie)

        boicie się wymiany zarazków?
        a jak dziecko obliże rękę albo zabawkę to co? buzie mu wyparzycie?
    • zabka141 Re: Całowanie dzieci 14.02.15, 19:33
      Czy to tak na serio z ta higiena? Czy cos przegapilam? U nas buziaczki w usta, mala caluje sama na "daj buzi" i robienie buzi w cmok. Caluje nas majac otwarta buzie smile Uwielbiamy jej buziaki i nieraz sie z mezem licytujemy kto dostal danego dnia wiecej.
      • ewelina.90 Re: Całowanie dzieci 15.02.15, 18:24
        Chyba nie do końca na serio z ta higiena wink
        Jakoś tak mi się to skojarzyło z oblizywaniem smoka.
        A wydaje mi się, że wyszło tak dlatego, że innym nie pozwalamy Całować dziecka w usta.
        No to jest dla mnie odpychające jak ktoś wycałuje go całego. Ale to nie tyczy się rodziców no Nam wolno więcej wink
    • tankky Re: Całowanie dzieci 14.02.15, 20:51
      Pewnie, że całujemy w usta, a Synek nastawia dzioba.Po pupalu też całujemy. Wycałuśkowany jest od stóp do głów smile
      • mag1982 Re: Całowanie dzieci 15.02.15, 08:25
        O, to tak jak moja wink Dziś ją właśnie po stopach całowałam. Ma tam łaskotki i nieźle chichotała.
    • bruxela Re: Całowanie dzieci 14.02.15, 21:55
      Ja całuję nie tylko w usta ale i też w dupkę wink
      • gazeta_mi_placi Re: Całowanie dzieci 15.02.15, 22:53
        O rany, ale jesteście chore....
    • jemanja Re: Całowanie dzieci 14.02.15, 22:49
      To chyba zależy, czy zęby zdrowe i kontrolowane. Pamiętajmy, że próchnica jest zaraźliwa...
      • kremka2014 Re: Całowanie dzieci 15.02.15, 08:43
        A co Wy na to? Ongiś na spacerze coś wpadlo do oka starszakowi. Mial wtedy 1,5roku. Ryk jak diabli. Zero sklepu,wody, nawet chusteczki nie mialam bo byl to spacer po lesie niedaleko moich rodziców.... No liznęłam i po krzyku😉
    • agi2507 Re: Całowanie dzieci 15.02.15, 09:21
      www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/choroby-zakazne/mononukleoza-jest-zakazna-jak-mozna-zarazic-sie-mononukleoza_40415.html
      • zabka141 Re: Całowanie dzieci 15.02.15, 09:34
        Agi masz racje z mononukleoza dziecka nie calujemy. Ale na codzien to chyba nikt z mononukleoza nie chodzi?
        • neellka Re: Całowanie dzieci 16.02.15, 21:18
          Hmm...Mnie przekonuje to "uż na kilka dni przed pojawieniem się objawów mononukleozy wirus EBV jest w dużej ilości obecny w ślinie i może zarażać. Ale często nawet jeszcze 6 miesięcy po ustąpieniu symptomów choroby wirus znajduje się w ślinie i jest wciąż groźny. U niektórych osób wydzielanie go ze śliną utrzymuje się nawet latami. Jedyną obroną przed nim jest przestrzeganie higieny."
          • zabka141 Re: Całowanie dzieci 16.02.15, 22:16
            Tzn. nie calujesz dziecka z obawy ze masz mononukleoze jeszcze nie wykryta? Przeciez sa tez inne choroby ktore mozesz miec. Idac dalej tym mysleniem mozna rowniez nie jezdzic samochodem, bo moze zdarzyc sie wypadek i w ogole nic nie robic.

            Dlaczego piszemy tylko o dzieciach? Z tymi bakteriami, prochnica to przeciez tyczy sie tez partnerow. Ich tez nie calujecie?

            Swoja droga przechodzilam mononukleoze jako dziecko, wiec akurat ten "powod" dla niecalowania moge odrzucic.
    • nauta_ Re: Całowanie dzieci 15.02.15, 20:33
      Nie całujemy w usta, staramy się nie całować w dłonie. Tak jak ktoś wyżej napisał- próchnica jest zaraźliwa. Jak choć raz miałaś leczony ząb, możesz w gratisie przekazać dziecku próchnicę.
      • zabka141 Re: Całowanie dzieci 15.02.15, 21:44
        Nieprawda, musialabys miec aktywna i nieleczona prochnice zeby dziecko zarazic. A z taka mam nadzieje nikt nie lata.
        • bieniewicka Re: Całowanie dzieci 15.02.15, 23:39
          No to u nas na bakier z higiena że hohoooo ;D

          Kremka, padlam big_grin <3
    • mamatin Re: Całowanie dzieci 15.02.15, 23:44
      Chyba zależy, ile ma dziecko.
      Ja swoją czterolatę całuję, mój partner - mąż tez. A ona nas. Najbliższa rodzina ,np. moja siostra też. Nie wiem, czy dziadkowie całują. Dziadka nie podejrzewam, ale babcia pewnie tak.

    • baba_jaga08 Re: Całowanie dzieci 16.02.15, 09:37
      Dla mnie całowanie dziecka w usta jest tak samo higieniczne, jak oblizywanie smoczka czy jedzenie wspólną łyżeczką. Ja tam swoją próchnicę wolę zostawić dla siebie.
      • kjut Re: Całowanie dzieci 16.02.15, 09:39
        Życie jest niehigieniczne.
        • baba_jaga08 Re: Całowanie dzieci 16.02.15, 09:44
          Pewnie tak, tylko po co na starcie fundować dziecku takie atrakcje jak próchnica? W imię własnej przyjemności?
          • mag1982 Re: Całowanie dzieci 16.02.15, 09:52
            Jednak nie każdy ma próchnicę.
            • baba_jaga08 Re: Całowanie dzieci 16.02.15, 09:58
              W 2006r wg raportu Zakładu Stomatologii Akademii Medycznej w Warszawie 98% dorosłych Polaków ją miało. Nie sądzę, by te wyniki się poprawiły.
            • bieniewicka Re: Całowanie dzieci 16.02.15, 16:10
              No ja nie wiem, generalnie to z tego co widzę to moje dziecko ma większą radochę z tych całusów niż ja. I w sumie sama zaczęła big_grin Zresztą pamiętam, że jeszcze w latach nastoletnich ja swojej mamie też dawałam buziaki w usta. Więc widać niehigeniczność mamy we krwi już od kilku pokoleń wink
          • zabka141 Re: Całowanie dzieci 16.02.15, 11:36
            Jesli masz nieleczona prochnice to radze tez nie calowac meza, nie tylko dziecka. I wybrac sie na wizyte do dentysty.
            • baba_jaga08 Re: Całowanie dzieci 16.02.15, 16:12
              Myślisz że jak masz wyleczone zęby to w Twojej jamie ustnej już nie ma bakterii, odpowiedzialnych za próchnicę?
              • angeika89 Re: Całowanie dzieci 16.02.15, 22:30
                Dodam jeszcze tylko że nie wyobrażam sobie nie całować własnego dziecka...To przecież najbardziej znany sposób okazywania uczuć.Męża też mam nie całować...Kocham więc całuję...
                • bieniewicka Re: Całowanie dzieci 16.02.15, 23:36
                  Dobra, bo ja mam galopującą wyobraźnię i już nie chcę myśleć jakie higieniczne zabiegi niektórzy stosują w życiu intymnym. Tam to już w ogóle same zarazki, no dżuma ebola, cholera wie co.

                  O_o
                  • ewelina.90 Re: Całowanie dzieci 18.02.15, 12:29
                    Hehe bieniewicka ach ta Twoja wyobraźnia wink
        • jemanja Re: Całowanie dzieci 16.02.15, 11:31
          Co innego nie przesadzanie ze sterylnością, co innego przesada w drugą stronę. Ja mam z dzieciństwa kiepskie wspomnienia jeśli o dentystów chodzi. Piasku z piaskownicy też nie pozwolę dziecku jeść bo może mieć pasożyty i nie uważam, że to przesada ale zwykła ostrożność.
          • zabka141 Re: Całowanie dzieci 16.02.15, 11:45
            Moje dziecko czasami probuje piasku. W domu lize podloge i zbiera okruszki. W kawiarniach dla dziecki oblizuje pilki z basenu z pilkami i inne zabawki. Nic na to nie poradze. Tzn. jak widze ze je piasek to staram sie ta czynnosc przerywac, ale to juz jest po fakcie, co wiecej sama corka wtedy juz drugi raz nie probuje, wiec w sumie to moglabym nawet nie przerywac. A jak ty swoje dziecko powstrzymujesz od jedzenia piasku? Nie chodzicie do piaskownicy?
            • jemanja Re: Całowanie dzieci 16.02.15, 19:33
              No przyznaję jeszcze nie mam tego problemu bo dziecko ma niecałe 11 miesięcy a poza tym w Irlandii chyba nie buduje się piaskownic na placach zabaw, w każdym razie na żadnym z okolicznych (a jest ich sporo) nie widziałam. Może ze względów sanitarnych.

              Poza tym tu nie chodzi o to, czy jest łatwo (i czy się da) powstrzymać dziecko przed braniem wszystkiego do buzi ale o to, że akurat piasek z piaskownicy w której przebywają inne dzieci a nocą z pewnością zwierzęta jest zanieczyszczony bakteriami, wirusami no i pasożytami niestety. To, czy łatwo jest jedzącemu piasek dziecku przerwać chyba tego jednak nie zmienia.
              • stara-a-naiwna Re: Całowanie dzieci 17.02.15, 08:50
                niewątpliwie piasek z piaskownic jest niehigieniczny
                (u nas wszystkie okoliczne koty mają tam kibel)
                co nie zmienia faktu, że jakoś to dziecko odporność musi sobie zbudować - m. innymi poprzez oblizywanie wszystkiego jak leci i żarcie piachu.

                paradoksalnie czym większy syf tym lepiej dla zdrowia i odporności.

                • jemanja Re: Całowanie dzieci 17.02.15, 16:48
                  Chyba jednak tylko do pewnego stopnia. Sama nie jestem zwolenniczką sterylności ale w drugą stronę też nie można przesadzać. Nie buduje się układu odpornościowego np. narażając jeszcze niezaszczepione dziecko kontakt z chorymi na odrę, prawda? To samo z wystawianiem na takie siedliska wszystkiego jak piasek z piaskownicy który może zawierać takie pyszności jak larwy tasiemca bąblowca. Nie zbuduje się też odporności zarażając dziecko próchnicą - po prostu dziecko będzie miało zepsute zęby i tyle.

                  Na Wyspach na placach zabaw nie buduje się piaskownic własnie ze względu na zagrożenie sanitarne.
                  • kremka2014 Re: Całowanie dzieci 17.02.15, 18:57
                    Wlasnie kocham to forum za tę kulturę dyskusji. Ścieramy się,ale tak normalnie, w ramach. Taki temat na ematce.....! O matko!😊
      • ewelina.90 Re: Całowanie dzieci 18.02.15, 12:32
        O kurcze a łyżka wspólną czasem jemy. Bo mamy taka fajna i lepiej z niej smakujesmile.
        Uświadomilam sobie, że chodzi głównie o to, że nie lubię jak inni (choć nie wszyscy mi przeszkadzają) obślinią mi dziecko.
        • bieniewicka Re: Całowanie dzieci 18.02.15, 18:13
          no moja wyobraźnia jest nie do okiełznania tongue_out big_grin
          no to jak już czas na zwierzenia, to ja Wam powiem, że ja np nie do końca lubię jak mi dziecko "przechodzi" zapachem osoby tuląco-noszącej. I to nie jest zapach mój, albo męża o_O
          #dziwadło
          • angeika89 Re: Całowanie dzieci 18.02.15, 23:26
            A wiesz że mam podobnie...Zwłaszcza że nie którzy dziwnie pachną tongue_out I innym też nie pozwalam całować,jedynie w rączki....Całujemy tylko ja i mąż.Ale próchnica jeszcze mojemu nie grozi bo narazie jest szczerbatek big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka