mergie1989
03.01.16, 10:00
Witam, mam problem z moją 10 miesięczną córeczką. Zaczęła budzić się koło godziny 4 nad ranem. Jest juz zupełnie gotowa aby rozpocząć dzień - usypiam ja ponownie trwa to koło godziny i potem dosypia do 6:30, 6:45. Czy to oznaka że mała chce mieć w dzień tylko jedną drzemkę? Ściśle stosuje jej czasy czuwania w dzień. U nas wychodzi to 3/3:30/4:15 Ten ostatni czas może długi ale mała nie chce za nic zasnąć wcześniej. Próbowałam aby ostatni czas był 3:30-4 ale usypianie wtedy jest baaardzo długie. Ogólnie to niestety usypiam ja na rękach kołysząc. Jest do tego przyzwyczajona i bardzo szybko zasypia. W dzień praktycznie jej nie usypiam- jak zbliża sie pora drzemki to po zasłonięciu rolet mała wie że ma spać i w 5 minut zasypia- mi na rękach i odkładam śpiącą. Drzemki nawet ok. w granicach godziny do półtorej. Tylko ta noc nie wiem czemu tak sie dzieje- wcześniej wariowała mi po nocach, budziła się , płakała jak smoczek wypadł, od miesiąca natomiast uspokoiła się tylko jest ta pobudka o 4, czasem 3:30. Mała wcale sie nie budzi na jedzenie- bo jak zrobię jej mleko to wypije 30 - 50 ml.
co do nauki samodzielnego zasypiania to u nas totalna porażka. dziecko potrafiło mi nie spać i mieć czas czuwania 6, nawet 7 godzin - stosowałam różne metody - podnieś połóż, stopniowej separacji. z książki tracy hogg. w łożeczku jest totalny płacz i tak potrafi dwie godziny nawet. Mój rekord to dwa tygodnie bezskutecznej nauki samodzielnego zasypiania. na rękach pobujam z 5 minut i śpi mi super w nocy tylko niestety mamy pobudkę nad ranem i znowu jest lulanie tylko nie tak szybko chce usnąć - wydaje mi się że chce już zaczynać dzień bo jest spokojna zaczyna gadać, bawi się moją koszulką, swoimi rączkami, klaszcze, woła naszego psa.
Będę wdzięczna za wszelkie sugestie.