zmeczona_mama83
18.01.16, 11:56
Witam. Mam problem z moim synkiem, właśnie skończył 10 tyg. Problemy ze spaniem pojawiły się po ok. 3 tygodniach równocześnie z problemami z brzuszkiem - gazy i stękanie w czasie snu, co wybudzało małego i czasem nie mogł znowu zasnać. Srodki na kolke troche złagodziły dolegliwosci. Zazwyczaj po wieczornym karmieniu zasypiał i spal spokojnie 4-5 godzin, a po nocnym karmieniu niestety stekanie i budzenie sie co chwile. W dzien w pewnym momencie był koszmar, bo poza spacerem gdzie przesypiał 2-3 godziny, potrafił nie spac wcale, chyba że kórtkie drzemki przy piersi. Pomogła chusta, zaczął też zasypiać przy włączonym szumie. Z brzuchem jest już lepiej, chociaz bywaja lepsze i gorsze dni. Od dluzszego czasu spanie wygladalo u nas tak: ok. 19.00 kapiel lub pielegnacja na przewijaku (kapiel co 2 dzien), pizamka, spiworek, dlugie karmienie i zasypianie na rekach podczas noszenia do odbicia. Mozna go było odłozyc do łozeczka i spal nawet 6 godzin. Po karmieniu w nocy jak brzuch nie bolał to kolejne 3-4h snu, jak bolał to pobudka po 30-60 minutach i pozniej juz krótkie drzemki 30-45min. Ok 6.30 - 7.00 zapalałam juz normalnie swiatlo, przebieranie, przwijanie, chwila aktywnosci i spanie - jak zasnal na rekach to odkładałam do łozeczka, jak marudził to do chusty i spał w chuscie, ale zazwyczaj 30-50 minut. Przed spacerem mial 2 drzemki, pozniej spacer ok2-2,5h snu, po powrocie kolejna drzemka 30-50 min. i pozniej marudzenie i do kapieli jedynie spanie przy cycu. Niestety bardzo czesto był marudny, po drzemce to tak 10-15 minut spokojny a pozniej marudzenie. Cyca czasem dawałam co poł godziny i czesciej, np. jak wstał to karmienie, pozniej przewijanie, czasem zabawa jak nie plakal i znowu cyc, usypianie bo wygladal na zmeczonego. Niestety ostatnio znowu jest zle. Problem jest z odlozeniem do lozeczka wieczorem, bo na rekach zasypia, ale po odlozeniu do lozeczka budzi sie, wiec znowu cyc, odbicie, do lozeczka i tak kilka razy. Przy czym on juz wtedy nie je tylko ciumka. Smoczka za nic nie wezmie. Zasypianie nam sie coraz bardziej przedluza. W dzien znowu spac nie chce, szum juz nie pomaga, jak zasnie na rekach to i tak po odlozeniu do lozeczka pobudka, zostaje spacer i chusta. Niestety na dlugie spacery za zimno (przeziebilam sie od tego chodzenia) a z chusta coraz trudniej bo on przybiera na wadze strasznie szybko, juz prawie 7kg a ja mam problem z kregoslupem. Zreszta noszenie i usypianie na rekach tez sprawia coraz wiekszy bol. Zastanawiam się czy takiego maluszka mozna juz uczyc zeby nie zasypial na rekach, jesli jeszcze za wczesnie to kiedy mozna zaczac i jaka metoda najlepiej? Czy mozna juz probowac wprowadzic jakis plan dnia i jak ten plan powinien wygladac? Ile snu i ile czuwania? Czy mozna juz, a jesli tak to jak wydluzyc czas pomiedzy karmieniami? Karmic po drzemce czy przed kolejna? Teraz to karmie i po i przed, nawet jak trwaja 30 minut. Czasem mam wrazenie ze tylko karmie, usypiam i nosze. Jedynie spacer był dla mnie chwilą spokoju. Dodam jeszcze, ze w pewnym momencie przy problemach z brzuchem jedyna mozliwoscią było kładzenie go spac na brzuchu, tylko tak dluzej spal i do tej pory zostalo spanie na brzuchu. Na plecach lub boczku jak czasem zacznie stekac albo rusza się przez sen to ulewa i budzi sie. Na plecach spi jedynie na spacerach bo po przebudzeniu zasypia znowu. Jak po karmieniu wieczorem lub w ciagu dnia odloze do lozeczka a on sie obudzi i zaczyna sie za bardzo wiercic to tez ulewa.