Dodaj do ulubionych

Pisanka też :P

27.03.16, 14:31
Pisanka też się zatkała. Po tygodniu. Kupy nie robi sama, jęczy, stęka, napina się. Po użyciu Windii (na razie 2 x dziennie, żeby nie zapeszać, bo może jednak) taaaaaka kupa! Konsystencja prawidłowa, wzorcowa wręcz. Jajecznica lekko rozwodniona, bez śluzu (na razie). Mjut malina. Ale sama nie zrobi, o nie. Znowu mnie pokarało. Albo dieta przez pół roku, albo hgw co jeszcze. Pogłaszczcie po pleckach, pliz, bo ryczę.
I foch i wkurw okołoświąteczny nastał, małżon zabrał dzieci i pojechał do teściowej na wieś, jestem sama crying
Obserwuj wątek
    • indjanek Re: Pisanka też :P 27.03.16, 16:17
      Głaszczę i tulę kiss

      A jaka to dieta pomaga w takich sytuacjach?

    • indjanek Re: Pisanka też :P 27.03.16, 16:22
      Ja piłam sok z kiszonych ogórków domowych, nie wiem czy te bakterie przełażą do mleka , może to przypadek ale robił częściej. Bo tak to Janek robi co 2-3 dni, ale tak że rękawami wyłazi.. wink
    • ewelina.90 Re: Pisanka też :P 27.03.16, 16:24
      Pz a śluz w kolorze kupy to i tak ok?
      Jak pomaga windi to uzywaj i tyle tongue_out też używamy a czasem nie chce pomóc sad
      Może to chwilowe i się dziecie naprawi?
      Tulam mimo wszystko
    • panizalewska Re: Pisanka też :P 27.03.16, 16:50
      Senkju girls.
      Śluz w kolorze kupy to spoko. Najstarsza robiła takie firankowate kupy zielone, ciągnęły się w malownicze wielce zorze polarne jakieś kurna ich mać. I musiałam z niej je wyciskać przy akompaniamencie wrzasków przez 4 miesiące (z miesięcznym poślizgiem). U środkowego i teraz u Pisanki - same story, tyle, że od razu po tygodniu. Nie wiem, jaka dieta. Może faktycznie kiszonki (których nie cierpię). Mleko na pewno wywalę (skończyło mi się ryżowe i od dwóch dni kawa z krowim, ble tongue_out ), może za dużo zapychaczy typu biała pszenica. Sama mam cholerne zaparcia po porodzie, jak po każdym zresztą, też nie wiem czemu (żelazo? przestałam dzisiaj brać na wszelki wypadek).

      Przytłacza mnie to wszystko jak cholera. Jeszcze flip hormonalny jakiś, ogólnoświąteczny wkurw "wszyscy wszystkim ślą listy z pogróżkami" tongue_out i małżon zawinął się ze starszakami do teściowej na wieś, a mnie zostawił na pastwę dwulicowej ciotki ku..., która zaprosiła tabuny troskliwej rodzinki na święta piętro wyżej i teraz wszyscy do mnie wydzwaniają i łomoczą do drzwi, a ja się chcę tylko schować i ryczeć razem z Pisanką. Teraz na szczęście słodko śpi obok mnie na łóżku. Ale już się pomału budzi i będzie chciała jeść. A za chwilę znowu się zatka i znowu będzie wycie o kupę. Boże, i tak przez 4-5 miesięcy, codziennie. Nie wiem, może spróbuję dać jej mm, albo jakiś pre i probiotyk, kurna, sama już nie wiem, jestem w rozsypce generalnie. Dlatego nie chciałam mieć trzeciego dziecka. Wszystkie takie gastronomicznie ułomne są uncertain
      • helenaizuza Re: Pisanka też :P 27.03.16, 20:37
        No zesz k.. mac sad A miało być pięknie. Może nie mm, ale może daj Pisance ten cholerny probiotyk. No nie umrze od tego, a może pomoże.
        • panizalewska Re: Pisanka też :P 27.03.16, 21:53
          Chwilowo jedna samodzielna kupa za nami tongue_out We wtorek do apteki dymnę po jakiś magiczny specyfik, zapiszę Pisankę do przychodni i takie tam.
      • lidek0 Re: Pisanka też :P 28.03.16, 13:07
        "zostawił na pastwę dwulicowej ciotki ku..., " sama chyba zdecydowałaś się na takie sąsiedztwo smile "Nie wiem, może spróbuję dać jej mm, albo jakiś pre i probiotyk, kurna, sama już nie wiem" ale na co czekasz? Ja bym już dawno była po wizycie w aptece.
        • panizalewska Re: Pisanka też :P 28.03.16, 13:35
          Lidek, ileż wsparcia w Twych słowach, od razu mię uskrzydliło tongue_out
          Zdecydować się WSPÓLNIE na takie sąsiedztwo i być razem, a być samej w połogu na święta bez męża i dzieci z tymże doskonałym sąsiedztwem to chyba różnica? Apteka na zadupiu pod Warszawą czynna w święta, powiadasz?
    • panizalewska Re: Pisanka też :P 27.03.16, 18:07
      O matko, słodki kupczany zapach sukcesu tongue_out
      Kupa niby prosta rzecz, a się można zeschizować konkretnie. Stawiam na marchewkę. U mnie w rodzinie to powszechne uczulenie, najstarsza spazmowała po zjedzonej przeze mnie marchewce przez 3 dni na początku tongue_out Że też to wszystko nie może być normalne, radosne
      • ela.dzi Re: Pisanka też :P 27.03.16, 18:52
        Współczuję i łączę się w bólu. Spróbuj jeszcze Delicol do każdego karmienia.
      • koralik37 Re: Pisanka też :P 27.03.16, 23:14
        Kupa to temat przewodni każdego macierzyńskiegosmile mam nadzieję, że zaraz się wszystko ogarnie i że tak powiem przeczysciwink
        • panizalewska Re: Pisanka też :P 28.03.16, 08:45
          Noc koszmarna. Jęki stęki, piski i krzyknięcia z bólu. Obie żeśmy się nie wyspały tongue_out dopiero po czopku ok 6 koleżanka usnęła w miarę spokojnie. Porażka. Czopki kupię hurtem, po nich mniej płacze, niż przy Windii i robi sama a nie z patykiem w tyłku sad
          • helenaizuza Re: Pisanka też :P 28.03.16, 09:15
            my tez używałyśmy czopków przez jakiś czas. Strasznie się bałam ze nie będzie potem potrafiła zrobić sama, ale na szczęście tak się nie stało. Moja dostawała probiotyk, duuuuzo probiotyku, więcej niż ulotka zaleca (tak nam pediatra powiedział). Przeszło. Nie wiem czy od tego, ale minęło dość szybko od rozpoczęcia podawania.
    • studentka883 Re: Pisanka też :P 27.03.16, 21:05
      Ja nie wiem co pomaga, bo moja 9msc coreczka miala problemy z brzuszkiem na ktore nie pomagalo nic, do dzisiaj czasami w nocy steka jak ja mecza gazy, ale wiem cos innego... wszystko MIJA, a czas bardzo szybko ucieka. Trzymaj sie ciepło
      • friarielli Re: Pisanka też :P 31.03.16, 18:30
        z tym mijaniem to się tak ładnie pisze, ale życie jest też tu i teraz i słabo tak ciągle czekać na kolejne fazy, które mają minąć... nie ma co popędzać czasu, nie wiadomo co będzie dalej
        • panizalewska Re: Pisanka też :P 31.03.16, 21:29
          Ale wiesz, z perspektywy np prawie 4-latki, którą mam na stanie- to właśnie wiadomość przemijalności faz jest pokrzepiająca. Widzę, że przy młodszym mam dużo więcej cierpliwości, bowiem po starszej, że faktycznie faza minie. Mogę się tylko domyślać, że Ty masz podwójnie ciężko to tu i teraz.

          Pamiętam, że przy starszej miałam ogromny stres, jak mi nie chciała jeść, kp, kombinowałam cudowałam, było naprawdę ciężko. A młodszego w tym samym wieku - ze stoickim spokojem zawijałam w koc, powieka mi nie drgnęła jak przez 10 minut wrzeszczał przy usypianiu, bo właśnie wiedziałam, że to minie. I minęło nawet szybciej, niż starszej.

          A teraz Pisanka śpi całkiem nieźle. Delicol + czopki dają radę bardzo dobrze. Probiotyki w saszetkach do rozpuszczania w wodzie kupione.
          Szukam teraz witaminy D i K na innych nośnikach, niż oleje, ktoś coś wie? Lekarka mówiła, że noł czens, bo się właśnie w tłuszczach rozpuszczają, a nie w wodzie itp.
          • ela.dzi Re: Pisanka też :P 01.04.16, 09:43
            Jeśli witamina D, to może Devikap na receptę ? Przynajmniej tani, kiedyś 5 zł za buteleczkę, która starczała na bardzo długo. Z witaminą K pewnie gorzej, ale pediatra mi mówił, że przy zdrowych, dpnoszonych dzieciach suplementacja witaminy K nie jest niezbędna. To ponoć całkiem nowe zalecenia, kiedyś dzieci nie dostawały i żyją.
          • tanja8 Re: Pisanka też :P 01.04.16, 10:18
            Jak dla starszych to bez oleju są żelki Hartuś D3.
            Tu mas porównanie składów:
            www.urok-zycia-alergika.pl/2015/05/witamina-d3-dla-alergika-porownanie.html?m=1

            Może nie chodzi ogólnie o oleje tylko o jednen konkretny?
            • panizalewska Re: Pisanka też :P 01.04.16, 11:10
              Noworodek.
              Dzięki za linka! Ostatnio sporo czasu spędzam w aptece na li tylko lekturach, a tu proszę jaka ładna tabelka smile
              Postawię na jakiś MCT i nic innego w składzie. Zobaczymy, czy zadziała. No i po tej pochmurnej wiośnie szybko będzie lato, brykanie w ogródku itp smile
              Ela, też mi się wydaje, że trochę przesadzają z tą witaminą K
    • indjanek Re: Pisanka też :P 28.03.16, 09:30
      MM to chyba jeszcze bardziej ciężkostrawne jest.

      Bobotik u nas też pomagał, jak się dziecię odgazowało to i kupa szła.

      Marchew, ryż i banany zatwardzają, jedz za to jabłka, kefir (ale po lekturze forum stwierdziłam że to raczej niedojrzały układ pokarmowy niż dieta..) ale przynajmniej Ty nie będziesz miała problemów.

      Ah przypomniał mi się młody z czasów noworodka... teraz po 4 mcach to już dorosły facet jestsmile za chwile będziecie na słonku hasaćsmile
      • panizalewska Re: Pisanka też :P 28.03.16, 09:49
        Boszsz zazdraszczam smile Ja chyba najlepiej wspominam okres 3-6 miesięcy, no, może do 7. Jeszcze to to nie ucieka z prędkością światła (li tylko dźwięku - do złapania), po szafkach nie chodzi i nie rozwala, a rzadziej je i można zostawić na środku trawnika albo kuchni, zafascynuje się byle czym i świat ważniejszy od matki wink cudny czas wink
        Czas się ogarniać i może na jakiś spacer iść, pogoda cudna smile
        • tanja8 Re: Pisanka też :P 28.03.16, 10:22
          U nas co prawda była typowa dyschezja, kupa wychodziła, choć w wielkim stękiem, płaczem, zwijaniem się. W nocy było najgorzej i zaczęło się, częstotliwość była różna. Właśnie w drugim tygodniu się zaczęło. Pomógł probiotyk jak dziewczyny podają, w dużej ilości - podawałam biogaia 8 kropli i esputicon na odgazowanie, też więcej niż zalecane, bo to się nie wchłania, 4-8kropli. Wszystko podawałam miesiąc, lepiej było po 2tyg. A ja piłam koperki i rumianki. Na mnie też podziałało wink Może i samo by minęło, ale jak człowiek coś poda co się nie wchłania to krzywdy nie robi. A tak to przytulanie, noszenie, przytulanie, w kołysce bujanie, u nas wspólne spanie nie działało, bujanie owszem. Ta kołyska w nocy nas uratowała.
    • amiralka Re: Pisanka też :P 28.03.16, 17:57
      Pani Zalewska, tulę z całego serca. Aczkolwiek bowiem wink to muszą być naprawdę hormony połogowe, a nawet chormonywink jeśli Ty, właśnie Ty, nie doceniasz tego, że chłop z całą gromadą zostawili Ci trochę spokoju?
      • panizalewska Re: Pisanka też :P 28.03.16, 19:52
        big_grin można też tak na to patrzeć.
        Sytuacja ma swoje plusy, jeśli nie liczyć pierwszych samotnych świąt bez rodziny, bez rodziców, no po prostu nikogo, za to z ciotką psychopatką z góry, straszącą rodzinę z trójką małych dzieci nasłaniem policji i dobijaniem się do drzwi i okien, że szyby dudnią. I przez 2 dni dobija się do mnie reszta znienawidzonej rodziny, którzy uważają, że jestem ich własnością i foch, że z krwawiącym tyłkiem i cyckami na wierzchu przez znaczną część dnia - nie spełniam ich oczekiwań pod kątem gościnności i okazywania dziecka jak małpki w cyrku tongue_out
        No ale poza tym to nawet spoko, film, książka (dość durna i irytująca, ale poniekąd pożyteczna), kończę pokrowce na krzesła, romantyczne spacery, Pisance spodobała się w końcu kąpiel, więc też fajnie. Tylko te tabuny pode drzwiami i brak małżona uncertain
      • indjanek Re: Pisanka też :P 29.03.16, 20:57
        Jeżeli to hormony, to czego by chłop nie zrobił i tak będzie źle. Bo tak.
    • kora.bez.loginu Re: Pisanka też :P 29.03.16, 13:55
      och Pani Zalewskooo!
      Twoje wpisy ratowały mi dooopsko i humor, gdym z wrzaskunem nie dawała rady, wysyłam fluidy, ciepłe myśli czy co tam zechcesz!!
      no i gratuluję Pisaneczki! trzymajcie się dzieffczyny!
      • panizalewska Re: Pisanka też :P 29.03.16, 14:18
        Senkju! kiss
        Czopki poszły w ruch, kupione hurtowo. Chyba na miesiąc starczy. Takie dorosłe, po 2g, podzielone na 4 części.
        I kupiłam osławiony probiotyk, u mnie we wsi mieli Acidilac i Dicoflor i coś tam jeszcze. Kupiłam Acidolac. Jezu Chryste, jeszcze tak się Pisanka nie rozwyła. I wyrzygała wszystkie te cudowne kropelki tongue_out Bo to wszystko jest na olejach. Jak nie na słonecznikowym, to na kukurydzianym, to na oliwie z oliwek. Dla moich dzieci noł fakin łej, że tak powiem sad Natomiast czopki - cudnie, wszystko git, jest kupa - jest spokój w narodzie i można jeść dalej. Mechanika nam tylko została, bez chemii tongue_out Delicol też mamy, zobaczymy czy da radę.
        • helenaizuza Re: Pisanka też :P 29.03.16, 15:15
          No przecież możesz kupić dicoflor w kapsułkach i ten proszek wysypać i z woda wymieszać. Może łyknie?
          • mamastasia15 Re: Pisanka też :P 29.03.16, 20:30
            Ja dawałam BIOGAJE jak młody miał w 2-3 miesiącu problem z kupką. Polecam ciepły okład na brzuszek u nas pomagał. Teraz jeśli rozszerzasz dziecku diete ( nietstey nie odczytałam mimo dość częstego czytania forum wieku twojej pociechy) poponuje KIWI big_grin mój magiczny sposób na kupewink może dasz jej jabłko lub buraczka? U nas po tych dwóch kupka też rzadsza wink
            • indjanek Re: Pisanka też :P 29.03.16, 20:55
              To noworodek jest.
              • panizalewska Re: Pisanka też :P 30.03.16, 14:55
                A to ja nie wiedziałam, że Dicoflor w kapsułkach też jest! Jezdeśmy uratowani! U nas przy całej trójce żadne tam masaże, żadne okłady. Oni lubią opcję hard tongue_out Spoko, czopki są bezproblemowe. Aplikuję, mała nawet nie zauważa wink zamykam pieluchę, karmię, przytulam, czy co tam i w tej miłej atmosferze znienacka pojawia się ona, upragniona KUPA wink
    • corsika Re: Pisanka też :P 29.03.16, 21:42
      Przytulam i wspieram. Przekazuje duzo pozytywnej energii. Jak moja byla malusia to pomagaly masaze brzuszka. Gazy szly jak nic a potem kupa. No i ja jadlam duzo jablek, owsianki, zboza i duzoooo wody niegazowanej. Ooo i kaea inka. Niestety po porodze tez mam zaparcia i hemoroidy.
    • panizalewska Re: Pisanka też :P 09.04.16, 21:47
      Pisankens mnie zaskakuje. Co kolejne dziecko, to zdrowszy model się trafia wink
      Czasem zaszczyca mnie samoczynną kupą. Źle reaguje na marchewkę i pomidory, ale to moje każde. Tylko ona ma parę godzin mocniejszego kwękania i parę razy taki zaśpiew z podkówką, w nie drze się jak opętana na pół wsi przez pół doby. Niestety i tak jestem wykończona, bo jak pół nocy tak kwęka i mi sapie obok, a za dnia starszyzna drze się i piszczy przeokrutnie, to w dzień nie wiem jak się nazywam tongue_out Dzisiaj był taki dzień np. Ale kto takich nie ma?
      Enyłej to ja zażywam probiotyki, bo mi się nie chce tego szajsu rozpuszczać, podawać itp. Więcej z tym zachodu, niż pożytku, a wszyscy chcą jeść / robić kupę jednocześnie (dzieci, mąż, koty) i rąk nie starcza na takie harce. Czasem jakiś kefir wypiję i to ma najlepsze skutki dla Pisanki. W odwodzie są kolejno masaże brzucha, czopki, Windii. Byłam u pediatry na pierwszej wizycie z małą i pani dr była zachwycona kolejnym zdrowym pacjentem w swojej karierze wink ale szczerze przejęta, że młoda przybiera po 300 g tygodniowo big_grin A na problemy z kupą to bardziej nawet zaleciła Windii, niż czopki. No i git. Także nie przejmowawszy się Drogie Dziewczęta, żyć będziem smile
    • panizalewska Re: Pisanka też :P 08.05.16, 17:50
      Melduję, że Pisanka się odkorkowała! Po 1,5 miesiąca. To już 3. dzień z samoistnymi kupami. Złote dziecko normalnie. Nie ulewa, nie kolkuje, paczy się ślicznie guziczkami i uśmiecha słodko, a do tego samoistna kupa tak wcześnie. No żyć nie umierać! big_grin
      • ela.dzi Re: Pisanka też :P 08.05.16, 18:22
        Fajnie, tylko się cieszyć smile
      • helenaizuza Re: Pisanka też :P 09.05.16, 10:04
        No to zuch Pisanka smile Może czwarte się nie zakorkuje wcale big_grin ?
        • panizalewska Re: Pisanka też :P 09.05.16, 11:10
          Mnahaha bardzo śmieszne wink
          Trochę zapeszyłam i z rana musiałam Klusce pomóc, ale luz, jest światełko w tunelu, że tak powiem.
          Dla odmiany ospa męczy, małżon jest jednym wielkim wrzodem, synu dość podobnie. Pisanka jako tako, chyba ją swędzi, ja luksusowo, ze 3 kropki były i przeszły. Jadziem do lekarza tongue_out
          • helenaizuza Re: Pisanka też :P 10.05.16, 10:34
            O żesz... Nie ma to jak zbiorowa zaraza uncertain Zdrówka wszystkim smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka