3,5 m-ca - problemy fizyczne

09.12.04, 18:19
Coreczce leci do tyłu głowka kiedy podciaga sie ją do przodu za raczki. Ma
tez kłopoty z lezeniem na brzuszku: nie trzyma raczek przed soba (rozchodza
jej sie na boczki) w zwiazku z tym ma trudnosci z trzymaniem głowki w gorze.
Jest rehabilitowana. Troche mnie to martwi. Jeszcze nie ma pewnego ruchu
chwytania, takie tylko "jakby-chytanie"...
Pytanie: czy sa tu Mamy z podobnym poblemem? Ile czasu cwiczycie dziennie, a
ile cwiczy z waszymi dziecmi rehabilitant?
    • rozia1 Re: 3,5 m-ca - problemy fizyczne 10.12.04, 13:47
      My mamy podobne problemy. Z tym ze cwiczymy sami, wg. wskazowek pediatry.
      Glowke juz ladnie wycwiczylismy, teraz mamy stymulowac przewroty i chwytanie
      wlasnie.Efekty dosc szybko widac, a cwiczymy kilka razy dziennie,jak Mala sie
      budzi,bo generalnie b.duzo spi.
      Pozdrawiam
      K.
    • ankaanka Re: 3,5 m-ca - problemy fizyczne 10.12.04, 14:23
      Mam do was pytanie.Jak cwiczycie z dziecmi chwytanie?? Mam corke w podobnym
      wieku i nie za bardzo idzie jej chwyanie w raczki sad
      pozdrawiem
      ania i zuzia
      • jagulec Re: 3,5 m-ca - problemy fizyczne 11.12.04, 00:57
        Z tego co sie orientuje nie da sie WYCWICZYC chwytania. Do chwytania sie
        dojrzewa - uklad nerwowy przede wszystkim, wczesniej jest zbyt niedojrzaly zeby
        dziecko bylo w stanie wykonac tak skomplikowana rzecz jak chwycenie, i
        cwiczenia NIC tu nie zmienia. Moja cora zaczela proby chwytania jak miala ponad
        4m. Cudowny fizjoterapeuta, u ktorego sie konsultujemy czasami, twierdzi, ze
        rodzice cwicza i cwicza i mowia jaki super efekt osiagneli, a tymczasem to
        dziecko po prostu samo do pewnych rzeczy dojrzalo...
    • jagulec Re: 3,5 m-ca - problemy fizyczne 11.12.04, 01:04
      Nie wiem czemu zalecono rehabilitacje skoro dziecko ma dopiero 3,5m. My po
      bojach z neurologami trafilam do dobrego fachowca, wg. ktorego ciagniecie glowy
      jest uwarunkowane osiagnieciem odpowiedniego stopnia mielinizacji wlokien
      nerwowych (co jest calkowicie niezalezne od cwiczen). Niektore cwiczenia moga
      wrecz utrwalac bledne nawyki ruchowe i dlatego lepiej niz do neurologa jest
      udac sie do fizjoterapeuty. O ile Cie to pocieszy, moja cora zaczela ciagnac
      glowe 2 dni po skonczeniu 4m (2 dni po wizycie u neurologa, ktory kazal
      KONIECZNIE rehabilitowac).
    • halkione Re: 3,5 m-ca - problemy fizyczne 11.12.04, 21:05
      ja już nie wim co myśleć. też mam 3,5 miesięczną córę, którą rehabilitujemy, bo
      ma wzmożone napięcie mięśniowe, nie lubi leżeć na brzuszku i też słabo chwyta.
      Ale ja się zastanawiam, czy lekarze nie przesadzają z tą rehabilitacją? Czy nie
      jest tak, że każde dziecko ma swoje tempo rozwoju? Przecież za kilka lat nie
      będę pamiętać, że w 4 miesiącu Zuzia miała problem np. z leżeniem na brzuszku.
      co o tym myślicie?
      • jagulec Re: 3,5 m-ca - problemy fizyczne 11.12.04, 21:38
        > też mam 3,5 miesięczną córę, którą rehabilitujemy, bo
        > ma wzmożone napięcie mięśniowe, nie lubi leżeć na brzuszku i też słabo chwyta.
        A to wzmozone napiecie to orzekl neurolog czy fizjoterapeuta? Nasza cora
        identycznie nie lubila lezec na brzuchu i slabo chwytala.
        Bo nam 2 neurologow orzeklo wzmozone, po czym okazalo sie, ze tak naprawde to
        jest obnizone tylko z racji niedojrzalosci ukladu nerwowego dziecko w stresie
        reaguje na maxa i stad wrazenie wzmozonego napiecia. Cwiczenia na wzmozone
        napiecie wiec tylko by pogorszyly sprawe.
        A co do przesadzania z rehabilitacja, to nalezaloby sie zastanowic skad przy
        prawie wszystkich gabinetach neurologicznych (prywatnych) rehabilitanci
        (najczesciej od vojty niestety).
        Dla stymulowania rozwoju zdrowego dziecka najlepsza jest tzw. prawidlowa
        pielegnacja: www.wczesniak.pl/poradnik_opieki.html
Pełna wersja