Dodaj do ulubionych

KIEDY KONIEC NIEPRZESPANYCH NOCY? OPINIE I PORADY

12.12.04, 21:17
Witam moja dzidzia julenka zaczeła 7 ms od 4 miesiecy nie wiem co to noc spi
co najwyzej 3 godziny a potem co godzina sie budzi myslałam ze juz gorzej byc
nie moze a jednak ostatnio sie budzi i nie chce isc spac tylko jest bardzo
pobudzona i nawet sie bawic chce a usypianie zajmuje mi 3 godziny ja juz
jestem u kresu sił ile człowiek moze nie spać? Jak jest u Was ?jak
wygląda dzien? ile spia i októrej je kładziecie spac? moze ja popełniam jakis
błąd juz sama nie wiem moze jej cos jest choc lekarz nie ma zadnych
zastrzezen. ona je juz w dzien zupki jarzynowe i jabłuszko i kisieslek a
wnocy chciałam ja odstawic od piersi bo w dzien duzo zjada a ze jestem juz
wypompowana to na noc karmie ja bebikiem2 z kaszka ryzowa z jakbłuszkiem
zageszczam to i podaje razem wymieszane nie wiem juz bo z głodu napewno sie
nie budzi tylko daje jej herbatke i ona sie rozbudza moze ja popełniam jakis
błąd błagam pomózcie opiszcie mniejwiecej jak to wyglada u was bardzo bede
wczięczna wszystko się przyda.kiedy to się skonczy? i bedzie lepiej sypiac
czy ktos wie? pozdrawiam serdecznie i dziękuje z góry.
Obserwuj wątek
    • anyaa77 Re: KIEDY KONIEC NIEPRZESPANYCH NOCY? OPINIE I PO 12.12.04, 22:11
      Serdecznie współczuję. nie wiem co to sa nieprzespane noce. Moja Ola juz po
      skończeniu 2 miesiąca zasypiała koło 22 i spała do jakiejś 4, potem jedzonko i
      znowu spac do jakiejś 10. potem to samo tylko spała do 5, do 6. a jak skończyła
      jakieś 3 mce to zaczęła spać aż do 8 ciurkiem. Teraz ma skończone 4- mce i spi
      10-11 godzin bez przerwy. Nadmienię tylko że do 3-gom-ca było karmienie
      mieszane ( w nocy tylko butla), a potem tylko sztuczne. w dzięń śpi łącznie
      około 3 godzin. Odstępy między snem to około 3 godzin. Jak się zmęczy to
      ślicznie zasypia. Z wieczornym zasypianiem nie mam większych problemów. Czasami
      wsadzam w śpiworek i po 5-10 minutach kręcenia sie śpi, czasami troszkę
      ponarzeka ale max 1/2 godziny. Uważam, że pod względem spania moje dziecko to
      aniołsmile.

      Jesli mogłabym Ci cos doradzić, to po pierwsze maksymalnie wymęczyć dziecko
      przed snem. Nie dawac w nocy cyca (jesli dajesz), tylko pic, może odechce sie
      dzidzi budzić tylko po tosmile. Ogranicz tez spanie w dzień, jeśłi śpi za długo.
      Oczywiście każde dziecko jest inne. ALe życzę powodzeniasmile
      • moniapuk Re: KIEDY KONIEC NIEPRZESPANYCH NOCY? OPINIE I PO 13.12.04, 19:49

    • mamafrania13 Re: KIEDY KONIEC NIEPRZESPANYCH NOCY? OPINIE I PO 12.12.04, 22:24
      U nas było tak - synek do 6,5 mca budził się co 2 godziny na jedzenie, ja już
      powoli zaczynałam mieć dość, tym bardziej, że czasami budził się co godzina i
      tylko cyc go usypiał.
      Postanowiliśmy z mężem, że Go tego oduczymy, tym bardziej,że pięknie przybiera,
      a czytałam, że dzieci po ukończeniu 6 mca mogą bez jedzenia przesypiać noc -
      pozwala im już na to rozwinięty układ trawienny.
      Żeby nie było zbyt drastycznie postanowiłam, że zostawię narazie jedno nocne
      karmienie ok. 3 a potem dopiero ok. 6-7.
      Pierwsza noc była ciężka - nakarmiłam Synka o 19.30 z obu piersi - więc napewno
      się najadł, bo pokarmu mam stale dużo, a już ok. 23 zaczął płakać-było mi b.
      ciężko ale nie podeszłam, podobnie o północy, itd. Dopiero nakarmiłam o 3, potem
      obudził się o 4, to też przetrzymaliśmy - ok. 15 min. płaczu.nakarmiłam o 6.30.
      To było okropne, ale... następnej nocy o 23 kwęknął, obudził siędopiero ok. 3, a
      potem o 7!!! I tak już jest 3 tydzień, owszem czasem mu się jeszcze przypomni,
      że jadł częśćiej, zapłącze, ale bardzo krótko. Poza tym odkąd karmię Go raz w
      nocy śpi do ok. 7.30, a wcześniej od 5.30 była zabawa.
      Tak więc oboje jesteśmy bardzo szczęśliwi. A od dziś bęziemy próbować odstawić
      ostatnie nocne karmienie. Trochę się boję ale wiem że to dla Jego dobra także.
      Bardzo polecam takie podejście, naprwdę chcę dla Synka jak najlepiej, i widzę
      tylko plusy takiego postępowania. Tylko jedno jest ważne - jeśli się
      zdecydujesz, to musisz być konsekwentna, że nie podejdziesz mimo płaczu. Żeby
      Maleństwo otrzymało jasne sygnały. A i jeszcze zawsze sprawdzałam przed spaniem,
      czy ma dobrze odbite, było najedzone itd, żeby nie płąkał z innych powodów. Bo
      dzieci przyzwyczajają się do cycusia i jest im z tym dobrze i czasem chyba
      trzeba im pomóc troszkę dorosnąć. Uff ale się upisałam...Ale ciężko krócej.
      Jeśli się zdecydujesz konsekwentnie nie dawać, Twoje maleństwo przyzwyczai się,
      że tak jest i Ty trochę pośpisz, a to także jest ważne żebyś miała siły na
      zabawę na caaały następny dzień. Pozdrawiam i powodzenia.
      Agata i 7-miesięczny Franuś.
      • mamafrania13 Re: KIEDY KONIEC NIEPRZESPANYCH NOCY? OPINIE I PO 12.12.04, 22:27
        Dodam jeszcze,że podobnie nauczyłam Frania zasypiać samemu bez bujania w
        ramionach (jest ciężki i kręgosłup nie wytrzymywał)i teraz Synek zasypia sam
        przy kołysance, czasem jeszcze pogada do misiów na poduszce i zaśnie.
        • estocek Re: KIEDY KONIEC NIEPRZESPANYCH NOCY? OPINIE I PO 13.12.04, 07:41
          Witam,
          moja córcia skończyła 6 miesięcy i też od jakiegoś miesiąca mam podobny
          problem. Budzi się co 1-2 godziny. Kładę ją ok. 20, ale niestety ostatnio
          zasypia ok. 21.30 i już po 2 godzinach się budzi bo chce cycusia.
          Ja, niestety, skapitulowałam. Nie jestem w stanie słuchać jej histerycznego
          płaczu, dlatego od jakiś 2 tygodni śpi praktycznie z nami.
          Pierwsze usypianie, często tez i drugie jest jeszcze włóżeczku, ale potem jak
          się budzi, biorę ją do siebie. Bo ona po prostu chce się przytulić.
          I ta śimy wtulone w siebie przez całą noc.
          Wiem, ze nie jest to dobre rozwiązanie, ale ja na prawdę próbowałam. Mąż
          podchodził do Małej, uspokajał, brał na ręce. Ale na wtedy dostaje histerii,
          strasznie płacze. I potem nawet jak ja dałam cycusia przez 1/2 godziny było
          pochlipywanie.
          Też bym chciala, zeby spała lepiej, ale bez płaczu się raczej nie da smile
          Dodam, że wcześniej nie było tego problemu - budziła się ok. 3, a potem ok.6.
          Chciałabym, zeby istaniała metoda mniej boląca smile
          Pozdrawiam
          • kamilka1979 Re: KIEDY KONIEC NIEPRZESPANYCH NOCY? OPINIE I PO 13.12.04, 07:49
            Witam
            Mój synek ma 7 miesięcy i mimo,iż jest na butelce to nasze nocki są
            ciężkie.Bartuś dostaje jeść ok.21,śpi do 1-2 ,a potem zaczyna się co godzinne
            budzenie .O 6 wstaje na dobre i po spaniu.Jednak(tylko ,żeby nie zapeszyć!!!)od
            trzech dni jest lepiej,wstawałam do małego tylko raz lub dwa.Mam nadzieję,że
            tak już zostanie!!!!!!!!!!!!
            Pozdrawiam Kamila z Bartusiem
          • dd5 Re: KIEDY KONIEC NIEPRZESPANYCH NOCY? OPINIE I PO 13.12.04, 09:58
            wink))) U mnie to samo do końca 5 miesiąca budziła się w nocy raz. Myślałam,że
            za chwilkę w ogóle już nie będzie się w nocy wybudzać, a tu odwrotnie - zasypia
            ok 20.30, a juz za godzinkę jest pobudka z histerycznym płaczem i jak nie
            przyjdę do niej to wpada w taką histerię, że trudno ją uspokoić, więc idę od
            razu i karmię i potem tak śr. co trzy godziny. Chociaż miałam jedną noc taką że
            karmiłam ją co godzinę razem uzbierało się jakieś 7 razy, rano nie wiedziałam
            jak się nazywam ze zmęczenia. Pozdrawiamwink)) Dorots
      • mysio-pysio Re: KIEDY KONIEC NIEPRZESPANYCH NOCY? OPINIE I PO 08.02.05, 18:33
        czytalam w ksiazce o snie dzieci, ze maluchy budza sie w nocy z
        przyzwyczajenia, ze dostaja jesc, a nie z prawdziwego glodu. mozna je oduczyc,
        jak pisze przedmowczyni, co wyjdzie im tylko na dobre, no i calej rodzinie.
        pozdrawiam, a
    • kalina_p Re: KIEDY KONIEC NIEPRZESPANYCH NOCY? OPINIE I PO 13.12.04, 08:05
      Moja zaczela cale noze spac, jak miala kolo 3-4 tyg.Teraz ma 7 i pare dni
      budzila sie z glodu kolo 3-4 ale od razu po jedzieniu spala.To pewnie przez
      to,ze nie cierpi kaszek i pije sama Humane2. Chociaz dzis spala cala noc...
      Kladziemy ja kolo 9-10 wieczorem, budzi sie kolo 7-8. Wiem, wiem...mam
      szczescie, odpukac, oby tak dalej!
      Pozdrawiam.
      • a740407 Re: KIEDY KONIEC NIEPRZESPANYCH NOCY? OPINIE I PO 13.12.04, 09:54
        Nierozumiem, autorka listu prosi o opinie i porady jak pomóc sobie i swojej
        malutkiej córeczce przesypiać całe noce, a przecież nie oczekuje, aby ktoś
        jesczcze bardziej ją zdołował chwaląc się, tym, że jego jest tak wspaniałe, że
        od dawna przesypia całe noce..
        Nielubię czegoś takiego, dziewczyna prosi o radę a nie o to aby ktoś się
        pochwalił jakie to ma cudowne dziecko.
        Następnym razem może wcale nie pisać...?
        • veronia Re: KIEDY KONIEC NIEPRZESPANYCH NOCY? OPINIE I PO 13.12.04, 10:15
          Oj ja też kocham takie odpowiedzi. Które nie rozwiązują problemu osoby pytającej, nic nie wnoszą do tematu. Wkurza mnie to jak cholera.

          Sorki, jestem zła bo totalnie się nie wyspałam, wstawałam chyba z 5 razy do małej w nocy. A nie śpimy już od godz 7.
          • kalina_p Re: KIEDY KONIEC NIEPRZESPANYCH NOCY? OPINIE I PO 13.12.04, 10:32
            Przepraszam ale autorka pyta "jak to u Was jest" wiec napisalam, czym na noc
            karmie i ze po tym przewaznie spi, chociaz ostatnio z glodu sie budzi...nie
            wiedzialam, ze wattek jest zastrzezony jedynie dla mam dzieci budzacych sie
            ciagle.Chyba ktos, kto ma ten sam nierozwiazany klopot nic nowego nie wniesie?
            Ale jesli tak jest to przepraszam, ze napisalam.
            Pozdrawiam
            • veronia Re: KIEDY KONIEC NIEPRZESPANYCH NOCY? OPINIE I PO 13.12.04, 10:38
              Pogadamy jak się wyśpię
              • kalina_p Re: KIEDY KONIEC NIEPRZESPANYCH NOCY? OPINIE I PO 13.12.04, 10:40
                Kolorowych snow zyczewink
              • moniapuk Re: KIEDY KONIEC NIEPRZESPANYCH NOCY? OPINIE I PO 13.12.04, 19:59

        • moniapuk Re: KIEDY KONIEC NIEPRZESPANYCH NOCY? OPINIE I PO 13.12.04, 19:56

    • ela.30 Re: KIEDY KONIEC NIEPRZESPANYCH NOCY? OPINIE I PO 13.12.04, 09:11
      Niestety u nas też nie jest najlepiej Kubuś ma 8 m i gorzej śpi w nocy.
      Wcześniej budził się jakieś 3 razy po dostawieniu do cycka ponownie zasypiał.
      Teraz jest różnie potrafi i 10 razy, dostaje na kolację kaszkę na mleku
      modifikowanym ale to niewiele pomaga bo tak naprawdę to budzi się na cycusia,
      mleko w nocy jest bardziej tłuste a w drugim półroczu dzieci mają większe
      zapotrzebowanie na tłuszcze. Jedyne wyjście to nocne odstawienie od piersi
      jeśli jje ładnie w ciągu dnia. Tylko konsekwencja i przemęczenie się pare nocy
      może dać jakiś skutek. Pozdrawiam i czekam na nowe wieści.ela
    • moniapuk Re: KIEDY KONIEC NIEPRZESPANYCH NOCY? OPINIE I PO 14.12.04, 08:55
      dziękuje wszystkim za porady
    • krolisia Re: KIEDY KONIEC NIEPRZESPANYCH NOCY? OPINIE I PO 14.12.04, 11:07
      U nas bylo tak ,ze jak maly skonczyl 3 miesiace to przesypial cale noce(od 22
      do 6-7 rano).Bardzo sie cieszylismy z mezem bo wreszcie mozna bylo sie
      wyspac.Ale nasze szczescie nie trwalo dlugo...Jak Max skonczyl pol roku to znow
      zaczely sie nocne pobudki.On jesz ciagle na cycu,w ciagu dnia nie jest za
      bardzo zainteresowany mlekiem wiec musi sobie odbic w nocy.Teraz ma 10 miesiecy
      a konca pobudek nie widac.Nie pomaga porzadna kolacja przed snem.On nie
      pije,sokow ani herbatek,tylko cyca.Nie oszukam bo woda bo nie umie pic z
      butelki.Samo karmienie nocne nie jest tak meczace.Chodzi o to ze on sie budzi w
      wielkim krzykiem,wrzeszczy i wpada w straszna histerie i tylko cycek jest w
      stanie go uspokoic.Czasem zeby odwlec to karmienie w czasie wstaje po ciemku i
      podaje mu smoka.Czasem sie udaje i wytrzymuje do rana ale rzadko.
      No coz,bede czekac na poprawe...

      Krolisia
      • moniapuk Re: KIEDY KONIEC NIEPRZESPANYCH NOCY? OPINIE I PO 14.12.04, 14:49
        troszke mnie załamałas do 10 miesiąca jak mam tak nie spac to moze ja juz sobie
        zastrzyk jakis na niespanie zafunduje. och te nasze maleństwa. moja naszczescie
        umie juz z butelki moze naucz swoja to bedziesz miała mnie problemów pokombinuj
        z róznymi smoczkami do picia. powodzonka i miłych nocek życze.
        • krolisia Re: KIEDY KONIEC NIEPRZESPANYCH NOCY? OPINIE I PO 14.12.04, 15:46
          Ja juz probowalam kilka butelek i smoczkow i nic.A niekapek sluzy tylko jako
          zabawka.Jedyne co to czasem pije z normalnego kubka ale przeciez w nocy nie
          bede robila picia w kubku.Ja chociaz mialam ten luksus ze przez 3 miesiace
          wysypialam sie wspaniale (miedzy 3 a 6 miesiacem).Mam nadzieje ze te czasy
          wkrotce powroca...

          Krolisia
          • prolens Re: KIEDY KONIEC NIEPRZESPANYCH NOCY? OPINIE I PO 14.12.04, 20:01
            Moja ma 9 m-cy i tez sie ciagle budzi.
            Jedyna metoda jest dla mnie spanie z nia - inaczej bym sie zakatowala... 5 razy
            w nocy wstawac.... Moze spanie z dzieckiem nie jest majlepszym rozwiazaniem,
            ale co zrobic. Chce karmic mala do skonczenia roczku, a ze w dzien prawie nie
            ssie (jada inne rzeczy) - zostaja nam nocne karmienia.

            Pocieszam sie tym, ze jest zdrowa, nie lapie infekcji, wesolutka, dobrze sie
            rozwija.

            Z nocnych karmien zrezygnuje jako z ostatnich...

            Pozdrawiam wszystkie niewyspane Mamy

            Ania
            • beemka1 Re: KIEDY KONIEC NIEPRZESPANYCH NOCY? OPINIE I PO 14.12.04, 21:45
              Piszecie, ze spicie z dziecmi. Ja tez to robie i do tej pory nie widzialam w
              tym nic zlego. Maryska przez 3 pierwsze miesiace plakala non stop, tylko
              noszenie w dzien i spanie z nia w nocy ja uspakajalo. Zreszta, lubie z nia spac
              i przytulac takie pachnace cialko. Sa jednak i minusy. Najwiekszy to ten, Ze
              jak mala skonczyla 4 miesiace, zaczela coraz vczxesciej sie budzic (przedtem
              pobudka o 1., 4. i 7.). Teraz 30-60 min po zasnieciu, a zasypia w łóżeczku,
              wycie az uszy bola, pomaga albo noszenie, albo cycek, ale juz nie mozna sie
              ruszyć, trzeba z nia spac, mocno przytuloną. Jak sie choc troche odsune, to
              budzi sie i placze. No i budzi sie co 1-2 godziny... Jestem u kresu sil. CVhyba
              w koncu bede brutalna.
              • moniapuk Re: KIEDY KONIEC NIEPRZESPANYCH NOCY? OPINIE I PO 15.12.04, 10:20

              • moniapuk Re: KIEDY KONIEC NIEPRZESPANYCH NOCY? OPINIE I PO 15.12.04, 10:21
            • estocek Re: KIEDY KONIEC NIEPRZESPANYCH NOCY? OPINIE I PO 14.12.04, 21:52
              Właśnie mąż próbuje uspać Małą. Pierwsz apróba skończyła się wilką histerią i
              musiałam lecieć na pomoc, tzn. cycuś musiał.
              teraz jest druga próba - polega na czytaniu książeczki, co Mała skutecznie
              ignoruję żując żyrafę i pokrzykując, jednak tatuś zapamietale czyta, jak słyszę.
              Chciałam Was jeszcze zapytać, przynajmniej te mamusie, które sypiają z dziećmi
              i karmią piersią. Czy macie też taką sytuację, ze to Wy musicie usypiać i że
              dzieciaczki głownie u Was na rękach chcą przebywać?
              Ja mam taką sytuację, że jak Mała przebudzi się w nocy i mąż do niej wstanie,
              to ona robi wieli raban. A niech jeszcze smoczka próbuje jej wetknąć - to
              histeria.
              A jak jest u was???? Tez tylko WY?
              • bioo Re: KIEDY KONIEC NIEPRZESPANYCH NOCY? OPINIE I PO 14.12.04, 22:54
                hm....aj tez nie pmogę, też prosze o rady, Mała ma prawie 6 mcy, i niestety
                budzi sie ostatnio co 1-1,5 godz. koszmar jakis, nie wiem, jak sie nazywam,
                padam na pysk, jestesmy na cycusiu prawie wyłacznie, zupki jarzynowe w dzien,
                dzis gdy zapytałam o to pediatre, dlaczego tak czesto sie w nocy budzi na
                cycusia, to mi powiedziła :pewnie tego potrzebuje ;o), ja to wiem, ale kurcze
                czenmu tak czesto???
                papatki, ide sie połozyc, bo Mała padła przed chwila
                • prolens Re: KIEDY KONIEC NIEPRZESPANYCH NOCY? OPINIE I PO 15.12.04, 10:42
                  beemko,
                  napisalam ze spanie z dzieckiem nie jest najlepszym rozwiazaniem, bo dziecko
                  sie przyzwyczaja... Innych wad nie widze, uwielbiam gdy ssie cyca, opiera o
                  mnie swoje male stopki i tak przytulona usypia.
                  Mam o tyle dobrze, ze po karmieniu - jak juz zamyka oczki i sie nie rusza -
                  moge spokojnie wyjsc z pokoju - nie budzi sie i nie wymaga mojej ciaglej
                  obecnosci.
                  Przy tatusiu tez usnie (oczywiscie jak nie chce akutatr cyca. Bo jak sie obudzi
                  na cyca, to nic jej nie pomaga. Procz cyca rzecz jasna).

                  I naprawde sadze ze spanie z dzidziusiem-ssakiem to jedyne rozwiazanie (chyba
                  ze ktos chce juz zakonczyc karmienie). Inaczej ja bym rady nie dala....

                  A dziecko ssie w nocy, bo w mleczku jest wiecej tluszczow. Moja Basia ssie
                  tylko popoludniami i w nocy. Przed poludniem nie zmusze jej do ssania...
                  Widocznie ma swoje racje....
                • prolens Re: KIEDY KONIEC NIEPRZESPANYCH NOCY? OPINIE I PO 15.12.04, 10:45
                  Acha, a sadze ze dlatego tak czesto (przynajmniej u mnie), bo mam juz mniej
                  pokarmu i Basia musi czesciej jesc by zjesc tyle, co kiedys....
    • m.u.m.m.y Re: KIEDY KONIEC NIEPRZESPANYCH NOCY? OPINIE I PO 15.12.04, 10:46
      Ja pewnego razu postanowiłam żeby nie karmić córki piesią w nocy, bo też budziła
      się setki razy. córcia wtedy 8 i pół miesięczna po tygodniu zaczęła przesypiać
      nocki i trwa to już 2 tygodnie. teraz śpi od 20, 21 do 6, 7 rano. ponieważ nie
      wprowadziłam żadnych innych zmian w trybie zycia Małej, dlatego sądzę że poprzez
      odstawienie od cyca w nocy córcia przesypia nocki.
      • mamalenki Re: KIEDY KONIEC NIEPRZESPANYCH NOCY? OPINIE I PO 15.12.04, 11:33
        Witam,
        czytajac wypowiedzi pan widze, ze nie jestem wyjatkiem wink. moja corunia
        skonczyla 8 tyg., przez 1,5 miesiaca byla wspaniala. nadal jest cudowna, ale w
        nocy nie chce spac. pozwalam jej spac do 16-17, ale ona i tak nie spi w nocy.
        panie radza wybudzac i nie pozwalac spac. bardzo slusznie, tylko co robic, jak
        sie zajmowac maluszkiem, kiedy ja z siebie wychodze, zeby nie spala, ona i tak
        zasnie w kazdej pozycji i sytuacji, jak ma na to ochote! dzisiaj poraz kolejny
        zasnela 0 4 rano! co robic, zeby dziecko spalo jak najmniej w dzien?
        pozdrawiam
        • kalina_p Re: KIEDY KONIEC NIEPRZESPANYCH NOCY? OPINIE I PO 15.12.04, 11:50
          Hej! No nie mozna nie pozwalac jej spac!!! Takie male musi spac co pare godzin,
          bo padnie!!! Kobiety, bez przesady!
          Moze daj jej pospac a potem delikatnie wybudz, przed noca baw sie duzo, wykap,
          zeby sie zmeczyla porzadnie, wychodz DUUUUUZO na spacery, jak sie dotleni
          porzadnie to bedzie lepiej spala!Pozdrawiam
          • mamalenki Re: KIEDY KONIEC NIEPRZESPANYCH NOCY? OPINIE I PO 15.12.04, 11:55
            dzieki, na pewno masz racje i staram sie z nia duzo spacerowac, bez wzgledu na
            pogode, pozdrawiam
            • kalina_p Re: KIEDY KONIEC NIEPRZESPANYCH NOCY? OPINIE I PO 15.12.04, 12:22
              Tak mi sie wydaje, tzn. pisze, co ja robie a moja spi cale noce slodko. Znow
              mnie jakies mamy ochrzania, ze po co sie wtracam, skoro nie mam problemu ze
              spaniemwink
              Pozdrawiam.
              • mamalenki Re: KIEDY KONIEC NIEPRZESPANYCH NOCY? OPINIE I PO 15.12.04, 12:26
                nie przejmuj sie, mamy sa po prostu zmeczone. a ja wlasnie chce wiedziec
                dlaczego Twoje dziecko spi w nocy smilei nie masz z nim problemu. jezeli komus
                dziecko placze, to mi nie napisze, co robic, zeby nie plakalo. dzieki za
                podpowiedz, smile))
    • mama_debiutantka Re: KIEDY KONIEC NIEPRZESPANYCH NOCY? OPINIE I PO 15.12.04, 13:48
      a może nie usypiaj tylko pozwól zasnąć? moja młoda (5 miesięcy) budzi się na
      jedzenie ok 5 rano i próbuje potem nie spać wink usiłowałam ją usypiać po
      nakarmieniu, ale zajmowało to właśnie ok. 3 godzin. a jak nie zwracamy uwagi na
      jej gadanie i kotłowaninę w łóżeczku (udajemy, że śpimy), to po pół godzinie
      dzidzia śpi jak anioł i nie wstaje przed 8:30
      zauważyłam, że bestia kojarzy sobie otwarte oczy = ktoś nie śpi, więc jeśli nie
      chce nam się wstawać, żeby ją odłożyć do łóżeczka, to można małą kołysać,
      przytulać i wyciszać - i ona myśli, że śpimy (byle nie otwierać oczu)
      pozdrawiam smile
      • velopedus Re: KIEDY KONIEC NIEPRZESPANYCH NOCY? OPINIE I PO 15.12.04, 14:04
        Wlasnie mamy za soba druga noc bez cyca. O dziwo duuuzo gorsza niz pierwsza sad.
        Sama juz nie wiem.. Janek ma rok i budzil sie na cyca co godzine-poltorej i
        postanowilam wyeliminowac te nocne karmienia. Zasypia przy cycu troche po 21., a
        nastepnego dostaje ok. 6. Pierwsza noc byla w miare spoko, spal kilkoma seriami
        tak po 1,5 - 2 godz, troche marudzil w miedzyczasie, ale usypial mi na rekach
        bez problemu. Wczoraj natomiast byly momentami sceny dantejskie - pobudka co 40
        min., wrzask itd.

        No i mam pytanie do mam, ktorym sie udalo odstawic w nocy : jak dlugo moga trwac
        te noocne awantury? Potrzebuje jakiegokolwiek punktu zaczepienia; moge sobie
        ustalic, ze bede twarda jeszcze np. przez tydzien, ale jesli to ma trwac 2
        m-ce.. On mi po prostu w pewnym momencie zacznie wypadac na podlogewink

        O raju, ale jestem niewyspana..

        Pozdrawiam

        Maja
        • moniapuk Re: KIEDY KONIEC NIEPRZESPANYCH NOCY? OPINIE I PO 15.12.04, 14:22

        • m.u.m.m.y velopedus 16.12.04, 17:56
          Przeczytaj mój post. ja odstawiłam Małą od nocnego cyca ponad 2 tygodnie temu,
          bo tez się budziła po 6,8 raz w nocy i miałam tego dość. po tygodniu od
          odstawienia córcia zaczęła spać całą noc. teraz spi od 20,21 do 6,7 rano. myślę,
          że warto spróbować. jak masz jakieś pytania pisz na priv. pozdrawiam.
          • moniapuk Re: velopedus 17.12.04, 12:03

    • dobu Re: KIEDY KONIEC NIEPRZESPANYCH NOCY? OPINIE I PO 15.12.04, 14:36
      Mój 8 miesięczny synek od urodzenia sypiał maksymalnie 13 godzin na dobę.
      Teściowa powidziała, że to dlatego, że mądrzy ludzie nie potrzebują dużo
      snu...smileBudził się co godzinę, półtorej doprowadzając mnie do skrajnej
      rozpaczy. Płakał, zasypiał na rączkach, po odłożeniu do łóżeczka wybudzał się i
      koncert od nowa.
      Dzisiaj jest pierwsza noc, którą przespał (budził sie pare razy, ale
      wystarczyło wsadzić mu z powrotem smoka i "poszyszać" i usypiał dalej.)Ponieważ
      jego łóżeczko stoi obok mojego łóżka, na spaniu przez szczebelki zatykałam do
      smokiem.
      Dwa dni temu odstawiłam go od nocnego cyca (nie dostaje juz wcale). W środku
      nocy wypija 100 słabiutkiej herbatki. Ostatnia butla zagęszczonego mleka ok
      20.00, śniadanko 6.30.
      Jest super, bo wątpie, czy kiedykolwiek zaśnie w nocy tak, żeby bez wybudzenia
      przespać do rana. Wystarczy mi, że nie musze go nosić i walczyć z płaczem,
      poszyszam i zasypia.
      W ciągu dnia śpi maksa 3 godziny, raz półtorej, póxniewj np.godzinke i
      drzemeczki.
      Co moge doradzić?
      1.absolutnie sie nie obwiniaj, jeżeli ogarniaja cię nerwy i złość. Moim zdaniem
      bezstresowe macierzyństwo jest mitem, a mały bobas potrafi doprowadzic
      spokojnego człowieka na skraj rozpaczy.Ja spałam z Bartkiem, kiedy on to ja-
      papa o 19.00 po dobranoccesmile i do rana 100 razy pobudka. Raz na jakiś czas
      wyporowadzałam sie na pół nocy i mój mąż wstawał do niego a ja do 3 ciągnęłam
      cudownym, nieprzerwanym snem.
      2. Slyszałam teorie, że dziecko sie budzi, bo 'pamięta", że ma dostać cycka.
      jak raz, drugi dostanie słabą herbatkę, może dojść do wniosku, że mu się 'nie
      opłaca" wybudzać. Inna rzecz, że mój synek po ukończeniu pół roku, absolutnie
      stracił zainteresowanie cysiami, jadł w nocy chyba tylko , żeby zrobić mi
      przyjemnośćsmilei nie bardzo go obeszło, że go odstawiłam.
      3. Może to zębole? smaruj w nocy żelem.
      4. Pozwól jej być jaka jest, z tym wybudzaniem, płaczem i czym tam chce.
      Powiedz jej "Julka, jesteś ok". Ja mam wrażenie, że odkąd przestałam marzyć o
      tym, żęby mój synek zachowywał się inaczej i przesypiał noce, on
      zaczął "dorośleć"
      5.naucz się drzemac, gdzie sie da. Do pracy jade godzinke autobusem, jak
      dopadne siedzenia, to w kimono.
      6. NA PEWNO BĘDZIE LEPIEJ!!!!!!!!!

      • moniapuk Re: KIEDY KONIEC NIEPRZESPANYCH NOCY? OPINIE I PO 16.12.04, 13:54

    • monika04 Re: KIEDY KONIEC NIEPRZESPANYCH NOCY? OPINIE I PO 16.12.04, 15:16
      Witajcie wszystkie emamy. Ja także karmię piersią, śpię z moją dzidzią - od
      początkusmile) My i tatuś to nieco ciasno, ale przyzwyczailiśmy się. Łóżeczko =
      zbędny mebel. Mała do 4 m-ca budziła się regularnie co 3-4g, teraz ma ponad 5,5
      m-ca i robi to częściej - śsie cyca co 1,5 max co 3g. Śpimy razem, więc nie
      dopuszczam do krzyku, gdy się wierci i mruczy przez sen (niestety smok nie
      skutkuje i karmienie musi być ) daję cyca i... córcia śpi smacznie dalej. Jest
      to pewien komfort, bo tym sposobem ja się budzę na max 10 m i zapadam w słodki
      sen... aż do kolejnych "wiertów"... Pocieszałam się - naiwna jak widzę po
      Waszych listach - że jak będzie starsza to będzie lepiej. Wygląda na to, że nie
      jest źle, nawet teraz - jak wróciłam do pracy sad(( - to jakoś się wysypiamy. A
      i rano śpi do 6, 7, a chodzi spać analogicznie o 20 i 21 najpóźniejsmile)
      Pozdrawiam wszystkich i życzę wytrwałości we wstawaniu smile, marzę o czasie,
      kiedy położę się i.... wstanę wyspana po całej nocy.... ale Wy pewno też? smile
      Monika
    • dota_mama_jasia Re: KIEDY KONIEC NIEPRZESPANYCH NOCY? OPINIE I PO 17.12.04, 11:45
      No więc u mnie koniec nieprzespanych nocy nastąpił nagle w 7 miesiącu życia
      Jasia. Tak jakby Jaś zdecydował, że czas przestać się budzić. Wcześniej budził
      się 1-3 razy w nocy, na jedzenie. Teraz śpi 22.30-6.30, mniej więcej. Zbiegło
      się to jakoś w czasie z wyrżnięciem się górnych jedynek i nabyciem umiejętności
      podciągania się w łóżeczku do stania. A już powoli traciłam nadzieję... smile Nie
      trenowałam go w spaniu żadną metodą. Próbowałam, jak miał jakieś 5 miesięcy,
      ale szybko odpuściłam, bo co prawda nie jadł w nocy, ale budził sie i tak.
      Dałam mu wolną rękę, no i sprawił mi miłą niespodziankę smile

      Dota
    • elus11 Re: KIEDY KONIEC NIEPRZESPANYCH NOCY? OPINIE I PO 17.12.04, 13:59
      Witam! Jeszcze tydzień temu czytałabym Wasze posty o kłopotach z nieprzespanymi
      nockami czysto teoretycznie. Moja mała Milenka(6 mies.) była cudownym aniołkiem
      śpiącym od 20 do ok 5-6 rano.Już od 2-giego miesiąca przesypiała całe noce. Ale
      od poniedziałku zamiast kochanego aniołka mam małego potworka. coś jej odbiło i
      zaczęła się budzić ok 1-2 w nocy czasem 3-4 i nie ma spania. Życzy sobie
      spacery po domu i zabawę. Dziś była już czwarta noc prawie nie przespana bo
      średnio co godzinę popłakiwała przez sen i musiałam wstawać dać smoka. A od
      2.30 koniec spania tylko ryk. Udało się ululać ok 4.30. Teraz jestem w pracy i
      padam na nos. Zupełnie nie wiem co robić, dzis to nawet cycuś nie pomógł
      (normalnie jeśli się czasem obudziła w nocy to usypiała w ciągu 10 min przy
      cycu).Sama nie wiem może to ząbki? A może za wcześnie chodzi spać. DZiś będę
      próbować położyć ją później spać i dać butle na noc. A może Wy macie jakieś
      sprawdzone sposoby na "nawrócenie" maluszka. Proszę o pomoc. Pozdrawiam
      • moniapuk Re: KIEDY KONIEC NIEPRZESPANYCH NOCY? OPINIE I PO 18.12.04, 08:23

        • moniapuk Re: KIEDY KONIEC NIEPRZESPANYCH NOCY? OPINIE I PO 19.12.04, 19:32

          • elus11 Re: KIEDY KONIEC NIEPRZESPANYCH NOCY? OPINIE I PO 20.12.04, 09:15
            A ja znalazłam przyczynę nieprzespanych nocek!! Poprostu bylo za gorąco w domu.
            Wszyscy jesteśmy przyzwyczajeni do ciepełka ale naszej kruszynce chyba nie
            bardzo się ono podoba. Więc przed snem porządnie wietrzę pokój i przykręcam
            kaloryfery na "pół gwizdka" smile. I wszystko wróciło do normy. UFFF jak dobrze bo
            już padałam po całym tygodniu. Teraz będę na urlopie więc może odeśpię te nocki
            zaległe.
            Pozdrawiam i życzę powodzenia
            Już mnie tu nie będzie do świąt więc
            Wesołych Świąt dla wszystkich mamuś i ich kruszynek
            • dota_mama_jasia Re: KIEDY KONIEC NIEPRZESPANYCH NOCY? OPINIE I PO 20.12.04, 14:13
              Coś może w tym być! Jaś też śpi lepiej, kiedy jest zimniej, nawet ok. 17 stopni
              w nocy. Też wietrzę, a swoją drogą ogrzewanie w całym domu nocą jest ustawione
              na 17 stopni.

              Dota
              • moniapuk Re: KIEDY KONIEC NIEPRZESPANYCH NOCY? OPINIE I PO 20.12.04, 19:27
                to ide zmniejszyc kaloryfer wesołych świat
                • bursz Re: KIEDY KONIEC NIEPRZESPANYCH NOCY? OPINIE I PO 21.12.04, 16:14
                  Hej Moniko i inne mamy (miło mi,ze i bioo z czerrwcówek przeczytałam),
                  Przede wszystkim,bardzo,BARDZO się cieszę,ze Cie odnalazłam dzieki temu,
                  Twojemu postowi. My razem rodziłysmy i razem leżalyśmy przez te pierwsze piękne
                  chwile z naszymi Juleńkamismile))
                  Moniko, moja Jula tez zaczeła coraz czesciej budzić sie w nocy,nieraz co godz.
                  Caly czas prawie na cycu. Jak pamiętasz ze szpitala to Jula to Aniołek.
                  Myślę,ze Ona (moja Jula)poprostu sie nie najada. Zaczełam wprowadzać słoiczki,
                  głównie deserki i od wczoraj po troszku humany2(z moim bólem serca). Chce Ją
                  nadal karmić piersią,ale chyba dzieci teraz rosna intensywnie i Jej nie
                  wystarcza tylko mój cyc.
                  Twoja Jula wydaje sie jednak najedzona. Więc myślę, ze Moniko, udziela Jej sie
                  Twoje zdenerwowanie. Ty niewyspana, zła,Julka też i kólko się zamyka.
                  Moze spróbuj jeśli nie przez Twojego cyca, to jest soczek z jabłek z meliską,
                  choc sama nie jestem za ziołami u takich Maluchów.
                  Nie wiem czy pracujesz,moze odrabia sobie Twoją nieobecność w dzień, chce sie
                  Tobą nacieszyć nocą?! Moze jakimś rozwiązaniem jest spanie razem. Też spaliśmy
                  razem do 5 miesica,z mojej inicjatywy,tak mi było wygodniej i marzyło mi sie
                  mieć Ją przy sobie. Odkąd zaczela "poruszać" sie po łóżku i sturlałą się na
                  zabezpieczoną podłoge, zrezygnowłam i śpi sama,zazwyczaj.
                  Może powinno Jej się odbić po bebiko, to jednak ciężkie jedzonko.
                  Moze "zatankuj" (jak pisze Tracy Hogg) Julkę do pełna wcześniej,przed spaniem?!
                  Polecam literaturę,moze coś wdrożysz, rozsławioną na forum; "jezyk niemowląt"
                  Tracy Hogg i moze,choc sama nie przeczytalam "uśnij wreszcie"(mam,mogę Ci
                  podesłać mailaem).
                  Wszystkie metody napewno trzeba wcielać odpowiednio do swojego dziecka,bo każde
                  jest inne i trzeba Go wysłuchać.
                  pozdrawiam WAS I tak sie cieszę,ze Cie odnalazłam,pa,jola z julą (14/06/04)
                  • moniapuk Re: KIEDY KONIEC NIEPRZESPANYCH NOCY? OPINIE I PO 22.12.04, 13:16

                  • moniapuk Re: KIEDY KONIEC NIEPRZESPANYCH NOCY? OPINIE I PO 22.12.04, 20:13

                    • moniapuk Re: KIEDY KONIEC NIEPRZESPANYCH NOCY? OPINIE I PO 27.12.04, 08:07

    • moniapuk Re: KIEDY KONIEC NIEPRZESPANYCH NOCY? OPINIE I PO 28.12.04, 12:09

      • dota_mama_jasia Re: KIEDY KONIEC NIEPRZESPANYCH NOCY? OPINIE I PO 28.12.04, 13:12
        A ja zauważyłam jeszcze coś, dość paradoksalnego. Kiedy Jaś zaczął przesypiać
        całe noce, zaczął też chodzić później spać, nawet o 23.00. (Nie kładłam go na
        siłę, jak położony w łóżeczku zasypiał, to zasypiał, a jak się kręcił i
        marudził, to wyjmowałam go, a na podłodze od razu odzyskiwał dobry nastrój. i
        tak sobie łaził i bawił się, aż za którąs próbą zaniesienia do łóżeczka padał).
        Trochę mnie to irytowalo, bo chciałam mieć przed snem choć godzine dla siebie,
        żeby poczytać książkę. Do tego budził się o 6 rano i zaczynał dzień. W sumie
        więc spał ciągiem 7 godzin, dla matki całkiem nieźle, ale męczyły mnie te
        późnowieczorne zabawy. Więc zaczęłam go kłaść do łóżeczka ok 21.00. On między
        20 a 21 zjadał dużą butlę mleka 2R, potem go przebierałam, wsadzałam do
        łóżeczka na 15 minut zabawy z moim udziałem, po kwadransie mniej więcej kładłam
        w łóżeczku, nakrywałam kocykiem, dawałam misia, mówiłam papa, gasiłam światło i
        wychodziłam. Chwilę leżał, marudził, w końcu wstawał i zaczynał krzyczeć. Więc
        od razu przychodziłam, uśmiechałam się, coś tam pogadałam chwilkę,
        poprzytulałam go i kładłam go znowu. Na początku przychodziłam nawet
        kilkanaście razy, on wstawał, ja go kładłam i tak w kółko, ale następnego dnia
        już tylko kilka i spał. I, o dziwo, spał dłużej. Po kilku dniach okazało się,
        że Jaś położony o 21.00 pośpi do 7.30 ciągiem. Jaś, który sam zdecyduje się
        pójść spać o 23.00 pośpi tylko do 6.00 rano! Nie mam pojecia dlaczego, ale to
        tak działa. Do tego Jaś kładziony zgodnie z moją decyzją o 21.00 budzi się w
        dobrym nastroju i zupełnie przypadkiem stwierdzam, że się już obudził. Po
        prostu za którąś wizytą w jego pokoju stwierdzam, że siedzi lub stoi w łóżeczku
        i uśmiecha się. Jaś, który na własne życzenie idzie spać o 23.00 budzi się z
        wyciem i wielkimi łzami. NIe wiem dokładnie, o co tu chodzi, ale tak to działa.
        Teraz Jaś śpi lepiej, ja mam czas na lektury, jest świetnie.

        CZego i wam życzę
        Dota
    • mamaigora1 Re: KIEDY KONIEC NIEPRZESPANYCH NOCY? OPINIE I PO 28.12.04, 12:12
      Igor zaczal przesypiac nocki gdy skończył 5 m-cy, trwało to około trzech
      tygodni i nagle ni z gruszki, ni z pietruszki zacz ął budzic sie po kilka razy
      w nocy bez wyraźnego powodu. Zastsowalismy metodę z ksiązki 'Każde dziecko może
      samo spać' i poskutkował Igor od dwóch miesięcy ponad znowu przesypia całe
      nocki od 7 do 20 (wczoraj Igor skończył 10 m-cy). W dzień tez uregulowalismy mu
      drzemki i z drugiej drzemki najpóxniej może obudzic sie o 16 a potem nastepne
      spanie to dopiero 20.
    • ewaks1 Re: KIEDY KONIEC NIEPRZESPANYCH NOCY? OPINIE I PO 28.12.04, 14:35
      Hej!Moja Nadia zaczęła 5 miesiąc i ze spaniem coraz gorzej!Wyśpi się w dzień a
      potem w ogóle nie chce spać.Od 15 do 22 a nawet później w ogóle nie śpi.Nie
      przejmuj się nie zrobiłaś nic złego.Tak musi być chociaż jest strasznie
      ciężko.Ja mam lepiej bo mi rodzice pomagają.Trzy ostatnie noce Natka się budzi
      i nie śpi przez ok. godzinę.A potem wstaje o 6 szczęśliwa.To tyle pozdrawiam
      Ewa z Krakowa
    • dokopota Re: KIEDY KONIEC NIEPRZESPANYCH NOCY? OPINIE I PO 28.12.04, 15:03
      U nas odzwyczajane od nocnych pobudek, trwało ze dwa tygodnie. Kinga ma 7,5
      mies. dawniej dochodziło do tego, że po zjedzeniu butli na noc /210 ml/ już za
      30 min. budziła się z głośnym krzykiem, i nic nie mogło ją uspokoić tylko
      wsadzenie jej do buzi znów butli z mlekiem. Wipijała ze 20 ml zasypiała i za
      20, 30 min było to samo. Potrafiła tak przez całą noc wypić ze 250 ml kaszy
      robiąc ze 30 podejść do tej butli. W końcu zapadła decyzja, koniec z
      tym! Pierwsza noc była najgorsza, zaparłam się, jak tylko się przebudziła
      zamiast butli kaszy do buzi dostawała butelkę ze zwykłą przegotowaną wodą,
      oczywiście protestowała strasznie, podejrzewam, że cała klatka schodowa ją
      słyszała. Nieprzespałam tej nocy, nosiłam ją na rączkach tuliłam uspokajałam i
      trwałam przy swoim, dawałam jej tylko butlę z wodą. Tak było ze trzy noce,
      później Kinga zrozumiała, że nie dostanie kaszy w nocy, ale o zgrozo budziła
      się nadal, domagając się już nie butli, ale noszenia na rączkach, bo do tego
      zdąrzyła się przyzwyczaić, przez ostatnie noce.
      Zapadła kolejna decyzja, koniec z noszeniem na rączkach w nocy. Tak jak zwykle
      nakarmiłam ją po kąpieli i spokojnie położyłam na poduszce, zaczeła głośno
      protestować, ja położyłam się obok, usopkajałam ją i lulałam na poduszce. W
      nocy tak strasznie domagała się aby wziąć ją na ręce, że płakała gdzieś z
      godzinę. Ja konsekwentna w swoim postanowieniu nie brałam ją tylko leżałam obok
      i uspokajałam ją lulając ją na poduszce.
      Ichyba zrozumiała, bo kolejne noce były już zupełnie inne. Niemogę powiedzieć,
      że śpi jednym ciągiem 10 godzin, zdarza jej się co noc zapłakać, ale w tej
      chwili wystarczy tylko położenie ją na drugim boczku, czy ewentualnie podanie
      zwykłej wody do picia i malutka zasypia dalej, niczego więcej się nie domagając.
      Najtrudniejsze jest chyba podjęcie samej decyzji i bycie konsekwentnym w swym
      postanowieniu. Jednak ja myślę, że warto.
      Pozdrawiam i życzę powodzenia

      Dokopota
      • moniapuk Re: KIEDY KONIEC NIEPRZESPANYCH NOCY? OPINIE I PO 29.12.04, 13:25
        dziękuje u mnie narazie noc jedna była lepsza le narazie nie chce zapeszac jak
        sprawdzi sie moja metoda to napisze bo mozliwe ze to tylko przypadek. pozdrawiam
        • moniapuk Re: KIEDY KONIEC NIEPRZESPANYCH NOCY? OPINIE I PO 07.02.05, 19:34
          moja dzidzia juz ma 8 ms i nie ma zadnych zmian w spaniu a nawt jest gorzej
          dostała dwa ząbki na dole teraz chyba ida górne moze to przez to jestem juz u
          kresu sił kiedy te noce nieprzespane się skoncza juz nie widze swiatelka w
          tunelu. moze ona ma jeszcze niedojzały układ nerwowy? juz sama nie wiem. prosze
          jeszcze o jakies rady. dziekuje i pozdrawiam.
          • mmc2 Re: KIEDY KONIEC NIEPRZESPANYCH NOCY? OPINIE I PO 07.02.05, 20:31
            Postaram opisac Ci moje doswiadczenia moze Ci odrobine pomoga.
            Moja coreczka (dzisiaj 14 miesiecy)zasypiala na poczatku przy piersi a potem
            byla noszona do zasniecia. Potem odkladalam ja do lozeczka i tam przesypiala
            roznie(czasem budzila sie 6-8 razy), gdy sie budzila znowu ja nosilam, lub
            bujalam do zasniecia, czasem wystarczal tylko smoczek. Ok.2 rano budzila sie na
            jedzenie ja o tej porze jestem juz zmeczona i dla wygody przekladalam ja do
            lozka i tam ja karmilam a mala spala z nami do rana bo ja zasypialam zanim ona
            skonczyla jesc.
            Problem zaczelam widziec jak skonczyla 10 miesiecy i byla coraz ciezsza
            i zaczela sie prezyc i wyrywac jak nie chciala spac. Trudno mi bylo ja utrzymac
            czasem na rekach wiec postanowilam cos z tym zrobic.

            1.) Postanowilam skonczyc karmienie nocne
            Przygotowalam sobie butelke z woda i nastawilam sie na ciezka nieprzespana noc
            Gdy obudzila sie ok.2 na karmienie dalam jej wode ktora od razu wypila ale
            chciala jeszcze dostala ale poplakiwala wiec wzielam ja na rece i nosilam ok.1,5
            godziny dopoki niezasnela. O dziwo poplakiwala u mnie na rekach ale nie bylo
            strasznego placzu ktory oczekiwalam.
            Nastepnej nocy napila sie tylko troche wody i zasnela noszona na rekach.
            Trzeciej wody juz nie chciala.
            2.) Odczekalam kilka dni i zaczelam usypiac ja na naszym lozku.
            Trwalo to czasem godzine bo bawila sie i skakala a ja cierpliwie lezalam i
            czekalam az zasnie.
            Potem przenosilam ja do lozeczka.
            W ciagu dnia czesciej wkladalam ja do lozeczka dajac jej zabawki zeby sie tam
            bawila. Chcialam zeby sie z nim oswoila i miala w nim poczucie bezpieczenstwa.

            3.) Jakies 3 tyg. pozwalalam jej tak zasypiac a potem do spania wkladalam ja do
            lozeczka ktore w naszym wypadku stoi w sypialni.
            Pozwalalam jej tez skakac (wieczorem nie dostawala do lozeczka zabawek)dopoki
            nie zasnela a ja siedzialam obok dopoki nie zasnie.

            Ja zostawalam z nia dopoki nie zasnie. Dostala tez zasypianke- przytulanke(moja
            koszule nocna) sama ja wybrala, wszystkie zabawki konsekwentnie wyrzucala z
            lozeczka.
            Juz wtedy duzo lepiej przesypiala noce budzila sie tylko 2 razy i spala
            spokojniej.
            Po nastepnych 2-3 tyg. staralam sie jej skracac czas zabawy i jak wstawala
            kladlam ja znowu. Mowilam cichutko ze juz musi spac zeby na jutro byla wypoczeta
            it. gdy jeszcze protestowala bralam ja na rece i przytulalam mowiac ze juz musi
            spac i znowu kladlam. Zawsze czekalam az sama zasnie.
            Od 2 miesiecy mala zasypia sama dosc szybko ale zawsze jestem przy niej do
            zasniecia choc mysle ze jej to juz niepotrzebne.
            Nie wspomnialam jeszcze o rytualach jakie mamy po kolacji, mycie, potem przy
            nocnej lampce czytanie ksiazeczki, w tle leci spokojna muzyka.

            Napewno moglabym to wszystko osiagnac w duzo krotszym czasie toczac z dzieckiem
            walke ale tego nie chcialam.
            Sama ja przyzwyczailam do takiego sposobu zasypiania i niechcialam zeby musiala
            przez to plakac ze mnie sie znudzilo i chce nagle by z miejsca byla samodzielna.
            Myslalam ze jesli jej stopniowo bede zmieniac przyzwyczajenia bedzie nam
            latwiej. I tak bylo.

            Mysle ze Twoj synek jest zupelnie normalny. Tak jest przyzwyczajony i niezna
            innej mozliwosci. Dotego dochodza zabki jak piszesz i napewno przezycia w ciagu
            dnia ktore czasem nie daja malenstwu spac.

            Wazne jest to zeby dziecku uregulowac rytm dnia. Dziecko jest wtedy
            spokojniejsze bo wie co je oczekuje. I jesli maly spi w dzien dlugo to w nocy
            jest wyspany.

            Mam nadzieje ze Ci choc troche moglam pomoc
            Zycze powodzenia na drodze do przespanych nocy


          • ankaanka Re: KIEDY KONIEC NIEPRZESPANYCH NOCY? OPINIE I PO 08.02.05, 17:45
            moniapuk i jak?? Lepiej juz?? Pytam bo mam ten sam problem. Cora budzi sie w
            nocy co 40 min na jedzonko ciumknie troszeczke i usypia.Doszlo wawet do tego ze
            w dzien nic nie jadla tylko w nocysad Od 3-4 dni w nocy byl tylko koperek no i
            troszke zadzialalo bo mala zaczela jesc w dzien. A wczoraj w nocy tylko woda.No
            i bylo troszke lepiej. Obudzila sie o 12 wypila troszke wody i poplakiwala.
            Podnosilam ja i kladlam i tak 30min jak usnela. Pote pobudka o 4 to samo tylko
            ze juz godzina usypiania. no i juz po 6 dostala cyca.Mam nadzieje ze to
            zadziala bo chodze jak cien od miesiaca.
            pozdrawiam
            ania i 5m zuzia
    • jzabro Re: KIEDY KONIEC NIEPRZESPANYCH NOCY? OPINIE I PO 08.02.05, 22:00
      Ja mam tak samo. W nocy pobudka z krzykiem co godzinę. Ale głównie trzymam
      synka na rękach i on zasypia, karmię tylko 2 razy. Może to ząbki? Ma już 2
      dolne jedynki, teraz widzę, że na górze idą 4 naraz. Mam nadzieję, że po ich
      wyrżnięciu się nieprzespane noce miną. Pozdrawiam. Nie jesteś sama.
      • warunia Re: KIEDY KONIEC NIEPRZESPANYCH NOCY? OPINIE I PO 09.02.05, 12:17
        myslalam kiedys ze ten problem dotyczy tylko mnie i moze jeszcze kilku mam,
        teraz wiem, ze sie mylilam
        kiedy moja corcia miala ok. pieciu miesiecy przesypiala 9 godzin w nocy,
        przestraszylam sie, ze jest chora bo wczesniej sie to nie zdarzalo, ale moje
        szczescie trwalo krotko ok. 2 tygodni - od tamtej pory jest coraz gorzej
        trenuje spanie razem w lozku - ze zmeczenia - i karmie kilka razy w nocy piersia
        Ola ma juz 11 miesiecy i w zeszlym tygodniu wyszly dwie gorne jedyneczki (dolne
        jedynki i wszystkie dwojki wyszly wczesniej), wiec nawet nie mam na co zwalic

        pracuje od wrzesnia wiec chyba tez zdazyla sie troszke przyzwyczaic do nowego
        trybu w dzien jest z babcia i spi raz gora dwa do dwoch godzin lacznie
        najgorsze, ze w nocy nawet jak sie przebudzi widac, ze pada i chce zasnac ale
        sama nie potrafi, nie mam jednak dosc sily na stosowanie metody "zasnij sama"
        itp. chyba nie bede w stanie zniesc histerycznego placzu.

        tatus po wieczornym calusie na dobranoc jest skutecznie odpychany gdy mala sie
        przebudzi, wrecz reaguje na niego histerycznym placzem

        jestem juz bardzo zmeczona - dzis sprobuje obnizyc temperature w pokoju w nocy
        i dawac herbatke albo wode, najgorsze, ze stracilam wiare w swoje sily do walki
        z nieprzespanymi nocami

        z ksiazki "Kazde dziecko moze nauczyc sie spac" wynika, ze moje dziecko nie
        potrafi samo usnac, potrzebuje bodzca typu cycus, bujanie, ale nigdy wczesniej
        nie przyszlo mi do glowy, ze bede miala z tym problem

        Swiadomosc, ze nie jest to odosobniony przypadek troszke podnosi mnie na duchu,
        szczegolnie dzieciaczki, ktore maja to juz za soba

        Pozdrawiam wszystki wyspane i niewyspane mamusie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka