Nie daje juz rady, cos jej sie poprzestawialo i budzi sie do cycka co 1,5 h,
naje sie (krotko je) i dalej sama zasypia, ale meczy mnie to wstawanie,
jestem nieprzytomna i chodze zla. Zastanawialam sie czy zaczac ja dokarmiac
na noc, ale jakim mlekiem przejsc z cycusia na sztuczne?
Po drugie wszedzie gdzie tylko nie wsadze nosa (ksiazki, czasopisma)
wywieraja presje - karmic cyckiem - ale czy za wszelka cene, przeciez kiedy
ja jestem nerwowa to ito mleko jest do kitu,a dziecko to wyczuwa ze cos jest
z mama nie tak. Jestem strasznie zmeczona

(((( psychicznie to trwa z
przerwami juz 4,5 m-ca