Dodaj do ulubionych

Nie wytrzymuje nocek :((((

01.02.05, 12:04
Nie daje juz rady, cos jej sie poprzestawialo i budzi sie do cycka co 1,5 h,
naje sie (krotko je) i dalej sama zasypia, ale meczy mnie to wstawanie,
jestem nieprzytomna i chodze zla. Zastanawialam sie czy zaczac ja dokarmiac
na noc, ale jakim mlekiem przejsc z cycusia na sztuczne?
Po drugie wszedzie gdzie tylko nie wsadze nosa (ksiazki, czasopisma)
wywieraja presje - karmic cyckiem - ale czy za wszelka cene, przeciez kiedy
ja jestem nerwowa to ito mleko jest do kitu,a dziecko to wyczuwa ze cos jest
z mama nie tak. Jestem strasznie zmeczona sad(((( psychicznie to trwa z
przerwami juz 4,5 m-ca
Obserwuj wątek
    • mama_lidki Re: Nie wytrzymuje nocek :(((( 01.02.05, 12:08
      Dodam ze Lidka wypija bardzo malo mleka, bo okolo 100 ml, a powinna okolo 180
      ml. Moze jej budzenie sie co 1,5 h to dlatego ze jest szybko glodna? Co
      robic????????
    • agawa22 Re: Nie wytrzymuje nocek :(((( 01.02.05, 12:15
      Mogę Cię pocieszyć, że mój syn też budzi się w nocy co godzinę A ma już prawie
      rok! Zupełnie nie wiem jak go tego oduczyć. Najgorzej, że tata nauczył go
      zasypiać w wózku i w nocy się tego domaga. Jestem wykończona a rano do pracy.
      Próbowałam metody "Uśnij wreszcie" ale darł się 2 h a i tak nie zasnął.
      Skapitulowałam. Co ja mam zrobić?
      • mama_lidki Re: Nie wytrzymuje nocek :(((( 01.02.05, 12:23
        Ja probowalam "zaklinaczki" i jedno co mi sie udalo dokonac to to, ze jak ja
        wkladam do lozeczka to sie drze w niebo glosy i nie ma mowy o zasypianiu bez
        cycka.
    • dota_mama_jasia Re: Nie wytrzymuje nocek :(((( 01.02.05, 12:23
      Słuchaj, matka też człowiek, jak jestes wykończona, to zacznij dokarmiać. Albo
      zacznie lepiej spać, albo - jak nie - będziesz mogła przespać parę godzin
      ciągiem, jak poprosisz kogoś, żeby wstawał w nocy do małej. Nie ma się co
      katować, odstaw ją przynajmniej na noc i założę sie, że macierzyństwo
      przestanie Cię dręczyć, a zacznie smakować smile

      A propagandę zlekceważ. Ja tam nie wierzę w zbawienne moce cycka. Co nie
      posłucham cyckowych historii, to okazuje się, że 1/ przez pierwszy miesiąc
      matka miała za mało pokarmu, więc dziecko ciągle głodne wisiało na cycku
      (dokarmione nagle zaczynało mieć przerwy 2-3 godzinne, więc to nie
      kwestia "zaspokojenia odruchu ssania i bliskości matki", g... prawda.) 2/
      Brodawki bolały na początku, po dwóch miesiącach już było dobrze, ale potem
      zaczęły wyłazić zęby, dziecko gryzie, wierci się, brodawki znowu krwawią, rany
      boskie, ja nie wierzę w błogość i świetny nastrój gryzionej matki. 3/ Spośród
      dzieci dokarmianych czy wręcz butelkowych, które znam, a znam sporo ŻADNE nie
      ma alergii i problemów ze skórą i żadne do roku nie chorowało. Jedyna rzecz,
      która do mnie trafia, to to, że własne mleko matki jest lepiej trawione, bo
      widziałam po Jasiu, że po przejściu na sztuczne całkowicie na początku więcej
      ulewał i mniej jadł. Tak więc nie kupuję propagandy, a swojego synka karmiłam
      od początku mieszanie, własne mleko ściągając laktatorem i wyłącznie w ten
      sposób mu podając, oszczędzając sobie w ten sposób bólu, wiszenia na cycku,
      uwiązania i innych wątpliwych atrakcji, oraz zapewniając sobie co najmniej co
      drugą noc przespaną jak człowiek, po ustaleniu podziału z ojcem Jasia.

      Przestań się zamęczać, zacznij żyć.

      pozdrawiam ciepło - Dota
      • mama_lidki Re: do dota... 01.02.05, 12:32
        Bardzo dziekuje, nawet nie wiesz ile znaczy dla mnie twoja odpowiedz, chyba
        potrzebowalam "zwolnienia z cycka".
        Jestem Ci ogromnie wdzieczna za taka odpowiedz, dzieki, dzieki, dzieki.

        Syna, ktory ma 10 lat nie karmilam cyckiem od samego poczatku i przybieral na
        wadze prawidlowo, nie ulewal (w przeciwienstwie do Lidki), a nocki byly
        przespane od samego pocztku i wyrosl na super opiekunczego "faceta".

        Dosc tej cholernej presji z naturalnym karmieniem!!!!!!!!!!

        Baaaaaaardzo Ci dziekuje
        • kulka50 Re: do dota... 01.02.05, 12:52
          nigdy nie wypowiadalam sie w takich wątkach bo nie jestem mamą cyckową
          karmie Julka sztucznie od urodzenia
          ale jak czytam wypowiedzi takich jak ty mam to mi was zwyczajnie żal!!
          nie bede sie rozpisywac nad wyzszoscia karmienia sztucznego nad naturalnym lub
          odwrotnie - kazde ma swoje wady i zalety
          moge tylko powtórzyc za Dotą: KARM I ŻYJ!!!
          takie stresowanie się nie przyniesie nic pozytywnego ani tobie ani dziecko a
          tylko uczyni szkodę
          wiecej dobrego zrobisz dokarmiajac sztucznym mlekiem ktore nie jest gorsze od
          naturalnego niż katujac się maniakalnie stosując cyckową ideologię
          • mama_lidki Re: Dziekuje Mama niecyckowym 01.02.05, 12:57
            Dziekuje wszystkim Mama niecyckowym, podnosicie mnie na duchu, a wlasnie tego
            potrzebuje.
          • mama_lidki Powinno byc Mamom 01.02.05, 12:58
            Przepraszam za bledy
            • anitatab Re: jeszcze moje 3 grosze..:) 01.02.05, 15:24
              dolaczam sie do sugestii mam nazwijmy to "niecyckowych". nie zameczaj sie bo
              macierzynstwo ci bokiem wyjdzie. powiem jak to u mnie bylo. problem z
              brodawkami. Mateusz nie chcial ssac. Ja zalamana bo przeciez na cycku
              koniecznie trzeba (ta cala masa gazet w trakcie ciazy przeczytana). Wszedzie
              tylko piers i piers. Po tygodniu prob zadecydowalismy: dajemy flache. I wcale
              tego nie zaluje. Mateusz ma teraz rowno rok jest zdrowy , wogole nie
              choruje...Zreszta ja tez wychowalam sie na mleku i to nie na modyfikowanym
              tylko jakims od krowy, zdrowa jestem. nie popadajmy w obled drogie mamy.
        • jarek06 Re: do dota... 02.02.05, 23:32
          Przepraszam kobitki ze sie tak wtracam, ale moze i moja opinia sie do czegos
          przyda smile Jestem ojcem od nieco ponad miesiaca, nasz maly (ma na imie Patryk)
          tez w nocy woli nie dac nam spac, a w dzien ma wszystko w du...szy i spi w
          najlepsze. Probowalismy roznych rzeczy, spanie razem z nami, zascielanie jego
          kolyski dookola (zeby czul cos bardzo blisko siebie) daje to dziecku jakie
          poczucie bezpieczenstwa, co zapewne drogie mamy wiecie. Kupilismy mu nawet
          specjalnie kolyske na baterie z bajerami, zeby maly przy bujaniu i
          melancholijnej muzyczce usypial i... na poczatku to go bardzo zainteresowalo,
          ale po paru dniach jakos juz nie bardzo go to cieszy smile oczywiscie najlepiej
          sie on czuje przy cycu mamy, ale definitywnie dokarmiamy go z butelki.
          Mieszkamy w USA i tutaj mamy swoje specyficzne formuly dla dzieci, takze nie
          bede ci chyba w stanie doradzic co najlepiej dziecku podawac. Ale mysle ze w
          Europie tez powinny byc formuly ktore skladem zblizone sa do wartosci
          odzywczych mleka matki. Formula taka najlepiej zeby zawierala pewne kwasy
          tluszczowe ktore wspomagaja rozwoj mozgu dziecka i oczow. U nas one sie
          nazywaja DHA i ARA. Nie wiem jak jest w Polsce, bynajmniej tutaj lekarze i
          dietetycy zachecaja do karmienia piersia, mowia ze jest to najlepsze dla
          dziecka, ale nigdy nie mowia o wylacznosci karmienia piersia, tzn. zeby karmic
          czesto a formule podawac w miedzy czasie, dla uzupelnienia witamin. Jezeli
          wiecej sie karmi piersia niz formula, albo gdy nie ma balansu pol na pol
          piersia i formula kazdego dnia to lekarze polecaja witaminy dla noworotkow. W
          naszym przypadku, maly chowa sie zdrowo, nie mamy z nim zadnych problemow, nie
          liczac tego "chomikowania" w nocy smile W nocy nasz maluch przesypia od 3 do 4
          godzin. Czasem jest lepiej czasem gorzej, no ale zrobila sie z niego taka
          przylepa i co my mamy zrobic, a tak bardzo go kochamy smile Pozdrowienia od...
          szczesliwego tatusia.
    • mal.go.sia Re: Nie wytrzymuje nocek :(((( 01.02.05, 15:30
      A ja bylam mama cyckowa i powiem Ci to samo, co moje poprzedniczki smile Do konca
      4 miesiaca Olo dostawal tylko cysia. Potem wszystko sie poprzestawialo, bo:
      1. wracalam do pracy, oczywiscie mialam zamiar odciagac pokarm, ale "na wszelki
      wypadek", zeby opiekunka mogla Olowi podac cokolwiek do jedzenia, zaczelam mu
      podawac wczesniej owoce i zupki
      2. nagle, z dnia na dzien Olo zaczal domagac sie cysia co godzine - poltorej.
      Padalam z nog, nic nie moglam zrobic, zeby sie przygotowac do powrotu do pracy.
      Pani doktor zasugerowala, ze moze juz czas na jakies inne jedzonko - moze po
      prostu Olo potrzebuje wiecej roznych wartosci odzywczych.
      3. byc moze mowila tak patrzac na mnie - wygladalam jak smierc na choragwi,
      mogla miec podejrzenie, ze moje mleko nie jest wystarczajaco wartosciowe...

      Po powrocie do pracy sciagalam mleczko, ale bylo go coraz mniej. Doszedl
      jeszcze dodatkowy stres - skrupulatnie badalam, ile je w dzien (w czasie mojej
      nieobecnosci), ale zupelnie nie mialam pojecia, ile je z cysia. Czy jest
      najedzony ? czy czekac z kolejnym posilkiem, czy na kazde jekniecie reagowac
      wyciagnieciem piersi ?
      Olo w tym czasie zaczal sie coraz bardziej interesowac swiatem zewnetrznym.
      Troche mu sie tez nie chcialo ciagnac cysia, zeby polecialo mleczko...
      Dalismy sobie spokoj z cysiem calkowicie kiedy Olo konczyl 7 miesiecy.
      Przytulamy sie calymi wieczorami, przy jedzeniu z buteleczki, przy piciu, przy
      przemieszczaniu sie... chichramy sie i piescimy przy przewijaniu, tylko teraz
      czesciej mi patrzy w oczy smile)

      I mam gdzies wszystkie teksty typu "dobrze, ze chociaz pol roku karmilas"..
      Dobrze, ze jestesmy szczesliwi smile)

      Trzymaj sie
    • annaks Re: Nie wytrzymuje nocek :(((( 01.02.05, 16:04
      czytajac powyzsze posty moge sie narazic ale mam kompletnie odmienne zdanie.
      Mozliwe,ze masz za mało pokarmu ( polecam zioła mlekopedne, koper). moja mala
      karmiona jest juz 6 miesiecy piersia i uwazam ze to cos fantastycznego. Poza
      tym przejscie na sztuczne jak mozna karmic piersia to po prostu samolubstwo.
      Moja mala spi prawie całe noce, budzi sie koło 5 na szybką piers i spi dalej.
      poza tym jaka to oszczednosc, Ja nie wiem co to jakies butelki, sterylizatory
      itp. choc zaczynam dawac jej juz stałe posiłki nadal piers jest posiłkiem
      głównym. Uwazam, że to cos pieknego. Oczywiscie zdarza sie, że mała jest
      marudna, budzi sie itp. na wieczór co jakiis czas podaje jej bobofen (rumianek,
      melisa i koper) mala jest spokojniejsza, dobrze je. Pokarm matki, to pokarm
      matki i zadne sztucznosci jego nie zastapią. smile mimo wszystko trzymaj sie smile
      • monika04 Re: Nie wytrzymuje nocek :(((( 01.02.05, 16:40
        Witaj, myślę, że tak piszesz, ponieważ udaje Ci się przesypiać nocki i stąd
        Twoj stosunek do cycusia. Ja także karmię piersią ponad 7 m-cy, a teraz
        zaczynam czuć to, co napisała założycielka głównego wątku. Nie, nie myślę
        jeszcze o karmieniu sztucznym, bo pokarmu mam sporo, ale... córcia jest duża,
        potrzebuje wiele kalorii, a ja czuję się wykońcona, na nic nie mam siły: dom,
        praca i ... cycek co godzinę sprawiają, ze padam na nos. Myślę, że jak
        niewyrabiaszsmile to spokojnie przejdź na flaszkę, może będzie lepiej.
        Ja pociągnę jeszcze trochę i ... zobaczę. A myślałam że z wiekiem będzie tego
        cyca mniejsmile
        Życzę wielu sił i przespanych noceksmile
      • dota_mama_jasia Re: Nie wytrzymuje nocek :(((( 02.02.05, 11:34
        Nie narazisz się, po prostu temat wzbudza emocje smile Ja powiem szczerze, że
        gdyby nie trochę samolubstwa, to chyba bym oszalała smile Nie chcę porzucać siebie
        dla dziecka, chcę wpisać dziecko w moje życie. Chcę mu dać wiele, ale na pewno
        nie wszystko smile Ale co do butelek, to powiem, że mają swoje zalety. Przede
        wszystkim butla nie jest wstydliwa, mogę ją wyciągnąć w każdych
        okolicznościach, w sklepie, w kościele, przy stole. A piersi już bym nie
        wyciągnęła, o, nie, i nie lubię widoku kobiet, które wyciągają pierś tak, że
        mogę to zobaczyć, ja po prostu nie chcę oglądać ich ciał, niezależnie od
        okoliczności, nie chcę z zażenowaniem odwracać wzroku. Przygotowanie butelki i
        zabranie ze sobą zajmuje 2-3 minuty, a przecież i tak biorąc dziecko
        gdziekolwiek musze mieć zapasowe ubranko, pieluszki, chusteczki, jakąś zabawkę
        i parę innych rzeczy, więc jedna rzecz więcej, jedna mniej - nie robi różnicy.
        Sterylizatora nie mam i nigdy nie miałam, nigdy nie sterylizowałam, po prostu
        myłam butelki jak wszystkie inne naczynia. Mleko z piersi faktycznie kosztuje
        mniej, ale skoro stać mnie na dom, samochód i inne przyjemności, to szarpnę sie
        i na mleko modyfikowane smile

        Ja nie jestem przeciwniczką karmienia piersią, jak ktoś ma ochotę. Ja po prostu
        chciałabym, żeby przestaly się męczyć te kobiety, dla których karmienie piersią
        jest mniejszą lub wiekszą udręką. Moim zdaniem - nie warto. Jak odpuszczą, ich
        macierzyństwo będzie szczęśliwsze, będą szczęśliwszymi kobietami. A dzieci?
        Dzieci mają tyle spraw na głowie, że naprawdę karmienie tym czy tamtym nie jest
        na pierwszym miejscu. Przed nimi cały świat smile

        Dota
    • alutek1 Re: Nie wytrzymuje nocek :(((( 01.02.05, 18:06
      Byłam mamą "cyckową" 9 miesięcy. Odstawiłam dziecko, bo musiałam ze względu na
      konieczność przyjęcia leków (niedozwolonych podczas karmienia). Od tamtej pory
      minął miesiąc. Powiem tylko tyle - wszystko zmieniło się na lepsze. A ja tak
      rozpaczalam z powodu takiej konieczności. Zupełnie niepotrzebnie!!!
      • mama_lidki Re: Nie wytrzymuje nocek :(((( 01.02.05, 21:11
        Wszystkie jestescie wspaniale kiss*** wielka buzka dla was za zaintersowanie.
        Dalam Lidce kaszke z malinami na noc i zobacze co bedzie sie dzialo, jutro
        napisze jak minela nocka.

        Nie chce rezygnowac z cycka, ale napewno dolacze juz cos nowego (o ile zda dzis
        egzamin)


        DZIEKUJE smile))
        • mama_lidki Nocka 01.02.05, 22:12
          19:30 - kaszka z malinami
          22:00 - cycek
          co bedzie dalej dam znac.
          • karina45 Re: Nocka 01.02.05, 22:44
            Ja tez w wieku 4,5 miesiaca zaczelam podawac wieczorem kaszke (b. gesta) i to w
            dosyc duzych ilosciach a na dokladke zaraz przed spaniem cyc. Mala przesypiala
            cala noc. To bylo wspaniale ale potrwalo krotko. Za zgoda pediatry zaczelam
            wiec wprowadzac na obiadek warzywa a wieczorem dalej kaszka i cycus. Mala po
            prostu za szybko rosla i samo mleko jej nie starczalo. Zaczela przesypiac cale
            noce i tak jst z przerwami do teraz (8,5 m-ca) ale w wwieku 6 m-cy wprowadzilam
            zupke warzywna z kaszka, serem i mieskiem takze wieczorem (taka sama jak na
            obiad)- zamiast kaszki na mleku.Wcale nie jest powiedziane ze dzieci musza byc
            wylacznie na mleku do 6 miesiaca. Sa takie ktore potrzebja wczesniej innych
            skladnikow bo mleko im juz nie wystarcza. pozdrawiam i zycze powodzenia
          • mama_lidki Re: Nocka 02.02.05, 20:17
            nocka byla supersmile)) juz pisze kiedy sie budzila

            19:30 - kaszka z malinami
            22:00 - cycek
            23:30 - cycek
            03:00 - cycek (tutaj bylo rewelacyjnie, bo dala pospac az do 3)
            05:30 - cycek
            09:00 - dzien dobry (cycek)

            taka noc = przespana noc

            Dzis rowniez podalam kaszke z malinami ale na bebiku 2 o 19:30 (o wlasie
            zauwazylam, ze o tej samej godzinie wczoraj byla kolacja)
            Jutro napisze jak przebiegla ow noc

            Wszystkim mamom bardzo dziekuje
            Dzis jestem weselsza i pelna optymizmu ze ja tak dlugo trwalam uparcie (tylko)
            przy cycku. Nawet zasypianie Lidki sie zmienilo smile))) dopiero teraz widze jak
            wyglada najedzone i zmeczone jedzeniem dziecko (odrazu przypomnial mi sie moj
            10 letni syn jak byl taki maly i nie cyckiem karmiony). Naprwde czuje sie
            wspaniale.

            Dziekuje

            Pozdrawiam
            mama_lidki
    • jutakg Re: Nie wytrzymuje nocek :(((( 02.02.05, 23:09
      Każda matka powinna karmić tak jak jej wygodniej i wogóle nie stresowac się że
      powinna tak a nie inaczej. Mój synek ma teraz 6 miesięcy, karmię piersia bo tak
      mi wygodniej a poza tym to lubię. Oprócz tego je kaszki, zupki i mięsko. Co do
      nocy to nie jest za wesoło bo budzi sie regularnie co 2,5-3 godziny i musi
      sobie zdrowo pociągnąć. Wolałabym żeby przesypiał nocki ale cóż, jest duzy i
      potrzebuje duzo jedzonka. Kaszka przed snem się nie sprawdzasmile Po prostu
      przeczekam. Kiedyś bede mogła spać 8 godzin jednym ciągiemsmile Pozdrawiam inne
      niezbyt wyspane mamusie.
      • karina45 Re: Nie wytrzymuje nocek :(((( 02.02.05, 23:19
        Ja mojej Nice w wieku 6 miesiecy zaczelam podawac druga zupke na kolacje
        (mieszkamy we Wloszech i takie sa tu zalecenia pediatrow), bo faktycznie duze
        dziecko i potrzebuje sobie pojesc. Przesypia cale noce od 21 do 8 (no chyba ze
        cwiczy wstawanie lub ida jej zeby)
        • dota_mama_jasia Re: Nie wytrzymuje nocek :(((( 07.02.05, 09:56
          Jak to napisałaś, to uświadomiłam sobie, że Jaś zaczął przesypiać całe noce od
          czasu, kiedy dostaje w ciągu dnia dwie zupki, z czego jedną po drugiej drzemce
          dziennej, koło 19.00. A potem, przed snem, ok 21.00, dojada się jeszcze ponad
          300 ml kaszy. Czyli może to jest sposób? Drugi obiad na kolację smile

          Dota
          • mama_lidki Re: dota_mama_jasia 07.02.05, 12:30
            Dokladnie chyba o to chodzi, aby napelnic zoladki naszych pociech.

            Wczoraj okolo 17 Lidka byla glodna - dalam cycusia oczywiscie niezaspokoila sie
            nim wiec dalam jeszcze jabluszko pol sloiczka (wiecej nie mialam) skonczylo sie
            na krzyku za jeszcze, wiec znowu cycek, byla naprawde najedzona, bo jak
            siedziala w foteliku to patrzyla w jedno miejsce i nawet nie miala sily sie
            usmiechac smile)
    • mama_lidki Coraz lepiej :))) 04.02.05, 17:30
      Okolo 20 kaszka na mleku,
      22 cycek i dwie juz coraz krotsze "nawykowe" przerwy w nocy (o 1 i o 3) - nie
      daje wtedy cycusia, tylko uloze, przykryje i powiem ciiii...., a... i
      oczywisciem dam nionia.

      Jest naprawde super, pieknie zasypia, a po kaszce jak trzymam ja do odbicia, to
      nie ma sily sama utrzymac glowy i opiera ja o moje ramie, bo jest tak mocno
      najedzona.



      Pozdrawiam
      mama_lidki
      • mama_lidki Podziekowania 04.02.05, 22:28
        Dziekuje Wam wszystkim za slowa otuchy.
    • ankaanka Re: Nie wytrzymuje nocek :(((( 06.02.05, 20:29
      mamo lidki jak nocki teraz wygladaja?? Ja ma ten sam problem. Od miesiaca sie
      meczymy ze wstawaniem w nocy co 1h sad od 3 dni dostaje kaszke na noc ale zebym
      widzala jakas poprawe to bym nie powiedzialasad W noc juz jej nie daje mleczka
      tylko piciu bo w dzien mi wogule nie chciala jesc.
      pozdrawiam
      ania i 5m zuzia
      • mama_lidki ankaanka 07.02.05, 12:25
        Niedlugo bedzie tydzien jak podaje na noc kaszke na bebiku 2 (180 ml mleka + 3
        plaskie lyzki kaszki) taka porcje dostaje okolo 20 nie zawsze wypije wszystko i
        wtedy przebudzi sie okolo 22 dzis dalam jej jeszcze tej kaszki (jak dalam cycka
        to za 1,5h budzila sie znowu)- i dalej kalde ja spac, obudzila sie dopiero o
        4:30 dalam mleko modyfikowane i spalysmy do 8 z minutami. Wtedy biore Lidke do
        siebie do lozka i w ruch idzie cycus (niezapominajac o opieluszeniu), panienka
        bryka, a ja dalej mule, okolo 10 ona zasypia i ja tez (wstyd sie przyznac),
        dzien rozpoczynamy okolo 12 oczywiscie niecodziennie, bo czasami mi glupio tak
        dlugo gnic w lozku. Teraz wlasnie moja corcia znowu spi - dzis juz drugi
        raz. smile Pozniej na spacerek, bo swieci slonko choc na termometrze jest -8 st. A
        teraz taniec z mopem wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka