Dodaj do ulubionych

nie płacze tylko u mamy lub taty

14.03.05, 09:44
Drogie e-mamy i e-tatusiowie, może Wy będziecie mogli mi pomóc, lub chociaż
pocieszyc. CZy to jest normalne, że 5 m-czny maluszek nie chce być u nikogo
innego na rękach tylko u mamy lub u taty? Wczoraj mielismy takie zdarzenie:
zostawilismy naszego synka u teściów, których synek dobrze zna (bylismy
zresztą u nich dzień wcześniej). Teściowa była z nim na spacerze, a my w tym
czasie pojechalismy szybko zrobić zakupy (hipermarket jest oddalony od ich
domu jakieś 5-7 min. jazdy samochodem). Kiedy juz bylismy w aucie w drodze
powrotnej zadzwonił teść, że Mały jest juz w domu, ale drze się w niebogłosy i
nie mogą go uspokoić. Faktycznie, wchodzimy do domu, mały ryczy aż się zanosi,
ale najdziwniejsze jest to, ze dopiero po 10 min. uspokoił się u mnie...
Szkda mi go było, ale z drugiej strony za 2 -3 miesiące czeka nas żłobek, czy
jest szansa, że przyzwyczai się do tego, że mama nie zawsze jest przy nim?
Płacze na widok osób, które juz widział np. mojego ojca lub siostre męża.
czy ktos z was tak ma? miał?
pozdrawiam
Martynika

Obserwuj wątek
    • agnes721 Re: nie płacze tylko u mamy lub taty 14.03.05, 10:01
      Takie zachowanie jest normalne. Maluszek rozróżnia już domowników od osób,
      których widuje sporadycznie. Mama kojarzy mu się z poczuciem bezpieczeństwa.
      Rośnie Wam bardzo wrażliwe dziecko, dlatego proces adaptacyjny w żłobku należy
      rozciągnąć w czasie.Zostawiając maluszka z każdym dniem
      coraz dłużej.
      Pozdrawiam
      • 82nati Re: nie płacze tylko u mamy lub taty 14.03.05, 11:05
        moja maleńka uznaje tylko rodziców i dziadków, a innych tylko w naszej
        obecności, wystarczy że znikniemy za ścianą już jest płacz. Też zamierzałam ją
        dać do żłobka ale wszędzie słyszę opinie typu:
        1. w żłobkach ciągle choruje, więc jest 2 razy większe zło bo musi być cały
        czas z mamą/tatą, oczywiście chore więc i zastrzyki/antybiotyki/nieprzespane
        noce.
        2. dziecko do 2 roku życia nie powinno zostawać dłużej bez mamy niż 4 godziny.
        3. przedszkolanki w żłobkach specjalnie robią przeciągi by mieć mniej dzieci do
        opieki.
        4. srutututu i tak dalej.
        szczerze mówiąc ani razu nic dobrego nie słyszałam o wysyłaniu dzieci do
        żłobka, które nie ukończyły min 15 miesięcy. Z drugiej strony nie wyobrażam
        sobie jakie domysły by mnie dręczyły, bo przecież dziecko jeszcze nie chodzi i
        nie mówi. Już miałam wizje: moja córa zasikana, obkupkana leży całe 7 godzin w
        łużeczku i zanosi sie płaczem w przeciągach. Straszna wizja!! No nic mamy już
        takie są, moze to dziwne ale ja się ogromniaście cieszę, że moja córa to taki
        rodzico-babcio-cyc smile.
        Nie nażekam na żłobki bo nigdy z nimi styczności nie miałam, ale same usłyszane
        opinie mnie przerażają.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka