witajcie
Ja pisze w temacie dobrze Wam znanym - spanie w nocy!!!
Nie chodzi mi tu o metody usypiania bo te znam. Stosowalam zaklinaczke - bez
rezultau. Potem metode z Usnij wreszcie i Kazde dziecko moze nauczyc sie
spac - na nie Szymon tez sie uodpornil. Byl czas ze spal calkiem ladnie tzn
wstawalam tylko raz. Teraz to koszmar. Wstaje po 5-6 razy. Wydaje mi sie ze
on sie przyzwyczail do tego budzenia sie, ze sprawdza czy ktos jest obok.
wystarczy ze widzi ze ja wstaje do niego a juz sam sie uklada do spania.
Trzeba go tylko przykryc. Owszem , czasem swiruje, placze, marudzi. Dostaje
pic i jakos zasypia. Roznie to jednak bywa. Czasem zasypia godzine- dwie a
czasem po 5 min. Pytam Was czy zdazy sie cud ze nagle Szymek sam z siebie
zacznie przesypiac noc? Nie mam sil stosowac metod, nie wierze w nie!!

Chcialam sie dowiedziec czy moze ktoras z Was miala podobnie i nagle cos sie
zmienilo na lepsze?!!!
Prosze, odpiszcie

((