Dodaj do ulubionych

spacery-istny horror

08.04.05, 18:31
od jakiegos czasu moja corka (4,5 m-ca) wrzeszczy na spacerach-zaczyna po pol godzinie lub tak jak dzis od razu kiedy klade ja do wozka. Wrzask jest straszny, dzis wrocilam do domu bo wiem ze taki histeryczny krzyk strasznie ja meczy. Jaka moze byc przyczyna, co zrobic zeby spacery byly przyjemnoscia. Zima potrafila spac nawet 3 godziny!
Obserwuj wątek
    • ppierestrojka Re: spacery-istny horror 08.04.05, 20:06
      witaj,
      wiedz ze nie jestes sama z tym horrorem. Moj Jas ma dopiero 13 tygodni ale juz
      od miesiaca na spacerach, zamiast spac (jak kiedys mial w zwyczaju) placze w
      nieboglosy. Probowalam juz (za rada emam) chodzic b. szybko z wozkiem i
      pomoglo, ale tylko na kilka dni. Chodzilam tam gdzie sa drzewa, aby mogl
      przygladac sie galeziom, ale to rowniez dziala tylko jakies 10 minut. Jestem
      przekonana, ze przyczyna placzu Jasia jest zmeczenie (ziewa raz za razem) i
      niemoznosc zasniecia w wozku. Nie wiem dlaczego i tez szukam sposobu na mojego
      placzka.
      Emamy sugerowaly takze przegrzewanie, jako przyczyne placzu. Wiecej pomyslow
      nie mam. Wierze ze to samo w koncu przejdzie. Oby jak najszybciej!
      Pozdrawiam
    • ka-ka Re: spacery-istny horror 08.04.05, 20:10
      u mnie byly podobne sytuacje dopuki nie przesiadlysmy sie do spacerowki
      (ok.5 mies) jak mala jezdzi w pozycji pol lezacej spacery znow sa przyjemnoscia
      ona poprostu nie chciala juz lezec bo nic nie widziala
      moze jak jezdzisz gondola to jest ten sam powod
      sprobuj podniesc troszke oparcie
      • nataliamackowiak Re: spacery-istny horror 08.04.05, 20:28
        Oliwka też lepiej spała jak była mniejsza-teraz ma prawie pół roczku i bywa
        różnie. Jeździmy ciągle w głębokim wózku.
        Najlepiej jest wychodzić na dwór kiedy dziecko jest juz zmęczone. U nas w dzień
        przerwa m-dzy spaniem a spaniem wynosi ok.3-4 godz. I tak się staram wychodzić
        na dwór, żeby była spiąca i zasypia szybko.
        Jak się obudzi na spacerze-troche ja robię na półsiedząco, żeby widziała co nie
        co.
        Natalia
    • triss_merigold6 Re: spacery-istny horror 08.04.05, 20:44
      Nudzi jej się leżenie na płasko.wink
    • roxi_hart Re: spacery-istny horror 08.04.05, 21:23
      Na pol=siedzaco tez krzyczy, mam wrazenie ze bardziejsad
      • misso Re: spacery-istny horror 09.04.05, 04:26
        Ja tez mialam ten problem mniej wiecej w tym samym czasie co Ty. Postanowilam
        wychodzic jak tylko mala wstanie. Przewijam, daje troche jesc i wychodzimy. I
        staram sie nie chodzic zbyt dlugo zeby jej sie znow nie zachcialo spac.
        No i jeszcze jedna mozliwosc: kup nosidelko i z nim chodzcie na spacer. U nas
        tez sie swietnie sprawdza.
        • yvonnek2 Re: spacery-istny horror 09.04.05, 08:13
          Potwierdzam... Mój 5-miesięczny syn też już nie lubi spacerów w wózku. Za to w
          nosidełku można z nim spacerować godzinami. Rozgląda się i wymachuje radośnie
          nóżkami.


          Iwona i Davidek (25.10.2004)
          • roxi_hart Re: spacery-istny horror 09.04.05, 09:58
            Mam nosidelko na brzuch ale jakos mi z tym niewygodnie. Ale poprobuje, moze sie przyzwyczaje.
            Pozdrawiam
    • hanka13 Re: spacery-istny horror 09.04.05, 10:05
      Witaj,
      mam ten sam problem....i9 pomyslec, ze cala dluga zime nie moiglam doczekac sie
      wiosny, zeby chodzic z synkeim na dlugie spacerysad((
      MOj Kubus (woze go juz w spacerowce na pol-lezaco)- zaczyna plakac, kiedy chce
      mu sie spac! Przyczyna placzu nie jest pozycja ani przegrzewanie, niestety-
      noszenie pomaga tylko na krotko, bo po 10-max 15 minutach noszenia tez zaczyna
      plakac! Po prostu, z jakiejs przyczyny "Utracil" zdolnosc zasypiania w wozku!
      NIe mam pojecia co robic...
      W domu zasypia przy cycusiu, niestety, wiec myslalam, ze po prostu nie chce
      zasnac bez piersi w buzisad, ale wczoraj piekbnie zasnal w samochodzie w
      foteliku- morudzic troszke par eminut, ale nie byl to placz, i zasnal! bez
      cycusia...
      Nie wiem, co robic....przeciez to po prostu zalamkasad(((
      NIestety, skoro placze na pollezaco, i na rekach, i w nosidelku- przychodzi mi
      do glowy tylko jedno- wozic synka dopuki wreszcie nie przestanie plakac i nie
      zasnie, ale szczerze mowiac, od tygodnia codziennie wychodzac powtarzam sobie,
      ze dzis tak zrobie, a gdy zaczyna plakac, to nie moge...
      hanka
    • olaolika Re: spacery-istny horror 09.04.05, 10:09
      Moja mala od kiedy zrobila sie cieplo na spacerach zachowuje sie okropnie. Jesli
      nie zasnie to ciagle marudzi, chce poprostu na rece. Staram sie z nia wychodzic
      jak wiem ze bedzie zmeczona i zasnie, jednak zasypia tylko na 30 min potem
      jeszcze 10 m jest spokoja, a pozniej to juz krzyczy i chce na rece. Spacery
      kiedys dla mnie byly przyjemne i odprezajace, teraz sa w wiekszosci meczace.
      • roxi_hart Re: spacery-istny horror 09.04.05, 10:18
        Jejku widze ze Wasze Maluchy tez tak maja....
        Moja sytuacja najbardziej przypomina te opisana przez hanka13. Wczoraj udalo nam sie wyjsc tylko dzieki cycusiowi przed wyjsciem-mala zasnela. Ale tez tylko na pol godziny-wracalam do domu na syrenie.
    • aluc Re: spacery-istny horror 09.04.05, 10:43
      może jest jej za ciepło?

      moje dzieci też zimą zasypiały od samego muśnięcia mrozem na policzkach smile
      teraz z młodszym (3m) jest nieco trudniej, trzeba go solidnie uturlać

      ciepło jest, rozbierz malucha jak tylko się da, może jak mu będzie troszkę
      chłodniej, to łatwiej zaśnie

      a jak już nie chce spać, to weź ją na przykład na kolana i siądźcie sobie razem
      na ławce i niech sobie ogląda - w końcu spacery to nie przymus chodzenia z
      wózkiem w kółko smile niedługo będziecie mogły zabrać do parku koc i funkcjonować
      na ziemi

      wiem, że łatwiej, jak śpi wink ale te czasy kiedyś się kończą i już nie wracają,
      no chyba, że przy następnym wink
      • mamahelen Re: spacery-istny horror 09.04.05, 11:33
        moja córcia m 6 miesięcy - nie siedzi jeszcze sama ale pediatra pozwolił już
        wozić ją na siedząco. zawsze zabieram jej na spacer zabawki i jest spokojna.
        • doros1 Re: spacery-istny horror 09.04.05, 17:36
          Może ją razi słońce w oczka.A może spróbuj jeżdzić po wertepach( trawnik) a nie
          po płaskim( zimą był śnieg i trzęsło).
    • trudy77 Re: spacery-istny horror 09.04.05, 19:46
      U mnie od miesiąca podobnie (maluch ma 4). Ubieram go śpiącego lub prawie
      zasypiającego i wychodzimy. Oczywiście jak się obudzi, to krzyczy w niebogłosy.
      Dlatego spacerujemy bardzo blisko domu.
    • ka-ka Re: spacery-istny horror 09.04.05, 19:51
      jak mojediecko zaczyna plakac to puszczam jej pozytywke
      2 melodyjki i spi
      bez pzytywki nie ruszamy sie z domu
    • koka04 Re: spacery-istny horror 10.04.05, 00:31
      Moj syn tez tak miał jak był mały czyli kilka miesięcy i tez nie wiedziałam o
      co chodzi. Z pespektywy czasu wiem że miał problem z zasnięciem w wózku i że
      niektóre dzieci tak po prostu maja. Pociesze was ze bardzo szybko z tego
      wyrastaja i robia sie ciekawe swiata. Moj synek ma juz 14 miesiecy i powiem
      szczerze ze gdyby nie wasze posty to nie pamietalabym o tych wrzaskach na
      spacerze. Chociaz wtedy wydawalo mi sie to strasznym problemem i nie wiedzialam
      co mama robic, zwlaszcza jak ludzie sie na mnie gapili jakbym mordowala swoje
      dziecko i dlatego tak wrzeszczy. Tak jak mowilam wrzaski szybko mina ale
      pojawia sie nowe problemy smile Pozdrawiam mama Muminka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka