zuzaleczka
23.05.05, 08:39
moja córcia b. lubi smoka i bez niego chyba by głos straciła z powodu wrzasku
jaki potrafia z siebie wydobć. Tak więc smonio jest niezastąpiony, także
podczas usypiania. I tu jest pewien problem. Małgonia usypia ze smokiem
(najpierw drąc sie w niebogłosy walczy ze snem, który i tak jest
nieunikniony,
trze oczy, nosek itp)i w dzień to nie problem że go wypluwa lub on
jej "ucieka", ale w nocy jak co 10-15 minut (w najlepszym wypadku co 0,5
godz -
1 godz) smok "ucieka" a ona zaczyna krzyczeć to ja wyskakuję i jej go wsadzam
do buzi.
Czasem naliczę 20 moich wyskoków smokowych w nocy, a czasem nawet 30-35, tak
że
rano czasem jestem nieprzytomna.
Jeśli macie podobny problem, lub sobie z nim poradziłyście napiszcie o tym bo
od 9 maja chodzę do pracy i nieraz nie mam siły po takiej nocy wstać.
Dzieki z góry.