gofferka
24.05.05, 14:11
Wybrałam się dzisiaj z moja 13 tyg. córeczką na szczepienie, ale niestety nic
z tego nie wyszło.Czekałam z 1,5h-ale Szanowna Pani Doktor zamiast przyjśc do
pracy na 12 przyszła o 12.45 i poszła przyjmować dzieci chore!!!!!- a miała
być u zdrowych.
Poinformowano mnie , że jak skończy przyjmować chore to przejdzie do
zdrowych, mniej wiecej za 1h. Ale ja nie chcę aby po kontakcie z taką liczbą
kaszlących, kichających badała tyni samymi słuchawkami moje dziecko, nie
wiadomo czy myje rece wcześniej w dodatku. Na poprzednim szczepieniu było ok.
Czy u Was też jest jeden lekarz do chorych i zdrowych dzieciaczków?
Dla mnie to oburzające.
Pozdrawiam