Dodaj do ulubionych

wyprawa do przychodni

24.05.05, 14:11
Wybrałam się dzisiaj z moja 13 tyg. córeczką na szczepienie, ale niestety nic
z tego nie wyszło.Czekałam z 1,5h-ale Szanowna Pani Doktor zamiast przyjśc do
pracy na 12 przyszła o 12.45 i poszła przyjmować dzieci chore!!!!!- a miała
być u zdrowych.
Poinformowano mnie , że jak skończy przyjmować chore to przejdzie do
zdrowych, mniej wiecej za 1h. Ale ja nie chcę aby po kontakcie z taką liczbą
kaszlących, kichających badała tyni samymi słuchawkami moje dziecko, nie
wiadomo czy myje rece wcześniej w dodatku. Na poprzednim szczepieniu było ok.
Czy u Was też jest jeden lekarz do chorych i zdrowych dzieciaczków?
Dla mnie to oburzające.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • blamblam Re: wyprawa do przychodni 24.05.05, 14:15
      Moja pani doktor jednego dnia jest u dzieci chorych drugiego u zdrowych. Na
      szczepienia się umawiam na konkretną godzine i czekam najwyzej 30 min co uwazam
      że i tak jest dość dlugo. chyba by mnie szlag trafił za przeproszeniem jeżeli
      miałabym z tak maleńkim dzieckiem czekać 1,5 godz w przychodni.
      • mueller2 Re: wyprawa do przychodni 24.05.05, 14:45
        U mnie tez tak jest, ze ze "zdrowego" przechodzi na "chore" i odwrotnie. Mam
        nadzieje, ze myje ręce. I tez nie czekam dłużej niż 15-30 min, chociaz umawiam
        sie na konkretna godzinę. Poza tym jeśli ide na obowiązkowe szczepienie, mam
        wczesniej juz ustalony dzień, tylko rano jeszcze dzwonię po konkretną godzinę i
        nie mogę wtedy wybrać sobie pani doktor. Jesli tego dnia ma na "zdrowym" dyzur
        jakaś zołza to musze do niej iscsad
    • mmala6 Re: wyprawa do przychodni 24.05.05, 15:26
      U nas maja dyzury "zdrowe" i "chore". Czasem sie wchodzi na umowiona godzine a
      czasem trzeba poczekac maks 15min.Nie widzialam, zeby przechodzily ze chorych do
      zdrowych. Ale co z tego skoro i tak poczekalnia jest jedna, a drzwi od sal ok
      10m od siebie? zeby dziecko chore doszlo do swojego gabinetu musi przejsc kolo
      dzieci zdrowychsmile)ktos to bardzo madrze wymyslilwink)
    • blamblam Re: wyprawa do przychodni 24.05.05, 16:26
      U mnie są 2 oddzielne wejścia, odzielne poczekalnie. Jak raz poszlam po pilne
      skierowanie do mojej pediatry a ta akurat przyjmowała u dzieci chorych to mnie
      ochrzaniła ze z synkiem do chorych przychodzę i następnym razem mam zadzwonić
      ona skierowanie wystawi a ja sobie odbirę w recepcji. Widzę ze nie mam
      najgorzej.
      • anias29 Re: wyprawa do przychodni 24.05.05, 19:23
        U nas identycznie (łącznie z ochrzanem) jak u blamblam. Może to ta sama
        przychodnia?wink
    • pulpcik Re: wyprawa do przychodni 24.05.05, 21:10
      u nas teoretycznie wyglada to tak - od 8 do 10 przyjmowane sa dzieci zdrowe, po 10 - chore. w praktyce rodzice z chorymi zaczynaja złazic sie juz po 9 (wrrr!), a zdrowych czesto zapisanych jest tak duzo, ze lekarz konczy przyjmowac ze sporym poslizgiem - w efekcie jeszcze wiecej chorych w poczekalni uncertain//
      lekarz, gabinet, poczekalnia - wszystko wspólne.
      kretynizm.
      teraz robiłam tak, ze wychodzilismy polazic na spacer wokół przychodni w oczekiwaniu na swoja kolej, ale co jak bedzie zimno, brzydko...?
      zastanawiam sie nad zmiana przychodni, ale troche mi szkoda, bo do tej mam 10 minut spacerkiem...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka