very_martini
26.05.05, 13:01
Czekam na gromy spuszczone na moją biedną głowę, ale co tam, napiszę... Tym
bardziej że o problemie dyskutowaliśmy sobie niedawno z gronem znajomych i
wyszło na to, że wszyscy mamy podobne zdanie i dopóki się to nie okazało,
każdy myślał, że jest jedynym na świecie cyborgiem niewrażliwym na piękny
widok matki karmiącej dziecko piersią.
Czy to naprawdę jest taki problem, żeby na przykład w centrum handlowym
nakarmić dziecko piersią na przykład w toalecie, albo w jakimś kąciku, a nie
na ławeczce przy głównej alejce? Naprawdę, nie wszyscy uważają widok dziecka
ssącego pierś za piękny, subtelny itd. Są osoby, dla których jest to po prostu
czynność fizjologiczna, w apetyczności swojej będąca zaledwie jakieś dwa
szczebelki wyżej od zmieniania pieluchy (czekam teraz na uwagi dotczące moich
kompleksów). Rozumiem doskonale, że są sytuacje, w których nie da się uniknąć
karmienia w miejscu publicznym, ale przecież często jest możliwość
dyskretniejszego wykonania tej czynności.
I, proszę, nie piszcie, że jak się komuś nie podoba, to może nie patrzeć, bo
co ja poradzę na to, że nagle jakaś kobieta siedząca koło mnie w kawiarni z
zaskoczenia pokazuje całemu światu swoje sutki?
Przepraszam wszystkie Mamy, które uraził mój post.
16%VOL
22%VAT
--
takie tam... forum homeopatia