Dodaj do ulubionych

Czy WALCZYĆ Z DZIECKIEM??

24.07.05, 12:16
Hej dziewczyny doradźcie co robić.
moja córcia skończyła 4 miesiące i nie chce już ciągnąć cyca. Parę razy
dokarmiłam ją butlą z mleczkiem NAN1 (spora dziurka w smoczku) i teraz mała
wogóle nie chce ssać mojej piersi. Jedynie w nocy trochę zje. Nie wiem co
robić. Czy walczyć z nią żeby znowu zaczęła jeść ode mnie czy poprostu
przejść na butelkę z modyfikowanym mleczkiem. I jeszcze jedno?? Czy odciągać
z cyca czy podawac tylko sztuczne?
ODPISZCIE PROSZĘ!!!
Obserwuj wątek
    • iwka901 Re: Czy WALCZYĆ Z DZIECKIEM?? 24.07.05, 12:55
      Chyba nie bedziesz męczyć własnego dziecka, nic na siłę- ściągaj swój pokarm jak
      najbardziej.To nie ma znaczenia , czy dziecko je Twoje mleko prosto z piersi czy
      z butelki, a czułośc i miłośc można okazać na 1000 innych sposobów.
      pozdrawiam.
      • iwka901 Re: Czy WALCZYĆ Z DZIECKIEM?? 24.07.05, 13:02
        Oczywiście jak masz wystarczająco swojego mleka to nie dokarmiaj modyfikowanym ,
        ale jeśli nie - powinnaś.
        • mmarta132 Re: Czy WALCZYĆ Z DZIECKIEM?? 24.07.05, 13:06
          dziękuję Ci bardzo za odpowiedź
          • berecik7 Re: Czy WALCZYĆ Z DZIECKIEM?? 24.07.05, 13:49
            ja bym trochę powalczyła, bo czasem takie fochy są przejściowe; mój mały też
            miał fazę cycuś "be", wręcz dostawał histerii na widok mojej piersi, ale po
            jakimś czasie mu przeszło (jadł chętniej w nocy, w zupelnej nieświadomości). Po
            jakimś czasie mu przeszło. Szkoda tak szybko rozstawać się z cycusiem...Chociaż
            synek mojej koleżanki odmówił jedzenia z piersi właśnie w 4 miesiącu i nie było
            już rady.
    • iwka901 Re: Czy WALCZYĆ Z DZIECKIEM?? 24.07.05, 13:55
      Bereciku, a czemu to miało służyć- zmuszanie dziecka, aż do histerii... bo chyba
      nie jemu...
      • nataliamackowiak Re: Czy WALCZYĆ Z DZIECKIEM?? 24.07.05, 14:46
        Obejdzie sie bez histeri, schowaj wszelkie butelki które masz w domu, zapomnij
        że je masz i karm piersia. Dziecko szybko zapomni o butelce.
        Sa takie okresy w życiu dziecka-własnie w takim wieku-że dziecko w dzien nie ma
        ochoty ssać, pić, jeść, bo jest ciekawe świata, chce wszystko widzieć. A je za
        to w nocy więcej niż w dzień, a każda z nas wie, że w nocy pokarm jest
        najwartościowszy.
        Będzie dobrze, dziecko krzywdy sobie nie zrobi, napewno wypije z piersi.

        Nataliasmile
      • berecik7 Re: Czy WALCZYĆ Z DZIECKIEM?? 24.07.05, 20:03
        Iwko, to nie o to chodzi, że ja wmuszałam w niego cycusia na siłę - jesli nie
        chciał, dostawał butelkę; ale za kazdym razem próbowałam najpierw podać pierś,
        czasami jednak na sam jej widok już płakał. Po jakimś czasie jednak mu
        przeszło, a ja jestem szczęśliwa, że nie zrezygnowałam wtedy całkowicie z
        cycusia, karmię do dziś (7mcy).
        • mmarta132 Re: Czy WALCZYĆ Z DZIECKIEM?? 24.07.05, 21:59
          ja tez najpierw daję jej cycka ale albo wcale go nie chce albo pociągnie kilka
          razy więc zaraz podaję jej butle bo myśle ze się nie najada. Ale zaczęłam
          odciągac swój pokarm i jej podawac.
          • hanula Re: Czy WALCZYĆ Z DZIECKIEM?? 25.07.05, 00:19
            mmarta132 napisała:

            > ja tez najpierw daję jej cycka ale albo wcale go nie chce albo pociągnie kilka
            > razy więc zaraz podaję jej butle bo myśle ze się nie najada. Ale zaczęłam
            > odciągac swój pokarm i jej podawac.

            O matko, dziewczyno, to ja cię podziwiam! Przecież teraz karmienie zajmuje ci
            dwa razy tyle czasu!

            Wiesz co, zrobisz oczywiście tak, jak będzie najlepiej dla ciebie i twojego
            dziecka, ale ja na twoim miejscu dałabym sobie spokój z odciąganiem i podawaniem
            butelką. Jeśli rzeczywiście zależy ci na karmieniu piersią, to faktycznie
            schowaj butelki. (Tak jak przedpiśczynie pisały: dziecko przyzwyczaja się do
            butelki, bo łatwiej mu z niej pić, jeśli dasz mu wybór, to wybierze łatwiejszą
            opcję... Jeśli musisz podawać herbatkę, to spróbuj łyżeczką albo kubkiem
            niekapkiem. Maluch nie od razu zaskoczy, ale w końcu się nauczy.) A jeśli
            karmisz tylko dlatego, że teściowa wywiera na ciebie presję, to daj sobie spokój
            i karm mlekiem modyfikowanym. I uzbrój się w cierpliwość na przyszłość, bo to
            pewnie nie jest ostatnia interwencja teściowej w wychowanie twojego dziecka. smile
            • mmarta132 Re: Czy WALCZYĆ Z DZIECKIEM?? 25.07.05, 00:26
              ja myślę ze teściowa nie powiedziała tego po złości tylko ona by chiała dla
              Oliwki jak najlepiej. Karmie ją sama dla siebie i dla niej - dla jej zdrowia i
              dla mojej wygody. Ale jak odstawię butelki to ona sie nie najebo albo nie
              będzie chciała cyca albo pociągnie kilka razy i juz znowu nie chce i zanosi się
              płaczem.
              • hanula Re: Czy WALCZYĆ Z DZIECKIEM?? 25.07.05, 01:06
                mmarta132 napisała:

                > ja myślę ze teściowa nie powiedziała tego po złości tylko ona by chiała dla
                > Oliwki jak najlepiej.

                Na pewno chce jak najlepiej, pytanie tylko, czy wie, co jest najlepsze dla
                ciebie i twojej córeczki. Czasem musimy robić rzeczy, które nie podobają się
                naszym teściowym. smile

                > Karmie ją sama dla siebie i dla niej - dla jej zdrowia i
                > dla mojej wygody. Ale jak odstawię butelki to ona sie nie najebo albo nie
                > będzie chciała cyca albo pociągnie kilka razy i juz znowu nie chce i zanosi
                > się płaczem.

                Kilka pomysłów:
                - (to już ktoś napisał - Mika?) zmniejsz dziurkę w smoczku, niech jedzenie z
                butelki nie będzie dużo łatwiejsze niż ssanie piersi
                - karm, kiedy dziecko jest śpiące albo śpi; w książce "Sztuka karmienia piersią"
                piszą: "Wiele dzieci, które nie chcą ssać czuwając, bezbłędnie chwytają pierś
                podczas snu. Niektóre chętniej jedzą, kiedy matka chodzi po pokoju, trzymając je
                na rękach".
                - w tejże książce piszą o dziecku, które nie chciało ssać, bo nie podobał mu się
                zapach dezodorantu mamy - zawsze wydawało mi się to naciągane smile, ale kto wie
                - piszą też, że dziecko może nie chcieć ssać, ponieważ ma infekcję ucha,
                powodującą ból w trakcie ssania; albo dlatego, że zraniło się w wargę albo
                język; chyba mało prawdopodobne, ale zawsze warto sprawdzić
                - a przede wszystkim radzą, żeby przez parę dni oddać się wyłącznie dziecku,
                zrelaksować i odpocząć. Jeśli możesz sobie na to pozwolić, to wygląda mi to na
                dobry pomysł. smile
    • olencia Re: Czy WALCZYĆ Z DZIECKIEM?? 24.07.05, 16:48
      ja piersia karmie tylko o 6 rano a tak to odciagam i daje z butli. nie podaje
      sztucznego.
      • brygida111 Re: Czy WALCZYĆ Z DZIECKIEM?? 24.07.05, 18:35
        I ja dopisze się do mam które mówia schowaj butelki. Dziecko musi troche włożyć
        wysiłku w ssanie piersi, natomiast z butelki jest mu łatwiej bo więcej i
        szybciej leci i nie męczy sie przy tymsmile Jeżeli masz na tylke pokarmu
        przeczekaj ten trudny okres dla maluszka, podawaj nak najwięcej piersi.
        • magdalenamk WALCZYĆ!!!!! 24.07.05, 21:30
          Ja odpowiem walczyć. Mój maluch, po 7 miesiącach dostawał histerii na widok
          piersi. Trochę go przegłodziłam, pobiegłam do lekarza, żeby sprawdzić czy się
          nie odwodnił i zmusiłam , żeby ssał pierś. Był to chwilowy kryzys. To co masz w
          cycu jest najlepisze dla malucha. Szybko się przyzwyczai, że je się cyc. Tylko
          przestań dokarmiać. Jak jest głodny dwaja cyc, nawet pusty. Po 3 dniach pokarm
          Ci się unormuje i będziesz mogła karmić tylko piersią. Nie warto rezygnować z
          tego. Dziecko wtedy nie choruje, nie ma biegunek i innych przypadłości
          zwiazanych ze sztucznym karmieniem. Jeśli masz jakieś wątpliwosci to udaj się
          do poradni laktacyjnej. Zazwyczaj jest przy każdym lepszym szpitalu
          położniczym. Koszt niewielki a pomoc ogromna.
          • mmarta132 Re: WALCZYĆ!!!!! 24.07.05, 22:05
            pokarm to ja mam ale moja malutka nie chce ciągnąć. ty swojego synka
            przegłodziłas ale on miał 7 miesięcy i dostawał juz inne jedzonko a ja swojej
            córci nie przegłodze bo jak nie zje cyca to nie zje nic. myślę że nie będę
            dokarmiac ale podawac swój pokarm tyle że z butelki
          • iwka901 Re: WALCZYĆ!!!!! 24.07.05, 22:18
            CZY JA DOBRZE WIDZĘ? PRZEGłODZIŁAŚ DZIECKO? Dla swojej ambicji, karmienia
            piersią za wszelka cenę? Naraziłaś swoje dziecko na cierpienie i głód,
            podejrzewałaś nawet odwodnienie? Ty jesteś matką??? W glowie się nie mieści!!!
            Widać terror laktacyjny mocno Ci namieszał w głowie, a i skąd ta teoria, że
            dzieci na mieszance częściej chorują i mają jakieś tajemnicze PRZYPADŁOŚCI, to
            bzdury!
            • mmarta132 Re: WALCZYĆ!!!!! 24.07.05, 22:23
              hej
              twoja córeczka jest karmiona tylko piersią?
          • hanula Re: WALCZYĆ!!!!! 25.07.05, 00:21
            magdalenamk napisała:

            > Mój maluch, po 7 miesiącach dostawał histerii na widok
            > piersi.

            Jesteś chyba drugą czy trzecią osobą w tym wątku, która pisze o histerii na
            widok piersi. Dla mnie to autentyczne zaskoczenie: dziecko, które nie tylko nie
            lubi ssać piersi, ale wręcz histeryzuje? Jak to możliwe?
            • magdalenamk Re: WALCZYĆ!!!!! 25.07.05, 01:19
              to sie stało nagle. Rano jadł pierś bez problemu, potem były zupki, kaszki,
              spacerek, soczek itd... Po południu się wykręcił od cyca i zaczął histerycznie
              płakać. To sie powtórzyło kilka razy. Do dzisiaj nie wiem co się stało.
              Jedyne co mi przychodzi do głowy to to, że akurat był wtedy u nas babcia
              maluszka. Być moze jej odwiedziny były powodem awarii z jedzeniem.
        • mmarta132 Re: Czy WALCZYĆ Z DZIECKIEM?? 24.07.05, 22:01
          nie moge schowac butelek bo córcia pije herbatkę a poza tym jak nie dam jej z
          butli to cały dzień marudzi bo jest głodna a po najedzeniu sie jest szczęśliwa
          i sama się sobą zajmuje
          • mika_p Re: Czy 24.07.05, 23:08
            Herbatke mozna tez podawac łyzeczka. Da sie.
            A jak sie upierasz przy butli, to daj smoczek z mniejsza dziurka, niech
            popracuje.
          • iwka901 Re: Czy WALCZYĆ Z DZIECKIEM?? 24.07.05, 23:12
            Najważniejsze jest szczęście dziecka -tym sie kieruj. Jeśli widzisz uśmiechniętą
            buzię - potepuj tak, aby zawsze była uśmiechnięta . Pierś czy butelka- to tylko
            sposób karmienia i nie ma wpływu na okazywanie matczynych uczuć.
            • mmarta132 Re: Czy WALCZYĆ Z DZIECKIEM?? 24.07.05, 23:15
              naprawdę bardzo ci dziękuj e - potrafisz podnieść człowiek ana duchy bo miałam
              straszne wyrzuty sumienia że odstawiłam od cyca. Kiedy powiedziałam dzisiaj
              teściowej że mała nie chce już mojej piersi powiedziała: " ty musisz ja karmić"
              • iwka901 Re: Czy WALCZYĆ Z DZIECKIEM?? 24.07.05, 23:28
                Wiem, że masz dylemat, ale musisz znaleźć złoty środek - szczęście dziecka jest
                najważniejsze, jego spokój , komfort i poczucie bezpieczeństwa niezbedne sa do
                prawidłowego rozwoju. Szarpanie się , głodzenie ( dla mnie to sprawa dla
                prokuratora) służy cierpieniu dziecka. Ale jak widać , niektóre pseudo mamy
                upajają sie chyba płaczem z bólu własnego , głodnego dziecka.
                • hanula Re: Czy WALCZYĆ Z DZIECKIEM?? 25.07.05, 00:11
                  iwka901 napisała:

                  > Szarpanie się , głodzenie ( dla mnie to sprawa dla
                  > prokuratora) służy cierpieniu dziecka. Ale jak widać , niektóre pseudo mamy
                  > upajają sie chyba płaczem z bólu własnego , głodnego dziecka.

                  Jesteś bardzo agresywna, aż przykro czytać twoje posty. Karmisz butelką i byłaś
                  z tego powodu ostro krytykowana, co? To przykre, ale też nie jest to powód, żeby
                  wpadać w drugą skrajność. Możesz się nie zgadzać z "przegładzaniem", to
                  zrozumiałe. Jednak sugerowanie, że ktoś głodzi dziecko, ponieważ "upaja się jego
                  płaczem", to duża przesada.
                  • iwka901 Re: Czy WALCZYĆ Z DZIECKIEM?? 25.07.05, 00:31
                    Nie jestem agresywna, jestem spokojna osobą , ale jeden temat doprowadza mnie do
                    ostateczności- cierpiace dziecko.
                    Teraz karmię butelką , ale nigdy nie spotkałam sie z krytyką na ten temat. W
                    ogóle nie wiedziałam, że karmiące w ten sposób matki sie krytykuje- dopiero z
                    tego forum.
                    Po prostu nie mogę znieść cierpienia dziecka, któremu można zapobiec.
                    Przepraszam, za może ostre słowa - ale poruszyła mnie jedna wypowiedź. Głodne
                    dziecko cierpi, bo tak chce mama i nie rozumie dlaczego - trudno mi to pojąć.
                    • hanula Re: Czy WALCZYĆ Z DZIECKIEM?? 25.07.05, 00:50
                      iwka901 napisała:

                      > Po prostu nie mogę znieść cierpienia dziecka, któremu można zapobiec.
                      > Przepraszam, za może ostre słowa - ale poruszyła mnie jedna wypowiedź. Głodne
                      > dziecko cierpi, bo tak chce mama i nie rozumie dlaczego - trudno mi to pojąć.

                      Ale zabierasz swoje dziecko na szczepienia, prawda? I maleństwo płacze po
                      zastrzykach, prawda? Umyślnie sprawiasz mu ból. Ale robisz to przecież nie po
                      to, żeby "upajać się jego płaczem". Magdalena też próbowała zrobić to, co uznała
                      za najlepsze dla dziecka. Nazywanie jej z tego powodu "pseudomamą" uważam za
                      niezasłużone okrucieństwo. Tym bardziej, że w gruncie rzeczy nie wiemy, co miała
                      na myśli, pisząc o "głodzeniu". Ty chyba wyobraziłaś sobie malucha na skraju
                      śmierci głodowej, tygodniami płaczącego z głodu. Ja podejrzewam raczej, że parę
                      razy nie dostał kaszki na kolację... Choć oczywiście mogę się mylić. Wizyta u
                      lekarza jednak świadczy dobitnie o dobrych intencjach mamy.
                      • iwka901 Re: Czy WALCZYĆ Z DZIECKIEM?? 25.07.05, 01:10
                        Tu szczepienie nie ma nic do rzeczy... przecież dziecko płacze jak polewasz np
                        rankę wodą utlenioną. Te działania służą jego zdrowiu.
                        Poza tym Julka akurat nie płacze podczas szczepienia, bo jest zajęta zabawą lub
                        jedzeniem i tego nie zauważa- robi tylko zdziwioną minę przez chwilę.
                        Nie mam w stylu "odbijania piłeczki". Nie zrozumiałaś dokładnie o jaki problem
                        chodzi...
                        pozdrawiam
                        • hanula Re: Czy WALCZYĆ Z DZIECKIEM?? 25.07.05, 01:20
                          iwka901 napisała:

                          > Tu szczepienie nie ma nic do rzeczy... przecież dziecko płacze jak polewasz
                          > np rankę wodą utlenioną. Te działania służą jego zdrowiu.

                          Ano właśnie! Karmienie piersią też służy zdrowiu. smile
                          To była taka analogia, żeby pokazać, że czasem robimy coś, co na krótszą metę
                          jest dla dziecka nieprzyjemne albo nawet bolesne, żeby mu się na dłuższą metę
                          przysłużyć.
                          Tylko różne mamy mają różne zdania na temat tego, jak daleko można się posunąć i
                          w jakim celu.
                          Ale nie zakładałabym, że ktoś głodzi dziecko dla przyjemności głodzenia dziecka.
                          No sorry, ale ten tekst o "upajaniu się płaczem" mnie dotknął. "Zranił wręcz na
                          wskroś", żeby zacytować pewnego Osła. smile

                          > Poza tym Julka akurat nie płacze podczas szczepienia, bo jest zajęta zabawą
                          > lub
                          > jedzeniem i tego nie zauważa- robi tylko zdziwioną minę przez chwilę.

                          To już jakby OT. smile Mam wrażenie, że najwięcej zależy od tego, kto robi
                          zastrzyk. Mam za sobą na razie 7 szczepień na dwojgu dzieciach i reakcje były
                          najróżniejsze, od całkowitego braku reakcji do takiej histerii, że dziecko
                          uspokoiło się dopiero wtedy, gdy zmęczone płaczem usnęło w samochodzie. (I tu
                          lekko wracając do tematu...) Między innymi próbowałam je nakarmić piersią wtedy,
                          bo to podobno pomaga na ból, ale pierwszy raz w życiu za nic nie chciało zassać.
                    • iwka901 Re: Czy WALCZYĆ Z DZIECKIEM?? 25.07.05, 01:00
                      Muszę jeszcze dodać, że swoja wypowiedzią nie napadam na konkretną osobe- chce
                      tylko zwrócić uwage na poważny problem,a jedna wypowiedź poruszyła "domino".
                      Sama "walczyłam" , ale nie metodą głodzenia-przenigdy nie mogłabym słuchać
                      płaczu dziecka z mojej winy-gdy można temu zaradzić- to chyba normalne. Po
                      prostu ściągałam mleko - moja córeczka dostała co najlepsze i była zadowolona, a
                      ściągając pokarm naprawdę trudno utrzymać laktację, więc łatwo nie było- ale
                      obyło się bez głodowania. Nikt mnie nigdy nie potępił- taką walkę piersiowo-
                      butelkową zobaczyłam tu na forum i wzajemne oskarzanie się- gdzie żadna ze stron
                      przeważnie nie ma racji. Przykro mi, że z przykrością czytałaś moje wypowiedzi-
                      ale chyba tylko wybiórczo, skoro tak mnie podsumowałaś.
                      pozdrawiam
                      • hanula Re: Czy WALCZYĆ Z DZIECKIEM?? 25.07.05, 01:13
                        iwka901 napisała:

                        > Przykro mi, że z przykrością czytałaś moje wypowiedzi-
                        > ale chyba tylko wybiórczo, skoro tak mnie podsumowałaś.

                        Nie miałam zamiaru cię podsumowywać, odniosłam się tylko do tych dwóch czy
                        trzech wypowiedzi w tym wątku. Każdy jest drażliwy na jakimś punkcie, ja na
                        przykład poczułabym się bardzo zraniona, gdyby ktoś mi zarzucił, że umyślnie
                        próbuję skrzywdzić swoje dziecko.

                        Z innymi twoimi wypowiedziami się zgadzam, mam tylko taki nieszczęśliwy zwyczaj,
                        że częściej się odzywam wtedy, gdy się z czymś nie zgadzam, niż wtedy, gdy ktoś
                        ma rację. smile

                        Pozdrawiam, H.
                        • iwka901 Re: Czy WALCZYĆ Z DZIECKIEM?? 25.07.05, 01:28
                          Nie kłóćmy się, proszę
                          autorka wypowiedzi, która mnie poruszyła i skłoniła do takich przemyśleń -już
                          wyjasniła sytuację- przeprosiłam ją i wyjaśniłam ze swojej strony - poczuła się
                          urażona, chociaż tak jak pisałam nie chodziło mi o personalne oskarżenia , po
                          prostu kamyczek poruszył lawinę - a o zjawisko, które ma miejsce i z którym
                          się zetknęłam. Są matki , które napawdę głodzą dzieci- nie mając pokarmu, a
                          przystawiając na siłę i jesli takie tu są - to do nich moje ostre słowa są
                          skierowane.
                          Przepraszam tez inne mamy które poczuły się urażone.
                • magdalenamk Re: Czy WALCZYĆ Z DZIECKIEM?? 25.07.05, 01:20
                  Szarpanie się , głodzenie ( dla mnie to sprawa dla
                  > prokuratora) służy cierpieniu dziecka. Ale jak widać , niektóre pseudo mamy
                  > upajają sie chyba płaczem z bólu własnego , głodnego dziecka

                  wiesz co, brak mi słów...
                  • iwka901 Re: Czy WALCZYĆ Z DZIECKIEM?? 25.07.05, 01:33
                    należy mi się to , bo przesadziłam, ale to nie do Ciebie!
                    nie gniewaj się już , tłuamczyłam juz kilka razy o co mi chodziło w moim watku.
                    Twoja pierwsza , krótka wypowiedź poruszyła coś ... ale wyjaśniłaś i wiem jak
                    u Was było .

                    • magdalenamk Re: Czy WALCZYĆ Z DZIECKIEM?? 25.07.05, 01:41
                      smile)
                      dobranoc
    • asia9946 Re: Czy WALCZYĆ Z DZIECKIEM?? 24.07.05, 21:46
      jak nie chce to nie smile
      dzieci tak maja, kiedys spotkalam , w przychodni, pewna mame z dzieckiem,
      mowila,ze jak jej syn mial 5 miesiecy to przestal ssac cyca i smoczka, super ja
      bym tak chciala, bo ze smokiem to tylko problemy
      pozdrawiam J.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka