aada100
01.08.05, 13:45
... moim Synkiem. Dziś Łukaszek kończy 3 miechy. Boże, ależ to szybko
zleciało! A więc się chwalę:
1. do tej pory nie przespał ani jednej nocki, buuuuuu!!!!,
2. do tej pory ma straszne kolki (ale już nie okropne) w związku z tym cały
czas dostaje czopki spascuprel i infacol. Najgorsze rano i jak śpi ze mną
drapie mnie po cycakach pazurami (bo mu je źle obcinam-zostawiam zadry),
3. nienawidzi leżenia na brzuchu, a powinien, bo ma wzmożone napięcie mięśni
(moja wina, bo Go tego nie nauczyłam). Ale za to jak leży (max 2 minuty) to
pięęęknie trzyma główkę,
4. przechodzi kryzys trzeciego miesiąca (jeśli można poproszę o link w tej
sprawie) w związku z tym jak nie śpi prawie cały czas się drze, Wrzaskun
jeden!,
5. ciągnie cycaka 7-8 razy na dobę. Jest grubiutki-waży około 7 kg (19 lipca
ważył 6600, wzrost 61 cm). Wagę urodzeniową miał dużą 4060, prosty wynik
prawie kilogram miesięcznie tylko na cycu (!),
6. pogawarzył trochę w połowie trzeciego miesiąca i przestał,
7. od urodzenia ropieje mu jedno oczko (drugie przestało) i chyba czeka nas
zabieg odetkania kanalika,
8. w ciągu dnia budzi się co godzinę (jak śpi więcej to jest święto), w
związku z tym nie mogę się wziąć za "grubszą robotę". Dzisiaj sprzątam
mieszkanie łącznie z myciem okien, regałów i ścian i pewnie skończę to gdzieś
za miesiąc jak Synuś się nie zmieni (mam jeden pokój i kuchnię),
9. ale jest bardzo wesolutki jak się do niego mówi a jeden jego szeeeeroki
uśmiech odpędza wszystki moje smutki spowodowane szarą codziennością.
UWIELBIAM mojego Łukaszka nad życie i bardzo się cieszę z tej wpadki!!!!!
PS. Właśnie robi kupę leżąc w leżaczku (i nie wrzeszczy, Wrzaskun jeden!)
Pozdrawiam eMamusie!!!