sylraf
27.10.05, 17:06
ech, zaczęło się,
nawet do toalety nie mogę sama wyjść... A taki Aniołek był z niego... sam sie
bawił, zajmował sobą. Teraz musi mnie widzieć cały czas, dosłownie. A
najlepiej jeszcze trzymać za cokolwiek - za rękę, spódnicę...
Jak sobie z tym radzicie??