Ochota na słodycze

16.11.05, 22:55
Dziewczyny jak to jest że w ciązy prawie wogóle nie jadłam słodyczy a teraz
jak karmie piersia to codziennie musze zjeść coś słodkiego.Jakbym mogła to
bym kilogramami jadła słodkie rzeczy owczywiście bez czekolady tzn.jakies
wafelki a juz najbardziej nie moge sobie odmówić słodkiego zagęszczonego
mleczka w tubce.Niewiem jak pohamować ten apetyt na słodycze.Prosze pomózcie
bo boje sie żę za miesiac bede miec pare kg wiecej.Czy ma ktos podobny
problem?
    • mika_p Re: Ochota na słodycze 16.11.05, 23:14
      Organizm sie broni.
      Laktacja to duze obciazenie energetyczne (od 500 kcal dziennie), a słodkie to
      węglowodany, wydajne źródło energii.
      Mysle, ze odrobina słodkosci nie zaszkodzi, byleby nie przekraczac limitów
      kalorycznych.
    • figi331 Re: Ochota na słodycze 16.11.05, 23:15
      ja tez tak mam smile Opycham sie biszkoptami w nieprzyzwoitych ilosciach (2
      paczki dziennie) i nic na to nie poradze. Po prostu musze tyle zjesc i koniec :-
      ) Wiekszosc moich karmiacych kolezanek rowniez objada sie slodyczami. Karmiac
      piersia tracisz 500-700 kalorii dziennie, wiec glowa do gory - jakos trzeba
      braki uzupelniac wink
      • magda270519761 Re: Ochota na słodycze 17.11.05, 09:07
        u mnie to samo !!
    • annakg Re: Ochota na słodycze 17.11.05, 09:14
      u mnie to samo sad i też czytałam, że ma to związaek z karmieniem- boję się tylko, że potrzeby organizmu to jedno a potrzeba psychiczna to drugie- ja po prostu lubię słodkości sad więc musze się pilnować co by nie wyglądać dalej jak w ciąży wink
      • no_spell Re: Ochota na słodycze 17.11.05, 09:54
        ja mam podobnie
    • kruszt Re: Ochota na słodycze 17.11.05, 10:07
      a ja myslalam,ze tylko ja tak mam.niestety,moj synek najczesciej ma potem
      problemy z brzuszkiem-prezy sie,nie moze sobie pierdnac za
      przeproszeniem,dlatego musze sie ograniczac.dziwne jest to,ze nigdy nie lubilam
      owocowych ciast,a teraz zabilabym za szarlotke....3majcie sie dziewczyny i duzo
      spacerujcie,to te dodatkowe slodkosci nie powinny dobic sie na Waszych udach
      (ja sie tak pocieszamwinkpa
      • magda.c Re: Ochota na słodycze 17.11.05, 10:41
        U mnie jest podobnie. Martwie sie, bo w tym tygodniu mijaja 4 miesiace od
        porodu i z uciulanych w czasie ciazy 17 kg zostaly 4. 13 kg pozbylam sie w
        ciagu 2tyg po porodzie, ale od tego czasu nie zrzucilam nawet 1 kg. Czy
        powinnam sie zaczac odchudzac?! Wiem, ze jak sie karmi, to nie wolno tego
        robic, ale mam wrazenie, ze nie zejda tylko od karmienia sad Jak dlugo
        wracalyscie do wagi z przed ciazy?
    • agnesza Temat mi nie obcy, 17.11.05, 10:46
      Ja lubilam sobie do kawy z mlekiem zjesc napoleonke- byl to rytual, ale
      zrezygnowalam, bo czuje sie zle z waga wieksza niz 58kg.
      Jesli nie dajesz rady, polecam spacery i mniejsze, ale czestsze dokarmianie
      samej siebie, organizm moze mniej bedzie domagal sie slodyczy.
      Pozdrawiam,
    • domin19761 Re: Ochota na słodycze 17.11.05, 13:36
      Ja mam to samo i zaczyna mnie to martwic, bo karmie juz tylko w nocy, a
      slodycze wcinam nadal w koszmarnyh ilosciach. Przytylam juz 2 kg wiec lacznie
      mam 8 kg do zrzucenia sprzed ciazy. Nie wiem juz co robic, oszukuje sie woda,
      podjadam kalarepke, ale to trzeba miec duze samozaparcie zebuy nie jesc
      slodkiego.
    • kmiecin Re: Ochota na słodycze 17.11.05, 15:29
      Miałam to samo. jadłam bym słodycze cały czas na początku po porodzie, aż
      wreszcie powiedziałam stop. 4 kg. więcej....
      Teraz jem owoce i pije wodę niegazowana i jest dobrze. Pozdrawiam
      • elf1977 Re: Ochota na słodycze 17.11.05, 15:33
        Ja staram się nie jeść. Ale napiszcie, jak to jest, że jedne tak chudną podczas
        karmienia, a ja nie? Mam 5 kg do zrzucenia i mino wysiłków (ograniczania
        jedzenia, ćwiczeń i spacerów) nie chudnę. Czy możliwe, żeby mój organizm
        reagował odwrotnie i za wszelką cenę chciał zatrzymać te dodatkowe kilogramy?
        Kurczę, moje koleżanki szczuplutkie, jakby nie rodziły, a ja co?sad
    • aniaz-w Re: Ochota na słodycze 17.11.05, 15:45

      • wenus7771 Re: Ochota na słodycze 17.11.05, 18:23
        ja tak samo - słodycze w każdej ilości, poprostu mam jakiegoś fioła na ich
        punkcie, ale podobno to zwiększa kolki u dzidzi, czy to prawda? Może któraś coś
        wie na ten temat
        • gierysiowka Re: Ochota na słodycze 17.11.05, 21:01
          Czytałam, że duze ilości cukrów, które zjada matka źle wpływają na brzuszek tzn
          trawienie dziecka. Dlatego moja ochota na słodycze (też duża, niestety) jest
          przeze mnie zaspokajana tylko przez zwykłe herbatniki petitki albo kruche
          ciastka, takie najprostsze z cukierni, ale w małych ilościach. Czasem piekę
          proste ciasta ( zadnych orzechów, kakao,czekolady etc). Natomiast w dużych
          ilościach chrupię kukurydziane chrupki, które sa bezpieczne dla dziecka i mojej
          tuszy (jestem chudsza o kilogram niż przed ciążą, w ciąży przytyłam 14kg,
          dziecko ma 3,5 miesiąca). Polecam chrupki!!smile
    • unia78 Re: Ochota na słodycze 17.11.05, 18:28
      Dodatkowe kalorie są potrzebne, ale... Być może brakuje Ci magnezu. Mnie
      podpowiedział mój gin. Jeśli się nie zapomnę i wcinam magnez codziennie ochota
      na słodkie zanika smile Ale jak któraś z Mam wspomniała istnieje także "potrzeba
      w głowie" big_grin Jak mam na coś ochotę, to zwalam na karmienie, a to guzik
      prawda wink
      Pozdrawiam - Paulina
Inne wątki na temat:
Pełna wersja