Moja prawie 5 miesięczna coreczka dotychczas była spokojna. Od paru dni
ciągle marudzi, trudno ją czymś zainteresować, nic nie chce robić dłużej, na
dodatej dużo szybciej głodnieje niż zazwyczaj. Nie jest chora, nie wiem, co
jej jest. Może ząbkowanie, ale żadnych żabków tam nie widzę

Czy mieliście
takie doświadczenia? Jak zostawiam ją na chwilkę, zaraz się drze, jeszcze
parę dni temu umiała dobrą chwię bawić się sama

Zaczyna mnie to dobijać,
tym bardziej, że w nocy też częściej się budzi i trudniej zasypia.