Dodaj do ulubionych

Mieszne uczucie....Obrzydzenie????

15.01.06, 18:47
Witam.Będąc ostatnio w przychodni z miom synkiem zobaczyłam jak matka karmi
piersią swoje 1,5 roczne dziecko i wszystko było ok,do czasu kiedy maluch nie
wstał...W tym momencie ogarnęło mnie dziwne mieszane uczucie,trochę coś jak
obrzydzenie...Dodam,że mój mały ma 4,5 miesiąca i planuję karmić go do pół
roku.Nie wyobrażam sobie,żeby dawać mu pierś jak będzie już chodził......
Obserwuj wątek
    • kacper05 Re: Mieszne uczucie....Obrzydzenie???? 15.01.06, 19:00
      Hmmmm a nie słyszałaś o tym, że mleko matki jest najzdrowsze dla dziecka?
      Moje dziecię ma pół roczku, zamierzam karmić go do ukończenia 1 roku życia.
      • nika_2006 Re: Mieszne uczucie....Obrzydzenie???? 15.01.06, 19:04
        Słyszałam,oczywiście i dlatego karmię ale nie wyobrażam sobie jak mój syn
        bierze krzesełko,siada przede mną,odsłania mi bluzkę i zaczyna ssać pierś--a i
        taki przypadek znam! Ble!!Obrzydliwe!!!
        • agatkaros Re: Mieszne uczucie....Obrzydzenie???? 15.01.06, 19:06
          Tak, takie przypadki nie należą do ciekawych...
      • maretina Re: Mieszne uczucie....Obrzydzenie???? 15.01.06, 19:07
        kacper05 napisał:

        > Hmmmm a nie słyszałaś o tym, że mleko matki jest najzdrowsze dla dziecka?
        > Moje dziecię ma pół roczku, zamierzam karmić go do ukończenia 1 roku życia.

        1.5 roczne dziecko potrzebuje piersi ze wzgledow emocjonalnych. wszystkie inne
        kwestie w tym wieku to zwykla lipa.
        • mika_p Re: Mieszne uczucie....Obrzydzenie???? 15.01.06, 22:32
          Taaaa... a mleko typu Junior (skład) jest ustalane naukowo na podstawie wrózen
          z gwiazd, a nie na wzór mleka matki...
    • lucy_cu Re: Mieszne uczucie....Obrzydzenie???? 15.01.06, 19:14
      O- ta ja się Wam z ochotą rzucę na pożarcie: wszystkie moje dzieci były
      karmione piersią ponad dwa lata i dla mnie to było fajne, nie obrzydliwe.
      Przychodziła moja córa i rzucała tekstem- "Poproszę o moje mleczko"...!
      Wymiotujecie już, hihihi?

      Ale co do obrzydzenia, to -chociaż generalnie widok matki karmiącej jest dla
      mnie czymś miłym dla oka- też zdarza mi się mieć nieciekawe odczucia. Wtedy,
      kiedy matka karmi w miejscu publicznym bez zachowania dyskrecji, wywalając pół
      biustu i brzucha przy okazji, brrr! Z tym, że dla mnie wiek karmionego dziecka
      nie ma znaczenia.
      • maretina Re: Mieszne uczucie....Obrzydzenie???? 15.01.06, 19:16
        lucy_cu napisała:

        > O- ta ja się Wam z ochotą rzucę na pożarcie: wszystkie moje dzieci były
        > karmione piersią ponad dwa lata i dla mnie to było fajne, nie obrzydliwe.
        > Przychodziła moja córa i rzucała tekstem- "Poproszę o moje mleczko"...!
        > Wymiotujecie już, hihihi?
        jeszcze niesmile
        jak dla mnie za malo wrazenwink
        • lucy_cu Re: Mieszne uczucie....Obrzydzenie???? 15.01.06, 19:17
          Że też fotek nie mam- zilustrowałabym!!! ;-DDD
      • nika_2006 Re: Mieszne uczucie....Obrzydzenie???? 15.01.06, 20:07
        Ja akurat na widok matki karmiącej która odsłania pół biustu i brzuch przy
        okazji nie mam obrzydzenia,to raczej właśnie chodzi o wiek dziecka......Jakoś
        mi to się nie podoba...
      • kayah73 Re: Mieszne uczucie....Obrzydzenie???? 15.01.06, 20:27
        Moja siostra byla karmiona do 2,5 roku (dodam, ze jest 16 lat mlodsza niz ja,
        wiec pamietam to osobiscie, nie z opowaidan), jak dla mnie bylo to zupelnie
        normalne i raczej zabawne kiedy sama sie obslugiwala. Jakos nie pamietam, zeby
        to robila w miejscach publicznych, bylo to cos co robila w zaciszu domowym.
        Sama mam plan karmic do ok 2 lat.
      • ezrapound Lucy_cu 15.01.06, 20:50
        Hej! Fajna jesteś. Co prawda ja już nie karmię piersią mojej półrocznej
        córeczki (muszę odciągać i dawać jej z butelki, inaczej nie chce), ale podoba
        mi się Twoja wyluzowana postawa. Irytuje mnie natomiast postawa "to mnie
        brzydzi".
        • lucy_cu Re: Lucy_cu 15.01.06, 21:07
          Dzięki. Wiesz, to nie są po prostu kwestie zycia lub śmierci. Nie ma co się
          szarpać. Robię to, co uważam za dobre dla dzieci i dla mnie, to nawet nie jest
          wyluzowanie, to taki dystansik starej doświadczonej matki wink
          Pozdrawiam, dużo zdrowia i radości z macierzyństwa życzę!

          ps U Cyganek to dziecko decyduje o końcu karmienia- w praktyce po 3, 4 latach.
          Te dopiero mają luzik, co? ;-DDD
        • mama_kotula Re: Lucy_cu 16.01.06, 00:50
          ezrapound napisała:

          > Hej! Fajna jesteś. Co prawda ja już nie karmię piersią mojej półrocznej
          > córeczki (muszę odciągać i dawać jej z butelki, inaczej nie chce), ale podoba
          > mi się Twoja wyluzowana postawa. Irytuje mnie natomiast postawa "to mnie
          > brzydzi".

          Nie rozumiem takich dyskusji. Mnie brzydzi para obmacująca się na przystanku
          autobusowym, kogoś może brzydzić karmienie dwulatka. De gustibus non est
          disputandum.
      • pimenta Re: Mieszne uczucie....Obrzydzenie???? 16.01.06, 15:07
        a ja tam czasem wywalam bo tak mi wygodnie.nie bede szukala mysiej dziury kiedy
        moje dziecie wyje jak woz strarzacki. nie wydaje mi sie to bardziej obrzydliwe
        niz karmienie hulajacego dwulatka.
    • magdek2 Re: Mieszne uczucie....Obrzydzenie???? 15.01.06, 20:07
      troche dziwne, ale jak matce to nie przeszkadza... moja koleżanka karmiła hmmm
      do 5 roku życia, bez komentarza dla mnie
      • nika_2006 Re: Mieszne uczucie....Obrzydzenie???? 15.01.06, 20:09
        O Jezu!!Nie to już jest przesada..Nie bardzo chce mi się wierzyć...
      • maretina Re: Mieszne uczucie....Obrzydzenie???? 15.01.06, 20:09
        magdek2 napisała:

        > troche dziwne, ale jak matce to nie przeszkadza... moja koleżanka karmiła
        hmmm
        > do 5 roku życia, bez komentarza dla mnie
        dla mnie to juz forma zboczenia.
        • nika_2006 Re: Mieszne uczucie....Obrzydzenie???? 15.01.06, 20:12
          Chciałabym Cię poznać osobiście..Znalazły byśmy sporo wspólnych tematów smile
          • maretina Re: Mieszne uczucie....Obrzydzenie???? 16.01.06, 07:54
            nika_2006 napisała:

            > Chciałabym Cię poznać osobiście..Znalazły byśmy sporo wspólnych tematów smile
            to wpadaj do olsztynasmile
        • aga55jaga Re: Mieszne uczucie....Obrzydzenie???? 15.01.06, 20:13
          tak tak - chciała to karmiła i już - to jej sprawa i każdej innej mamy.
      • efka30 Re: Mieszne uczucie....Obrzydzenie???? 16.01.06, 16:05
        Możecie mnie teraz zjeśc za to co napiszę...
        Dla mnie to zboczone!!! i obrzydliwe.
        Dziecko w tym wieku nie potrzebuje wcale mleka matki.Nie ma tam już potrzebnych
        mu substancji.Ze względów emocjonalnych...ok! można się z mamą w tym wieku
        wyprzytulac do woli, wycałowa, wybawic - to ze względów emocjonalnych. I nikt
        mnie nie przekona że to jest OK.
    • amelia124 Re: Mieszne uczucie....Obrzydzenie???? 15.01.06, 20:38
      Mój synek ma 10 m, nadal go karmię piersią ale przyznam, że ostatnio
      zaprzestałam karmienia w "miejscach publicznych" bo czułam się z tym głupio,
      własnie ze względu na to, że wydaje mi się , że mój syn to już "duży chlopak" i
      tak jakoś nie wypada....Zreśzta od 2 tygodni nie je już w ogóle w ciągu dnia
      tylko rano i wieczorem. Dla mnie też co najmniej "dziwnie" wygląda karmienie
      dziecka które już chodzi albo samo słownie dopomina się o "cycusia". Ale z
      drugiej strony ostatnio wszyscy mówią, że dobrze jest karmić dziecko nawet do
      drugiego roku życia. Na dzień dzisiejszy planuje karmić aż mały skończy rok, a
      może troszkę dłużej...nie wiem jak to będzie, jeśli będę się z tym źle czuła to
      na pewno nie będę się zmuszaćwink
    • lineczkaa Re: Mieszne uczucie....Obrzydzenie???? 15.01.06, 21:00
      Z jakiegoś bliżej nieokreślonego powodu karmienie piersią lekko mnie obrzydza...
      nie wiem czemu tak jest. Ja pokarm ściągałam od urodzenia córki. Karmiłam ją
      jeden dzień i mi wystarczyło. Wiem, że to dziwne... niedaleko mojego domu, jest
      reklama BRE Banku z panią karmiąca dziecko piersią... krzywię się jak na to
      patrzę. Ale każdy karmi jak chce i ma rację.
      • saskiaplus1 Re: Mieszne uczucie....Obrzydzenie???? 15.01.06, 23:43
        Może pomoc lekarkska by się przydała?
        • lineczkaa a z jakiego powodu?? n/t 17.01.06, 09:13
    • dinarowa Re: Mieszne uczucie....Obrzydzenie???? 15.01.06, 21:18
      Mnie karmienie piersie nie obrzydza, w miejscach publicznych też nie- byle
      dyskretnie i to takie niemowlaki, które jeszcze nie jedzą nic innego. Bo
      spokojnie roczniakowi można wziąć do przychodni coś do jedzenia czy picia.
    • figrut Re: Mieszne uczucie....Obrzydzenie???? 15.01.06, 23:52
      Ja odruchu wymiotnego nie mam. Najstarsza corke karmilam do trzech lat i
      postanowilam ze zadne z moich dzieci nie bedzie pokrzywdzone i tez tak dlugo
      bedzie karmione. W ubieglym miesiacu udalo mi sie odstawic mojego 3,5 letniego
      synka. A dlaczego przedluzylam zaplanowany czas ? Karmie jego mlodszego brata
      [20 miesiecy] i ciezko jest wytlumaczyc dziecku ze brat moze jeszcze jesc, a on
      nie. Jako male niemowlaki, karmilam rowniez w miejscach publicznych - wtedy
      kiedy byli jeszcze na etapie karmienia na zadanie, starszych karmilam juz w
      ustronnych miejscach. Trzylatek nie wisi wciaz "na cycu", je zwykle raz, dwa
      razy w ciagu dnia przed zasnieciem i po przebudzeniu - ot, taka forma
      przytulenia. A wszystkim mamom ktore uwazaja to za zboczenie - polecam wizyte u
      psychiatry, gdyz to nie jest normalne - laczenie karmienia z zaburzeniami
      seksualnymi, ale coz, kazdy sadzi wedlug siebie..............
      • saskiaplus1 Re: Mieszne uczucie....Obrzydzenie???? 15.01.06, 23:55
        Dzięki za ten głos, figrut. Już myślałam, że nikogo niepoprzestawianego nie ma
        na tym forum...
        • zona_mi Re: Mieszne uczucie....Obrzydzenie???? 16.01.06, 00:09
          W tym temacie, to jeszcze ja jestem niepoprzestawiana wink
          Karmię prawie dwulatka - kilka razy dziennie i w nocy.
          Bez epatowania nagim biustem, dyskretnie.
      • mama_helenki do figrut 16.01.06, 11:29
        Ja Ci naprawdę zazdroszczę!
    • wielorybka kwestia wzorców kulturowych 15.01.06, 23:56
      i wszystko na ten temat
      a wyjasnienie poniżej
      po pierwsze:jak byłam mała karmienie piersią nie było propagowane w
      pzeciwieństwie do karmienia butelką
      po drugie: jesli jest obrazek z matka karmiącą to trzyma ona małe dziecko,
      kilkumiesięczne zazwyczaj i taki obraz jest kreowany w mediach (że sobie użyję
      takiego sformułowania)
      • mama_kotula Re: kwestia wzorców kulturowych 16.01.06, 00:53
        Co do tych obrazków, zawsze mnie intrygował wiek Dzieciątka na obrazie Matki
        Boskiej Karmiącej... daję mu nieco ponad rok, ale mogę się mylić wink)))
        • wielorybka Re: kwestia wzorców kulturowych 16.01.06, 01:01
          dla mnie Dzieciątko zawsze wygląda na malutkie
          • mama_kotula Re: kwestia wzorców kulturowych 16.01.06, 01:27
            Może ja po prostu mam skrzywienie, bo porównuję do moich mikro dzieci, ale jak
            się przyglądam temu obrazowi zawsze mam
            wrażenie, że już niemowlęciem nie jest.
            • sypla1 Re: kwestia wzorców kulturowych 16.01.06, 07:41
              Moja córka niedługo skończy 18 miesięcy i dalej ją karmię piersią ok.4-5 razy
              dziennie. Karmię ją, bo ona tego chce, a dla mnie TA czynność nie jest
              uciążliwa. Mało też interesują mnie komentarze typu: jeszcze? po co? całkiem
              niepotrzebnie!

              Nikomu nie narzucam zdania jak długo ma karmić piersią i czy wogóle karmić
              piersią. To jest decyzja indywidualna każdej MATKI.

              Jakieś 2 miesiące temu moja Julcia była bardzo przeziębiona i do jedzenia
              przyjmowała tylko moje mleko i chrupki kukurydziane. Nie chciała nawet herbatki
              z cytryną, którą uwielbia. Nie wiem co bym zrobiła wtedy, gdybym już nie
              karmiła piersią.

              Jeśli kogoś coś obrzydza nie powinien patrzeć na rzecz lub zjawisko
              obrzydzające go .Wystarczy odwrócić głowę.

              Życzę wszystkim Mamom miłego dnia .
              Sylwia z mroźnego Gdańska
              • nika_2006 Re: kwestia wzorców kulturowych 16.01.06, 08:05
                czasami głowy odwrócić się nie da...
                • moofka Re: kwestia wzorców kulturowych 17.01.06, 17:24
                  nika_2006 napisała:

                  > czasami głowy odwrócić się nie da...
                  _____________________
                  nosisz kołnierz anatomiczny?



            • wielorybka Re: kwestia wzorców kulturowych 16.01.06, 13:19
              ale jak nagie to nie wygląda "dorosło"
              tak mnie wczoraj naszło, kiedy karmiłam swojego synka ubranego w spodenki, wydał
              mi się jakiś taki za dorosły na karmienie piersią
              nie zmienia to oczywiście postanowienia karmienia go do 7 miesiąca zycia (dłużej
              bez mleka nie wytrzymam)
              • mama_kotula Re: kwestia wzorców kulturowych 16.01.06, 13:28
                Ja stwierdziłam, że powoli czas kończyć karmienie, jak Anka zaczęła łazić za
                mną z poduszką i sugerować przymilnie "mama, cicuuu dać". Mimo, że bestia w
                wieku 15 miesięcy wyglądała na 9.
    • nika_2006 Re: Mieszne uczucie....Obrzydzenie???? 16.01.06, 08:12
      Tego karmienia w miejscach publicznych też pojąć nie mogę..Jak idę z dzieckiem
      do lekarza-karmię go przed wyjściem z domu,wtedy wiadomo,że nie będzie głodny i
      nie będę musiała rozbierać się gdzie popadnie..Tak samo jest przy wyjściu na
      spacer bądz do supermarketu.I jak do tej pory mój sposób był niezawodny,mały
      nigdy nie był głodny gdy byliśmy poza domem.No co innego,jeśli dziecko jest
      bardzo malutkie i chce jeść co chwilkę...Dlatego dziwią mnie te karmienia
      publiczne zwłaszcza tych większych dzieci,pomijając,że czuję pewien dyskomfort
      jak na to patrzę....
      • bomba001 Re: Mieszne uczucie....Obrzydzenie???? 16.01.06, 08:58
        wiesz, ty jesteś, hm, moze troche przewrażliwiona (choc duzo mocniejsze słowa
        mi pod klawiaturę podchodziłysmile)jeżeli czujesz dyskomfort, to nie karm i nie
        patrz. aczkolwiek świadczy to o pewnych zaburzeniach psychicznych (podobnie jak
        twierdzienie że karminie 2 letniego dziecka to zboczenie- co innego 9 latka, o
        czy słyszałamsmile) wielu ludzi taki widok wzrusza. dla mnie obrzydliwy jest widok
        matki wyciagajacej butelkę, dla 2miesieczniaka. a nb chyba mało chodzisz
        i "bywasz" z dzieckiem, skoro 4,5 msc niemowlęnie karmione na żadanie (tak
        jeszcze powinno być karmione) nie wymaga od ciebie piersi w miejscach
        publicznych. nie mowie tu o supermarkecie, do którego wleczenie dziecka 4,5 msc
        jest dal mnie typowym zboczeniem, ale może jakieś inne miejsca (imprezka z
        dzieckiem, kolacja w knajpie?)
        • amwaw Re: Mieszne uczucie....Obrzydzenie???? 16.01.06, 09:21
          To raczej Ty masz zaburzenia- pierś to strefa ciała ludzkiego erogenna,
          kojarząca się bardzo wyraźnie z płciowością, jeżeli Tobie z tym samym kojarzy
          się butelka to ...
          Większość( napisałabym "nikogo" gdyby nie Twój post) nie krępuje:
          patelnia, deska do prasowania, telefon, BUTELKA
          a pierś na wierzchu( czy to podczas karmienia czy na plaży, szczególnie jeżeli
          jest nie najładniejsza)-bardzo dużo osób, szczególnie mężczyzn..

          do autorki
          Mnie karmienie 2 latka też odrzuca( no niestety- nawet wg lekarzy jeżeli natura
          dała dziecku zęby to po to, żeby ich używał-innymi słowy karmienie piersią tak
          późno jest dla matki a nie dla dziecka), ale jeżeli ktoś to robi w pieleszach
          domowych to kompletnie nie moja sprawa..i lepiej, żebym tego nie wiedziała( dla
          mnie lepiejsmile )
          • bomba001 brak tolerancji!!!! 16.01.06, 09:33
            a kto powiedział, że z tym samym mi sie kojarzy??? brzydzi mnie karmienie
            butelka 2 msc, ale nie ma to nic wspólnego ze strefami erogennymi czy deska do
            prasowania??? vhoc mam do tego raczej mieszane uczucia-obrzydzernie????a może
            współczucie dla dziecka? wyraziłam swoja opinię i mam do tego prawo- choc było
            to raczej próba ironicznego postawienia w kontekscie tego co inni wyrazili. a
            jeżeli chodzi o piersi: no cóż nie mów, że jestem zboczona,ale ja sie nawet
            opalam w toplesie. i nie widze w tym nic zboczonego. czasami moi pobratymcy
            Polacy tak, na ale na plażach zagranicznych jest to standard (no poza stanami
            gdzie to stanowi offencesmile). i włśnie na tych plażach zagranicznych polacy sa
            jedynymi chamami przychodzacymi komentować- chyba troche jak z tym karminiem
            piersia publicznie. to jest podobne podejście. a co was to obchodzi??? i na
            plaży nawet jak piersi mam nnie najładniejsze?? dlaczego matki karmiące dzieci
            publicznie musza sie chować? dlaczego na tym forum znajduja sie watki
            świadczące o takim braku tolerancji??? w innych krajach niekt sie nie wstydzi i
            nikt nie komentuje- i toplesu i karmienia piersia! kiedy my wreszcie wyjdziemy
            z tej zaściankowości????
            • kubusiowa78 Re: brak tolerancji!!!! 16.01.06, 11:23
              bomba001 napisała:

              > brzydzi mnie karmienie
              > butelka 2 msc>


              A to ci dopiero tolerancja....
            • amwaw Re: brak tolerancji!!!! 16.01.06, 14:47
              To Ty wykazujesz brak tolerancji.
              Komuś może się coś nie podobać- to podstawowe prawo - także np. moje, a Ty
              MUSISZ to tolerować, choćby to było niezbyt przyjemne. A jeżeli takie zdanie ma
              większość to się to nazywa PRAWO DEMOKRACJI.
              • bomba001 Re: brak tolerancji!!!! 16.01.06, 17:29
                ale ja to toleruje i nie komentuję!!!ale sa różne sposoby wyrażania swoich
                uczuć- autorka tego wątku na pewno nie nalezy do osób tolerancyjnych! z powodu
                braku tolerancji matki w tym kraju nie moga karmic publicznie, choc niewiel
                echyba jest wątków potępiajacych publiczne plucie, przekleństwa, picie i
                palenie. oglądamy sie za osobami otyłymi, a na plaży pania opalalajaca sie w
                toplesie przychodza oglądac tłumy smarkaczy. cały czas oglądamy sie za osobami
                innych ras. za to mnożą się wątki mówiące o tym, że karmienie jest obrzydliwe.
                i to naforum niemowlę, gdzie wydawało by sie takie rzeczy sa oczywiste. a
                demokracja ma swoje ograniczenia-choćb poprawnościa polityczną, przez wielu
                ultrakatolickich posłów krytykowaną. nie mówi sie wielu rzeczy- ot, choćby
                głupia baba, czarnuch etc. jest to wystudiowany sposób zaczowania, który wpływa
                na spsób myślenia. a ja nie rozumiem: a co ja to obchodzi???? po co te tasiemce
                tutaj?
                • amwaw Re: brak tolerancji!!!! 17.01.06, 09:48
                  mylisz pojęcia-tolerancja/ akceptacja
                  tolerować tzn pozwalać komuś, mimo iż nie jest to zgodne z Twoimi przekonaniami-
                  czyliktoś może się brzydzić oglądaniem brzydkich dyndających piersi, ale nie
                  podejdzie i nie zakryje-to samo w przypadku autorki wątku- radze zajrzeć do słownika
                  Poza tym autorka nie pisze, że karmienie jest obrzydliwe, tylko brzydzi ją (i
                  ma do tego prawo- to Ty powtórzę po raz kolejny jesteś nietolerancyjna)
                  karmienie dziecka przekraczającego wiek w którym potrzebuje karmienia piersią i
                  niestety karmienie w tym wieku nie jest oczywiste, szczególnie, że jest to forum
                  NIEMOWLĘ( czyli do 12 mż)- dotyczy więc dzieci i ew karmienia do 12 mż.
                  >cały czas oglądamy sie za osobami
                  > innych ras.
                  ??
                  współczuje, nie znam takiej osoby
                  >a
                  > demokracja ma swoje ograniczenia-choćb poprawnościa polityczną
                  cóż za bzdura- demokracja nie ma nic wspólnego z poprawnością polityczną- ma za
                  to z polityką(sama nazwa wskazuje) i to się nazywa cynizm-

                  Tasiemce się tworzą przez polemikę- nie chcesz tasiemców nie pisz-proste
        • nika_2006 Re: Mieszne uczucie....Obrzydzenie???? 16.01.06, 10:39
          jak dla Ciebie dziecko w supermarkecie jest zboczeniem,to ja nie wypowiem się
          na temat dziecka na imprezie...lub w knajpie...tak jak sugerujesz..

          Ja również karmię piersią,tylko nie wyobrażam sobie robić tego jak mały bedzie
          chodził,lub miał zęby.....tragedia
          • bomba001 Re: Mieszne uczucie....Obrzydzenie???? 16.01.06, 12:15
            imprezy sa rózne, myślałam o kinderbalu z moim starszakiemsmile) restauracja to
            nie knajpa- bywam tam z dzieciakami raz w tygodniu i nie widze w tym nic złego.
            od razu zaznacze, że nie macdonald
      • krewka_marchewka Re: Mieszne uczucie....Obrzydzenie???? 16.01.06, 10:10
        Zgadzam sie z Tobą Nika w zupełności,pomijając że karmienie np.trzylatków
        rozwala mnie totalnie...
    • lucerka Re: Mieszne uczucie....Obrzydzenie???? 16.01.06, 09:23
      mnie karmienie dziecka (duzego czy malego) w miejscu publicznym nie razi - na
      ale jak juz mama_kotula napisala "de gustibus..." . matka powinna tak dlugo
      karmic dziecko, dopoki jest jej i dziecku z tym dobrze - nie rozumiem co w tym
      zboczonego? przeciez to nie ma zabarwienia seksualnego.
    • aallicja Re: Mieszne uczucie....Obrzydzenie???? 16.01.06, 09:59
      nika_2006 - proponuję nie patrzeć i tyle - masz problem z głowy
      córka ma 3,5 miesiąca i przed jej urodzeniem byłam pewna, że będę ją karmić
      sama w pokoju, nigdy przy osobach trzecich (oprócz taty rzcz jasna), życie
      zweryfikowało moje podejście i to bardzo wink

      p.s. mama_kotula - obraz smile)
      • magdek2 Re: Mieszne uczucie....Obrzydzenie???? 16.01.06, 10:19
        jak zwykle są dwa obozy: te co karmią piersią i są super matkami i te drugie
        wyrodne co to karmią butelką aż patrzeć nie można jak dziecku krzywdę robią,
        dyskusja o niczym, no ja jestem już teraz z tego drugiego obozu bo wyciągam w
        domu obrzydliwą i krzywdząca butelkę i karmię a dziecko nie krzyczy potem z
        głodu... wstrętna matka, tak jak któraś napisała - nie patrzeć jak cos jest
        obrzydliwe, ja nie zamierzam bo dla mnie roczne dziecko ssące pierś nie jest
        widokiem który chciałabym oglądać, a pieciolatek to już w ogóle przegięcie, ale
        stoję na stanowisku - jeśli matce to nie przeszkadza to niech sobie karmi tylko
        może wiecej tolerancji dla siebie, bardziej razi mnie widok niemowlaka w
        supermarkecie wożonego w koszyku

        pozdrawiam te piersiowe i te drugie <gorsze>
    • z1mka Re: Mieszne uczucie....Obrzydzenie???? 16.01.06, 10:13
      Tak to już jest, że cudze dzieci wzbudzają w ludziach obrzydzenie... cudze
      dziecko ulewające, cudze dziecko wypuszczające gazy, kupa cudzego dziecka,
      wrzaski cudzego dziecka... cudze dziecko ssające cudzy cycek (obwisły) w miejscu
      publicznym (na plaży). Nasze dzieci są słodkie pod każdym względem. Nie możemy
      dziś, gdy są malutkie, powiedzieć sobie, że na 100% nie będziemy karmić w wieku
      roczku, czy dwóch, wszystko zależy od okoliczności. To może jest niewyobrażalne
      ale macieżyństwo to seria zakrętów... głównie naszego umysłu. Mnie karmienie nie
      obrzydza i nie będę się zarzekać, kiedy przestanę... kiedy przyjdzie na to czas.
      I czasu tego nie przegapie, bo 5-latek na piersi to raczej już nie tyle
      niesmaczne, co chyba niepotrzebne ani matce ani dziecku.
      Zgadzam się z bombą - co do zaścianka i odpowiadam, że chyba nigdy...

      Co do Matki Boskiej Karmiącej - dzieciątko musi być pokaźnych rozmiarów, w końcu
      Ono tu jest najważniejsze.
      • ledzeppelin3 Re: Mieszne uczucie....Obrzydzenie???? 16.01.06, 10:38
        A ja lubię popatrzeć na bujające cycochy. Moje ego karmi się tym widokiemsmile
    • irytek001 Re: Mieszne uczucie....Obrzydzenie???? 16.01.06, 10:38
      nika_2006 napisała:

      > Czytam bardzo dokładnie Wasze pytania,wypowiedzi i dochodzę do wniosku,że
      jesteście bardzo przeczulone na punkcie wszystkiego...

      Czytam sobie wątek, który założyłaś i myślę, że jesteś przeczulona na punkcie
      karmienia piersią.

      > Sama jestem młodą mamą(23 lata),mam 4 miesięcznego synka,jednak do
      wszystkiego podchodzę z dystansem.

      Oprócz karmienia piersią dzieci starszych niż półroczniaki.

      > Przecież lekki stan podgorączkowy,biegunka,spalone ziemniaki (haha) w papce
      to nie powód do paniki!!!

      Przecież to, że ktoś karmi piersią nawet czterolatka, to nie powód do takiego
      ekstra obrzydzenia, tym bardziej, że nie wkłada ci piersi pod nos. Mogę się
      założyć, że robisz/robiłaś w życiu rzeczy bardziej obrzydliwe.

      > To właśnie my-matki musimy trzeżwo myśleć i nie popadać w paranoje przy byle
      głupstwie...

      Otóż to.
      Chyba, że marzy się nam zakładanie wątków, w których można by się poczepiać i
      poprowokować, albo zwyczajnie... zaistnieć na forum, bo nic innego,
      mądrzejszego, nie przychodzi nam do głowy.
      • nika_2006 Re: Mieszne uczucie....Obrzydzenie???? 16.01.06, 10:44
        Kolejna super mądra i poukładana Matka Polka.Po to jest forum,zebym moga sobie
        pisac moje obrzydzenia na przyklad...nie pasuje-po co czytasz??
        • irytek001 Re: Mieszne uczucie....Obrzydzenie???? 16.01.06, 10:55
          smile))
          To prawda, jestem mądra i poukładana.
          Ale czy jestem matką, oraz Polką, tego nie wiesz, prawda?
          Bezsensowne te twoje argumenty.

          Ty zakładasz wątek, ja odpowiadam. Nie podoba się - to nie czytaj wink
        • mamakasienki1 Re: Mieszne uczucie....Obrzydzenie???? 16.01.06, 11:03
          Miałam się wypowiedzieć ale szkoda słów
      • dazzle Re: Mieszne uczucie....Obrzydzenie???? 16.01.06, 11:00
        to ja w sprawie zaistnienia
        ja, na przykład, zbrzydzona jestem kobietami o włosach długich, gładkich i
        lśniących, bo wyglądają jak nasmarowane smalcem
        skoro o obrzydzeniu mowa...
        no i zaistniałam smile
        • dazzle Re: Mieszne uczucie....Obrzydzenie???? 16.01.06, 11:02
          bo po to jest forum, jak twierdzi autorka wątku, żeby sobie na nim pisać
          nawet pierdoły i nawet bez sensu i nawet nic do życia nie wnoszące
          to ja jeszcze nie lubię się całować z brodatymi. obrzydzenie mam i mieszane
          uczucia.
        • maretina Re: Mieszne uczucie....Obrzydzenie???? 16.01.06, 13:04
          dazzle napisała:

          > to ja w sprawie zaistnienia
          > ja, na przykład, zbrzydzona jestem kobietami o włosach długich, gładkich i
          > lśniących, bo wyglądają jak nasmarowane smalcem
          > skoro o obrzydzeniu mowa...
          > no i zaistniałam smile

          dazzle! jestes jeszcze z mala w domu czy w pracy?
          ps. cholera, ja mam dlugie i lsniace wlosybig_grinDDDDDDDDDD
          • dazzle Re: Mieszne uczucie....Obrzydzenie???? 16.01.06, 13:15
            a w domu
            jakoś mi się z nią ciężko rozstać po 3,5 miesiącu było i tak sobie już od
            miesiąca jestem na wypoczynkowym
            potem zobaczę, bo już mi się świruje w domu
        • hechicera Re: Mieszne uczucie....Obrzydzenie???? 16.01.06, 15:00
          Hihihi, fajny tekst dazzle smile włosy wysmarowane smalcem smile

          no to ja jestem już super obrzdzająca - mam długie proste (lsniące po umyciu
          oczywiście) włosy, karmię Kubusia (7 miesięcy) butelką, czasem odwiedzamy
          restauracje (tam też mi się zdarzyło go karmić) i supermarkety (jak mus to mus).

          Moja wypowiedź nie ma wydźwięku negatywnego ani nie jest zarzutem wręcz
          przeciwnie. Fajnie poczytać opinie ludzi z poczuciem humoru a nie tylko
          napastliwe..

          Odnośnie karmienia butelką to niestety po cięzkiej operacji okołoporodwej
          (wrośnięte łożysko + krwotok) nie mogłam karmić piersią choć bardzo chciałam i
          było mi przykro że tak się potoczyło, że nie dałam rady.
          Bedąc kiedyś w parku z synkiem (karmiąc go butelką) przysiadły się do mnie 2
          panie (koło 40 lat) mówiąc - mamusia nie karmi piersią? Wie pani, że on może
          nie będzie taki zdrowy jak inne dzieci (alergie itp..), dlaczego Pani nie chce
          go karmić piersią. Zapytałam więc panią - a Pani karmiła piersią swoje
          dziecko ? Ona na to - ja niestety nie mam dzieci, ale wiem że to jedyny zdrowy
          sposób karmienia dziecka. To tyle o tolerancji i takcie...
          • bergosia Re: Mieszne uczucie....Obrzydzenie???? 17.01.06, 11:19
            Ja miałam podobnie. Sterszą córkę karmiłam do 10 miesięcy - potem ja miałam
            mało pokarmu, a ona nie protestowała po podaniu butelki. Synów też chciałam
            karmić, ale trudna sytuacja w szpitalu ( bliźniaki na różnych oddziałach,
            wcześniactwo ) spowodowała, że to nie wychodziło. Pokarm miałam, ale nie umieli
            ssać. I do tej pory dziwi mnie zachowanie personelu, lekarek, które zapisywały
            dziecku kroplówkę jedną za drugą, a upierały się przy nie podawaniu butelki -
            tak było na oddziale noworodków. I stwierdzenia, że to ja głodzę dziecko.
            Dopiero wtedy zauważyłam, że karmiące butelką są dyskryminowane i oceniane
            negatywnie. I nie rozumiem tego wpędzającego matkę w poczucie winy współczucia
            dla dziecka,że dostaje butelkę - często w wypowiedziach obcych, nie
            zorientowanych w sytuacji osób. Ja generalnie nie wtrącam się do osobistych
            spraw obcych ludzi, a nawet bliskich. I jakoś niewiele rzeczy mnie brzydzi,
            czy denerwuje, o ile nie stanowi dla mnie bezpośredniego zagrożenia ( a raczej
            matki karmiące cycem, czy butlą mlekiem mnie nie zaleją) - mam taką wadę
            wzroku, że z łatwością nie widzę rzeczy, których widzieć nie muszę, a lekkie
            roztargnienie jeszcze to ułatwia.
      • bomba001 Re: Mieszne uczucie....Obrzydzenie???? 16.01.06, 12:18
        brawo, nareszcie ktos zrozumiał o co jej chodzi!
    • wielkimroz Re: Mieszne uczucie....Obrzydzenie???? 16.01.06, 10:59
      Mój syn ma roczek, chodzi już od dwóch miesiecy a ja go nadal karmię piersią. Bo
      obydwoje tak chcemy
      Ale widocznie mały jest kulturalny i niejada w miejscach publicznych. Banawet w
      ciągu dnia nie jada piersi. Tylko wieczorem i w nocy na leżąco w łóżeczku.
      I mnie to nie obrzydza.
      Ale jak kogoś obrzydza to jego brocha.
      Mnie obrzydza widok gołego brzucha u panienek odsłonietego za wszelką cenę, bo
      tak modnie (nie wazne że przy siedzeniu robi się koszmarna fałda i paskudny
      zwis). Ale mimo tego nie chodze za takimi dziewczynami i nie "umoralniam", bo
      moze dla nich to wygląda estetycznie.
    • mama_helenki Re: Mieszne uczucie....Obrzydzenie???? 16.01.06, 11:14
      To Twój problem, nie tej mamy. Postaraj się, proszę, nie okazywać w przyszłości
      takich emocji karmiącym mamom. Obiektywnie nie ma w tym nic nienaturalnego,
      dziwnego, a tym bardziej obrzydliwego!
    • alex_cz Re: Mieszne uczucie....Obrzydzenie???? 16.01.06, 11:14
      czyli piszemy ogólnie o obrzydzeniu tak? wink
      W takim razie czuję obrzydzenie na widok larw i robali wszelakich uncertain
      I jak ktoś idąc ulicą smarka bezpośrednio na chodnik uncertain
      • wielkimroz Re: Mieszne uczucie....Obrzydzenie???? 16.01.06, 11:17
        alex_cz napisała:

        > I jak ktoś idąc ulicą smarka bezpośrednio na chodnik uncertain

        Oj zapomniałam, mnie tez to strasdznie obrzydza!!!smile
      • pampeliszka ciagle to samo 16.01.06, 11:23
        Holki, ten temat wraca raz w tygodniu, mam wrazenie. Ja uwazam, ze matka moze
        karmic malucha jak dlugo chce.Bo co to kogo obchodzi, własciwie. Moją córkę
        karmiłam piersia w samochodzie, w parku, u lekarza-dopoki nie jadła niczego
        innego i nic innego jej nie było w stanie uspokoic, kiedy zaczynała płakac.
        Jezdzilismy z nią na całodzienne wycieczki, wiec sie nie dało nakarmic jej w
        domu, jak sugerują niektóre z Was. Teraz ma juz prawie 10 m-cy i dalej ją karmie
        piersia, ale tylko w sypialni, bo w miejscach publicznych moze zjesc miśkopta
        czy kawałek chleba, jak zacznie byc strasznie głodna. Kiedy chodzimy do
        restauracji, dla niej zabieramy gotowy słoiczek.
    • batman1 Re: Mieszne uczucie....Obrzydzenie???? 16.01.06, 11:24
      ej wy naprawdę sądzicie, że póltoraroczne czy tam dwuletnie dziecko nie
      potrzebuje już mleka?!?!?! Chyba, że podług was i wam podobnych obrzydliwców,
      należy z wielkim obrzydzeniem i zacisnietymy zebami karmić piersią przez 6
      miesięcy, no, co mniej lojalne pokarmią 12 miesięcy, a potem przejść na mleko
      krowie, tak?!?! Serio waszym zdaniem mleko krowy jest dla waszych dzieci lepsze
      niż wasze wlasne?!?!?!
      • jamile Re: Mieszne uczucie....Obrzydzenie???? 16.01.06, 11:27
        serio serio
      • saskiaplus1 Re: Mieszne uczucie....Obrzydzenie???? 16.01.06, 11:27
        No, bo karmienie piersią dobre jest dla dzikusów, a nie dla nas, kobiet
        cywilizowanych, nie?
        • batman1 Re: Mieszne uczucie....Obrzydzenie???? 16.01.06, 11:32
          to wy sie kobiety cywilizowane nie zdziwcie jak wam z waszych ludzkich dzieci
          wyrosną krowy. przynajmniej mentalnie, po matkach.
          • jamile Re: Mieszne uczucie....Obrzydzenie???? 16.01.06, 11:34
            gorzej jak wyrosną takie chamy, jak Ty batmanie
            • gosiik Re: Mieszne uczucie....Obrzydzenie???? 16.01.06, 17:17
              się obśmiałam big_grin
    • bluebebe Re: Mieszne uczucie....Obrzydzenie???? 16.01.06, 11:38
      dla mnie jest obrzydliwe jak facet ma długie wąsy.

      W temacie watku trzeba jednak określony stołek zając, żeby się wypowiedzieć,
      czyli krótko mówiąc być na miejscu owej mamy.

      A ja wam udowodnię, że nie ma różnicy (wiekowej) w karmieniu 2 miesięcznego
      dziecka i 2letniego:
      Karmisz 2 miesięczniaka, jest ok. 1 dzień później on jest tylko o 1 dzien
      starszy, więc też karmisz. Potem dzien później też karmisz. Potem skończy pół
      roku więc myślisz sobie jeszcze dzien pokarmię i przestanę i tak mijaja kolejne
      dni i miesiące. Pytanie: W którym dniu życia dziecka zaczyna to byc dla Ciebie
      (Was) obrzydliwe?
      Tak jak nie wiadomo od jakiej ilości włosów w sztukach człowiek przestaje byc
      łysym, a zaczyna być owłosionym.
      • dazzle Re: Mieszne uczucie....Obrzydzenie???? 16.01.06, 11:46
        pewnie Ci powiedzą, że jak dziecko ma zęby to już może samo jeść...
        hmm... ale ILE tych zębów? i kiedy?
        bo syn koleżanki urodził się z trzema zębami, czwarty wyrósł mu w ciągu
        pierwszych 5 tygodni, a synkowi kuzynki ząb wyrósł gdy miał 2 miesiące - to
        co, po bułeczce z szynką im?
        • bluebebe Re: Mieszne uczucie....Obrzydzenie???? 16.01.06, 12:14
          tak i z keczupemsmile
          mam nadzieję, że niezależnie od ilości zębów dziecko może też pić. mleko z
          piersi na ten przykład.
        • mkolaczynska Re: Mieszne uczucie....Obrzydzenie???? 16.01.06, 15:39
          kiedy jego układ pokarmowy będzie przygotowany do trawienia różnych pokarmów.
          Kiedy będzie w stanie samodzielnie je pogryźć i strawić. Wtedy należy umożliwić
          mu samodzielne jedzenie.
          Już widze te mamusie przychodzące na przerwe obiadową do szkoły i karmiace pod
          klasą swoje dzieci. Bo karmienie piersią jest naturalne i jako takie
          najzdrowsze, a skoro nie ma żadnej granicy wieku to i na studiach można
          dokarmiać bo to zawsze tylko jeden dzień dłużej prawda?
      • mkolaczynska Re: Mieszne uczucie....Obrzydzenie???? 16.01.06, 15:35
        Pytanie: W którym dniu życia dziecka zaczyna to byc dla Ciebie
        > (Was) obrzydliwe?
        > Tak jak nie wiadomo od jakiej ilości włosów w sztukach człowiek przestaje byc
        > łysym, a zaczyna być owłosionym.
        Ale w pewnym momencie już powiesz ten człowiek jest łysy prawda?
        I czasem jest dzieciak na tyle duży że oglądanie go ssającego pierś matki
        sparawia że śniadanie podchodzi Ci do gardła i to jest o ten 1 dzień za długo!
        >
    • oliwiunia Re: Mieszne uczucie....Obrzydzenie???? 16.01.06, 12:21
      karmie już rok, nie wiem co jest obrzydliwego w tym że dziecko je.......
    • majkimama Re: Mieszne uczucie....Obrzydzenie???? 16.01.06, 12:31
      Też nie rozumiem co jest w tym obrzydliwego. Poza tym skojarzenia z
      seksualnością są nie na miejscu. Niech każda mama karmi jak chce tym bardziej,
      że chyba nie dzieje się tu nikomu krzywda, a na pewno nie dziecku.

      Pozdrawiam
      • ola_ziel Re: Mieszne uczucie....Obrzydzenie???? 16.01.06, 12:39
        Karmie piersią juz 3 miesiące.Kiedy muszę wyjść do lekarza zabieram ze sobą
        butelkę z Bebilonem. Tak jest lepiej, czasami stałam w kolejce godzinę i nie
        wyobrażam sobię, że miałabym karmic przy wszystkich
    • marybg Re: Mieszne uczucie....Obrzydzenie???? 16.01.06, 12:50
      Ja tez nie lubię jak ktoś karmi "publicznie",a zwłaszcza takie starsze
      dzieciaki!Ale ciekawi mnie jak kobieta pracująca do 16,17 ma ciągle karmić(do
      roku,dwóch,czy trzech!!!),skoro macierzyński jest taki krótki!Wydaje mi sie,że
      to karmienie to demonstracja-patrzcie jestem Matką Polką WZOROWĄ,jestem
      potrzebna,to moje zajęcie,moja praca!Tak długie karmienie jest chyba stosowane
      przez mamy aby się dowartościować(moje koleżanki karmiące ponad roczne dzieci
      to właśnie takie "udupione w domu"kurki domowe,których misja jest przysłowiowy
      cycek!Tez bym chciała posiedziec w domku rok,czy dwa (bez karmienia) ale
      niestety nie mogę,a może stety,bo dla mnie żadna to satysfakcja ani ambicja
      byc "mleczarką" dłużej niż to konieczne-czyli wg wszystkich doniesień
      medycznych do 6 mies.zycia.Nie oburzejcie się.Szanuję wybory innych,tylko
      wyraziłam swoja opinie na podstawie własnych obserwacji.Pozdrawiam karmiące i
      niekarmiące!
      • nika_2006 Re: Mieszne uczucie....Obrzydzenie???? 16.01.06, 12:56
        dzięki,a już myślałam,że jestem jedną z niewielu które tak sądzą.niech sobie
        karmią nawet do 18 roku życia ich dzieci...to jest moja opinia i jej nie zmienię
      • bomba001 Re: Mieszne uczucie....Obrzydzenie???? 16.01.06, 12:57
        wyborów nie szanujesz; mozna karmic po powrocie do pracy, karmiłam tak 7 msc,
        naprawde zaden problem, nie trzebaiedziec w domuwink)
      • zona_mi Re: Mieszne uczucie....Obrzydzenie???? 16.01.06, 13:09
        > ciekawi mnie jak kobieta pracująca do 16,17 ma ciągle karmić(do
        > roku,dwóch,czy trzech!!!),skoro macierzyński jest taki krótki!

        Istnieje jeszcze coś takiego jak urlop wychowawczy, troszkę dłuzszy od
        macierzyńskiego smile

        > Wydaje mi sie,że
        > to karmienie to demonstracja-patrzcie jestem Matką Polką WZOROWĄ,jestem
        > potrzebna,to moje zajęcie,moja praca!

        Masz rację, wydaje Ci się. W każdym razie w wielu wypadkach tak NIE jest.

        > Tak długie karmienie jest chyba stosowane
        > przez mamy aby się dowartościować(moje koleżanki karmiące ponad roczne dzieci
        > to właśnie takie "udupione w domu"kurki domowe,których misja jest
        przysłowiowy
        > cycek!

        To znów Twoje wrażenie - nie wiesz chyba ile kobiet "siedzi" jak to zgrabnie
        nazwałaś i karmi, z wyboru i potrzeby własnej, a nie z musu. I, wbrew opiniom
        matek o innych potrzebach, priorytetach i zdaniu, nie czują się "upupione" ale
        spełnione i zwyczajnei zadowolone ze swojej sytuacji smile

        > Tez bym chciała posiedziec w domku rok,czy dwa (bez karmienia) ale
        > niestety nie mogę

        Czyżby zazdrość przez Ciebie przemawiała? wink)) Żartowałam, wiem, że nie smile

        > dla mnie żadna to satysfakcja ani ambicja
        > byc "mleczarką" dłużej niż to konieczne-czyli wg wszystkich doniesień
        > medycznych do 6 mies.zycia

        Szczerze mówiąc nie znam ani jednej matki długo karmiącej, dla której celem
        nadrzędnym jest owo karmienie.
        Trudno mi wypowiadać się w czyimś imieniu, ale w moim przypadku, gdy córkę
        karmiłam przez dwa lata a syna jak dotąd 23 m-ce, karmienie piersią to tylko
        jedna z wielu czynności wykonywanych przy/dla dziecka.
        I dopóki nie trafiłam na forum, nie miałam pojęcia, że długie karmienie piersią
        może być t.a.k.i.m problemem!
        Szczególnie dla matek karmiących krótko, lub wcale wink

        Też pozdrawiam wszystkie mamy smile
        • mkolaczynska Re: Mieszne uczucie....Obrzydzenie???? 16.01.06, 16:08

          > Masz rację, wydaje Ci się. W każdym razie w wielu wypadkach tak NIE jest.
          W bardzo wielu wypadkach tak właśnie jest.

          > To znów Twoje wrażenie - nie wiesz chyba ile kobiet "siedzi" jak to zgrabnie
          > nazwałaś i karmi, z wyboru i potrzeby własnej, a nie z musu.
          No właśnie z potrzeby własnej to wiele karmi na pewno.

          >
          > Czyżby zazdrość przez Ciebie przemawiała? wink)) Żartowałam, wiem, że nie smile(na
          temt siedzenie w domu)

          Po części(wielu zazdroszcze nicnierobienia)ale jak widze kilka matek siedzących
          w chacie ile i jak! one się napracują z tymi swoimi dziećmi. Szok! Siedzą w
          chcie i chodują kolejne żylaki odbytu. Pewnie że nie każda, ale opinia się
          tworzy i odpowiada przważającej większości.

          > nie miałam pojęcia, że długie karmienie piersią
          >
          > może być t.a.k.i.m problemem!
          > Szczególnie dla matek karmiących krótko, lub wcale wink
          Szczerze mówiąc karmienie nie jest problemem ani długie ani krótkie. Karmienie
          publiuczne i długie i krótkie jest problemem, bo pierś tylko dlatego że tryska
          z niej mleczko jest nadal elementem(choć wizualnie niestety zmienionym-na
          gorsze) kobiecego ciała. W dodatki intymnym elementem.
          Aha i nie jestem zboczeńcem który wypatruje takich widoczków itd.
          Słowem pasują do mnie słowa 'niech się wstydzi ten kto widzi". Wstydze się!

          Też pozdrawiam wszystkie mamy smile
          • zona_mi Re: Mieszne uczucie....Obrzydzenie???? 16.01.06, 16:54
            mkolaczynska napisała:

            > > W każdym razie w wielu wypadkach tak NIE jest.
            > W bardzo wielu wypadkach tak właśnie jest.

            No i czemu ma służyć taka wymiana zdań? Ktoś wyżej powiedział, że jest, ja że
            nie jest, Ty znowu, że jest - tego rodzaju dyskusja zaczyna się robić
            idiotyczna i bardziej przypomnająca przepychankę wśród przedszkolaków.
            Niech teraz jeszcze kilka osób dopisze: a właśnie, że tak! a właśnie, że nie! ;/

            > Po części(wielu zazdroszcze nicnierobienia)ale jak widze kilka matek
            siedzących w chacie ile i jak! one się napracują z tymi swoimi dziećmi. Szok!
            Siedzą w chcie i chodują kolejne żylaki odbytu. Pewnie że nie każda, ale opinia
            się tworzy i odpowiada przważającej większości.

            Zawsze piszę w swoimi imieniu i staram się nie uogólniać, bo to jest
            najczęściej krzywdzące. "Siedzenie", jak może zauważyłaś, wzięłam w cudzysłów.
            Jedne hodują żylaki, inne się realizują jak im się podoba.
            I nikomu nic do tego.
            A przesada nie jest dobra w żadna stronę.
      • annab11 Re: Mieszne uczucie....Obrzydzenie???? 16.01.06, 14:58
        Przykro mi, ale nie masz racji - obalam Twoją teorię - nie tylko kury domowe
        karmia piersią! Wróciłam do pracy, jak córka skończyła 5 miesięcy; teraz ma
        prawie 14 miesięcy i nadal ją karmię. Jak? Po prostu rano i wieczorem.
        Dodam, że nie czuję obrzydzenia, karmiąc ją smile))
        • mkolaczynska Re: Mieszne uczucie....Obrzydzenie???? 16.01.06, 15:57
          A inni?
          • figrut Re: Mieszne uczucie....Obrzydzenie???? 16.01.06, 18:12
            mkolaczynska napisała:

            > A inni?
            Brzydzi mnie jak ktos na miescie wcina hamburgera - w
            kacikach ust zbiera sie sos z surowka od czasu do czasu wpychany do ust palcami
            albo ocierany wierzchem dloni. Czesto to widze wiec sie wstydze.
            A co do intymnosci jezeli chodzi o
            piersi, obrazy Matki Boskiej Karmiacej sa wystawione na widok publiczny w
            kosciele - a chyba Kosciol bardzo rygorystycznie podchodzi do erotyki - obrazy
            te nie przedstawiaja DYSKRETNEGO karmienia i nikogo to jakos nie gorszy.
            • mkolaczynska Re: Mieszne uczucie....Obrzydzenie???? 16.01.06, 21:03
              figrut napisała:

              > mkolaczynska napisała:
              >
              > > A inni?
              >
              > Brzydzi mnie jak ktos na miescie wcina hamburgera - w
              > kacikach ust zbiera sie sos z surowka od czasu do czasu wpychany do ust
              palcami
              > albo ocierany wierzchem dloni. Czesto to widze wiec sie wstydze.
              Noo wierze a gdzie ty oglądasz takie widoki w barze na PKP??
              >

              A co do intymnosci jezeli chodzi o
              > piersi, obrazy Matki Boskiej Karmiacej sa wystawione na widok publiczny w
              > kosciele - a chyba Kosciol bardzo rygorystycznie podchodzi do erotyki - obrazy
              > te nie przedstawiaja DYSKRETNEGO karmienia i nikogo to jakos nie gorszy.

              To jest OBRAZ, a nie żywy człowiek-kobieta z gołą piersią!!! Co innego oglądać
              np. plakat z całkiem gołą nawet babą a co innego zobaczyć ją gołą na ulicy!
              Rozumiesz różnice?
          • annab11 Re: Mieszne uczucie....Obrzydzenie???? 17.01.06, 14:45
            Jakoś mąż, który codziennie ogląda te obrzydliwe sceny, do tej pory nie
            zwymiotował na ten widok. Może jakiś wyjątkowo odporny...
            • mkolaczynska Re: Mieszne uczucie....Obrzydzenie???? 17.01.06, 16:35
              miłośc męzczyzny do swojego dziecka to jednak potęga!
      • ala129 Re: Mieszne uczucie....Obrzydzenie???? 17.01.06, 12:09
        Jestem w domu z prawie roczną córeczką i co ciekawe nie czuję się "udupioną
        kurą domową". Co więcej jest to mój własny wybór, z którego jestem bardzo
        zadowolona i cieszę się, że nasza sytuacja materialna pozwala mi na to. Nie
        czuję się "mleczarką" tylko matką, która sama zajmuje się dzieckiem. Nie wiem
        dlaczego rozstawanie się z małym dzieckiem na przynajmniej 8 godzin dziennie
        miałoby mnie dowartościować??? No i jaką Ty spełniasz misję, skoro piszesz o
        misji "mleczarek"??? A jeśli chodzi o karmienie piersią, to niedługo zamierzam
        przestać, ale tylko dlatego, że planujemy drugie dziecko. Nie mam nic przeciwko
        karmieniu piersią, nawet 5-latków (również w miejscach publicznych). Są to
        nadal małe dzieci.
        18-latek nie jest dzieckiem i trzeba by użyć sporo siły (zapewne również torur)
        aby zmusić go do ssania matczynej piersiwink))
    • nika_2006 Re: Mieszne uczucie....Obrzydzenie???? 16.01.06, 12:57
      i znowu się epopeja zrobiła................
      • dazzle Re: Mieszne uczucie....Obrzydzenie???? 16.01.06, 13:03
        no. pewnie dumna jesteś, że zaistniałaś aż tak, co?
        akurat karmienie piersią, w kilku wersjach tematycznych, to taki wdzięczny
        wątek, który ZAWSZE puchnie od wpisów i gwarantuje poczytnośc.
        strzał w 10!
        tylko co to wnosi na to forum?
        • irytek001 Re: Mieszne uczucie....Obrzydzenie???? 16.01.06, 13:13
          dazzle napisała:

          > strzał w 10!
          > tylko co to wnosi na to forum?

          Jak to - co? Będzie można sobie w blogu zapisać - ach, jak wątek stworzyłam!
          Poczytna jestem! Kontrowersyjna i interesująca!
          Poza tym to forum ogólne, więc - wolno, nie? wink))
        • nika_2006 Re: Mieszne uczucie....Obrzydzenie???? 16.01.06, 13:13
          a wnosi tyle,że widać tę wspaniałą mądrość wśród matek,każda chce pokazać jaka
          to nie jest świetna,i pokazuje "tolerancje" dla odmiennego zdania..wystarczy
          się nie zgodzić w jakiejś kwesti i od razu jest się jakąś..gorszą??a niby w
          czym?był już wątek"skąd się biorą takie baby??" no właśnie....hmmm
          • dazzle Re: Mieszne uczucie....Obrzydzenie???? 16.01.06, 13:33
            nika_2006 napisała:

            > a wnosi tyle,że widać tę wspaniałą mądrość wśród matek,każda chce pokazać
            jaka
            > to nie jest świetna,

            ja akurat, gdybym już coś miała pokazywać, to jednak jaka ja JESTEM świetna. to
            tak na marginesie.
            wydawało mi się, że celem forum jest dzielenie się wiedzą i doświadczeniem, a
            nie wykazywanie "wspaniałej mądrości wśród (??) matek" - bo to jałowe jest i
            zbędne i może conajwyżej połechtać rozdęte ego jednej czy drugiej założycielki
            pseudowątku, że taka kontrowersyjna jest, o jeeeeee...!

            i pokazuje "tolerancje" dla odmiennego zdania..wystarczy
            > się nie zgodzić w jakiejś kwesti i od razu jest się jakąś..gorszą??

            jaaassssne, za to Ty, tak tu uderzam personalnie do Ciebie Niko, wykazujesz się
            wielką tolerancją dla tych, co inne niż Ty mają zdanie w kwestii długości
            karmienia piersią. morze tolerancji, moja droga, dla odmiennego stylu życia i
            bycia. polowanie na czarownice sobie urządź. a tutaj założyłaś wątek po to, by
            zaistnieć i utwierdzić się w jedynie słusznem przekonaniu własnem, ergo: wcale
            nie byłaś pewna, że Twoja reakcja była normalna. gdybyś była tego pewna, to nie
            poświęciłabyś tematowi ani pół sekundy więcej niż starcza na pomyślenie - "o,
            bleee".
            a niby w
            > czym?był już wątek"skąd się biorą takie baby??" no właśnie....hmmm
            a wisz Ty co? nie porównuj swojego smarowania tutaj i pseudoproblemu, który
            poruszasz do problemu poruszonego w tamtym wątku.

            d
            • nika_2006 Re: Mieszne uczucie....Obrzydzenie???? 16.01.06, 13:51
              straszne
              • irytek001 :))))))))))) 16.01.06, 14:04
                Dazzle, czy Ty byś mogła pisać językiem zrozumiałym dla autorki wątku? Bo chyba
                przekombinowałaś... wink))

                nika_2006 napisała:

                > straszne

                Jak dla mnie - znakomite, choć zapewne nieświadome, podsumowanie watku - EOT
                wink))))
                • saskiaplus1 Re: :))))))))))) 16.01.06, 14:07
                  smile))))))
                • dazzle Re: :))))))))))) 16.01.06, 14:15
                  bym moze i jaśniej napisała, ale karmiłam. piersią. hehehehe
                  • ledzeppelin3 Re: :))))))))))) 16.01.06, 14:22
                    Co Wy z tym obrzydzeniem. Dynda wąs, dynda broda, dynda fałda na brzuchu
                    nastolatki, dynda i cyc z uwieszoną na nim dzidzią. Taki jest świat i pozostaje
                    nam trenować refleks, żeby się w stosownym momencie odwrócić na pięcie.
                    P.S. Ale to chyba źle jest, jak kogoś dyndający cyc obrzydza, tak? To jest
                    niepoprawne politycznie? Nie wolno się do tego przyznawać? Tak pytam, bo bardzo
                    chcę być trejdi i poprawna, zgodnie z wymogami forum...
                    • mama_kotula Re: :))))))))))) 16.01.06, 14:24
                      O tak, opinie niezgodne ze zdaniem większości i trendami popularyzowanymi przez
                      modne czasopisma o rozwoju i wychowaniu dzieci zdecydowanie są na tym forum (i
                      nie tylko na tym) niepoprawne politycznie.
                      Zawsze myślałam, że forum służy do dyskusji, czyli wymiany opinii. Ale wygląda
                      na to, że jedne opinie są właściwe, a inne nie wink
                      • dazzle dyndanie 16.01.06, 14:48
                        ale tu nie o dyndanie poszło i estetyczne walory, a o długość karmienia
                        chodziło chyba?
                        estetyka karmienia jest jaka jest i epatować nią nie ma co. a co do długości -
                        czy to nie jest kwestia wyboru? a jeśli jest, czego nie zakładam z góry, ale ku
                        czemu się skłaniam, to nie ma co krytykować i rozdmuchiwać sprawy po raz setny.
                        ot i o to mi chodziło. li i jedynie.
                        może być, że zostałam źle zrozumiana.
                    • batman1 Re: :))))))))))) 16.01.06, 14:28
                      trejdi? a co to, do diaska?
                    • dazzle Re: :))))))))))) 16.01.06, 14:50
                      gdyby mnie dyndał to by mnie brzydził...
                      coś ze mną źle.
              • bomba001 Re: Mieszne uczucie....Obrzydzenie???? 16.01.06, 14:19
                no to bęc... inwencja sie skończyła na kłótnię. może nie zrozumiała???
              • kubusiowa78 Re: do nika_2006 16.01.06, 15:03

                Ale na ciebie "wsiadły",co? I jeszcze jakie uradowane,że im się udało!!
                Babiszony...
                • dazzle Re: do nika_2006 16.01.06, 15:09
                  no. straszne babony smile))
                • nika_2006 Re: do nika_2006 16.01.06, 15:15
                  Sugerują,iż piszę wątki aby zabłysnąć..Skoro mi się już udało dajmy szansę
                  teraz im...tak się starają zwrócić uwagę bbbuuuuuuuuhahahahha
            • earl.grey Re: Mieszne uczucie....Obrzydzenie???? 17.01.06, 10:55
              a mnie brzydzi...
              dla hobbystek karmienia piersią:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=35071483
    • zmija75 Re: Mieszne uczucie....Obrzydzenie???? 16.01.06, 14:49
      mnie też obrzydza, nie wyobrażam sobie jeszcze karmić mojego dwulatka, ble
    • z1mka Czy aby, aby zaistnieć??? 16.01.06, 15:46
      Myślę, że takie wątki zakłada się po to, coby człowiek mógł spokojnie z czystym
      sumieniem pawia puścić po kontakcie wizualnym z czymś nieprzyzwoicie obrzydliwym
      (z matką karmiącą zębate dziecko na przykład).
      Niestety czyta się także w tym celu, w każdym razie taki to jest efekt końcowy.
      wink)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka