Dodaj do ulubionych

nie ma cyca na zawołanie!

    • lucado Re: witaj mamo tymka 21.01.06, 13:46
      ja też mam tymonka, chłopak ma 6 tyg. smoka zapodałam mu już w szpitalu bo darł
      się w niebogłosy przy zmianie pieluszki, a jak go dostał to cisza. ssie smoczek
      canpolu silikonowy symetryczny i jest zadowolonysmile ale głodu smokiem nie zawsze
      oszukam. co do tego że twój mały się prężt to zapewne "wina" pierwszego mleka u
      nas też tak było a dodatkowo problemy z przełkaniem i ciągłe krzuszenie,
      pediatra poradził żeby odciągać pierwszą partię i ja tak robiłam i robię dalej,
      przed karmieniem 20 ml odciągam i mały ssie spokojnie sobie dalej. po 4 tyg.
      pediatra poradził by na gazy i bulgotanie w brzuch podawać esputicon 3x2
      krople, teraz zeszłam do mniejszych dawek nawet 1x2. wytrzymaj ten pierwszy
      mies. a potem będzie super!!! spróbuj odciągnąć trochę mleka początkowego może
      to pomoże.
      Pozdrowienia dla tymka od tymkasmile
    • ewa_mama_jasia Re: nie ma cyca na zawołanie! 21.01.06, 20:08
      Pimpusiu, nie będę podważała zdania Twojego lekarza. Kolki i bóle brzuszka mogą
      mieć taki powód jak piszesz ale nie muszą. Mój synek (w tej chwili 3 m-ce) nigdy
      nie miał bólów brzuszka ani kolek. Być może jest to związane z faktem, iż od
      jego urodzenia regularnie przez miesiąc czy półtora piłam zioła mlekopędne
      Herbapolu o nazwie Fito mix 4. One mają działanie uboczne wiatropędne u mamy i
      dziecka. Fakt, że mały bąki puszcza, ale brzuszek nigdy nie bolał. Może spróbuj,
      nie zaszkodzi. Te zioła polecono i mojemu mężowi w aptece, i mojej mamie (dodam,
      że w dwóch różnych miastach, więc zmowa farmaceutów odpada smile). Kosztują chyba 7
      czy 9 zł za 25 torebek.
      • pimpusia77 Strasznie dziękuję z rady i wsparcie 21.01.06, 21:27
        Na prawdę. Bardzo dziękuję. Cieszę się, xe wśród nas są miłe osoby, życzliwe, które chcą doradzić a
        nie tylko wymądrzyć się i dokopać. Bardzo dziękuję za wszystkie rady.
        A tym czasem mój synek ma straszne bóle. Tata go właśnie buja, a ja odpoczywam... Nie pomaga
        Infacol, ciepłe okłady z pieluchy, suszarka, bujanie... masować nie możemy a ni kłaść na brzuchu, bo
        mu jeszcze pępek nie odpadł. A do tego przy przemywaniu zobaczyłam na gaziku krew z pępka. Czy to
        normalne? Nie pachnie brzydko, nie ma ropy, tylko troszkę krwi na gaziku...- kolejne zmartwienie sad

        Spróbujemy przed nastepnym karmieniem podać mu esputikon.
        A ja pije herbatę koperkową. nic sad To chyba jednak nie moja dieta ma wpływ na jego bóle...
        • a_radosna Re: Strasznie dziękuję z rady i wsparcie 21.01.06, 21:39
          Mój mały leżał na brzuchu już w szpitalu i nic się nie stało pępkowi.
          Przecieraj często spirytusem.
        • amwaw Re: Strasznie dziękuję z rady i wsparcie 21.01.06, 21:44
          Rób rowerek nóżkami, w tym samym czasie susz suszarką brzuch synka i spróbuj
          podać smoka.
          Jak infakol nie pomógł to raczej esputikon nie pomoże
          wyeliminowałaś ostatnio mleko,prawda? Jeżeli ma to związek z bólem brzucha
          powinno na dniach przynieść efekty.
          I dziewczyny mają rację z karmieniem tylko 1 piersią
          Pozdrawiam
        • mika_p Re: Pępek 21.01.06, 21:56
          Pimpusiu, ta krew z okolicy pepka to normalne, jeżeli jest jej odrobinka, kikut
          się trzyma pepka tak jak strup i tak jak strup poruszony moze się troszkę
          naderwac i poleci kropla krwi.

          Jeżeli nie chcesz kłaśc na brzuchu z powodu kikuta - twoja wola, ja swoje obie
          sztuki tak kładłam, Małą nawewt w szpitalu na oczach personelu i nikt mi słowa
          nie powiedział, ze źle robię (a gdybym robiła, to by powiedzieli, bo i pytali,
          dlaczego dziecię cieplej opatulone niż standardowe, i za soki owocowe ganili, i
          o oliwce zdanie wypowiedzieli). Ale masować możesz - wiesz gdzie jest pępek i
          będziesz go omijac, a masować będziesz wokół niego.

          Co do herbatki koperkowej, to ejstem stanowcza zwolenniczką podawania jej
          bezposrednio dziecku smile


          Kilka stron dalej są fragmenty ksiazki "Pierwsze dziecko zmienia wszystko" -
          poczytaj sobie, osttatnio wydłuzyłam cytat ze względu na ciebie smile
    • a_radosna Re: nie ma cyca na zawołanie! 21.01.06, 21:36
      Mój syn też przez pierwszy miesiąc cały czas siedział przy cycu. Smoczka nie
      chciał za żadne skarby. Zastosowałam metodę położnych ze szpitala. Mój mąż
      wkładał na rękę rękawiczkę gumową, jednorazową (kupiłam w aptece) kładł małego
      sobie na piersi, wkładał mu palec do buźki i mały ssał. Słyszał bicie serca,
      uspokajał się i było mu ciepło. A ruchy klatki piersiowej mojego męża masowały
      mu brzuszek. Po jakimś czasie spali oboje.
      Teraz ma 6 miesięcy i niestety już tak spokojnie nie chce leżeć na naszych
      brzuchach tylko sam zasypia w łóżeczku. A o palcu zapomniał.
      Ucałuj Tymka, a Ty się trzymaj.
      • androma Re: nie ma cyca na zawołanie! 21.01.06, 22:48
        pimpusiu, śledzę wszystkie Twoje wątki i cieszę się, że nie przebija już przez
        nie depresyjny ton. Trzymaj się cieplutko i ucałuj maluszka. Co do herbatek -
        aby nie wywołać rodzinnej awantury poszłam na ustępstwo w stosunku do mojej
        teściowej i pozwoliłam raz dziennie podawać synkowi herbatkę z rumianku i
        kopru. Bąki puszczał po niej straszne, ale nie siedziały one w brzuszku. Odkąd
        zaczął pić herbatkę, nie było ani pół problemu z kolkami.
        Pozdrawiam jeszcze raz.
        Ania

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka