asia0001
20.01.06, 20:50
dziewczyny, odpisujcie- 45 min temu mój synek spadł ze schodów. ma niecale 10
miesięcy.Nie chcę analizowac przyczyn i szukac winnych, teraz chodzi mi tylko
o jego zdrowie. Wydaje mi się, że się tylko sturlał, nie uderzył głową jakoś
prostopadle, choć był po drodze zakręt, nie wiem jak to wyglądało, widziałam
samą końcówkę. Schody sa drewniane. Popłakał dwie minutki i już za chwilę się
śmiał. Sparwdziłam ze źrenice reagują na swiatlo, ma małego guza na głowie,
zadnych rozcięć, wykąpaliśmy go potem, nakarmilismy i teraz śpi. Bedę
oczywiście zaglądać czy jest ok. Ale co jeszcze?? Nie pojechaliśmy na żadne
prześwietlenie, czy to konieczne?? Na co zwracać uwagę teraz?? No i pytanie-
czy którejś z Was to się nie daj Boże zdarzyło? Czy wszystko było ok czy
jednak jakieś kłopoty?? Jestem załamana, przetraszona, pomagajcie proszę.