tulf
26.01.06, 11:46
Witam
Muszę się wygodać, bo jak wróci za zakupów to go chyba rozerwę.
Mamy czteromiesięczną córeczkę która dała nam popalic od urodzenia. Przez
pierwsze trzy miesiące nie chodziła wczesniej spać niż o trzecie rano. Teraz
jest rochę lepiej ale i tak trudno jest ją uspać o dziesiątej. Jak narazie
chowa się zdrowo pomimo że ja od trzech miesięcy nie mogę się wyleczyć z
kataru i infekcji. Mąż nawet jednej nocy nie dał mi możliwośc wyleżeć i
wygrzać się, bo mi się nic nie należy a opieka nad dzieckiem przeciez nie
jest żadną pracą. Ale do czego zmierzam, jest typm który ma zawsze rację i na
moje prośby i grożby żęby założył czapke i szalik w trzydziesto stopniowy
mróz kończyły się tylko kłótnią. Od wczoraj już go złapało chorubstwo na
poważnie, oczywiście lekarstw też żadnych nie przyjmuję, bo uważa że organizm
zwalczy chorobę sam. Tylko że ja nie mogę pozwolic na to żeby przez miesiąc
chodził z katarem, kaszlem i tem jego przerażliwym kichaniem przy małym
dziecku. Jak zaczynam mu mówić że to jest tylko jego wina że sie doprowadził
do tego stanu to on do mnie że tyle ludzi choruje, a on nie ma do tego prawa.
Ja na to że jakby dbał o siebie i robił wszystko co tylko może żeby tego
uniknąc to nie miała bym do niego pretensji. I jak zawsze mężczyzna jest
bardziej cierpiący, bo jest chory od wczoraj o dzisiaj wygląda jak z krzyża
zdjęty, na prożbę żęby pozmywał naczynia on że jest przezięiony i powinien
leżeć. Ale jak ja mam katar od tak długiego czasu, i czasami byłam
nieprzytomna ze zmęczenia z niewyspania i gorączki, to prosząc go żęby po
pracy zają się trochę dzieckiem żeym odpoczeła to on oczywiście że po całym
dniu pracy też chce odpocząc, a ja to niby leżę a samo się pierze, gotuje i
sprząta z dzieckiem na ręku czego ja też je nauczyłam.
Ciągłe teksty że głodze dziecko, bo nie daje jej częściej niz co dwie godziny
cyca, nie może zrozumieć że mała ma odruch ssania a smoczka nie umie sie
nauczyc ciągać, jak ja tylko zapłacz to padają słowa " dziecko głodne a ma
nie chce dac jeść", które zawsze kończy się zalaną podłogą bo małej sie nie
mieści.Mała urodziła się z wagą 2900, teraz po czterech miesiącach waży
prawie osiem kilo, ale ja ją glodzę.
Kiedy miałam już dosyć nieprzespanych nocy, to zaczęłam nie dawać jej w dzień
za bardzo spać, on po dwóch dniach jej marudzenia, wymyslił że oduczyłam już
ją spać.
Teraz już mała potrafi przespać w nocy i osiem godzin, ale on nie przyzna mi
nigdy racji.
I już sama nie wiem czy to ja jestem zła bo się czepiam, a on dobry czy
odwrotnie.
Trochę mi ulżyło. mam nadzieję że u was jest lepiej.
Pozdrawiam mama Juli.