niuniaspadi 17.02.06, 17:28 Drogie Mamy dziewczynek czy "łapałyście" siuśki swoich dzieci do analizy moczu do pojemnika a nie do woreczka? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kiniasek Re: "Łapanie" siuśków 17.02.06, 17:31 łapałam do słoiczka z mężem, czekalismy pół godziny, mała leżała na przewijaku, pupke wysawilismy za ,mąż trzymał córcię a ja słoiczek pod tyłkiem ))) pozdrawiam i zyczę szczęścia kinga Odpowiedz Link Zgłoś
aneta_mil Re: "Łapanie" siuśków 17.02.06, 17:37 Łapałam wczoraj i udało się po 1,5 godz, bo dziecko (10,5mies) chyba miało stres, a poza tym choroba. Najlepiej, jeśli ktoś pomoże. Trzymałam dziecko, mąż pojemnik ale w końcu położyłam małą, odkręciłam kran (byłam w gabinecie lek) i efekt prawie natychmiast. Odpowiedz Link Zgłoś
otaota Re: "Łapanie" siuśków 17.02.06, 18:18 a dlaczego nie chcesz do woreczka przecież to o wiele łatwiejsze.My łapaliśmy do woreczka jak Julka się obudziła.Zdjeliśmy pileuszkę przykleiliśmy woreczek i 20 ml złapane.Udało się za pierwszym razem Odpowiedz Link Zgłoś
aalex7 Re: "Łapanie" siuśków 17.02.06, 20:04 my łapiemy pod prysznicem po umyciu Małej - ja ją trzymam ona gada a tatuś czeka i łapie z reguły do 20 min. Robimy tak dlatego że ilekroć zbietraliśmy do woreczka to wyniki wychodziły zafałszowane i w tem sposób broniliśmy się przed podaniem leków - u nas działa a i my spokojni że wyniki zostaną odczytane z czystej próbki pozd ( a przy łąpaniu mamy wiele radochy z poczynań Córci) Odpowiedz Link Zgłoś
martaw1 Re: "Łapanie" siuśków 17.02.06, 20:35 Ja też parę dni temu musiałam oddać mocz na posiew. Założyłam małej woreczek. Najpierw umyłam ją dobrze ciepłą wodą i mydłem, potem przykleiłam woreczek. Mała jest zbyt ruchliwa i kręcona żeby złapać jej siku. Na drugi dzień dzwoniłam do laboratorium i mocz jest jałowy czyli czysty. Spróbuj jak mocz będzie zły to w tedy jescze raz pobierz. Pozdrawiam MARTA Odpowiedz Link Zgłoś
asia0001 Re: "Łapanie" siuśków 18.02.06, 21:31 łapaliśmy ale chłopczyka mamy to łatwiej, kilka razy łapaliśmy, bo woreczki niestety przekłamują, zwlaszcza na posiew. namęczyliśmy się ale lepsze to łapanie niż cewnikowanie, które synek musiał przeżyć. jak słyszałam ten płacz to już zawsze będę łapać do pojemnika. Odpowiedz Link Zgłoś
ggosia1 Re: "Łapanie" siuśków 18.02.06, 22:01 do woreczka nie jest bardzo sterylnie. my 4 razy dawlismy do badania (jedno 40 zł) i cały czas było xle. lepiej do pojemnija ponoć. Odpowiedz Link Zgłoś
andziku24 Re: "Łapanie" siuśków 18.02.06, 22:21 Jak masz zrobić też posiew, to musi być łapane. Z woreczk mocz daje dużo przekłamań. Ja co m-c oddaję do badań, bo mały ma refluks moczowy i zawsze łapiemy. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
renata28 Re: "Łapanie" siuśków 19.02.06, 01:55 Ja zawsze dawalam z woreczków. Inaczej w ogóle bym nie dała. Zawsze najpierw małą porządnie myłam i przecierałam pupę rivanolem. Wynik był zawsze dobry. Oczywiście w opisie może zdarzyć się opis "nieliczna flora bakterjna", ale to normalne i w posiewie nic z tego nie urośnie. Odpowiedz Link Zgłoś
w1paula Re: "Łapanie" siuśków 19.02.06, 12:03 Lekarze w szpitalu kazali łapać do pojemniczka i to środkowy sik. Wiem, że trudno ale się udaje, przynajmniej u chłopców. Jak zaczyna sikać to nie łapiemy od razu, trochę musi wylecieć i dopiero później do pojemniczka. Chodzi tu o to, żeby wypłukały się bakterie e skóry. Wcześniej oczywiście trzeba wszystko dokładnie umyć riwanolem. Jak są jakieś zaczerwienienia to najlepiej myć kilka dni przed łapanie. Do woreczka jest łatwiej ale wynik może być zafałszowany. Jak się komuś udaje to gratuluję bo też bym tak chciała. A i jeszcze jedno. Ja robię posiew co miesiąc bo mały ma refluks. Jak badałam w styczniu to wyszły bakterie i nefrolog kazała zwiększyć dawkę Furaginu i po 3 dniach zrobić znowu. Bakterie nadal były i na dodatek podwójnie się rozmnożyły. No to kazała jeszcze zwiększyć Furagin i po tygodniu znowu posiew. Poszłam do swojego pediatry (bo mi szkoda było faszerować małego) a ona obejrzała siusiaka - odsunęła napletek (na co nefrolog nie wpadła) i stwierdziła że jest czerwony. Pobrała też do badania wymaz spod napletka, wypisała maść do smarowania i po 3 dniach kazała zrobić posiew. Było już ok. Okazało się, że pod napletkim były bakterie i to właśnie one wychodziły w posiewach. Gdyby nie pediatra to faszerowałabym małego zwiększonym Furaginem (który i tak by nie pomógł) a potem pewnie antybiotykiem. Odpowiedz Link Zgłoś
myszkina1 Re: "Łapanie" siuśków 19.02.06, 14:54 ja łapałam u mojego synka (w 2, 3, 5 tyg życia). Najpierw malucha do wanny żeby umyć siusiaka, potem polałam rivanolem,żeby odkazić, potem na ręcznik na moich kolanach i ... czekanie... Po około 5 min siknął (pierwszy strumień do wanny, środkowy do pojemniczka). Ale mój ogólnie dużo siusia i nigdy nie muszę zbyt długo na te jego siuśki czekać. A woreczków nie polecam (chyba że na badanie ogólne, a nie na posiew), bo zafałszowuje wyniki - do moczu dostają się bakterie skórne i trzeba badanie powtarzać. Odpowiedz Link Zgłoś