Dziewczyny, moze tez miałyście taką sytuację!! a teraz na samo wspomnienie
usmiechacie się!!!! mój synek ma 9 miesięcy, skonczy juz niebawem 10 m. Nadal
karmię go piersią! maly budzi się w nocy od 2 do 5 np,razy!! Ledwo zasnie,
juz za godzinę sie przekręca na brzuszek, gubi smoczek, wychodzi spod
kołuderki i zaczyna płakać. Więc wchodze ja lub mąż do pokoju, dajemy
smoczka, głaszczemy po głowce i jest oki. Takie zachoanie ma miejsce czasami
2-3 razy do 24! pozniej budzi sie juz na dobre okolo 1-2 w nocy, jezeli
wstaje mąż to daje mu troche wody, ale z reguly maly nie chce i przewija go,
bo ma mokra pieluchę. No i zacyzna się jazda, sam nie zasnie niesety w
lozeczku, i czasmai mąż lub ja siedizmy i bujamy 1,5 h. Wczorah bujalismy na
bujaku tkaim z ikei 2 h

(( obydowje pracujemy i juz padamy ze zmęczenia.
Pozniej budzi sie kolo 4-5 daje mu cyca bo chce i zasypia od razu. Co zrobic,
zeby maly zasypial sam!! kiedyś przesypial sam bez bujania, longiem 7 h!!! i
spal ladnie, nie wiercil się w nocy!! teraz jest koszmarnie, bo trzeba go
bujać zarówno w dzień (ma 3 drzemki, buja go niania) i przed wieczornym
snem!! je ładnie, jest pogodnym dzieckiem, nie marudzi wogole w dzień.Ale to
jego zasypianie i nocne spanie z ciaglym wierceniem od niedawna jest
niedowytrzymania! pomozcie co zrobic? nie ma jeszcze zabków, ale poki co nie
awanturuje sie z tego powodu.. bo bym wiedziala, poprostu chce na rączki w
nocy, jak juz zasnie na raczkach, odklada się go znowu, on się budzi i znowu
od nowa bujuanie!! otwiera oczy i zaczyna plakać i domaga sie wzięcia na
rąckzi, probowalam go wziąc do naszego lozka, ale nie chce. Kategorycznie
musi byc na raczkach!!! wiem, ze jest metoda kontrolowanego usypiania, no i
morze juz odstawic go od piersi!!! co robić!! z gory dziekuję za posty z
poradami!!!!