Dodaj do ulubionych

ratujcie!!! padam juz ze zmeczenia!!

25.04.06, 10:15
Dziewczyny, moze tez miałyście taką sytuację!! a teraz na samo wspomnienie
usmiechacie się!!!! mój synek ma 9 miesięcy, skonczy juz niebawem 10 m. Nadal
karmię go piersią! maly budzi się w nocy od 2 do 5 np,razy!! Ledwo zasnie,
juz za godzinę sie przekręca na brzuszek, gubi smoczek, wychodzi spod
kołuderki i zaczyna płakać. Więc wchodze ja lub mąż do pokoju, dajemy
smoczka, głaszczemy po głowce i jest oki. Takie zachoanie ma miejsce czasami
2-3 razy do 24! pozniej budzi sie juz na dobre okolo 1-2 w nocy, jezeli
wstaje mąż to daje mu troche wody, ale z reguly maly nie chce i przewija go,
bo ma mokra pieluchę. No i zacyzna się jazda, sam nie zasnie niesety w
lozeczku, i czasmai mąż lub ja siedizmy i bujamy 1,5 h. Wczorah bujalismy na
bujaku tkaim z ikei 2 h sad(( obydowje pracujemy i juz padamy ze zmęczenia.
Pozniej budzi sie kolo 4-5 daje mu cyca bo chce i zasypia od razu. Co zrobic,
zeby maly zasypial sam!! kiedyś przesypial sam bez bujania, longiem 7 h!!! i
spal ladnie, nie wiercil się w nocy!! teraz jest koszmarnie, bo trzeba go
bujać zarówno w dzień (ma 3 drzemki, buja go niania) i przed wieczornym
snem!! je ładnie, jest pogodnym dzieckiem, nie marudzi wogole w dzień.Ale to
jego zasypianie i nocne spanie z ciaglym wierceniem od niedawna jest
niedowytrzymania! pomozcie co zrobic? nie ma jeszcze zabków, ale poki co nie
awanturuje sie z tego powodu.. bo bym wiedziala, poprostu chce na rączki w
nocy, jak juz zasnie na raczkach, odklada się go znowu, on się budzi i znowu
od nowa bujuanie!! otwiera oczy i zaczyna plakać i domaga sie wzięcia na
rąckzi, probowalam go wziąc do naszego lozka, ale nie chce. Kategorycznie
musi byc na raczkach!!! wiem, ze jest metoda kontrolowanego usypiania, no i
morze juz odstawic go od piersi!!! co robić!! z gory dziekuję za posty z
poradami!!!!
Obserwuj wątek
    • agawa5 Re: ratujcie!!! padam juz ze zmeczenia!! 25.04.06, 10:49
      Pierwsze karmienia butelką wprowadziłam własnie w nocy z takiego powodu jak
      opisujesz. Mały budził sie co godzine do cyca !! Dałam mu wiec butle z
      odciągnietym pokarmem i przesypiał po 5 godzin
    • tunia78 Re: ratujcie!!! padam juz ze zmeczenia!! 25.04.06, 10:49
      odpoweidź jest oczywista: koniec z 3-ema(!!) drzemkami w ciągu dnia, niech śpi
      tylko ( a może aż) 2 razy i to wszystko. po drugie-nie przebierać w nocy- jeżeli
      pieluszka jest tylko zasiusianasmile) Co innego kupa w pieluszce, ta nadaje sie na
      natychmiastowe przebranie ale siki?? Duża warstwa kremy wieczorem, dobry pampers
      i bez przesady to nie jest noworodek nic mu nie bedzie-pozdrawiamsmile)
    • krossa1 Re: ratujcie!!! padam juz ze zmeczenia!! 25.04.06, 11:03
      miałam ten sam problem, dopuki nie odstawiłam od piersi. tomek budził się 4 - 5
      razy i domagał cycusia, teraz ma rok i 2 miesiące i od 1,5 miesiąca nie dostaje
      cycusia. Miałam troszkę oporów żeby go odstawić, ale teraz jest zupełnie innym
      dzieckiem, jest spokojniejszy, bardziej wyspany(przesypia całą noc i w dzień 2
      godziny), mniej marudzi, mam wrażenie że go już to też męczyło.
      nie wiem jak w waszym przypadku, bo tomek nie miał smoczka, czy nie będzie też
      trzeba zabrać smoka, bo jak piszesz gdy zgubi smoka to budzi się i płacze.
      może to też wina ząbków, bo jak piszesz że jeszcze nie ma a ma już 10 miesięcy,
      to mogą mu też one dokuczać,a jak wiadomo w nocy ból jest większy. u nas jak
      szły 4 to strasznie się budził w nocy i tylko się wyrżnęły od razu było lepiej!
      życzę powodzenia i cierpliwoścismile))))))))))))
      pozdrawiam!!!!
    • moblu Re: ratujcie!!! padam juz ze zmeczenia!! 25.04.06, 11:06
      Witam, ja nie doradze, ale napisze jak jest u mnie, warto, zebys to wziela pod
      uwage przy planowaniu dnia (i nocy) dziecka
      - moj synek - 9,5 mies. ma 2 drzemki dziennie (to zalecenia pediatry), usypiany
      jest w lozku malzenskim
      - wieczorem po butelce, myjemy zeby i odkladamy go do lozeczka,usypia sam ze
      smoczkiem. bardzo polecam samodzielne usypianie, nauka zasypiania jest ciezka i
      stesujaca, ale w tym wieku mozna tego dokonac! takze polecam
      lepiej przemeczcie sie 2-3 noce z nauka samodz. usypiania,a potem miejcie spokoj
      niz takie zarwane noce. jestem pewna, ze blad tkwi w noszeniu na rekach,
      bujjaniu. w sumie to biedny ten wasz synek, bo tez nie moze sobie spokojnie
      pospac, jemu tez nie jest prawdopodobnie latwo...
      pozdrawiam i zycze sukcesow
      Monia
      • oda100 Re: ratujcie!!! padam juz ze zmeczenia!! 25.04.06, 11:13
        moj synek ma 9 miesiecy, rowniez chodzilismy do jego pokoju od kilku do
        kilkunastu razy uspokajac go w nocy; do okolo 23 spi w swoim lozeczku, a potem
        zarbieram go do nas do lozka i spi z nami i dostaje cyca kiedy chce (bywa ze
        spi 3 godziny bez przerwy, bywa ze po godzinie wybudza sie i wtedy albo daje
        smoczka albo piers. Z nami spi lepiej i dluzej, ostatnio nawet do 8.30 ( a byl
        bardzo rannym ptaszkiem). Ilosc i dlugosc drzemek dziennych nie ma wplywu na
        nocny sen. Chyba szybko nie odstawie malego od piersi, ale co tam, na razie
        przynajmniej spimy lepiej.
        • niusia74 Re: kochane jesteście!!! 25.04.06, 11:22
          dziewczynki jesteście super!!! naprawdę Wam dziękuję!! Tak to jest błędne
          kolo!! ale to wina teściowej!! jak bylam na macierzyńskim bylo oki, zasypial w
          lozeczku i w nocy spal ładnie naprawdę!! a jak wrocilam do pracy,tesciowa
          zaczela go nosić i bujać i mamy teraz problem!!!! mam nadzieję, że dzięki
          Waszej pomocy uda sie nam przęzwyciężyć ta trudna sytuację. Pawełek jest
          naprawdę słodki, spokojny i radosny i tez, jak któras z
          WAs napisała musi mu być tez cięzko tak spac!! a zatem do dziela, czeka nas
          naprawdę dłuuuugi i ciężki weeekend majowy, bo myślę, że własnie wtedy
          zaczniemy, będziemy 5 dni tylko we troje!!! pozdrówka dla Was!!!
          • come_back Re: kochane jesteście!!! 25.04.06, 11:32
            Wlasnie- tak jak u nas z tym bujaniem, tylko u ciebie tesciowa a u mnie mama
            namieszalysmile))
            pozdr
            • niusia74 Re: kochane jesteście!!! 25.04.06, 11:35
              no wlasnie, i chce ci jeszcze powiedzieć, ze maly spal z nami do 3 miesiąca, po
              3 miesiącu, sam zasypial przy spokojnej muzyce w swoim pokoju, my sie
              chrzatalismy normalnei pod domu, a maly sobie zasypial, a teraz co z tego, ze
              ja go pozloze, jak on juz stoi i czeka... a dlaczego spi po 3 razy w dzien, bo
              jest spiący, ziewa,oczy podkrązone itd. ale gdyby przesypial calą noc, to
              pewnie bylaby jedna czy dwie drzemkki.... jezu oszaleje
              • come_back Re: kochane jesteście!!! 25.04.06, 12:19
                A Kasia spala z nami az do 6 m-ca i my ciagle sobie wkrecalismy, ze ciezko jest
                dziecko odzwyczaic i wyobraz sobie jakie bylo nasze zdziwienie, kiedy pewnego
                wieczoru polozylismy ja do lozeczka (ale sypialnie mamy nadal wspolnasmile a ona
                sobie po prostu zasnelasmile!! Glupi rodzice schizpwali, a ona juz dawno chciala
                samodzielnoscismile.
                Szkoda, bo tak Wam dobrze szlo, ale nie wszystko stracone; moze synek sobie
                przypomni jaki kiedys byl samodzielnysmile?
                Faktycznie- on w dzien pewnie odsypia te nieprzespane noce, biedaksad. Ciezko
                bedzie, ale musicie po prostu ograniczy te dzrmki, zeby w nocy wiecej spal
    • come_back Re: ratujcie!!! padam juz ze zmeczenia!! 25.04.06, 11:09
      wplataliscie sie w sraszne bledne kolo- maly zasypia tylko na rekach, wiec Wy
      go bujacie, on zasypia wiec nie wie, ze jest odkladany do lozeczka, potem sie
      budzi zdziwiony sytuacja i domaga sie wziecia na rece, bo przeciez tam jest
      milo i przyjemnie, a samemu w lozeczku jakos tak glupiosmile.
      Mnie jest latwo prawic moraly, bo nasza corka przesypia 11 - 12 godzin w nocy
      odkad skonczyla 2 m-ce (do tego czasu tez mielismy horror), a ma juz 13, do
      tego od tego od 3 m-ca zycia nie jest karmiona w nocy. Mysle, ze w tym tez jest
      problem, bo Maly nocna pobudke kojarzy z czyms milym: mama nakarmi, tata
      ponosi, rewelacja, tylko rodzice potem chodza jak zombiesmile.
      To sie musi zmienic,bo dziecko jest duze i o ile prawidlowo przybiera na wadze
      nie ma powodu karmic go w nocy.
      Inna sprawa to bujanie; my czasem tez bujalismy Kasie, wlasciwie to zaczelo sie
      to w pazdzierniku jak Mala miala 7 m-cy i ja wrocilam na studia (zaoczne), a
      coreczka zostawala z tata, a jeszcze czesciej z baba i ciotkami i one nie mogac
      zniesc tego, ze Kaska sie wierci i nie moze zasnac po prostu bujali ja do
      spania. Te 4 dni w m-cu kiedy mnie nie bylo wystarczyly zeby dziecko sie
      przyzwyczailo i od tej pory tylko tak chcialo usypiac; jednak niedlugo to
      trwalo, bo im kategorycznie zabronilam bujania, a sama zaczelam Kasie
      przyzwyczaiac na nowo, ze zasypia sama. Robimy tak, ze po kapieli, po jedzonku,
      pielegnacji, myciu zabkow kiedy jest juz sliczna, pachnaca i gotowa do lozeczka
      wkladamy ja po prostu do niego, a ona fika , przewraca sie 15 razy, czasem
      poplakuje, wtedy wchodzimy, zapewniamy ze jestesmy obok, glaszzczemy po glowce
      i bron boze nie wyjmujemy z lozeczka, w konsekwencji Kasia zasypia. Wlasnie -
      konsekwencja jest tutaj najwazniejsza; wiem, ze sa wyrzuty sumienia i serce
      boli jak dzieciak placze i nie moze spac, ale wiem z doswiadczenia, ze
      konsekwencja sie oplaca i potem wyglada to tak jak u nas; tzn.my mamy farta, bo
      nasze dziecie lubi spac, wiec nie bede sie wymadrzac, bo prawdopodobnie jest
      inaczej w przypadku dzieci bardzo odpornych i nie przejmujacych sie zmeczeniem
      rodzicow, ale moze poczytajcie: "usnij wreszcie" lub "jezyk niemowlat", mnie
      zwlaszcza ta druga pozycja dala kiedys bardzo wiele.
      Musisz na pewno wybic z glowy niani bujanie dziecka; wiadomo, ze tak najlatwiej
      usypiac, ale nie tedy droga! Kasia wazy ok.11 kg, ale nie wyobrazam sobie
      bujania jej przed snem; ogromna porcje milosci, uczucia dajemy jej w ciagu
      dnia, czesto przytulamy, nosimy, slowem- Kasia czuje, ze bardzo ja kochamy;ale
      co do snu- jestem bezwzglednie konsekwentna- musi usnac sama.
      Ona zreszta tez to polubila- ma wszystko usystematyzowane i to daje jej
      poczucie bezpieczenstwa. Moze ograniczcie ilosc bodzcow w pokoiku, w ktorym spi
      dziecko. Slyszalam o takim przypadku, ze dzoiecko budzilo sie non stop w ciagu
      nocy, bo... tatus chrapal i budzil dzieciesmile Jest to moze zzabawne, ale tak
      bylo i odkad dziecko zaczelo spac w swoim pokoiku a rodzice osobno- problem sie
      skonczyl. MOze za grubo go ubieracie do snu? To tez bardzo czesta przyczyna
      wybudzania. Wietrzycie pkoj porzadnie przed snem? U nas zawsze okno jest lekko
      rozszczelnione, nawet zima; powodow moze byc wiele; mnie osobiscie wydaje sie,
      ze dziecku brakuje takiego dobowego rozkladu dnia, w ktorym dziecko wie, ze noc
      to noc, a w nocy sie spi, a nie je, tanczy z tata itp.
      Nie wiem czy potrafie Ci pomoc, ale wiem jak musisz byc zmeczona- my mielismy
      tak przez pierwsze dwa miesiace- po prostu masakra!
      Co do smoczka, to nie mam zdania, bo nasza corka nigdy nie lubila smoka; po
      prostu nie miala takiej opcji: smoczek smile
      Pozdrawiam i powodzenia w poskramnianiu Maluchasmile
      Wydaje mi sie tez ze moze niepotrzebnie zmieniacie mu ta pieluche w nocy, bo to
      go dodatkowo rozbudza- nie ma takiej potrzeby skoro to pampers.
      Co chwile mi sie cos przypomina- gdzies kiedys czytalam, ze bujanie nie na
      wsszystkie dzieci dziala usypiajaco, niektore sie jeszcze bardziej rozbudzaja.
      --A moze to jednak zabki; czasem przebijaja sie barrrdzo dlugo i rodzice moga
      byc nieswiadomismile. Zycze Wam zeby to byly zabki i wraz z ich wykielkowaniem
      problemy sie skonczyly.
      Pozdr
      Jeszcze lepsza niż dawniej smile, ciągle w formie!
      Pamiętacie mnie wink?
      • come_back Re: ratujcie!!! padam juz ze zmeczenia!! 25.04.06, 11:19
        i jeszcze kilka spraw: po co dziecku az 3 drzemki w dzien?! Nasz corka, co
        prawda 3 m-ce starsza ale spi tylko raz w dzien- ok. 2,5 godz. Jak miala tyle
        co wasze dziecko spala maksymalnie 2 razy i ta druga drzemka byla krotka.
        Pamietaj, ze dzieciak musi byc swiadomy, ze kladziesz go do lozeczkai ze teraz
        ma spac- nie powinno sie wykorzystywac tego, ze dziecko usnelo i przemycac je
        do lzka bo to sie konczy wtedy tak, jak u Was.
        Pozdr. i powodzenia
        • niusia74 Re: ratujcie!!! padam juz ze zmeczenia!! 25.04.06, 11:38
          co do pokoju jego, to zawsze wietrzymy, rytualy zawsze wszystkie są mniej
          więcej o stałych porach. ale zapewne wina lezy po stronie bujania, jak sam
          zasypial, spal barzo dlugoooo przed naszym snem wchodzilismy tylko do pokoju i
          sprawdzalismy czy jest przykryty i tyle i bylo ok. Jak mial 3 miesiące , 4
          budzil sie tyko okolo 4-5. Teraz tak szaleje, zeluje mu dziąsełka zawsze przed
          snem... juz sama nie wiem. Co do ksiązek, to tę druga pozycję mam, zaczęłam
          naqwet czytac, ale brak czasu sprawil, ze się zatrzymalam sad((
          • peresia Re: ratujcie!!! padam juz ze zmeczenia!! 25.04.06, 11:46
            Ja też bujam moją córeczkę na siedząco, trwa to ok 5 minut i mała zasypia,
            potem wkładam do łóżeczka.
            • niusia74 Re: ratujcie!!! padam juz ze zmeczenia!! 25.04.06, 11:52
              acha, ale trwa to króciutko, a u nas czasami w nocy jak sie rozbudzi, bo
              przebraniu tej nieszczęsnej pieluchy 1,5 h
          • come_back Re: ratujcie!!! padam juz ze zmeczenia!! 25.04.06, 12:22
            To dobrze, ze wiesz gdzie lezy przyczyna, teraz nie pozostaje nic innego jak
            przestac bujac- BUJANIU STOP ;_). Dacie rade, zobaczysz i docenisz to jak
            zaczniesz sie wysypiac i na ksiazki i inne rzeczy bedzie czassmile.
            Daj znac jak poczynicie jakies postepy.
            A tesciowa niech sobie tescia buja, a nie dzieciakasmile
            • niusia74 Re: ratujcie!!! padam juz ze zmeczenia!! 25.04.06, 12:55
              oki, dam znać!! dzieki!! wink
    • peresia Re: ratujcie!!! padam juz ze zmeczenia!! 25.04.06, 11:44
      Witaj!
      Nie karmiłam mojej córeczki piersią (niestety), więc nie wiem jak to jest, bo
      mała przesypia noce odkąd skończyła 4 miesiące, ale na jedną rzecz chcę Ci
      zwrócić uwagę: nie ma sensu przewijać małego w nocy (chyba, że jest kupka),
      gdyż wtedy dziecko wybudza się ze snu i trudniej je uśpić. Poza tym zadbaj o
      wyciszenie synka przed snem - na moją Martę to działa - żadnych emocjonujących
      zabaw, rozbawiania, przy wieczornej toalecie cichutkie nucenie kołysanek,
      powtarzanie: teraz Martusia będzie robić aaaaa itp. Pamiętam jak raz pod
      wieczór przyszła do nas sąsiadka, która z natury jest bardzo głośną osobą i
      potem Marta miała trudności z zaśnięciem i bardzo często się w nocy budziła.
      Życzę powodzenia i przespanych nocy.
      Pozdrawiam!
      • niusia74 Re: ratujcie!!! padam juz ze zmeczenia!! 25.04.06, 11:46
        peresia dziękuję ci bardzo!!! nie będe przewijać!
    • gocha0201 Re: ratujcie!!! padam juz ze zmeczenia!! 25.04.06, 11:46
      Takiemu dużemu dziecku wystarczą dwie drzemki dziennie (w sumie ok. 2godz).
      Najlepiej aby ta druga kończyła się ok 17. Gdy mój syn był w podobnym wieku
      przed snem dostawał flachę zagęszczoną kleikiem ryżowym. Gdy miał 10 mies
      odzwyczaiłam go od nocnych pobudek. Po prostu zamiast mleka dawałam mu w nocy
      samą wodę i starałam się nie wyjmować z łóżeczka (w żadnym wypadku nie
      przewijać, jeżeli nie ma kupy w pampersie, bo to rozbudza). Dziecko w nocy brane
      z łóżeczka i przewijane dostaje sygnał,że można się bawić (rano też tak jest i
      jest fajnie). Jeżeli to nie pomogło braliśmy bąka do nas do środka do łóżka
      (bez dawania jeść). Syn trochę się wiercił ale widząc, że my śpimy z nudów
      zasypiał. Trwało to różnie od 20min do godziny. Powodzenia.
      • niusia74 Re: ratujcie!!! padam juz ze zmeczenia!! 25.04.06, 11:49
        dzieki,ale skad bede wiedziala ze nie ma kupki w pampersie? nie zawsze czuc jak
        sie go nie podnosi z lozeczka
        • peresia Re: ratujcie!!! padam juz ze zmeczenia!! 25.04.06, 11:57
          Wiesz, ja mam łóżeczko z obniżanym bokiem i na całe szczęście, bo jestem niska,
          hehe. Może zapal nocną lampkę i odchyl pampersa i zakladaj na noc śpiochy z
          rozpinanym krokiem, po prostu staraj się to zrobić nie wyciągając małego z
          łóżeczka, bo jak pisała moja poprzedniczka, wyjęcie z łóżeczka jest dla małego
          sygnałem: koniec spania - czas na zabawę.
          • niusia74 Re: ratujcie!!! padam juz ze zmeczenia!! 25.04.06, 12:13
            oki, lampka nocna jest zapalona, spioszko sa zawsze rozpinane w kroku smile oki,
            chodzi o to, zeby nie wyjmować z łożeczka, jasne i proste jak drut!!! smile tyko
            gorzej z realizacją!! ale jestem twarda i mysle, ze dzieki Wam uda nam się
            • peresia Re: ratujcie!!! padam juz ze zmeczenia!! 25.04.06, 12:17
              Na pewno się uda!!!! smile))))))))
              Ja też popełniałam i popełniam błędy, ważne że nieświadomie. Tego się nie da
              uniknąć, jestesmy tylko luźmi.
              Odezwij się jak będa postępy.
              Pozdrawiam!!!
              • niusia74 Re: ratujcie!!! padam juz ze zmeczenia!! 25.04.06, 12:58
                jasne dam znać!!!
        • peresia Re: ratujcie!!! padam juz ze zmeczenia!! 25.04.06, 12:01
          I jeszcze jedno: zadbaj o takie same rytuały na co dzień i o tej samej
          godzinie. Np, moja Marta (15 mies) dzisiaj, gdy nadeszła godz 11 mowi: mama
          aaaa, bo o tej godzinie zasypia w dzień i już wie, że to jej pora na sen.
          • niusia74 Re: ratujcie!!! padam juz ze zmeczenia!! 25.04.06, 12:17
            tak rytuały to są, w dzien drzemie zawsze o tej samej porze, poprostu widac, że
            pada sam, kladzie glowkę na dywanie smile , oczka się kleją i ziewaaaaa , ale sam
            nie zasnie, a kiedyś muszę Ci powiedzieć, jak bylam na macierzyńskim kladlam go
            do lozeczka,zaspiewalam i poglaskałam po głowce i zasypial, tesciowa zburzyla
            mi wszystko to co sobie sami wypracowalismy, zawsze mowilismy z męzem, ze nie
            bedzie zadnego bujania, noszenia, ale wystarczyl pobyt tesciowej jak wrocilam
            do pracy i wszystko poszlo z dymem!!! a teraz bidna niania się meczy tez z
            maluchem na szczęscie pracuje w domu smile i wiem co się dzieje, niani nie placze
            wogole, jest radosny, bawią się swietnie, a tesciowej często plakal...
            • peresia Re: ratujcie!!! padam juz ze zmeczenia!! 25.04.06, 12:23
              Ach, te teściowesad((, skąd ja to znam...
              Wiesz, ja raczej nie jestem zwolenniczką włożenia dziecka ot tak do łóżeczka,
              pogłaskania po główce i potem ppapa, śpij dobrze syneczku...To bujanie przed
              snem ma też swoje plusy: czułość, wyciszenie, poczucie bezpieczeństwa, ja
              wierzę, że to zaprocentuje w przyszłości. Ale do tych "ustawowych" pięciu minut
              tez musiałam dojść. Wierzę, że i Tobie się uda!
              • niusia74 Re: ratujcie!!! padam juz ze zmeczenia!! 25.04.06, 12:26
                tak wiadomo to też ma swoje dobre strony, ale tak jak piszesz ustawowe 5 minut.
                Tez czytalam gdzieś ze przed polozeniem dziecka do lozeczka, mozna trochę z nim
                posiedziec i potulić, zeby wlasnie czulo sie bezpiecznie, ale tak jak piszesz
                ustawowe 5 minut, a nie 1,5 h!!!!! bo w tym momencie ręcę opadają, i najgorze
                jest to, że nie mozesz juz nic innego zrobic w domu. Fajnie, ze jest to forum!
                • iwonkam15 Re: ratujcie!!! padam juz ze zmeczenia!! 25.04.06, 13:45
                  Mój bez smoka nie uśnie i jak mu wypadnie to trzeba wstawać i wkładać mu do buzi
                  (4,5msc). Ale twój jest starszy to może włożyć do łóżeczka parę tych smoczków
                  żeby szybko któregoś znalazł i sam sobie włożył(jak to by pięknie było bez
                  smoka, ale to tylko czysta teoria a życie...).
                  Też się boję teściowej i teścia, wracam do pracy a oni z tych bujających i
                  lulających. Mały bez jęków jeszcze nie usnął, zawsze musi się porzucać i
                  pojęczeć-to w lepszej wersji, w gorszej-wycie. No ale kładę go do łóżeczka i po
                  jakimś czasie uśnie tylko muszę mu tego smoczka wtykać jak mu wypadnie bo bez
                  niego to nie ma szans, chociaż dobre i tyle. Bosssssze, a oni mi go całkiem
                  rozregulują i co ja wtedy zrobię, przecież nawet teraz ma kłopoty z zaśnięciem.
                  W dzień ma 2 drzemki: jedna z rana tak ok 1h, druga w południe ok 1-1,5.
                  • niusia74 Re: ratujcie!!! padam juz ze zmeczenia!! 25.04.06, 14:05
                    to widzę, że tez masz wesolo!! no u mnie jak byl w wieku twojej dzidzi Pawelek
                    spal sam, zasypial bez problemu. no, ale teraz jak czytalaś jest nie do
                    zniesienia... co do smoków, to on sam tez sobie wklada, tak, tak sam, ale teraz
                    tak wlasnie zaczał sie budzić , przerwcać na brzuch,wychodzic spod kołdry i
                    płakać!!
    • pucia78 Re: ratujcie!!! padam juz ze zmeczenia!! 25.04.06, 15:02
      Jestem młoda mamą (córeczka ma raptem 2 miesiące) ale mój pierwszy sukces
      wychowawczy to właśnie umiejetność zasypiania samej w łóżeczku. Nauku trwała
      właściwie od pierwszych dób życia, po karmieniu odstwiam ją do łóżeczka - z
      poczatku było kwękanie, kręcenie się, cmokanie a teraz już tylko się
      poprzekręca się i zasypia. W nocy spi po 3-4 h więc wstaje o północy a później
      koł 4h nad ranem. Spróbuj nauczyć go samodzielnego zasypiania a cyca może
      nalezy odstawic dopiero po tym jak już sie usamodzielni w zasypianiu? Polecam
      ksiażkę "Każde dziecko może nauczyć sie spać" - praktyczny niezbędnik.
      • niusia74 Re: ratujcie!!! padam juz ze zmeczenia!! 25.04.06, 20:02
        Puciu , jak moj synek, byl w wieku Twojej coreczki, tez spal sam wink ale wtedy
        bylam na macierz. odkąd poszlam do pracy wszystko sie poprzewracalo do goryt
        nogami....
    • symot1 Re: ratujcie!!! padam juz ze zmeczenia!! 28.04.06, 10:59
      Mam dkokladnie ten sam problem, trace juz sily i cierpliwosc. Jestem mama 9-o
      miesiecznej coreczki. Mala jest zdrowa, pogodna, dobrze sie rozwija.
      Gdyby nie jeden problem bylaby idealnym dzieckiem smile Dominika w nocy budzi sie
      kilka, kilkanascie razy. Zasypia bez problemu, zarowno w dzien jak i wieczorem
      (ok 20) ale gdy zgubi smoka nie potrafi bez niego powtornie zasnac. Probowalam
      na rozne sposoby ja od niego odzwyczaic, ale nie mam na tyle samozaparcia i nie
      moge zniesc jej strasznego placzu (wystarczy ze dostanie smoka od razu plac
      milknie). Malutka od 2 miesiecy karmiona jest sztucznie tylko w dzien, w nocy
      dostaje tylko pic. Nie wiem co robic, oboje z mezem padamy ze zmeczenia.
      Ratunku!
      • niusia74 Re: ratujcie!!! padam juz ze zmeczenia!! 28.04.06, 11:44
        biedaku współczuje Ci!!! mój już budzi sie od kilku dni tylko dwa razy w nocy,
        a od jutra zaczynamy samodzielne zasypianie, w zwiazku z tym zostajemy w
        weekend w domu zeby sie pawelek tego nauczyl, a próbowałaś zostawiać jej
        smoczki w łozeczku w okolicy twarzy? a moze zabkuje? bo mój okazalo się, ze
        ząbkuje, nie ma jeszcze ani jednego zęba i juz jeden maluch się wyzyna...ale
        wieczorem mocno wietrze pokój i zeluje dziąsla i zasypia teraz przy piersi bo
        jest bardzo zmęczony, od kilku dni wlasnie nie ma tej 3 drzemki, wiec pada jak
        kawka, ale jak niestety budzi sie ok. 2 a pozniej 4, zgodnie z zaleceniami
        dziewczyn nie porzewijam juz, wiec najpierw wstaje mąz, chwile potrzyma go na
        rekach, tz, kolo 2o minut juz teraz!! nie 1,5 h i maly pada, pozniej ja wstaje
        kolo 4 i daje mu cycka, bo wiadomo, jak ja jestem chce cyca, ale nie przewijam
        i zasypia dalej... wiec od paru dni jest oki. Kurcze ale chcialabym, zeby juz
        wogole się nie budzi, tak mysle, ze jak juz odstawię go od piersi moze bedzie
        spal? poki co juz przzwyczajam go do bebilonu pepti i daje okolo 18 kaszke,
        ktora chętnie je, pozniej cyc i ziuziu, wiec sobie mysle, ze jest najedzony to
        po co się budzi??? Twoja ma zabki?
        • symot1 Re: ratujcie!!! padam juz ze zmeczenia!! 28.04.06, 19:58
          Kolejnym problemem wlasnie jest to, ze Dominika nie tylko gubi smoka ale tez
          rzuca nim gdzie popadnie. Czasem znajduje go za lozkiem czasem w drugim jego
          koncu. Mam ich kilka sztuk ale gdy arsenal sie konczy zaczyna sie nerwowe
          poszukiwanie po omacku, tragedia. Malutka zabkow jeszcze nie ma i puki co nic
          nie zapowiada zeby sie pojawily w najblizszym czasie.
          Zaczyna siedlugi weekend i gleboko sie z mezem zastanawiamy czy definitywnie
          nie oduczyc jej od smoka. Z drugiej strony mam co do tego spore watpliwosci.
          Boje sie ze taki nagly odwyk zrobi jej jakas krzywde, no i boje sie ze nie
          zniose jej rozpaczy. Jestem w kropce.
          • niusia74 Re: ratujcie!!! padam juz ze zmeczenia!! 28.04.06, 20:44
            wspolczuje nie wiem co poradzic, moj zasypia z cycem,ale teraz jak go odkladam
            to tak twardo spi, ze cycka sam wyrzuca, dostalam dzis książke"Kazde dziecko
            moze nauczyc sie spac" moge w razie czego przeslac, mam zamiar teraz szybko
            przeczytac dwie pozycje nt. snu dziecka. Wiesz z tymi zabkami, to rozciąga sie
            bardzo w czasie , nasz juz od kiedy zabkuje i tak jak pisalam, dopiero teraz
            cos tam się wyrzyna malego, ze jak dotkne, chce posmarowac, placze.. ale
            wiadomo, kazde dziecko jest inne, czytalam gdzies, ze jak dziecko w ciągu dnia
            malo czasu spedza z mamą, bo ta pracuje, w nocy czesto się budzi, poniewaz
            potrzebuje z nia kontaktu... nie wiem czy to o to chodzi.... ciazka sprawa..
            tez nie wiem jak to bedzie u nas, zeby te problemy same się tak rozwiązywały,
            ale mysle, ze wszystkiego idzie dziecko nauczyc i nawet to odzwyczajenie od
            smoka... z tymze pewnie tak jak wszystko wymaga czasu, a przede wszystkim
            cierpliwości, a dziecko poplacze i przestanie, sa jeszcze takie male, ze nie
            mają świadomości, wiec szybko zapomną, tak mi wydaje.... no, ale dobra, nie
            będę tu prawila moralow, bo sama musze sobie poradzić ze spaniem!!! pozdrówka i
            powdzenia
            • symot1 Re: ratujcie!!! padam juz ze zmeczenia!! 29.04.06, 21:39
              Caly czas jestem na urlopie wychowawczym, spedzam z Malutka 24 godziny na dobe
              (z malymi wyjatkami). Chyba tak juz z nia jest, ze spi jak mysz pod miotla i
              uwielbia cos ciumkac smile. Jesli chodzi o twoja propozycje to bardzo chetnie
              skorzystam. Dzieki za wsparcie.
    • marwildo Re: ratujcie!!! padam juz ze zmeczenia!! 28.04.06, 11:43
      Moje Maleństwo ma już co prawda 10 miesięcy, ale również mam problem związany z
      płaczem przez sen. W nocy przez pierwsze 3 godziny śpi smacznie w swoim
      łóżeczku. Potem budzi się i karmię go, kładę do łóżeczka i powinno być ok., ale
      ostatnio przez pół nocy BEZ PRZERWY właściwie płacze przez sen. Tulę go, kładę
      we wspólnym łóżku,
      karmię (bo może głodny), masuję brzuszek (bo może jakaś nowość w diecie
      zaszkodziła), smaruję dziąsła (bo może zęby wychodzą), ale bez
      skutku. Nie daje się ani uspokoić, ani wybudzić. Rano
      budzi się uśmiechnięty, więc chyba nic mu poważnego nie dolega. Dodam, że w
      dzień śpi 2 razy, i nie ma problemów ze snem.
      Wszędzie czytam, że to normalne, żeby się nie martwić, że to minie. Ale doszło
      do tego, że w sklepie zapominam odebrać reszty, zapominam co ktoś przed chwilą
      do mnie mówił, a w pracy nie potrafię się skoncentrować (a mam akurat
      wymagającą ciągłego skupienia uwagi).
      Czy jest jakiś sposób na spokojny sen Maleństwa? Dodam, że skończyliśmy z
      noszeniem przed snem, Mały nie boi się już być sam w łóżeczku. Jedynym złym
      nawykiem jest smok, ale ostatnio w nocy nawet ze smokiem płacze.
      Poradźcie coś proszę
      • niusia74 Re: ratujcie!!! padam juz ze zmeczenia!! 28.04.06, 11:47
        no to mialam to samo... moja praca tez wymga masymalnej uwagi i skupienia i tez
        tak się zachowywałam jak Ty, pozniej nocami pracowalam, koszmar..... przez
        jakis tydzien tak sie budzi, spal wlasnie 3 h, pozniej wstawał w łozeczku i
        plakał, i tez tuliłam na zmianę z męzem, masowałam brzuszek, dawałam cyca, ale
        nic, którego dnia jak tak plakal, wyzelowalam dziąsla i za jakies 5 minut sie
        uspokoił... najgorsze, ze te nasze maleństwa sa tak male, ze nic nam nie
        powiedza co im jest, ale napewno nie dzieje sie to bez przyczyny, z tymze
        wiadomo, czasami clzowiekowi nerwy juz puszczaja i opada z sil, bo do pracy
        trzeba isc... spóbuj z tym zelem, moze zeby
        • marwildo Re: ratujcie!!! padam juz ze zmeczenia!! 28.04.06, 12:02
          Dzięki, dobrze wiedzieć że ktoś rozumie jak to jest. Z żelem próbowałam, ale
          właśnie teraz przyszło mi do głowy, że skoro żel nie pomógł, to może by tak
          paracetamol przed snem?
          Pozdrawiam
          • niusia74 Re: ratujcie!!! padam juz ze zmeczenia!! 28.04.06, 20:46
            chyba tak, ale sa jakies takie kropelki homeopatyczne, ktore sa dobre, ale jak
            sie nazywaja nie pamietam, stosuje sie je wtedy, gdy ten zel nie pomaga
        • peresia Re: ratujcie!!! padam juz ze zmeczenia!! 28.04.06, 20:39
          Nusia!!! Gratuluję!!!
          Robicie wielkie postępy, zobaczysz, już niedługo Pawełek będzie przesypiał
          nocki. Grunt, że do przodu.
          Pozdrawiam serdecznie!!! smile))))))))
          • niusia74 peresia 28.04.06, 20:49
            dziekuję, dziekuję... nie zapeszam, dzis tez slicznie zasnął, trzymalam go na
            rekach tylko 5 minut i od razu odpłynał do krainy morefeusza smile nie mial tez
            dzis 3 drzemki smile oj, przeypial calą noc, no cóż pomazyc trzeba, ale cvo,
            optymistką jestem, wiec chyba nie będzie tak zle!!!
            dzis juz jestem w lepszym humorze, jak pomysle, jaka bylam zdolowana na
            początku tygodnia...
            pozdrawiam Cie peresia i milego dluuuugiego week.
            • peresia Re: peresia 28.04.06, 20:54
              Niusia, to już masz te ustawowe 5 minut, no super po prostu!!!smile)))))))
              Również życzę miłego, udanego i "PRZESPANEGO" weekendu!
              • come_back Niusia :-) 28.04.06, 23:09
                Witaj! widze, ze jest lepiej i bedzie coraz lepiej, zobaczysz; zycze duzo
                cierpliwosci, powodzenia, a przede wszystkim S N U smile!!
                Pozdrawiam
                • niusia74 come_back 29.04.06, 20:59
                  Dzięki!!! za rady, a ksiązka fajna, rzeczywiscie wiele mi daje.... ale
                  zobaczymy jak to bedzie z tym przesypianiem nocki!! pozdrówka i milego
                  weekendu!!
                  • babilon8 Re: come_back 29.04.06, 21:48
                    Właśnie niusiu przeczytałąm Twój post i wszystkie odpowiedzi. Uwierz mi nie
                    jesteś sama z takimi problemami. Ja też walcze z moją mała o spokojny sen -
                    próbuje odstawić ja od piersi, bo zrobiła sobie z niej smoczka. Mam nadzieję że
                    twój dzidziuś wreszcie prześpi cała noc - czego również sobie życzęsmile
                  • come_back Re: come_back 29.04.06, 21:59
                    Prawdasmile? Mnie tez bardzo duzo dala, zwlaszcza jezyk niemowlat; pamietaj o
                    konsekwencji, bo Dzieciaszek bedzie nieraz probowal cos przeforsowacsmile.
                    Tak dla dodania otuchy i zeby Ci powiedziec, ze nie jestes sama i ze ludzie
                    maja rozne problemy powiem Ci, ze moja Kasia co prawda od wielu m-cy przesypia
                    cale noce, ale za to ciagle jestesmy same, bo moj maz wyjezdza na 4 ,5 dni w
                    tygodniu, wiec wlasciwie walczymy ze wszystkimi "urokami" macierzynstwa same.
                    Dzisiaj walsnie wraca i juz sie nie moge doczekac zeby zobaczyl co Kasia robi
                    nowego.
                    Wiesz, w zyciu tak jest, ze jedno idzie gladko, a drugie do bani; u nas ogolnie
                    o.k. wychodzi ze spaniem i innymi kwestiami dot. niemolat, ale np. przez 8
                    chyba mies. chodzilismy na rehabilitavcje z powodu asymetrii sad. Jest juz
                    dawno o.k. ale lek i niepokoj pozostaje.
                    Pozdraswiam i trzymam kciuki i jeszcze przesylam pozytywne fluidy ;_)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka