uwaga watek dla bezwstydnych i troche "egoistycznych" mam
czym sie czasem denerwuję ja:
- moj malec ma poranna drzemke; staram sie umyc, ubrac, uczesac i zerkam a on
juz nie spi a ja nie zdazylam sie jeszcze umalowac
- zrobie mu pyszny obiadek, a on wypluwa, woli sloiczek
- mam totalnego lenia i nie chce mi sie wychodzic z domu, ale zdrowy rozsadek
nakazuje isc na minimum dwugodzinny spacer
- placze ze zmeczenia, kołyszę go ponad godzine a on nie chce zasnąć, A JA
CHCE miec chwile dla siebie!!!!!!
- albo zasnął w moich ramionach, klade go do lozeczka a on otwiera oczka i
placze albo wydaje sie wypoczety i chetny do zabawy
to chyba wszystkie moje "egoistyczne" zagrywki; moje dziecie uczy mnie
cierpliwosci i pokory, wiec nie okazuje mojego wkurzenia na zewnatrz...
jeszcze nie
jak jest u was?