Dziś w nocy od 1 do 4 nie zmrużyłam oka.Mały (7 miś.)nie chciał puścić piersi,
mimo że zasnął, ale jego sen był bardzo płytki. Jak tylko wydawało mi sie że
śpi, próbowałam mu delikatnie sutka wysunac- albo budził sie w trakcie opercji
albo 3 min. po.Sytuacja taka trwa już kilka mieisecy, ale dzisiaj te kilka
godzin męczarni doprowadza mnie do szału. Błagam niech ktos mi powie cos
mądrego co zrobić, bo chyba kupie sobie korki do uszu i niech wyje

((. Czy
mogę liczyć że przeżucenie małego do innego pokoju- stworzenie mu własnego ,
zmiana otoczenia itp. zmienią jego nawyki,???