uśmiałam się dzisiaj niemal do łez
po raz pierwszy miałam okazję sprawdzić chustę a schodzilismy dzisiaj aż trzy markety (straaasznie to było męczace no ale trza było to już mniej istotny fakt).
Najlepsze były babcie. W jednym markecie jedna babcia zaczepiła drugą mówiąć: jezus maria Krysia zobacz!!! i tak stały niemalże metr ode mnie z 10 min i zaglądały i coś tam komentowały (szkoda, że mówiły tak cicho hihihi)
W drugim markecie chłopak prawie wleciał do jednego z tych wielich koszy ze skarpetami hihih.
W trzecim na pasażu dziewczyna przy świecidełkach "olała" klientkę z zapatrzenia.
No i "ciężarówki" - te najczęściej ukratkiem zaglądały.
A nasza żaba smacznie sobie całe popołudnie w niej przespała. Tylko mnie ramię trochu boli.
Pewnie też macie jakieś ciekawe podobne historie. Jestem ich aż ciekawa.
pozdrawiam serdecznie

)))