Dodaj do ulubionych

"teściowa" a dziecko

10.07.06, 13:18
Mam problem z "teściową" (w cudzysłowiu bo nie mamy ślubu; ja jestem po
rozwodzie a mój mężczyzna wolny). Od początku była do mnie uprzedzona (bo nie
możemy wziąść ślubu kościelnego), a po narodzinach Malej zaczął się mój
prywatny horror. Po urodzinach przyjeżdżała co 2 dni do czasu gdy
powiedziałam dość (ciągłe pouczanie, wszystko źle robiłam, ona wiedziała
najlepiej co i jak powinnam robić przy dziecku, biła mnie po rękach bo np.
powinnam umyć smoczek (nota bene miał "kondonik") itd. Ograniczyłam te
spotkania do niedzielnych odwiedzin co 2 tygodnie. Ale ostatnio w moim
mieszkaniu zrobiła mi karczemną awanturę w obecności swojego syna (który
zwrócił Jej uwagę by się nie zachowywała wobec mnie złoścliwie) i co gorsza
naszego Dziecka. Pierwszy raz w życiu widziałam Małą tak zestresowaną
krzykami (wtuliła się we mnie i zaczęła łkać). Ja zabrałam Ją i wyszłam z
domu. Jak mam się dalej zachować? Udawać, że się nic nie stało? Nie mogę jej
zapomnieć tych krzyków w obecności mojego Dziecka (skończyło 6 miesięcy).
Obserwuj wątek
    • betip24 Re: "teściowa" a dziecko 10.07.06, 13:24
      To straszne że akceptujesz to pod swoim dachem! Myślę ze powinie
      zainterweniować twój mąż. Niem nic gorszego jak taka teściowa. Chociaż nie jest
      siostra męża. To ona własnie wie co moja córeczka powinna nosić a jak nie nosi
      to ma pretensje (w wieku 3 miesięcy kupiła roz 80)!!! I dlaczego nie
      nosi!!!!!!!! To na pocieszenie ciebie tez jest zgroza.
    • anaesthes Re: "teściowa" a dziecko 10.07.06, 13:24
      Na Twoim miejscu nie spotykałabym się z nią w ogóle, przynajmniej przez jakiś
      czas. Ja miałam podobnie kilka dni temu i właśnie taką zasadę przyjełam. Jeśli
      nie porafi się zachować to na Księżyc z nią!!smile
    • olushia Re: "teściowa" a dziecko 10.07.06, 13:30
      Nie pozwól, aby cie tak traktowała.Myśle,że powinien interweniować twój mąż i
      to on powinien porozmawiać z matką,że powinna cię szanować, bo jesteś matką
      waszego dziecka i on cię wybrał na swoją partnerkę życiową bo cię kocha, a
      jeśli ona nie potrafi tego zaakceptować to jej sprawa, ale wy sobie nie
      życzycie takiego zachowania w waszym domu( przede wszystkim ze wzgl. na
      dziecko). Jeśli nie potrafi inaczej niech nie przychodzi. Pozdrawiam serdecznie
      i nie daj się
    • steffan Re: "teściowa" a dziecko 10.07.06, 13:32
      bicie po rękach????? absolutnie zaprzestałabym jakichkolwiek kontaktów w
      najbliższym czasie. i wspólnie z niemężem zastanowiłabym się, jak rozwiązać
      sprawę, żeby nie było długiego konfliktu w rodzinie i żeby jednak córeczka
      miała jakiś tam kontakt z babcią. to drugie to tylko dla przyzwoitości smile bo
      tak naprawdę to najchętniej takiego babsztylona wyrzuciłabym z domu na zbitą
      buzię na amensmile
    • dorianne.gray Re: "teściowa" a dziecko 10.07.06, 14:01
      TY wyszłaś z domu???

      Na Twoim miejscu raczej tę babę bym z domu wyrzuciła - i niech nie wraca,
      dopóki się nie nauczy kultury.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka