latifaaa
30.07.06, 15:40
Ostatnio, w ogródku piwnym, młody ojciec zapytał czy może przewinąć swoje
dziecko na kanapie na której siedziałam. Oczywiście zgodziłam się i po
przewinięciu malucha ojciec odjechał (rowerem).
Tyle że kupa tego malucha śmierdziała potem jeszcze przez godzinę -
musieliśmy zmienić miejsce bo nie dało się wytrzymać!
Druga scena - młoda matka (w innym ogródku) postanowiła zacząć karmić swoje
dziecko. Nie raczyła nawet się odwrócić - musiała robić to koniecznie frontem
do wszystkich i akurat w polu mojego widzenia. Zrobiło mi się tak niedobrze,
że nie mogłam zjeść.
Rodzice - opanucie się - też macie prawo chodzić do ogródków, ale szanujcie
cudze nosy i oczy!