dreamo Re: Rodzice opanujcie się!!!!! 31.07.06, 14:07 Jest jeszcze druga strona medalu, o której tutaj nikt nmie mówi. Często w jakimś publicznym miejscu szukałam kąta by niezauważenie nakarmić małą. Nigdy nie było widać piersi, ale wiadomo było, że karmiłam. I co? Większość osób natrętnie przygladała mi się jak karmiłam!!! Wszyscy byli mega zainteresowani. Więc kurde niech nikt mi tu nie pisze o wyciąganiu cycków na wierzch bo nigdy tego nie robiłam. Odpowiedz Link Zgłoś
karinazr Re: Rodzice opanujcie się!!!!! 31.07.06, 15:55 a ja mam gdzies co sobie mysla inni w restauracji czy gdziekowlwiek indziej, zawsze znajdzie sie ktos komu przeszkadza COS, Polacy to narod nietolerancyjny, mnie przeszkadza chamstwo ale ze ogromna wiekszosc ludzi to chamy, nie bede walczyc z waitrakami, karmie syna w miejscu publicznym, przewijam tak zeby nikogo nie razic ale opinie cudze mam w nosie, moje dziecko, moje zycie, troche tolerancji ludzie Odpowiedz Link Zgłoś
amwaw Re: Rodzice opanujcie się!!!!! 31.07.06, 16:44 Mały szczegół- w tych bardziej tolerancyjnych krajach istnieje ZAKAZ karmienia publicznie-proponuje pojechać, kulturalnie nakarmić publicznie wśród niechamów i zapłacić mandat za Twoje dziecko Twoje życie... Odpowiedz Link Zgłoś
krusonek Re: Rodzice opanujcie się!!!!! 01.08.06, 22:58 I co Dreamo? PodnieciLaś się tym jak Ci się inni przyglądali? Odpowiedz Link Zgłoś
liwilla1 o co tyle krzyku? 31.07.06, 14:13 1. wszyscy racjonalni ludzie traktuja karmienie piersia jako rzecz normalna i naturalna 2. wszystkie racjonalne matki nie swiecia swoimi piersiami na pokaz specjalnie by reszta widziala jak karmia jestem mama od niespelna dwoch miesiecy. w sobote zmienilam mojemu synkowi w restaracji na kanapie pieluszke z siusiem, poniewaz tego dnia byl noszony w chuscie (inaczej zrobilabym to w wozku). nie bylo stolika do przewijania w toalecie. na kanapie po pierwsze rozlozylam specjalna ceratke, a po drugie cala akcja trwala kilka sekund i nikt nie zdarzyl nawet zauwazyc. z kupa wrocilabym taksowka do domu, zreszta na szczescie moj synek nie robi draki jak z nia nawet pol godziny lezy. z racji czestych spacerow wymuszonych przez panujaca od kilku tygodni temperature w moim mieszkaniu na poddaszu karmie nagminnie w miejscach publicznych: w parkach i na skwerach odgradzam sie od gapiow wozkiem, w restauracjach i knajpach jak nie mam mozliwosci schowania sie gdzies, robie "parawanik" z kocyka badz pieluszki - robie to tak, ze nic nie widac. pod bluzke dziecka w taki upal chowac nie bede i nie zamierzam. tak samo jak latac z krzyczacym niemowlakiem szukajac odpowiedniego miejsca. jesli komus przeszkadza sama swiadomosc, ze trzy metry dalej karmie piersia, to nie kwalifikuje sie wg mnie do punktu 1, a w takim wypadku nie za bardzo mnie to obchodzi. wiem, ze istnieja rozni ludzie i po jednej i po drugiej stronie. troche tolerancji nam wszystkim zycze Ania Odpowiedz Link Zgłoś
adad05 Re: o co tyle krzyku? 31.07.06, 16:45 Zupełnie sie zgadzam z moją poprzedniczką!!! Mnie również nie bardzo obchodzi co sobie inni myślą, gdy mam potrzebę nakarmić własne dziecko poprostu je karmię i tyle, a jak komus to przeszkadza to jego sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: o co tyle krzyku? 31.07.06, 16:49 adad05 napisała: > Zupełnie sie zgadzam z moją poprzedniczką!!! Mnie również nie bardzo obchodzi > co sobie inni myślą, gdy mam potrzebę nakarmić własne dziecko poprostu je > karmię i tyle, a jak komus to przeszkadza to jego sprawa. Mnie nie obchodzi, co myśli sobie ktoś, jak mam potrzebę zwymiotować mu na stolik... jak komuś to przeszkadza, to jego sprawa... nie zawsze jest gdzie się odwrócić, czy odejść kawałek, a wiadomo, paw - jak dzidzi - nie poczeka, nieprawdaż...? ;-PPP Odpowiedz Link Zgłoś
liwilla1 Re: o co tyle krzyku? 31.07.06, 16:57 mama_kotula, jakies dziwne porownania stosujesz. karmienie piersia troche nijak ma sie do wymiocin w talerzu, nie uwazasz? chyba ze jestes za glupia by dostrzec ta jakze wyrazna roznice. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: o co tyle krzyku? 31.07.06, 17:04 liwilla1 napisała: > mama_kotula, jakies dziwne porownania stosujesz. karmienie piersia troche nijak > ma sie do wymiocin w talerzu, nie uwazasz? chyba ze jestes za glupia by dostrze > c > ta jakze wyrazna roznice. Specjalnie użyłam kontrastowego porównania, posługując się przykładem, który brzydzi większość ludzi Chodzi o to, że karmienie piersią - jako sytuacja niecodzienna, intymna, związana ze strefą erogenną - może niektórych obrzydzać podobnie, jak obrzydzać może wymiotowanie na stolik czy siorbanie przy jedzeniu, pająki czy zdechłe szczury, czy widok depilacji bikini za pomocą wosku. Tylko, że Uciśnione Matki Karmiące nie przyjmują do wiadomości, że są osoby, którym brodawka w ustach dziecka, oglądana podczas przeżuwania kurczaka, może wydać się niesmaczna. I w tym cały wic. Odpowiedz Link Zgłoś
liwilla1 Re: o co tyle krzyku? 31.07.06, 17:12 nie czuje sie wcale ucisniona matka karmiaca. jak do tej pory nie bylam specjalnie przesladowana, w sumie wcale nie bylam, a nawet spotkalam sie z ogolnym zrozumieniem i aprobata. jesli kogos razi karmiaca matka nie widze innego wyjscia, jak grzeczne zwrocenie uwagi. moze to glupio zabrzmi, ale nigdy by mi do glowy nie przyszlo, ze sutek w buzi niemowlaka moze przyprawic o mdlosci. w kazdym razie odwaznych, nie kryjacych sie za anonimowymi nickami zapraszam do wyrazania swoich opinii nie tylko w wirtualnym swiecie, a takze w realu. Odpowiedz Link Zgłoś
mmaaggddaax Re: o co tyle krzyku? 31.07.06, 17:19 "nie bylam specjalnie przesladowana," zenada...swietny widok cycek na wierzchu wogole zacznij zbierac oplaty ...bo przeciez taki widok wart jest kazdych pieniedzy...niewyobrazalna przyjemnosc Odpowiedz Link Zgłoś
liwilla1 Re: o co tyle krzyku? 31.07.06, 17:21 widze, ze los rozumku poskapil. a moze po prostu nie bylo po kim dziedziczyc? Odpowiedz Link Zgłoś
mmaaggddaax Re: o co tyle krzyku? 31.07.06, 17:24 ja nie narzekam , ale Ty w swoim samozachwycie jestes zenujaca... Odpowiedz Link Zgłoś
liwilla1 Re: o co tyle krzyku? 31.07.06, 17:27 W OGOLE nie rozumiesz co czytasz dziecko, spojrz no pare watkow w gore i przeliteruj ze zrozumieniem co tam napisalam. moze zrobi sie w tej lepetynce odrobine jasniej? Odpowiedz Link Zgłoś
mmaaggddaax Re: o co tyle krzyku? 31.07.06, 17:25 swoja droga pewnie przejelas te zachowania po szanownej mamusi ...gdzie mieszkalyscie?w koziej wolce ?mamusia w stogu siana cie powila i cycem poila w polu? zastanow sie ...w sredniowieczu nie zyjesz! Odpowiedz Link Zgłoś
liwilla1 Re: o co tyle krzyku? 31.07.06, 17:28 widze, ze zabolalo ;] widocznie cos w tym z prawdy byc musi. pozdrawiam ;p i zdrowia zycze Odpowiedz Link Zgłoś
mmaaggddaax Re: o co tyle krzyku? 31.07.06, 17:30 zabolalao...?raczej rozsmieszylo... kobieto studia najpierw skoncz...bo widze ze nawet nie wiesz na czym antykoncepcja polega ))) Odpowiedz Link Zgłoś
liwilla1 Re: o co tyle krzyku? 31.07.06, 17:33 tiaaaa... koncze te jalowa dyskusje z polrozwinietym workiem na ..... hmmm ;D Odpowiedz Link Zgłoś
mmaaggddaax Re: o co tyle krzyku? 31.07.06, 17:35 uwielbiam wk....takie kretynki jak ty... tez tak mysle niedorozwinieta jestem i zero inteligencji w przeciwienstwie do ciebie ucisniona matko polko Odpowiedz Link Zgłoś
liwilla1 Re: o co tyle krzyku? 31.07.06, 17:40 no dalej, osmieszasz tylko siebie Odpowiedz Link Zgłoś
mmaaggddaax Re: o co tyle krzyku? 31.07.06, 17:41 a mialas nie odpisywac prymitywie! Odpowiedz Link Zgłoś
liwilla1 Re: o co tyle krzyku? 31.07.06, 17:16 mama_kotula napisała: > Specjalnie użyłam kontrastowego porównania, posługując się przykładem, który > brzydzi większość ludzi poza tym masz bledne dane - wiekszosci ludzi nie brzydzi karmienie piersia. jesli chcesz uzyc trafnego porownania, proponowalabym porownac karmienie z slinieniem sie osoby z porazeniem mozgowym. ciekawe, czy w takiej sytuacji tez skrytykowalabys rodzicow z takim dzieckiem w restaracji? Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: o co tyle krzyku? 31.07.06, 17:20 liwilla1 napisała: > mama_kotula napisała: > > > > Specjalnie użyłam kontrastowego porównania, posługując się przykładem, kt > óry > > brzydzi większość ludzi > > poza tym masz bledne dane - wiekszosci ludzi nie brzydzi karmienie piersia. Czytaj uważnie - w moim przykładzie chodziło o coś, co brzydzi większość ludzi, czyli o wymiotowanie na stolik - i to było skontrastowane z karmieniem piersią, które nie brzydzi większości, ale obrzydzać jednak może, z powodów, które już wymieniłam. > jesli chcesz uzyc trafnego porownania, proponowalabym porownac karmienie z > slinieniem sie osoby z porazeniem mozgowym. Nie, skarbie, to akurat jest porównanie nietrafne, ponieważ upośledzone dziecko nie ma wpływu na to, że się ślini. Matka karmiąca zaś karmi świadomie. Odpowiedz Link Zgłoś
liwilla1 Re: o co tyle krzyku? 31.07.06, 17:23 nie, skarbie, matka tez nie ma wplywu na to ze jej dziecko chce jesc. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: o co tyle krzyku? 31.07.06, 17:37 liwilla1 napisała: > nie, skarbie, matka tez nie ma wplywu na to ze jej dziecko chce jesc. Ale ma zdecydowany wpływ na to, gdzie i jak będzie karmić, na to, czy wywali cyca przy wszystkich, niekoniecznie żądnych takich widoków, czy odwróci się, i nakarmi dyskretnie, zgadza się? Odpowiedz Link Zgłoś
azja811 Jejku Kotula że Ci sie chce??? 31.07.06, 19:14 ja nie mam sily czytać tego a co dopiero na takie dyskusje gdzie wszystko wydawałoby sie takie oczywiste...nauczycielem powinnaś być!A moze jesteś i stad ta cierpliwość?? Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: Jejku Kotula że Ci sie chce??? 31.07.06, 20:20 azja811 napisała: > ja nie mam sily czytać tego a co dopiero na takie dyskusje gdzie wszystko > wydawałoby sie takie oczywiste...nauczycielem powinnaś być!A moze jesteś i stad ta cierpliwość?? DDDD No właśnie, że mi się jeszcze chce tracić czas na dyskusje z kimś, kto nie umie czytać DDD PS. Nauczycielem nie jestem, choć kiedyś się nad tym zastanawiałam Odpowiedz Link Zgłoś
martusia113 proponuję koniec 31.07.06, 22:34 Myślę,że tu nikt nikogo nie przekona,bez względu na to,jak dobre będzie miał argumenty. Dotyczy to obu stron: zwolenników publicznego-niedyskretnego karmienia,przewijania itd i ich przeciwników. Szkoda więc czasu na jałową dyskusję, chyba,że lubicie w ten sposób wypełniać wolne chwile-wtedy nie mam nic przeciwko,szanuję przecież decyzję dorosłych ludzi.Pozdrawiam,miłego wieczoru. Odpowiedz Link Zgłoś
agniecha9991 Brawo dla liwilla1 31.07.06, 21:27 Nieźle się ubawiłam czytając wymianę zdań pomiędzy Tobą a mama_kotula i luuuuuuuudzie mmaaggddaax - cóż to musi być za zakompleksiona osóbka, żeby tak ostro reagować na to że ktoś jest szcześliwy mając kochanego dzieciaczka i żyje po swojemu (czytaj karmi gdzie chce)i się tego nie wstydzi)))))))) - jestem z Tobą - i dokładnie takie samo mam zdanie, pozdrawiam - podwójna mama Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: Brawo dla liwilla1 31.07.06, 21:30 agniecha9991 napisała: > Nieźle się ubawiłam czytając wymianę zdań pomiędzy Tobą a mama_kotula i > luuuuuuuudzie mmaaggddaax - cóż to musi być za zakompleksiona osóbka, żeby tak > ostro reagować na to że ktoś jest szcześliwy mając kochanego dzieciaczka i żyje > po swojemu (czytaj karmi gdzie chce)i się tego nie wstydzi)))))))) - Ale przecież tu nie chodzi o wstyd, życie "po swojemu" i szczęście, tylko o normy obyczajowe, o ile dobrze rozumiem sens tej bezowocnej dysputy? Odpowiedz Link Zgłoś
agniecha9991 Re: Brawo dla liwilla1 31.07.06, 21:47 dobra, normy obyczajowe (hehe z tego co ja zauważyłam to nie chodzi o normy obyczajowe tylko o to by się wykazać kto tu jest mądrzejszy i bardziej no ten tego inteligentniejszy??? co chwilke jakaś ironiczna riposta aby pokazać kto tu mądrzejszy - co zresztą przyznaję sprawia że tu zaglądam) - ja zgazdam się z liwilla1 bo je wypowiedz była mądra, rozsądna, spokojna, bez przesady - tj.karmi swoje dziecko w miejscu publicznym nie machając nikomu przed nosem - wywołała burzę, szczególnie ubodła mmaaggddaax-(nie wiedzieć czemu????-może jakieś ukryte kompleksy,jednym słowem - jeśli już chodzi o te normy - liwilla1 opisała w jaki sposób można pogodzić karmienie w miejscu publ z czyjąś niechęcią do tego, tyle Odpowiedz Link Zgłoś
mortega Re: Rodzice opanujcie się!!!!! 31.07.06, 16:28 Moze opisze konkretna sytuacje. Bylismy ostatnio z mezem i dwiema corkami (jedna 3 lata, druga 5 miesiecy) w duzym centrum handlowym. Poszlismy na obiad do drogiej i b.malej restauracji. Gdy obiad wjechal na stol (po dlugim czasie) mala obudzila sie - tak bywa. Poniewaz obok siedziala bezdzietna- na oko- para, probowalam przykryc sie pielucha tetrowa, ale bylo tak goraco, ze mala zaczela protestowac. Wyjechalam wiec (z niemalym trudem) wozkiem i poszlam szukac kacika do karmienia. Duza uparla sie isc ze mna. Kacik byl dosc daleko, na szczescie mala nie plakala (a to sie rzadko zdarza u glodnych niemowlat). Musialam odstac swoje pod drzwiami - kacik jest jeden, a matek karmiacych duzo. W srodku bylo bardzo duszno. Po 5 minutach wszystkie trzy bylysmy zupelnie mokre. Kiedy wrocilam do stolika, od mojego odejscia minelo rowne 20 minut (w tym 5 minut karmienia). Obiad zimny, maz zly, ja rozczarowana (mial byc wspolny obiad), wszyscy zmeczeni. I kiedy usiadlam nad tym zimnym obiadem, mala uwalila okropne kupsko. Oczywiscie nie przewinelam jej tam, ani nie poszlam do kacika do karmienia, ktory jest jednoczesnie jedynym wydzielonym miejscem sluzacym do przewijania maluchow. Zjadlam obiad, odsapnelam, reszta zajelam sie pozniej. Opisuje to wszystko, Latifaa, zeby dac Ci pojecie, jak wygladaja - z pozoru najprostsze - czynnosci, kiedy ma sie male dziecko (dzieci). Czasami jestes tak "skonana", ze zapomnisz nawet o tym najprostszym gescie przykrycia sie pielucha, albo wiesz, ze dziecko i tak ja sciagnie, wiec karmisz "na widoku". Rozumiem, ze w restauracji widok golej piersi moze razic, ale... Ktos napisal wczesniej: jak bedziesz miala dzieci, to zrozumiesz. Niby banal, ale nic dodac, nic ujac. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: Rodzice opanujcie się!!!!! 31.07.06, 16:35 mortega napisała: > Rozumiem, ze w restauracji widok golej piersi moze razic, ale... Ktos napisal > wczesniej: jak bedziesz miala dzieci, to zrozumiesz. Niby banal, ale nic dodac, nic ujac. No, hm... ja mam dzieci i nadal razi mnie widok gołej piersi z przyssanym niemowlakiem podczas obiadu. Czyli jednak nie rozumiem... nierozumna jestem... Odpowiedz Link Zgłoś
bozenka74 Re: Rodzice opanujcie się!!!!! 31.07.06, 20:18 mama_kotula napisała: > > No, hm... ja mam dzieci i nadal razi mnie widok gołej piersi z przyssanym > niemowlakiem podczas obiadu. Czyli jednak nie rozumiem... nierozumna jestem... > Czytam i potwierdzam Mamo_kotula masz rację nierozumna jesteś Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: Rodzice opanujcie się!!!!! 31.07.06, 20:22 bozenka74 napisała: > mama_kotula napisała: > > > > No, hm... ja mam dzieci i nadal razi mnie widok gołej piersi z przyssanym > > niemowlakiem podczas obiadu. Czyli jednak nie rozumiem... nierozumna jest > em... > > > Czytam i potwierdzam > Mamo_kotula masz rację nierozumna jesteś To ja bardzo proszę o argumentację: co świadczy o tym, że jestem nierozumna? Proszę o linki bądź cytaty. No, chyba, że nierozumność jest tożsama z niezachwycaniem się dziecięciem ssącym pierś matczyną, podczas gdy jem obiad - to wówczas zwracam honor i potwierdzam: tak, jestem nierozumna. O matko, że mi się jeszcze chce tu dyskutować, normalnie jestem pełna podziwu dla mojej nieziemskiej cierpliwości ;-PPPPPP Odpowiedz Link Zgłoś
bozenka74 Re: Rodzice opanujcie się!!!!! 31.07.06, 21:12 No i bardzo skronma.... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
shady27 Re: Rodzice opanujcie się!!!!! 11.11.06, 20:25 mnie tez sie nie podoba widok cyckow na wierzchu, ale na szczescie tam gdzie ja chodze matki karmia bardzo dyskretnie i nie ma problemu. A przewijania pieluchy z kupa na widoku w knajpie no to jak przerpaszam, ale nie zniose. Ciekawe czy zwolenniczki takich zachowan bylyby zadowolone jakby moj synek zrobil kupe a ja bym go przewijala. Wspolczulabym wszystkim, zapach paskudny Odpowiedz Link Zgłoś
madzia19801 Re: Rodzice opanujcie się!!!!! 31.07.06, 18:53 Karmiłam synka przez 6 m-cy i ani razu nie zdarzyło mi się karmić go w miejscu publicznym - restauracji, sklepie, spacerze itp. po prostu wychodziałam z nim kiedy był najedzony a starałam się wrócić do domu w określonej porze karmienia. Jeżeli miałam gdzieś wyjść z nim na dłużej to po prostu zabierałam pokarm w butelce, bo nie miałam ochoty żeby wszyscy oglądali moje piersi !!! I nie dziwię się (pomomo że jestem matką i dla mnie karmienie maluszka jest najpiękniejszą rzeczą na świecie) że dla innych może to być niesmaczne a nawet obrzydliwe.... Odpowiedz Link Zgłoś
phantomka Re: Mortega 31.07.06, 22:28 A co ma DROGA restauracja do karmienia piersia? chwalimy sie? nieladnie Odpowiedz Link Zgłoś
mortega Re: Mortega-chwalimy sie 31.07.06, 23:08 Nie, z ta droga restauracja to byl taki skrot myslowy. Chodzilo mi o to, ze TAM glupio sie czulam w tamtej konkretnej sytuacji, bo dookola sami bezdzietni (lub w tym momencie bez dzieci), w dodatku malo miejsca, no a my tu taka wioche wywalamy (podoba mi sie okreslenie "bufety") i w ogole... A dla nas to mialo byc, rozumiesz, takie specjalne wyjscie, dlatego drozej... Ale ostatecznie chyba sie nie oplacilo, he, he. Nie, ale teraz serio. Mysle, ze Latifaaa niechcacy (chcacy?) rozpetala taka mala burze w szklance mleka I jedna i druga strona ma prawo myslec i robic, tak jak im wygodniej, ale ktos tu juz napisal: w realu tez mozna wyrazic swoje zdanie. Masz prawo podejsc do tej kobiety i zwrocic jej uwage. Ona ma prawo poczuc sie urazona, ale w "tamtych okolicznosciach przyrody" moze zrobilaby cos, zeby Ciebie to nie razilo. I juz. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
phantomka Re: Mortega-chwalimy sie 31.07.06, 23:18 No to factico sie nie oplacilo - mogli Ci w mikrofali odgrzac Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: Do Mama_kotula 31.07.06, 16:44 bejbusek napisała: > I to wszystko tlumaczy.... Jeśli pijesz do mojego ostatniego postu, to gratuluję umiejętności pojmowania autoironii. Boshh, chyba jednak znowu zacznę używać emotikonek... Odpowiedz Link Zgłoś
karinazr Re: Rodzice opanujcie się!!!!! 31.07.06, 17:28 Hihihi, uwielbiam takie dyskusje, jestem caly czas za tymi karmiacymi, prawda wyglada tak, ze jak chce sie wyjsc z domu z maluszkiem, ktory domaga sie piersi, to nie ma wyjscia, publiczne karmienie jest nieuniknione. Dlatego matki karmiące, nie dajcie sie prowokować, obrzydzać na ulicy może również cellulitis, grube nogi, łysy facet, włos w zupie, całująca się para, po prostu wszystko! Dlatego zostawmy sobie choć odrobinę tolerancji. Przesada w żadną stronę nie jest zdrowa. Temat jest ciekawy, nie wiedzialam ,że inną kobietę potrafi zaniepokoić kawałek gołego cycka na użytek niemowlaka, albo stwierdzenie innej ,że karmienie to sfera erogenna....Dodam, że karmiąca matka brodawkę sutkową ma w jamie ustnej oseska, reszta jest w trakcie karmienia nie bardziej widoczna niż falujące biusty w bikini czy też ukryte pod kusymi koszulkami. Pytanie: na ile obrzydliwa jest kobieta w ciąży?? ten brzuch itd zaciekawiło mnie to... Odpowiedz Link Zgłoś
amwaw Re: Rodzice opanujcie się!!!!! 31.07.06, 17:43 1.Nikt nie napisał, że karmienie to strefa erogenna, więc lepiej czytaj co komentujesz-bardzo ułatwi to dyskusje, które tak lubisz. 2.Jestem matką karmiącą, nigdy nie wywaliłam piersi siedząc w miejscu publicznym, zawsze mogłam się odwrócić, zasłonić pieluszką. 3.Mojego męża takie cycki bardzo ciekawią-jak każde cycki, tyle, że niekoniecznie przy jedzeniu, niekoniecznie podczas konwersacji.To tak ad tego, że to kobiety niepokoi. 4.Osesek robi sobie przerwy podczas jedzenia-jeżeli karmisz to wiesz-ostatecznie więc jeżeli ktoś się kompletnie nie zasłania cała pierś jest wystawiona na widok publiczny.A brodawki niektórych karmiących kobiet są tak olbrzymie, że nie zmieściły by się do jamy ustnej dorosłego co dopiero oseska))Wiele można o nich powiedzieć, ale o estetyźmie nie bardzo. 5. Tolerancja działa w dwie strony-nie w jedną. Zdaje się, że nie zauważasz tej drobnej sprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
bonnie75 Re: Rodzice opanujcie się!!!!! 31.07.06, 19:33 Karina madrze pisze. Ja tez nie przypuszczalam, ze kawalek kobiecej piersi potrafi tak obrzydzic inna kobiete i ze cyce wylewajace sie zewszad z dekoltow (czesto wstretne i obrzydliwe) tak bardzo nie wplywaja na zmysl estetyczny. No coz, widocznie owa kobieta nie ma dziecka i nie wie co znaczy, kiedy maluch drze sie w nieboglosy domagajac cyca w najmniej odpowiednim miejscu i momencie. Nie moja sprawa, nie wtracam sie, sama nie karmilam nigdy w miejscu publicznym, ale raczej nie mialabym z tym problemu i osobiscie nie razi mnie taki widok, nawet w restauracji i nawet jesli piers jest z rozstepami. Ale te wrazliwe ... niech im bedzie! Co do kupy.... - przeciez autorka watku mogla sprzeciwic sie przewijaniu, wiedzac, ze kupa smierdzi. A moze nie wiedziala? Moze powinna zapytac ojca, czy dziecko zrobilo tylko siku czy tez kupe i czy kupa pachnie, smierdzi, bardzo smierdzi a moze bardzo bardzo smierdzi? Nie zrobila tego i bedzie miala nauczke, bidulka. A swoja droga, gdzie mial polozyc biedny tatus dziecie, kiedy zwalilo mu sie w najmniej odpowiednim momencie? Na asfalcie moze? No litosci! Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaw10 Re: Rodzice opanujcie się!!!!! 31.07.06, 22:14 a to karmienie piersią małego dziecka to jest aż takie obrzydliwe dla ciebie? Hmmm... moim zdaniem to piękny widok gdy mama przytula swoje maleństwo i je karmi... Odpowiedz Link Zgłoś
martusia113 proponuję koniec 31.07.06, 22:36 Myślę,że tu nikt nikogo nie przekona,bez względu na to,jak dobre będzie miał argumenty. Dotyczy to obu stron: zwolenników publicznego-niedyskretnego karmienia,przewijania itd i ich przeciwników. Szkoda więc czasu na jałową dyskusję, chyba,że lubicie w ten sposób wypełniać wolne chwile-wtedy nie mam nic przeciwko,szanuję przecież decyzję dorosłych ludzi.Pozdrawiam,miłego wieczoru. Wklejam jeszcze raz,bo z rozmachu pomyliłam miejca. Odpowiedz Link Zgłoś
agniecha9991 Re: proponuję koniec 31.07.06, 22:47 szczególnie że zaraz "Oficer" na dwójce...) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
babie_lato1 Re: Rodzice opanujcie się!!!!! 31.07.06, 22:43 Jestem normalnie w szoku, w życiu bym nie pomyslała, że karmienie piersią może brzydzić. Że krępować - to tak, ale brzydzić? Dyskusja bardzo ciekawa poznawczo dla mnie, bo cały czas się zastanawiam jak postępować, żeby innym z tym nie przeszkadzać i zawsze jest źle - jedni gorszą się, kiedy idę się schować do osobnego pokoiku, inni są skrępowani, gdy przy nich karmię. Jeśli chodzi o mnie wolę publicznie nie karmić, ale moje dziecko je co godzinę (!), więc wybór mam: albo uwiązanie w domu albo publiczne karmienie. Wniosek płynie taki, żeby jednak się zasłaniać, odwracać. zawsze się znajdzie ktoś niezadowolony chętny poinstruować mnie, co mam robić (chować się albo wyłazić z ukrycia), trzeba więc robić co serce i potrzeba dyktują - chyba lepiej ostatecznie kogoś zgorszyć niż zagłodzić dziecko, ale nie można arogancko olewać tego, że komuś taki widok może nie odpowiadać i beztrosko wywalać bufetów, gdy można się schować. Ja jednak chyba częściej doświadczyłam zgorszenia moją "pruderią" - że się wolę nie wystawiać. W Szwecji są specjalne przedziały w środkach komunikacji tylko dla matek karmiących, fajnie mają, nie? POzdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
magdas40 Re: Rodzice opanujcie się!!!!! 31.07.06, 23:47 czytając tą całą dyskusję tylko utwierdziłam sie w przekonaniu, że połowie przynajmniej matek karmiacych na główkę padło ( chyba przez te upały )i nie potrafią zrozumieć prostej rzeczy - NIE KAŻDY LUBI OGLADAĆ GOŁE CYCKI OBCEJ BABY, JAKKOLWIEK WSPANIAŁE JEST KARMIENIE PIERSIĄ!!!!I do tego sprowadza się cała ta dyskusja.Musicie sie panie nauczyć tolerancji i zasłaniać swoje wydatne biusty przynajmniej w obecnosci kogos kto je i niekoniecznie ma przy tym ochotę upajac sie waszym widokiem, kupcie sobie tetrę, chuste do karmienia lub cokolwiek innego a cycki wywalajcie na wierzch w domowym zaciszu.I dość juz tych głupawych tekstów w stylu"dziecko jeść musi" - bo to każda z nas wie tylko nie trzeba przy tym psuc komuś apetytu...I naprawde dajcie sobie juz spokój z tymi pohukiwaniami i lećcie sprawdzic w słowniku znaczenie słowa TOLERANCJA. Odpowiedz Link Zgłoś
edyta.zan Re: Rodzice opanujcie się!!!!! 01.08.06, 03:32 Autorke watku zapraszam do restauracji na kawe www.smog.pl/wideo/2773/kawa_z_mlekiem/ Odpowiedz Link Zgłoś
martusia113 kaw 01.08.06, 08:52 Edyta.zan Rewelacja!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Ciekawe, czy teraz rozpoczną się komentarze? filmik super,pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
lidia.maj Re: Rodzice opanujcie się!!!!! 01.08.06, 17:22 kobiety konczmy temat tylko wiesniaki karmia w miejscach publicznych Odpowiedz Link Zgłoś
peresia Re: Rodzice opanujcie się!!!!! 01.08.06, 17:42 Spuśćmy zasłonę miłosierdzia na ten post... Odpowiedz Link Zgłoś
magdas40 Re: Rodzice opanujcie się!!!!! 01.08.06, 22:54 Brawo!!!W końcu ktoś w jednym zdaniu ujął całe sedno sprawy)Pozdrawiam) Odpowiedz Link Zgłoś
asiulaadriana Re: Rodzice opanujcie się!!!!! 11.11.06, 15:33 Ja nigdy nie miałam nic przeciwko karmieniu piersią w miejscach publicznych. Mój mały je co 1,5 godziny , a jak nie dostanie piersi od razu, strasznie płacze. Nie bede czała aż dziecko wpadnie w histerię, bo jakiejś lali nie podoba się, jak ktoś karmi piersią. Jest to całkiem naturalna rzecz. Zawsze się mozna odwrócić. Co do przewijania, na pewno nie będę przewijać na stole, ale tez nie będę chować się po kątach i przewijac na kolanie, bo ktoś ma wrażliwy nosek. Odpowiedz Link Zgłoś
michasia24 ochh 11.11.06, 19:55 i tak trzymać. Dla matek najważniejsze jest dziecko a jak sie komus to niepodoba to trudno jego sprawa, a swoją drogą to ciekawe karmiąca matka jest obrzydliwa a lalunia z cyckami na wierzchu nie nonono. A tak jeszce to jakos nie widzialam matek karmiacych dzieci z gołymi cyckami, zawsze widziłam zasłonięte dzieckiem czy pieluszką, Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia2711 Re: Rodzice opanujcie się!!!!! 11.11.06, 20:08 Ja uważam że wszystko wypada ale tak by nie urazic nikogo, to sa intymne sprawy i wiadomo że nie należy się z tym afiszowac, uważam że można to zrobic na ławce lub innym miejscu niekoniecznie w ogródku bo jest to miejsce za bardzo publiczne. A najbardziej śmieszy mnie jak matka karmi piersią 2 latka i ledwo potrafi go utrzymac na kolanach jest to śmieszne, ale to moje zdanie. Na wszystko jest czas i miejsce pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
vidy Po co mam sie opanowywac!!!! 11.11.06, 20:38 Przesadzasz. Kobieta ma prawo karmic piersia gdzie chce i kiedy chce. Jak malenstwo chce jesc, nie bede sie chowac po katach, aby komus sie nie zbieralo na wymioty. A cycusie w czasie karmienia nie sa ani brzydkie ani ladne, sa mleczkiem dla malenstwa. Ale chowanie sie uwazam za staromodne i glupie. Karmienie jest rzecza naturalna, obydwoje mamy przyjemnosc albo nie (niepotrzebne skreslic). Nie bede latala z wielkimi plachtami ubran - ponczo czy chustami aby przypadkiem kogos nie urazic. Zazwyczaj takie podejscie maja osoby bez dzieci albo mamy, ktore karmia butelka. Odpowiedz Link Zgłoś
anulkas86 Re: Po co mam sie opanowywac!!!! 11.11.06, 21:20 Jestem za. Moje maleństwo karmiłam krótko, ale zdażało mi się nie raz w miejscu publicznym i nigdy nie spotkałam się z negatywną opinią, a wręcz przeciwnie. Teraz karmię butlą a widok matki z dzieckiem przy cycusiu nie obrzydza mnie, a wręcz przeciwnie bardzo mi się podoba że kobiety nie chowają się, z karmieniem, tak jak to było dawniej. W końcu tyle się mówi o karmieniu piersią, jego zaletach itp, itd., a karmienie piersią w miejscach publicznych budzi obrzydzenie? Dodam jeszcze, że mamusia karmiąca żadko ma całego cycusia na wierzchu, a tyle co widać na pewno mnie nigdy o obrzydzenie nie przyprawi. Dla mnie jest to po prostu takie słodkie- szczęśliwe dzidzi przy cycusiu mamusi. Odpowiedz Link Zgłoś
an_ni Re: Po co mam sie opanowywac!!!! 11.11.06, 22:32 slodkie dzidzi przy cycusiu to moze jest cudowne dla zalanych mlekiem mamusiek a nie dla calej reszty swiata karmienie jest naturalne tak jak naturalne jest miesiaczkowanie czy seks. tez wyjdziesz z tym na ulice ? zmienisz sobie podpaske przy ludziach? owszem bardzo dyskretne karmienie w razie koniecznosci i przy zaslonieciu sie pielucha czy ubraniem jest dopuszczalne dla mnie niesmaczne jest rowniez karmienie przy znajomych -nawet tych dzieciatych i karmiacych piersia - kiedy goszcze ich we wlasnym domu - przy rodzinie owszem ale tylko przy kobietach a moje kolezanki karmia przy obcych facetach (mezach kolezanek)! masakra! nie wyjelabym piersi nawet do karmienia dziecka przy obcym facecie tylko dlatego ze to naturalne ! jak dla kogo ... Odpowiedz Link Zgłoś
kathee Re: Rodzice opanujcie się!!!!! 11.11.06, 22:20 Troche kultury i można wszystkim dogodzić matak karmi dziecko dyskretnie, nie z cycami na wierzch, a inni nie gapią się jak na ufo zawsze krepowało mnie karmienie małego w miejscach publicznych, ale nie nakarmienie go oznaczało niewiarygodny pisk i ryk, aż w uszach piszczało-więc karmiłam, zasłaniając się Dziecko kilku m-czne, które zwraca uwagę na różna dzwięki, a tym samym co chwilę odrywa sie od piersi, jest już na tyle duże że je nie tylko mleko i naprawde można zapchać choćby jabłkiem inna rzecz że ludzie gapia sie na karmiace i na kobiet w ciazy jaky pierwszy raz w zyciu cos takiego widzieli, mało się nie zabiją żeby tylko coś zobaczyć co do kupy - nie ma dyskusji, nikt nie musi wąchać tych "aromatów", ja sama jak tylko mogę to chłopa wysyłam do przebierania zawsze można znaleźć oddalone miejsce w miejscach publicznych-sklepach, parkach, na ulicy - zawsze wybierałam miejsce dyskretne, odosobnione, specjalne pokoje, wóżek, kawałek trawy, miejsca oddalone od ludzi, tylko w przychodni się nie dało znależć takiego miejsca. Zawsze miałam foliową torebke, w którą pakowałam niebezpieczny ładunek. Pielucha zawinieta w folią albo lądowała gdzieś w koszu jeśli był na dworzu, albo docierała pod wózkiem do domu i lądowała w koszu. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakrzysia4 Re: Rodzice opanujcie się!!!!! 13.01.07, 19:26 ja tam karmie bo dziecko jest głodne, odkupczam wtedy kiedy jest potrzeba- oczywiście-staram się o ustronne miejsce-ale przecież to fizjologia-niektórzy też zalatwiają swoje potrzeby pod krzakiem i nie przejmują się. Jest to poważny problem-często spotykam się-nawet w bardzo ekskluzywnych miejscach z brakiem kącika dla rodzica z dzieckiem. Ostatnio nawet w bardzo renomowanej klinice w stolicy pielęgniarki były bardzo zdziwione że chce zmienić synkowi pieluche i szukam pokoju dla rodziców. Zaprowadziły mnie do jakiegoś obskurnego magazynu (( Odpowiedz Link Zgłoś