Może któraś z Was też tak miała: jak wróciliśmy ze szpitala dzidziuś był
aniołeczkiem- pięknie jadł, spał i się załatwiał. Aż tu nagle w dzień jest ok
ale w nocy budzi się co godzinę , nie może się wypróżnić - ale puszcza
pierdziochy i to czasem tak głośne jak dorosły człowiek - no i chce za każdym
razem cyca - ssie około 15-20 minut.. Nad ranem wszystko wraca do normy czyli
pojawia się kupka i słodko zasypia - śpi wtedy 3 godziny. Co jest? Jak temu
zaradzić? A może przeczekać i samo minie. Aha nie wygląda to mimo wszystko na
kolkę bo brakuje tu stałej pory- chyba że jako stałą porę noc? Słyszałam też
że dziecko może mieć takie stany wzmożonego apetytu jak gwałtownie rośnie.
Idziemy jutro do lekarza na kontrolę, ale wolałabym zasięgnąć języka u
praktkujących mam

. Aha mój synek dziś kończy 3 tygodnie.