Dodaj do ulubionych

uważajmy na lekarzy i ich diagnozy

04.09.06, 20:54
U mojago maluszka tuż po urodzeniu stwierdzono małą torbiel (6 mm(, byłam na
powtórnym badaniu usg - prywatnie, bo na kasę chorych musielibyśmy czekać
parę miesięcy - okazało się, żę nie ma pogorszenia - torbielek jest, nie
powiększa się, mały rozwija sie normalnie - lekarka zaleciła powtórne badanie
w 3 miesiącu życia.Na powtórne badanie postanowiłam iść już z kasy chorych -
akurat był termin. Na owym badaniu - w szpitalu "lekarka" powiedziała że są
jużdwa torbielki i w dodatku duże śr.14 i około 10 mm. Bardzo sie
przestraszyłam, podłamałam. Jednakże od razu pomyślałam żeby skonsultować
diagnozę z innym lekarzem. Dzisiaj byliśmy na usg - prywatnie - okazało się,
że wcale nie ma dwóch torbieli, a ten który był, wcale sie nie powiększył.
Kamień spadł mi z serca. Jednocześnie jestem wściekła, że taka doktórka
przyjmuje ludzi i stawia takie diagnozy. Całe szczęście, że stać mnie było
iść prywatnie do lekarza, ale przecież są ludzie których na to nie stać w
związku z czym muszą leczyćswoje pociechy u takich konowałów.
Obserwuj wątek
    • mikuluk Re: uważajmy na lekarzy i ich diagnozy 04.09.06, 21:39
      Popieram w 100%
      Coprawda ja trochę nie o dzieciach, ale mój mąż dostał wczoraj wysokiej
      gorączki, bolały go kości i stawy, miał dreszcze zimne ciepłe poty itd i
      poszedł dzisiaj do lekarza i co...??????? Powiedziała, ze nie wie co mu jest -
      może to przeziębienie..., zapisała mu rutinoskorbin i nic więcej???? Nie wiem
      gdzie zrobiła dyplom, ale każdy głupi wie, że to zwykła grypa ( a i dała mu
      zwolnienie na 3dni!)

      Tym bardziej z dzieciaczkami uważajmy!!!!!!!!!!

      Moja ukochana pszczółka
      • mama_kotula Re: uważajmy na lekarzy i ich diagnozy 04.09.06, 23:13
        mikuluk napisała:
        > Powiedziała, ze nie wie co mu jest -
        > może to przeziębienie..., zapisała mu rutinoskorbin i nic więcej???? Nie wiem
        > gdzie zrobiła dyplom, ale każdy głupi wie, że to zwykła grypa ( a i dała mu
        > zwolnienie na 3dni!)

        ROTFL.
        ROTFL.
        "Każdy głupi wie, że to zwykła grypa".
        Zajączku, jakie leki się wg ciebie podaje na "zwykłą grypę"??
      • kamilla29 Pani doktor Mikuluk 05.09.06, 12:57
        Skoro Pani doktor bez dyplomu wie co mężowi było ,bo każdy głupi wie tylko nie
        konował to po co do lekarza biega ???A w ogóle co to są zimne ciepłe poty?No i
        oczywiście czym Pani doktor by leczyła "zwykłą grypę"-chetnie poczytamy i może
        się od tak światłego autorytetu medycznego czegos dowiemy!
    • mika_p Re: uważajmy na lekarzy i ich diagnozy 04.09.06, 22:32
      A skąd wiesz, że to nie lekarz prywatny się pomylił, tylko ten państwowy?
    • kitka20061 Re: uważajmy na lekarzy i ich diagnozy 04.09.06, 22:39
      Moja mała(10 miesiecy)miała ostatnio niesamowity katar i kaszel (aż się dusiła), do tego 38,7 gorączki. Lekarka z łaski ja zbadała, pewnie nic nie słyszła, bo mała zaczęła bardzo płakac. Na dworze było już szarawo, a ona nawet światła w gabinecie nie zapaliła i tak oglądnęła jej gardło, po czym stwierdziła ze ona tu nic nie widzi i że to taki wirus panuje. Kazała dawac co 4 godziny ibuprofen lub paracetamol i czekac. Tylko na co - pytam? Na to aż dziecko dostanie zapalenia płuc i wyląduje w szpitalu, czy aż sie przekreci? Może byłysmy w gabinecie 3 minuty. Az się scyzoryk w kieszeni otwiera!!! Na drugi dzień poszłam prywatnie. Lekarz dokładnie zbadał, "porozmawiał z malutką", dał jej długopisik do potrzymania i okazało się że jest przeziębiona. Dał leki i na nic nie kazał czekać. Dlaczego prywatnie to mogą leczyć a państwowo to nie? Przecież my płacimy na leczenie co miesiąc. Darmo nam tego nie robią!!!
      • mika_p Re: uważajmy na lekarzy i ich diagnozy 04.09.06, 23:18
        I jakie leki dał lekarz prywatny na przeziębienie, które wg mojej wiedzy jest
        chorobą wirusową?
        • mama_kotula Re: uważajmy na lekarzy i ich diagnozy 04.09.06, 23:28
          mika_p napisała:

          > I jakie leki dał lekarz prywatny na przeziębienie, które wg mojej wiedzy jest
          > chorobą wirusową?

          Zapewne: wapno musujące w tabletkach pluszzz (w odróżnieniu od zwykłego wapna
          Polfy), ascorutical (brzmi lepiej i bardziej uczenie niż rutinoscorbin), fervex
          junior i jakieś bajecznie kolorowe witaminki w cukiereczkach do ssania (tak
          improwizuję, nie wiem, w jakim wieku jest dziecko).
          Czyli dokładnie to samo, co przepisał lekarz państwowy, tylko ładniej
          wyglądające, bardziej obco brzmiące i zdecydowanie droższe ;-P
        • shamsa Re: uważajmy na lekarzy i ich diagnozy 04.09.06, 23:29
          tez sie zastanawialam smile
          bo dobry lekarz jest wtedy, kiedy doceni chorobę antybiotykiem. reszta to konowały.
          • mama_kotula Re: uważajmy na lekarzy i ich diagnozy 04.09.06, 23:34
            shamsa napisała:

            > tez sie zastanawialam smile
            > bo dobry lekarz jest wtedy, kiedy doceni chorobę antybiotykiem. reszta to
            konowały.

            Nie, Shamsa, dobry lekarz to jest jak da "długopisik do potrzymania" ;-PPPP
            A z moich obserwacji wynika, że to matki same się proszą o leki dla dzieci, gdy
            lekarz mówi, że to przeziębienie i wystarczy tylko zbijać gorączkę, ewentualnie
            leczyć objawowo (krople do nosa, spray łagodzący ból gardła) bo to jest choroba
            samoograniczająca się, itd., to mamusie krzyczą, że nie zna się na leczeniu i
            proszą o leki.
            No i się wtedy wypisuje Fervexy-śmexy, rutinoscorbiny i inne marsjanki, mimo, że
            to w leczeniu choroby za przeproszeniem g... daje. Ale mamusia wychodzi z
            plikiem recept i ma poczucie, że pan doktor docenił poważną chorobę jej dziecka wink
            • zorza28 Re: uważajmy na lekarzy i ich diagnozy 05.09.06, 11:26
              Nie wszyscy rodzice proszą o leki. Ja poszłam z małą prywatnie do lekarza i co?
              Zadała pytanie co jej jest powiedziałam, że kaszle. Wtedy lekarka NIE BADAJĄC
              DZIECKA: no to damy antybiotyk. Gdy zapytałam czy to konieczne to nawet nie
              raczyła odpowiedzieć na moje pytanie.
              Konkluzja:
              1. Nie wszyscy rodzice są zadowoleni z ilości recept
              2. Prywatnie też można trafić na konowała
            • kitka20061 Re: uważajmy na lekarzy i ich diagnozy 05.09.06, 22:35
              I tu się akurat mylicie, bo ani ja ani moja rodzina (w tym dziecko) antybiotyków nie łykamy. A z długopisikiem chodziło mi o to, ze lekarz najpierw zjednał sobie dziecko, a dopiero je badał, żeby nie płakało i mógł dokładnie osłuchać, a Pani doktor szybkościowa nie przejmowała się że dziecko wyje a ona nie słyszy tego co powinna. A mi zależało przede wszystkim żeby lekarz postawił prawdziwą diagnoze. I nie wiedziałam że na "Fervexy-śmexy, rutinoscorbiny i inne marsjanki" wypisuje się recepty. Ale Wy wiecie lepiej bo siedziałyście w gabinecie i wszystko widziałyście.
              • mika_p Re: uważajmy na lekarzy i ich diagnozy 05.09.06, 23:00
                Ale nie odpowiedziałaś, jakie leki wypisał lekarz na receptę z powodu
                przeziębienia. Eurespal?
                • kitka20061 Re: mika_p 06.09.06, 23:20
                  Dał leki, to nie koniecznie znaczy wypisał receptę. Oczywiscie zgadzam się z Tobą że przeziębienie jest chorobą wirusowa, ale jeśli maleństwo dusi się tak bardzo z powodu kaszlu i bólu gardła oraz niesamowicie zapchanego nosa, że nie może nawet pić wody ani mleczka z piersi nie wspominając o innych pokarmach, to chyba trzeba mu jakoś pomóc, a nie czekać aż choroba minie. A niestety w tym wypadku sam paracetamol, jak zaleciła pierwsza Pani doktor nie pomógł.
    • shamsa Re: uważajmy na lekarzy i ich diagnozy 04.09.06, 22:41
      dla dobra ogółu nadmienię, że torbiel jest rodzaju żeńskiego. TA TORBIEL, TEJ
      TORBIELI.
      • kitka20061 Re: uważajmy na lekarzy i ich diagnozy 04.09.06, 22:50
        oj, to akurat tu najważniejsze!!!
        • mama_kotula Re: uważajmy na lekarzy i ich diagnozy 04.09.06, 23:14
          kitka20061 napisała:

          > oj, to akurat tu najważniejsze!!!

          Akurat dość ważne, jeśli się chce być wiarygodnym w podważaniu czyichś
          kompetencji, warto zadbać o prawidłowe nazywanie tego, o czym się mówi, nieprawdaż?
          • prosto_w_oczy Re: uważajmy na lekarzy i ich diagnozy 05.09.06, 15:24
            Mama_kotuli a jakie Ty masz kompetencje? Pewnie w twojej odzinie jest jakiś
            lekarz więc nie bardzo się dziwie że bronisz lekarzy uważajac że nidy się nie
            mylą malo zarabiają itd.
            • mama_kotula Re: uważajmy na lekarzy i ich diagnozy 05.09.06, 16:33
              prosto_w_oczy napisał:

              > Mama_kotuli a jakie Ty masz kompetencje? Pewnie w twojej odzinie jest jakiś
              > lekarz więc nie bardzo się dziwie że bronisz lekarzy uważajac że nidy się nie
              > mylą malo zarabiają itd.

              Oczywiście. Cała moja rodzina (odzina?) to służba zdrowia. Mieszkamy w szpitalu,
              rozumiesz...
              • prosto_w_oczy Re: uważajmy na lekarzy i ich diagnozy 05.09.06, 16:55
                Oj jak Ty lóbiż te błądy co? Jórz rozómiem hinke...a jaki to szpital?
                • mama_kotula Re: uważajmy na lekarzy i ich diagnozy 05.09.06, 17:06
                  prosto_w_oczy napisał:

                  > Oj jak Ty lóbiż te błądy co? Jórz rozómiem hinke...a jaki to szpital?

                  Psychiatryczny oczywiście smile
    • gocha0201 Re: uważajmy na lekarzy i ich diagnozy 04.09.06, 23:09
      Nie chcę Cie straszyć ale skąd wiesz który lekarz (prywatny czy państwowy) to
      konował? Ja wiem, że jako matka wierzysz w tę korzystniejszą diagnozę ale czy
      masz pewność, że ona jest tą właściwą?
      • gosika78 Re: uważajmy na lekarzy i ich diagnozy 05.09.06, 08:31
        Często jest tak (a raczej zazwyczaj), że w gabinetach prywatnych lekarze mają lepszy sprzęt.
        • 1monika Re: uważajmy na lekarzy i ich diagnozy 05.09.06, 09:04
          Mojej starszej córce chcieli tydzień po urodzeniu upierdzielic cały jajnik, bo
          miala wielką torbiel. Badało ją kilku lekarzy i każdy mówił to samao-jak
          najszybciej wyciąć jajnik, bo torbiel może się rozlać, skręcić, pęknać i
          dziecko nie przeżyje. Ostatecznie operacji nie było, a torbiel po 2 mies. się
          wchłonęła. Nigdy tego nie zapomnę. Nigdy.
          Pozdrawiam
          • llilly Re: uważajmy na lekarzy i ich diagnozy 05.09.06, 17:18
            Mogła się wchłonąć, mogła się rozlać.Totolotek.Ciesz się-miałaś szczęście i
            tyle, żaden to argument w powyższej dyskusji.
            • guderianka Re: uważajmy na lekarzy i ich diagnozy 05.09.06, 17:55
              lekarze podchodzą do każdego przypadku -pacjenta-tak jak ich uczono-czyli
              książkowo. Moje dziecko które urodziło się z wadą powstałą prawdopodobnie w 3-
              6tyg ciązy zostało zdiagnozowane w wieku 5lat. przeszłysmy przez cały tabun
              lekarzy-i prywatnie i państwowo- większość wizyt i sugestii pochodziła ode
              mnie. lekarze tylko rozkładali ręce lub dawali błędne diagnozy. Lekarz który
              nas w końcu naprowadził na właściwią drogę-jest jednym z najlepszych w swojej
              branży-ale też nie wiedział bez badania MRI co jest dziecku bo NIGDY NIE MIAŁ
              TAKIEGO PRZYPADKU. neurochirurg do którego trafilismy też NIE MIAŁ TAKIEGO
              PRZYPADKU - teraz pytanie
              - czy lekarze są niedouczeni?
              - czy niektóre schorzenia są nie do rozpoznania
              mysle ze jedno i drugie. i nie ma człowieka który nigdy sie nie myli
    • ewledea Re: uważajmy na lekarzy i ich diagnozy 05.09.06, 18:18
      pracuje w szpitalu dzieciecym jako psycholog i wiem jak trudna prace wykonuja lekarze,ale niestety prawda jest taka ze lekarzom czesto sie po prostu nie chce dbac o pacjenta w ramach kasy chorych.energie swoja oddaja pacjentom prywatnym.znam kilka wyjatkow, sa to glownie mlodzi lekarze, ktorzy jeszcze maja jakies idealy. smutne to jest, ze lekarze sa tak nisko oplacani i musza dorabiac w prywatnych gabinetach i dodatkowymi dyzurami. w rezultacie sa bardzo zmeczeni i bez zapalu do pracy.Trzeba winic system a nie lekarzy. Szkoda,ze wszyscy a tym cierpimy.napatrzylam sie w szpitalu na postepowanie lekarzy i szczerze mowiac mam male zaufanie do lekarzy:{
    • porypka Re: uważajmy na lekarzy i ich diagnozy 05.09.06, 22:55
      moja córeczka urodziła się z ukrtą wadą,i tylko fachowość p.doktor i wielka
      czujność uratowały moją córkę.mieliśmy styczność z wieloma lekarzamii
      codziennie dziękuję Bogu,że trafiliśmy na tak wspaniałych ludzi.Chcę zaznaczyć
      że nie korzystaliśmy z usług prywatnych lekarzy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka