tajbrum
04.09.06, 20:54
U mojago maluszka tuż po urodzeniu stwierdzono małą torbiel (6 mm(, byłam na
powtórnym badaniu usg - prywatnie, bo na kasę chorych musielibyśmy czekać
parę miesięcy - okazało się, żę nie ma pogorszenia - torbielek jest, nie
powiększa się, mały rozwija sie normalnie - lekarka zaleciła powtórne badanie
w 3 miesiącu życia.Na powtórne badanie postanowiłam iść już z kasy chorych -
akurat był termin. Na owym badaniu - w szpitalu "lekarka" powiedziała że są
jużdwa torbielki i w dodatku duże śr.14 i około 10 mm. Bardzo sie
przestraszyłam, podłamałam. Jednakże od razu pomyślałam żeby skonsultować
diagnozę z innym lekarzem. Dzisiaj byliśmy na usg - prywatnie - okazało się,
że wcale nie ma dwóch torbieli, a ten który był, wcale sie nie powiększył.
Kamień spadł mi z serca. Jednocześnie jestem wściekła, że taka doktórka
przyjmuje ludzi i stawia takie diagnozy. Całe szczęście, że stać mnie było
iść prywatnie do lekarza, ale przecież są ludzie których na to nie stać w
związku z czym muszą leczyćswoje pociechy u takich konowałów.