Powoli tracę nadzieje. Syn wkrótce skończy 10 miesięcy i myślałam, ze czym
starszy tym dłużej bedzie sypiał....
Po kąpieli prześpi pół max. godzine i się budzi, na chwile, zeby possać
cycusia. Smoczka od początku nie chciał, wiec teraz tym bardziej nie wchodzi
w gre. Próbowałam dawać swoje mleko butelką, ale on nawet nie chce na nią
patrzeć(w dzień pije, ale tez bez szczególnej radości). Później troche
przyśnie, ale zdzarza sie, ze zanim sama się położe jeszcze raz lub 2 razy
się obudzi, złapie cycusia i już śpi...Uciążliwe bo wieczorem nie moge
zostawić go z tatusiem, bo go nie uspokoi. Bedzie marudził dopóki nie
dostanie cyca... Potem budzi się ok. 1-2 (dziś o 3 dla mnie to już długo!

,
bierzemy go do siebie i wtedy już spi do rana.
Co robić??