Dziewczyny pomóżcie!! Może podsuniecie mi jakiś pomysł.
Natalka (8, 5 miesiąca) od 4 dni ryczy jak tylko zaczynamy ją rozbierać przed
kapielą i uspokaja się dopiero po wyjściu z łazienki. Do tej pory marudziła
jedynie przy ubieraniu, a tu masz babo placek. I nie mam pojęcia czemu tak
okropnie płacze.
Myślałam, może za chłodno już, ogrzewaliśmy łazienkę - też płacz. Wygląda to
tak, że jak widzi wanienkę, przewijak to już rozumie co razaz sie będzie
działo i ryk.
Nie wiem, może za późno ją kąpiemy (zaczynamy ok 19:30-19:40) - jest już
zmęczona i chce spać a nie się kąpać...
Dziś spróbujemy wykąpać ją wcześniej, ale niestety mam przeczucie, że to nie
pomoże

Może Wam też coś takiego sie przytrafiło, albo komuś w rodzinie, znajomym,
albo po prostu macie pomysł co ją mogło zniechęcić, przestraszyć. Nie chcę
dziecka męczyć codziennie...
Poradźcie coś proszę...