Gość: guest
IP: *.*
08.11.01, 12:31
Moja 5-cio miesięczna córeczka bardzo dobrze stoi na sztywnych nogach(oczywiście, gdy jest podtrzymywana pod paszki), świetnie radzi sobie również z siedzeniem i obie te czynności bardzo lubi. Podczas wizyty neurolog (notabene dr neurologii) stwierdziła, że wszystko jest w porządku, a mała po prostu szybko się rozwija. Odmiennego zdania była jednak pediatra, stwierdzając, że jest to spowodowane nadmiernym napięciem mięśni. I co w takiej sytuacji mam myśleć i zarazem robić (jedna pozwoliła sadzać i od czasu do czasu stawiać dziecko, druga obu tych czynności zabroniła). Może macie podobne doświadczenia ze swoimi dziećmi, bo ja już zgłupiałam. Czasami mam wrażenie, że zdrowiej byłoby nie zasięgać porad lekarzy, tylko pozwolić dziecku rozwijać się w jego własnym tempie. pozdrawiam