Moj Michal od srody wieczorem ma biegunke.Zabkuje - fakt, albe moze to tez jakas infekcja wirusowa.Byl lekarz, przepisal lacidofil, gastrolit, kazal normalnie karmic dziecko.Ale biegunka utrzymuje sie.Wczoraj kupilam smecte - troche podzialalo, bo Michal przetrzymal bez kupy od 18 do 4 rano.Potem zrobil kupke przez sen

Czyli biegunka nadal jest - nigdy, nawet gdy byl noworodkiem, nie robil kupki przez sen.A tutaj juz druga noc taka

Dziewczyny, jak radzilyscie sobie z biegunka?Jak karmilyscie dziecko?Bo mam coraz wieksze watpliwosci, czy aby Michal nie powinien przejsc na diete lekkostrawna?Jak podawalyscie dziecku gastrolit? Michal nie chce tego wcale pic - musze wlewac to w niego na sile, a nie bardzo chce mu zafundowac uraz na tle jedzeniowym, bo z tym jedzeniem i tak sa juz klopoty

Dodam, ze moje dziecko ma 11 miesiecy i jest to jego pierwsza infekcja