Przekręcanie na boczki i plecki

IP: *.* 06.03.02, 14:48
Cześć. Moje maleństwo kończy za kilka dni 5 miesięcy. Wszędzie jest napisane, że takie dziecko powinno już przekręcać się na plecki. Weronika nie robi tego, tak samo nie lubi się przekręcać na boki. Położona na brzuszku robi samolocik, obie rączki uciekają jej do tyłu ( robi to moim zdaniem celowo, bo jak jej układamy tak, aby się na nich oparła, znowu "uciekają"), nóżki w górę i ma świetną zabawę - kołysze się z uśmiechem na wszystkie strony. Za to w wanience położona na brzuszku w wodzie opiera się na całych rączkach. Żeby było ciekawie, prawie siedzi samodzielnie, a podciągana do siadu prostuje nóżki i staje, utrzymując ciałko dość długo.Przyznam, że nie niepokoi mnie tak strasznie to przekręcanie,a właściwie jego brak, pewnie wszystko w swoim czasie.ALe napiszcie, jak to z waszymi pociechami było. Aha, do napisania skłoniła mnie wypowiedź znajomej na ulicy, której córeczka ( 5 m-cy) też sie nie przekręca i lekarz zalecił rehabilitację.Pozdrawiam. Daga
    • Gość edziecko: Italia Re: Przekręcanie na boczki i plecki IP: *.* 06.03.02, 14:49
      Moja Maja zaczęła się przewracać z plecków na brzuch dopiero po ukończeniu 6 miesięcy (właściwie sześć miesiecy i tydzień) Z brzucha na plecy w ogóle się jeszcze nie przewraca a ma 6,5 miesiąca, ale rozumiem, że nie ma motywacji, bo nie lubi leżeć na pleckach. Wcześniej też martwiłam sie, ze sie nie przewraca, bo przeczytałam w różnych książkach (zdaje sie w Pierwszym roku życia dziecka)ze powinna. No a moja pediatra pokazała mi swoją książkę, z której wynikało, że powinna to robić dopiero po ukończeniu 6 misiąca. Wiem, że niektóre dzieci kulają sie znacznie wcześniej, ale Maja jest dosyć duża - jak miała 5,5 miesiąca to ważyła już 9,5 kilo- chyba po prostu trochę jej ciężej.
    • Gość edziecko: Ania_Rokicinska Re: Przekręcanie na boczki i plecki IP: *.* 06.03.02, 18:08
      Emilka ma 5 miesięcy i 5 dni. Nie przekręca się z plecków na brzuch i odwrotnie też nie (tzn. zrobiła to raz, w wieku 4 miesięcy i już nie powtórzyła). Od mniej więcej 4 tygodni przewraca się ładnie na boczki.Byłyśmy dziś u neurologa na kontroli i lekarka powiedziała, że dzidzia się świetnie rozwija, a na przekręcanie się ma jeszcze czas :DPozdrawiam,Ania z Emilką (5 miesiecy)
    • Gość edziecko: asia.d.d Re: Przekręcanie na boczki i plecki IP: *.* 06.03.02, 18:18
      Ania ma prawie 4m-ce,zaczela sie przewracac z brzucha na plecy jak miala 9 Tyg,poTrenowala jakies 2 tyg,po czym "olala sprawe".Od TamTej pory ani razu nie sprobowala.To samo z przekrecaniem na boki.Obecnie jest na etapie siadania przy pomocy,a etap chwyTania grzechoTki w ogole pominela.W lezeniu na brzuchu Tez raczki uciekaja jej do Tylu i robi samolocik.Czytalam gdzies,ze kazde dziecko rozwija sie najszybciej jak poTraFi,normy sa naprawde bardzo szerokie.
    • Gość edziecko: agis Re: Przekręcanie na boczki i plecki IP: *.* 06.03.02, 23:00
      nasz kuba za 8 dni skonczy 6 miesiecy i turla sie juz po mistrzowsku. zaczal od przekrecania sie z pleckow na boki, a potem na brzucho, gdy mial 4 miesiace. jakies dwa tyg pozniej przewracal sie tez z brzucha na plecy, ale wczesniej musial zalapac ze trzeba wtedy wyprostowac jedna lapke wzdluz cialasmile dodam ze jest drobniutki(dopiero teraz osiagnal wage 7100)i energiczny, dlatego pewnie bylo mu latwiej.
    • Gość edziecko: gosia_g Re: Przekręcanie na boczki i plecki IP: *.* 06.03.02, 23:09
      Michał 21 skończył 5 m-cy. też czytałam,że powinien przewracać się samodzielnie, ale tego nie robi. położony na plecach potrafi się przekręcić tylko na bok, na brzuch jeszcze nigdy samodzielnie się nie przekręcił. Gdy leży na brzuchu,a często tak śpi, pomimo wszystkich mądrych książek, jest to jedyna pozycja, którą mój syn toleruje przy spaniu w łóżeczku, podnosi się na rączkach i wysoko podnosi brodę. Łapki wyciąga przy tym do przodu. Gdy go ta pozycja znudzi próbuje się przekręcić, gramoli pupę do góry i nawet ją przekręca, ale wyciągnięte do przodu, oparte w łokciach łapki blokują mu dalszy ruch i znów ląduje w pozycji wyjściowej. Po jakimś czasie bardzo go własna niemoc złości i muszę mu pomóc. Bardzo próbuje siadać jak leży w leżaczku, lub na moich kolanach, rwie mu się łepetyna do przodu, ale jak już osiągnie pion, to najczęściej "wiatr zwiewa" go na bok i muszę go na siłę kłaść. to samo w samochodowym foteliku, cały czas próbuje dotknąć głową do swoich stópek i najczęściej zwisa na ile pasy mu pozwalają w jakiejś karkołomnej pozycji. Nie przejmuję się jednak tymi brakami w umiejętnościach. Mój brat jak był mały przysporzył mojej mamie nie lada zmartwienia, gdy do 7 miesiąca nie wykazywał chęci do siadania, a potem po prostu wstał i poszedł, siadać nauchył się później niż chodzić, a książki nie przewidują takich indywidualistów. Pozdrawiam Gosia.
Pełna wersja