Mój 10 miesięczny szkrab, póki co nie siedzi. Jeżdżę z nim na rehabilitację,
ćwiczymy w domu. Jakieś tam efektu są, ale niespektakularne. Ale...od kilku
dni (bodajże 3) Potomek nauczył się stać. Wystarczy tylko coś do podeprzenia
łapek, łóżeczko, zasłony (!) krszesło i już do wstawania. Pani dr
powiedziala, żeby go nie pionowąć póki nie siądzie, bo nie jest to za zdrowe,
ale musiałabym cały dzień dzieciaka sprowadzac do parteru, nie mówiąc, że
Młody ma z twego wspaniałą zabawę, ja na dół on ze śmiechem do góry,
odwracanie uwagi też nie pomaga. Z Kojca nauczyl sie wychodzić, jak stoi to
przerzuca ciezar ciala na druga strone, oblozylam podloge wokol kojca
poduszkami, a wiadomo jak wyjdzie to jets tyle wspanialych rzezy, którcyh
można się chwycic i stac