Czy ktoś mógłby mnie oświecić, bo ja tego nie rozumiem

Odkąd zaczęłam kupwać mojemu dziecku różne zupki to na większości z nich widniał napis: "nie zawiera białka mleka krowiego i laktozy". Rzecz wydawała mi się zupełnie naturalna, bowiem mleko krowie chyba wszyscy pediatrzy świata zalecają wprowadzać bodajże w drugim roku życia dziecka, tymczasem te zupki były od 5. i 6. miesiąca.Tylko, że w składzie zupki jarzynowej Gerbera jest (!) mleko pełne, a w zakupionej przeze mnie w ilości 8 sztuk w Makro zupce z indykiem również Gerbera (i niestety ku rozpaczy dojrzałam to dopiero w domu

) jest masło (zapewne nie roślinne)....więc o co tu chodzi?