Macie jakieś sposoby na to by noworodek tak często się nie budził?Wiem że to normalne ale padam ze zmęczenia muszę się opiekować także starszymi dziecmi

Florian idzie spać ok.21.00.Prędzej płacze i nie chce spać.Ok.23.budzi się na karmienie.Zasypia po długim usypianiu.I budzi się znowu przed 3.00.Muszę go nakarmić,potem kołysaźć na rękach,wwózku i dopiero zaśnie...Przed 5.00 w najlepszym przypadku po 5.00 budzi się i płacze już wtedy tak mocno że zasypia dopiero w moim łóżku...No i budzi się wtedy już ok.7.00 albo 8.00 zależy jak ja wstanę.
Naszczęście w Dzień mam troszeczkę"wolnego"bo zasypia na dłużej.
Ale jestem w nocy wyczerpana strasznie.Cały czas chodzę niewyspana często zasypiam przy telewizorze mąż się śmiał że mam cukrzycę.
W tym tygodniu mam ja dyżur w następnym mąż przy wstawaniu nocnym ale jak się Florian obudzi i mąż do niego wstanie to ja i tak się budzę bo słyszę jakm ały płacze i wtedy słucham czy jest wszystko ok.
Może jestem jakaś wyrodna??Pewnie zaraz napiszecie że po co się decydowalam na dziecko
ale ja kocham swojego synka ale z córki przesypiały noc dobrze,budziły się tylko 2 razy na karmienie czasami raz!!!!!!
pozdrawiam