nie byłoby w tym nic złego gdyby nie to, że moje dziecko robi przy tym dzikie
awantury mogę zapomnieć o noszeniu jej na rekach na płasko, tylko plecami do
siebie i tak że Maryśka przechyla się do przodu i wisi zgięta w pół, w wózku
to samo podnosi głowę i chce siadać złości się diabelnie przy tym, leżeć
owszem byle krótko. O przewracaniu się na boki czy z pleców na brzuch albo
odwrotnie mowy nie ma nawet nie drgnie.
Martwię się o jej kręgosłup kiedy ją tak noszę ale nie mam wyjścia myślę o
kupieniu jej nosidełka bo ręce mam już do kolan nie wspomnę o swoim
kręgosłupie ale czy to nie za wcześnie żeby ją w nim nosić. ? Podpowiedzcie
coś doświadczone mamy