judyta1100
01.02.07, 18:26
Dzisiaj mój 8-miesięczny synek spadł z kanapy. Tapczan był rozłożony, mamy
dywan, w ogóle nie jest wysoki. MAły strasznie płakał (wydaje mi się, że
bardziej się przestraszył niż go coś zabolało). Po chwili się uspokoił i
potem zachowywał się normalnie tj nie płakał, nie marudził, miał apetyt i
śmiał się. Obejrzeliśmy go z mężem, wszystkim rusza, nie wiem co jeszcze
powinnam zrobić. Zdarzyło wam się kiedyś coś takiego?