anula910
03.02.07, 12:15
Moje 10 miesięczne dziecko od urodzenia zasnęło moze z 3 razy bez kołysania
na rękach (nie mówię o spacerkach w wózku-super lulaczu).Waży teraz prawie 12
kilo i nie mam już siły.Od wczoraj wieczorem mówię dość!Kładę się z nią na
łóżku w jej porze spania, mówię do niej i czekam aż zaśnie.Wieczorem-jej
szloch trwał godzinę aż w koncu zasnęła, choć jeszcze pół godziny łkała przez
sen, dzisiejsza poranna drzemka wygląda tak że w ogóle nie śpi i wyglada
nawet na zadowoloną. Litowałam się nad nią tyle miesięcy i postanowiłam to
zmienić także dla jej dobra, w dodatku ponoc dzieci, które umieją same zasnąc
lepiej śpią w nocy bo po przebudzeniu umieją z powrotem zasnąc.Następnym
etapem (oile się uda-ale przecież nie ma wyjscia) bedzię zasypianie bez
mojego towarzystwa i to..pewnie bedzie dopiero trudne.
Wiem że mojemu dziecku nie dzieje się krzywda gdy płacze, po prostu jeszcze
nie wie ze można inczaczej zasnąć...samemu