spacer???

08.02.07, 14:00
moja dwumiesieczna coreczka nie lubi spacerow. wychodze z nia i sie budzi,
placze, a ludzie patrza na mnie jak na wyrodna matke. est przed wyjsciem
nakarmiona, karmie ja piersia, nie lubi smoczka wiec smoczek odpada, staram
sie, zeby miala wygodnie, no nie wiem

-o ktorej wychodzicie na spacerki?
-na jak dlugo?
-czy dziecko wynosicie uspione(jak zapakowac spiace dziecko w cieple
ubrankowink) -czy tez moze obudzone?

po prostu porzuce chyba te spacery:/, ostatnio to juz wychodzimy coraz
rzadziej, moze poczekam, az sie ociepli???
dodam, ze jestem samotna matka i wszystko sama, bez pomocy, dlatego to dla
mnie taki problem, troche jestem juz przemeczona! i jeszcze te spojrzenia
ludzi i teksty:"jak mozna dac tak dziecku plakac"sad
    • mama_frania Re: spacer??? 08.02.07, 14:07
      Mój szkrab też nie lubił spacerów. Płakał natychmiast gdy się obudził-
      musieliśmy wychodzić gdy spał (ubranie go by się nie obudzioł wymagało sporych
      umiejętności). Polubił spacerki gdy przesiedlismy się na spacerówkę- wtedy
      więcej widział bo siedział. Teraz ma roczek i znowu muszę z nim wychodzić gdy
      robi się senny, bo od kiedy zaczął samodzielnie chodzić to siedzenie w wóżku
      jest już nudne.
      • baby2104 Re: spacer??? 08.02.07, 14:12
        Może ubieraj cieplej? Może jakieś zabawki do wózka - takie zapinane?
    • romario31 Re: spacer??? 08.02.07, 14:48
      Każde dziecko jest inne więc trudno coś doradzić, może wychodź z córeczką wtedy
      jak jej się zbiera na spanie,a nie wtedy jak śpi, bo to moze zmiana miejsca ja
      budzi (nie było kołysania a nagle jest).Ja ze swoim synkiem miałam podobnie,
      ale to z powodu kolki i ząbków (w drugim miesiącu wyżynał mu się drugi). Teraz
      wychodzę z nim jak przychodzi jego pora spania na godzinę lub pół to zalezy od
      tego czy zaśnie odrazu. Jak się obudzi to zaraz wracamy do domu, bo też nie
      lubi długich spacerów.
      Ludźmi się nie przejmuj, bo inaczej oszaleć by mozna.
      Pozdrawiam i nie martw się, wszystko z czasem się ułozy.
    • novaaga Re: spacer??? 08.02.07, 14:49
      hej, u mnie było to samo, na początku jak mały miał ok 1-2 m-ce to darł sie jak
      nie wiem. Na trochę zrezygnowaliśm ze spacerów, bo to ani dla niego ani dla nas
      przyjemność. Trochę wynosilliśmy na dwór w nosidełku,żeby sobie pooddychał
      świeżym powietrzem... Potem trochę się uspokoił i teraz ma 4 miesiące i daje
      się ubrać w te wszystkie ciepłe ubranka i wyjść z wózkiem na pól godz. Ale
      ostatnio zakupiłam chustę (coś jak nosidełko tylko lepsze) i może w tym będzie
      mu lepiej na spacerku.
      • jolantusia1 Re: spacer??? 08.02.07, 14:55
        witam Cię. Ja miałam i mam ten sam problem. Rozwiązałam go tak. Najpierw karmię
        małego jak widzę, że oczy mu uciekają to go ubieram i potem jeszcze raz już
        ubranego w kombinezon do piersi i zasypia. Kombinezon tylko naciągnięty
        rozpięty i otwarte okno. Najczęściej po 5 minutach mały śpi. Nigdy nie spocił
        się bo otwarte okno. Może i Tobie uda się tak zrobić. Pozdrawiam
    • gem.gem Re: spacer??? 08.02.07, 14:51
      ubieram cieplo. na pewno nie jest jej zimno nie jest tez niewygodnie, ani za
      goraco.- czyli to nie o to, buzie przewaznie smarje bepanthenem. czasem troche
      wyzej podnoze lezysko, zeby widziala, ale nie zawsze pomaga.

      czyli co? na spiaco wyprowadzacie?
      a jak sie rozplacze, to co robicie??? bo to ciezka sprawa, a ludzie(to mnie
      najbardziej dobija) wredni
    • gem.gem Re: spacer??? 08.02.07, 14:55
      romario - tak chyba bede probowacsmile
      a chuste mam, ale mala ma na razie problem z bioderkiem, wiec nie mozemy jej
      uzywac. poza tym - na dwor w kombinezonku chuscie, to chyba ciezkie, nie widac
      za bardzo jak dzidzia sie w niej uklada

      no coz, nie wiedzialam, ze wychdzenie na spacery bedzie taka meka dla nas obu...
      raczej cieszylam sie na to, ze bede mogla pokazac malutkiej swiatsmile dobrze
      widziec, ze inne dzieci tez na spacerach placzą. i dobrze, ze mozna sobie z tym
      poradzic
    • gem.gem A! 08.02.07, 14:57
      i o ktorej wychodzicie na spacery?
      • romario31 Re: A! 08.02.07, 19:43
        ja około 14.
    • beti_1975 Re: spacer??? 08.02.07, 20:02
      Mój Maciek miał taką faze około 2-3 miesiąca (jeszcze wczesniej też niezbyt
      lubił bo chciał być na rękach, spacery udawały sie tylko w dwie osoby - tzn
      ktoś pcha wózek a ktoś niesie Maćka). No ale w tym okresie o którym pisze to
      było tak, że jaki by nie był zadowolony wczesniej (śpiący etc) to włożenie do
      wózka wywoływało ryk na całe osiedle. Znajome z sąsiedniego bloku śmiały się,
      ze wiadomo kiedy wychodzimy na spacer. No i cóż, wisiało mi to. Wychodziłam
      wtedy kiedy był śpiący, wiedziałam, że niedługo zaśnie tylko tak wrzeszczy
      przed spaniem (w domu też często marudził, płakał przed zaśnięciem). Akurat na
      niego podziałało bujanie wózkiem na boki (niektóre uczynne panie podchodziły i
      mówiły "a po co pani tak kołysze wózkeim, kto to słyzsał tak bujać" etc) - po
      chwili spał. No i niestety musiałam cały czas chodzić bo inaczej budził się,
      bujaniem w miejscu nie dawało się go oszukać. Potem byłam konsekwentna w tym,
      aby ustalić stała porę spacerów - u nas okazała się to być 10.30 (obserwowałam
      kiedy jest śpiący, robi kupę, kiedy je rano - aby zjadł przed wyjściem). Doszło
      potem do tego, że chodziliśmy nieraz 3-4 godziny - on spał jak zabity i
      przesypiał porę nastepnego karmienia. A potem nauczył się spać jak wózek stoi i
      często wystawiałam go tez na balkon (jak musiałam w domu coś zrobić).
      Generalnie trudno doradzić bo każde dziekco inne. Ale myśle tak: wyluzuj, co
      cię obchodza inni, niech mysla co chca. Obserwuj malucha i próbuj szukać co go
      uspokoi, zajmie, jaka pora dla niego najlepsza, kiedy przestaje aż tak
      wrzeszczeć etc. Mój Maciek np. wcale na spacerze mnie jest zbytnio
      zainteresowany otoczeniem (nawet teraz, ma 7 miesięcy) choć ja się wysilam by
      mu coś pokazać to on i tak zwykle zaraz zasypia. No więc wychodze z nim teraz
      po obiedzie i drzemce aby coś tego świata ujrzał.
      Trzymaj się
      Beata
    • malina222 Re: spacer??? 08.02.07, 20:18
      Z moim synkiem było identycznie. Na spacer chodziłam w porze kiedy wypadało
      jego spanie. Jak synek zaczynał płakać to go parę razy zakołysałam wózkiem i
      spał sobie na świeźym powietrzu. Nie martw się - gdzieś ok 5 m-ca nasz Bartek
      nagle polubił spacery. Do tego otwarta budka i najchętniej jakiś park z
      drzewami.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja