gem.gem
08.02.07, 14:00
moja dwumiesieczna coreczka nie lubi spacerow. wychodze z nia i sie budzi,
placze, a ludzie patrza na mnie jak na wyrodna matke. est przed wyjsciem
nakarmiona, karmie ja piersia, nie lubi smoczka wiec smoczek odpada, staram
sie, zeby miala wygodnie, no nie wiem
-o ktorej wychodzicie na spacerki?
-na jak dlugo?
-czy dziecko wynosicie uspione(jak zapakowac spiace dziecko w cieple
ubranko

) -czy tez moze obudzone?
po prostu porzuce chyba te spacery:/, ostatnio to juz wychodzimy coraz
rzadziej, moze poczekam, az sie ociepli???
dodam, ze jestem samotna matka i wszystko sama, bez pomocy, dlatego to dla
mnie taki problem, troche jestem juz przemeczona! i jeszcze te spojrzenia
ludzi i teksty:"jak mozna dac tak dziecku plakac"