Dodaj do ulubionych

refleksje po spacerze...

12.04.07, 14:02
Hmm po dzisiejszym spacerze chcę się podzielic z Wami spostrzeżeniami, nie
wiem czy się czepiam ale pewne zauważone rzeczy nie daja mi spokoju. A
mianowicie jak mamy ubieraja swoje dzieci , ja wiem ,że każdy wychowuje po
swojemu - dlatego żednej z Mam, lub Babć nie zwróciłam uwagi, ale szkoda mi
tych dzieciaczków. Ja mojego syna (3 miesiące) ubrałam dzis (słoneczko piekne
temp. ok.18 stopni, 0 wiatru)w body z krótkim rekawkiem na to bawełniana
bluzeczke i bawełniane spodenki i pryzykryłam kocykiem. Na główke bawełniana
cieniutka czapeczka z daszkiem -bardziej ochrona przed słończem niż grzejąca.
Co chwila sprawdzałam czy mu nie zimno i rączki miał ciepłe policzki również.
Zauwazyłam natomiast jak są ubrane dzieci mniej więcej w jego wieku: wiem,że
nie powinna zaglądac do wózka - mea culpa; ale przeraziło mnie w 4
przypadkach następująca rzecz: wełniana czapa, kombinezon (nie wiem po pod
spodem ale sadze ,że pewnie cos na długi rękaw )i na to gruby koc złożony
chyba na sześć cześci (żeby było cieplej wink)i jeszcze wdówch przypadkach
budka postawiona i załozony pokrowiec. No więc występuja z apelem:Ludzie
opamiętajcie się!!!!
No w sumie nie jestem czepialska ale to co widziałam to chyba lekka przesada.
Jak sadzicie?
Obserwuj wątek
    • salezja Re: refleksje po spacerze... 12.04.07, 14:16
      Rzeczywiście tak w sumie to czepialska nie jesteś wink
      Ja mam znajomą, której dziecko leżało dłuższy czas w inkubatorze pod tlenem.
      Doktor powiedział, żeby nie eksperymentowała tak jak ty, gdyż jest on osłabiony
      i przyzwyczajony do innych warunków. Więc powoli musi go przyzwyczajac do innego
      ubierania, powietrza, wiatru, słońca itd..
      Może ty też takie mamy spotkałaś.
      • iora Re: refleksje po spacerze... 12.04.07, 14:26
        Salezja no dobra niech Ci będzie: czepiam sie wink.
        Nie wiem czy te maluchy z inkubatora czy nie ale takich 3-4-ro miesieczniaków
        to juz chyba nie trzeba trzymać w takich warunkach. POmyśl na słoncu to
        wszystko się nagrzewa więc podejrzewam,że w środku było ze 40 stopni nie wiem
        czy wyjdzie im to na zdrowie.
        W sumie kazdy robi jak uważa, mnie tez dzisiaj babcia w sklepie zwróciła uwagę
        że ,mały zmarżnie, grzecznie odpowiedziałam,ze na pewno nie jest mu zimno bo
        ma ciepłe rączki i spi spokojnie. Nie wściekam się,gdy ktoś zwraca mi uwagę -
        przyjmuje spokojnie i spokojnie odpowiadam smile.
        Nic mi do tego jak tamte matki ubrały dzieci -ja tak tylko się głosno
        zastanawiam ...
        • baasia27 Re: refleksje po spacerze... 13.04.07, 21:28
          to czy dziecku jest ciepło nie sprawdza się po rączkach,tylko po
          karku.Jatwojemu maluszkowi zalożylabym jeszcze jakas bluzę polarkową.Pogoda o
          tej porze jest bardzo zdradliwa i łatwo o przeziębienie, a poza tym maluszek
          leży i prawie w ogole się nie rusza.
    • monikzy Re: refleksje po spacerze... 12.04.07, 14:16
      Tez uważam że niektórzy przesadzają z grubym ubiorem dzieci. Ja dzwoniłam do
      mojej mamy dzisiaj rano aby powiedzieć jej żeby nie ubierała mojego synka grubo
      na spacer. Mój bedzie dzisiaj w body, śpioszkach, dresku i cienkich spodenkach
      (bojówkach smile), cienkiej czapeczce i bez koca. Ma 10,5 mca.
      Zresztą dziwią mnie tez rodzice którzy nie zakładają niemowlakom czapeczek.
      Uważam że wiatr jest zdradliwy o tej porze roku i dziecko powinno mieć leciutka
      czapeczkę.
      • karawana123 Re: refleksje po spacerze... 12.04.07, 14:26
        Rzeczywiście niektórzy przesadzają. Była już o tym dyskusja na forum niedawno
    • sabko Re: refleksje po spacerze... 12.04.07, 14:41
      Rodzice przesadzają w obie strony smile Jedni ubierają jeszcze w zimowe kurtki
      inni już tylko w cieniutkie bluzeczki.
      Oczywiście przegrzewanie jest zdecydowanie gorsze dla zdrowie ale u nas panuje
      jeszcze przesąd że mała dziecko powinno być baaaardzo grubo ubranesmile
      Ja też mimo , ze moja mała ma już 2 lata toczę czasem istne walki z moją mamą.
      No i do końca nie wiem jak tak naprawdę Oliwkę ubiera.
      Na szczęście mała zdrowa jak rydz.
      • iora Re: refleksje po spacerze... 12.04.07, 14:51
        sabko? czyzbym wyczuwała odrobine ironi w moim kierunku schowaną pod
        słowami "inni już tylko w cieniutkie bluzeczki"? wink No fakt ubrałam w
        bawełnianą bluzeczkę ,ale przeciez jeszcze kocyk polarowy na wierzch, który
        nagrzewał się od słońca. Sprawdzałam pod kocykiem-cieplutko miał synus i rączki
        cieplutkie wiec chyba go nie wychłodziłam. Wiadomo,ze jak dziecko chodzi, czy
        siedzi i ma odkryta klatke piersiowa to powinno mieć cos jeszcze. Dla mojego
        małego lezacego w zacisznym wózku- w zupełności wystarczyły te warstwy.
        pozdrawiam smile
    • figrut Re: refleksje po spacerze... 12.04.07, 14:43
      A ja dla odmiany dostrzegłam dziś w drodze do banku coś pozytywnego - dziecko w
      wózku ubrane stosownie do temperatury. Dziewczynka już siedząca ubrana w
      seledynowy dresik z aksamitu i chyba body pod spodem z krótkim rękawkiem [gdy
      rączki unosiła do góry było widać, że pod dresowym rękawkiem nic już nie ma. Na
      głowie seledynowy kapelusik chroniący od słońca i bez kocyka. Miły to był widok,
      gdyż to pierwsze zwiastuny tego, że coś idzie w dobrym kierunku i rodzice
      zaczynają myśleć własną głową, a nie głowami babć czy panikujących sąsiadów smile
      • florcia732 Re: refleksje po spacerze... 12.04.07, 14:56
        Ja na osiedlu jestem czarną owcą.Cały czas czuję na sobie karcący wzrok innych
        Mam.Już dawno zrezygnowałam z przykrycia do gondoli,zimowej czapy i ciepłej
        kurtki.Córci ma bawełnianą czapeczkę(chociaż jak niema wiatru to chętnie bym ją
        jej zdjeła),rozpinany sweterek i cieńki kocyk do przykrycia.Niestety jestem
        chyba jedyna która tak ubiera dziecko.
        • mamatrunia Re: refleksje po spacerze... 13.04.07, 10:02
          Florcia witaj w klubiesmileSzkoda,że nie mieszkamy na tym samym osiedlusmileNa mnie
          też patrzą dziwacznie szczególnie starsze panie,jak jadę wózkiemsmileMały ma 5 m-
          cy (dziś właśnie kończysmile)wczoraj u nas też fajnie grzało słoneczko więc mały
          leżał bez okrycia bo akurat nie spał i fikał nóżkami,och wielkie zgorszenie,że
          taki mały i bez rajstopek pod spodniami obłęd,a jak powiedziałam,że w domu kula
          się po podłodze w samych bodach na krótki rękawek bez skarpetek to już wogole
          wywracała gałami...Hihi
    • monikaa13 Re: refleksje po spacerze... 12.04.07, 15:31
      u mnie pogoda podobna ale w samej bluzeczki bym dziecku nie ubrala, dzis
      ubralam tak, body z krotkim, na to koszulka, bluzka i cienki sweterek,
      rajstopki, spodenki i czapka oczywiscie, w spiwor welniany, bynajmniej sie nie
      poci
      a bude tez podnosze a to dlatego ze malej swieci slonce
      tez bylo jej cieplutko, a spocona nie byla, ma 5 miesiecy

      kombinezon to przesada, ale sama bluzeczka chyba tez

      • sebaga Re: refleksje po spacerze... 12.04.07, 15:49
        e tam wścibska jesteś i tyle. Skoro piszesz, że wiesz, iż kazdy wychowuje po
        swojemu to nie apeluj! A takie apele jak Twoje pojawiają się średnio kilka razy
        na miesiąc.
        • mama_misi3 Re: refleksje po spacerze... 12.04.07, 15:51
          Sebaga, nic dodać, nic ująć. Niech każdy tak jak potrafi najlepiej sam dba o
          swoje dziecko.
          • ellana1 Re: refleksje po spacerze... 12.04.07, 17:17
            Ludzie chcą dobrze dla swoich dzieci ale czasem chyba nie wychodzi. Ja staram
            się nie zaglądac do wózków bo nie chcę żeby ktoś zaglądał do mojego . Jednak
            mama w cienkiej bluzce a dziecko w kombinezonie zimowym z futerkiem przy
            kapturze to trochę dziwny widok .
            A dziś pogoda super w Warszawie .

            Ale dzieci nie płaczą ze jest im za gorąco więc może jest im dobrze . Może
            poprostu się przyzwyczaiły .

            Temat rzeczywiście często się powtarza bo chyba wiele mam ma kłopot jak ubrać
            dziecko na dwór . Ja mam często . Nie chcę przeginać w zadną stronę .
      • brunette23 Re: refleksje po spacerze... 12.04.07, 18:42
        body z krotkim, na to koszulka, bluzka i cienki sweterek,
        > rajstopki, spodenki i czapka oczywiscie, w spiwor welniany,

        4 warstwy na ciało + śpiwór wełniany dziecku osłonietemu od ewentualnego wiatru
        w nagrzanej od słońca gondoli??? w zimnym marcu rok temu ubierałam o połowę
        mniej dziecku kilkudniowemu...
    • gosika78 Re: refleksje po spacerze... 12.04.07, 19:38
      Ile można wałkować to samo...
      • marcelkowamama Re: refleksje po spacerze... 12.04.07, 20:26
        moj maly byl w wieku 2-3,4 miesiecy w najgorsze upaly zeszloroczne. woziłam go w
        body z krotkim rekawem i bez czapki, tylko bude stawialam i zasłaniałam pileucha
        przed sloncem. A wtedy tu dziewczyny na forum pisaly ze jakas mama wyszla na ten
        skwar z noworodkiem opatulonym po uszy no i jej sie dziecko zadusiło. No troche
        wyobrazni trzeba miec, wiadomo ze dziecko lezy no to to jest troche inaczej i po
        to mu sie ubiera jedna warstwe wiecej niz sobie. te biedne dzieci nieraz ubrane
        'na rozgwiazde' oddychac nie moga i sa pewnie mokre
    • minia282 Re: refleksje po spacerze...! 12.04.07, 20:34
      Ja się przyznaję ze dzisiaj ubrałam małą za ciepło...jechałyśmy do szpitala i
      strasznie zgrzała mi sie w samochodzie teraz mam wyrzuty że ja przegrzałam i
      boję że sie rozchoruję przez to sad.
      pozdr.
    • ulfa Re: refleksje po spacerze... 12.04.07, 21:12
      Ale to wszystko zależy od dziecka. Mój synek (skończył rok, ale spacery odbywa
      jeżdżąc w wózku, jeszcze nie rwie się do chodzenia, buty mu przeszkadzają) był
      dziś w czapce, body z krótkim rękawem, bluzce bawełnianej z długim rękawem i
      kurceczce z polaru. Na dole rajstopy, dres i butki. Też myślałam, że
      przesadziłam, i dzieciak mi się zagotuje. Fakt, chodziłam w cieniu, ale mały
      się nie spocił. Karczek miał letni. Czyli dla niego był to odpowiedni strój. A
      jestem pewna, że jak ktoś mi do wózka zajrzał, to się dziwił, że mały tak grubo
      ubrany. Nie można przykładać jednej miary do wszystkich
      • monikaa13 Re: refleksje po spacerze... 12.04.07, 21:15
        masz racje, mi tu czesto mamy zarzucaja ze za grubo ubieram, mi si e wydaje ze
        nie, sama lubie cieplo i ubieram gruby sweter wiec jak dziecku mam ubrac tylko
        bluzeczke, poza tym nigdy jeszcze na spacerze sie ni espocila, karczek ma
        zawsze letni, nigdy nie goracy, wiec chyba za goraco jej ni ejest
        • brunette23 a moje dziecko ma chłodny kark gdy jest mu za 13.04.07, 08:00
          ciepło, nie jest spocona ale kark z bardzo ciepłego robi się wtedy chłodny, ja
          mam podobnie, radzę to przemyśleć, bo z całym szacunkiem dla intuicji mam
          ubierających swoje dzieci w 5 warstw przy 20 stopniach, to jest niemożliwe żeby
          dziecku było jeszcze chłodno... kiedyś Wasze dzieci będą przedszkolakami które w
          takiej temp. wybiegną na boisko z gołą głową i na jeden rękaw bo żadnemu z nich
          nie przyjdzie do głowy kurtka a już tym bardziej sweter, bluza i kurtka, ciekawe
          jak wtedy ich organizm zareaguje na ten 20-stopniowy "chłód" przyzwyczajony do
          tego kilkuwarstwowego kożucha... pozdrawiamy! smile
          • ulfa Re: a moje dziecko ma chłodny kark gdy jest mu z 13.04.07, 17:21
            tak jak napisałam wcześniej mały nie był zgrzany i spocony więc ubrałam go
            odpowiednio dla niego. Poza tym napisałam, że mały nie chodzi. Jakby sam
            chodził (o bieganiu nie wspominając) to na pewno byłby ubrany lżej. Podtrzymuję
            to co powiedziałam... każde dziecko jest inne
            • monini777 Re: to bylo dopiero straszne 13.04.07, 20:12
              o ile moge zrozumiec mamy malutkich dzieci no powiedzmy do roku ze ubieraja
              dzieci cieplo ale to co dzis widzialam to przegiecie : dziecko ok 2-3 lat
              ubrane w swetere i kurtke do tego ciepla kurtke kiedy moj maly ma rok i ubrany
              byl w body z dlugim oraz lekki sweterek bez czapki i rajtuz
            • brunette23 ulfa... :) 13.04.07, 22:41
              moje dziecko nie jest oczywiscie jeszcze w wieku przedszkolnym ale mam oczy i
              przedszkolaki obserwuję... i tak sobie myślę że jeśli dziecko przyzwyczajone do
              cieplarnianych warunków (tak się składa że te przyzwyczajenia zaczynają
              kształtować się już we wczesnym niemowlęctwie) wybiega z budynku przedszkola na
              cienką bluzkę i z gołą głową na wiosenny chłodny wiatr wczesnym przedpołudniem
              to nic dobrego z tego nie wyniknie (chyba że jest już w zerówce i zdążył się
              zahartować ;p) a już na pewno grozi mu więcej niż lekko ubranemu niemowlakowi
              którego ogrzewa słoneczko a który jako że jest stałocieplną bestią na tymże
              wiaterku od razu nie wystygnie... a tak już całkiem poważnie, niekiedy warto
              zaryzykować i ubrać dziecko lżej dla jego własnego dobra teraz i w
              przyszłości... a co do tego karku, będę się trzymać tego co już napisałam i jest
              wielce prawdopodobne że gdybyś go ubrała lżej kark zamiast chłodnego byłby
              ciepły, tak wynika z moich obserwacji mojego dziecka a organizmy dzieci są w
              niektórych względach jednak podobne... pozdrawiamy! smile
              • ulfa Re: ulfa... :) 15.04.07, 11:41
                też eksperymentuję z ubraniem. teraz jest coraz cieplej i mały już jest ubrany
                lżej niż w dniu, kiedy pojawił się ten wątek smileJak wiatr zrobi się cieplejszy
                to znowu mu zmodyfikuję ubranko. To my znamy (albo tak nam się wydaje ) swoje
                dzieci. Ale wszystkie rady i dyskusje są potrzebne... pozwalają spojrzeć na
                oczywiste dla nas sprawy z innej(czasem lepszej, czasem gorszej) perspektywy. A
                tak na koniec, jak patrzę po dzieciakach na spacerze, to mój jest najlżej
                ubrany wink
                • brunette23 Re: ulfa... :) wierzę, bo... 15.04.07, 19:11
                  ja też spotykam mnóstwo dzieciaczków ubranych tak że robi mi się duszno od
                  samego patrzenia... ale ich mamy w grubych swetrach i kurtkach patrzą na mnie
                  chodzącą na krótki rękaw jakbym była z innej planety, z kolei jak ja patrze na
                  nie to nawet na dziecko spojrzeć nie muszę żeby sobie wyobrazić jak jest
                  ubrane... a co do wymiany poglądów to prawda, ja rok temu jako niedoświadczona
                  matka pytałam tutaj np. czy mogę rozebrać dziecko na krótki rękaw (dzisiaj mnie
                  to pytanie śmieszy) ale po odpowiedziach twierdzących rozebrałam i nie żałuję że
                  zapytałam a jeszcze gdy taa wymiana poglądów jest miła to już w ogóle super...
                  pozdrawiamy! smile
    • gosikc Re: refleksje po spacerze... 12.04.07, 23:07
      > Co chwila sprawdzałam czy mu nie zimno i rączki miał ciepłe policzki również <
      Z całym szacunkiem, ale dziecku nie sprawdza się ciepłoty po rączkach czy
      policzkach, lecz po karczku. Nie odbieraj tego proszę jako złośliwość z mojej
      strony, ale jako dobrą radę.
      Jeśli zaś chodzi o ubranko dzieciaczków, to muszę przyznać, że bardzo często
      mam z tym problem. Ale wolę ubrać synka chłodniej niż założyć mu dziesięć
      warstw. Uważam, że chłodniejszy chów jest zdrowszy niż przegrzewanie. Ale
      pilnuję też, by nie przesadzić w tę drugą stronę. Myślę, że mamy niepotrzebnie
      czasem słuchają starszych osób, które najchętniej założyłyby kożuch i pierzynę
      maleństwu. Nie mam pojęcia skąd to się bierze. Pozdrawiam, Gosia
      • ewa_mewa Re: refleksje po spacerze... 13.04.07, 08:11
        A ja uważam że ubierać dziecko przy obecnej pogozie tylko w jedną cienką
        bluzeczkę to ostre przegięcie. Bez przesady, w słońu jest ciepło ale jak słońce
        zajdzie to ju nie tak bardzo. Cienka kurteczka lub polar na pewno nie spowodują
        siódmych potów z przegrzania.
      • sabka22 Re: refleksje po spacerze... 13.04.07, 08:14
        Ja tez sie troche przeraziłam po wczorajszym spacerze,szczegolnie jak
        zobaczyłam dzieci w zimowych kombinezonach i z pokrowcem na wozku.No ale to nie
        moja sprawa,moj synek jezdzi na spacerki w dresie i czapeczce,ma roczek.
      • asia06 Re: refleksje po spacerze... 13.04.07, 21:57
        > Z całym szacunkiem, ale dziecku nie sprawdza się ciepłoty po rączkach czy
        > policzkach, lecz po karczku.

        Z całym szacuniem, ale nie we wszystkich przypadkach sprawdza się karczek.
        Mojej małej zimno zaczyna się robić od nosa, ma ciepły karczek, ale dreszcze
        przejść przez nią przy tym ciepłym karczku potrafią. Ja mam tak samo. Najpierw
        zimny nos, a potem zimno mi ogólnie.

        A tak na marginesie - ubieram dziecko lekko, bo moja mała to zimnolubna bestia,
        ale do 6 miesiąca trzeba ją było opatulać (nie mówię tu oczywiście o upałach,
        ale o temp. w okolicach 18 stopni)
    • ewcia1980 Re: refleksje po spacerze... 13.04.07, 08:16
      ja równiez staram sie nie przegrzewac mojej córki i wczoraj faktycznie była
      piekna pogoda ale ubrac dziecko w sama bawełniana bluzeczke i spodenki to
      byłaby lekka przesada. tym bardziej ze sama byłam ubrana cieplej.

      i nienawidze zagladania komus do wózka.
      trzeba brac pod uwage ze rózne sa dzieci. twojemu dziecku nie było wczoraj
      zimno - ok,moje jest zmarzluchem i na 100% zmarzłoby ubrane tak cienko.
      ja natomiast sprawdzałam czy córce z polarowej bluzie, kurtce, rajtuzkach i
      bawełnianych spodenkach nie jest za ciepło i wiesz co? .... nie było!
      dziwne?
      mysle ze nie!!

      w poprzednim miesiacu podczas tych paru cieplejszych dni tak wyletniłam córke,
      ze do tej pory ma katar.
      wiec daruj sobie takie apele, bo sa po prostu irytujace.
      kazdy sam umie zatroszczyc sie o swoje dziecko
      • spa746 Re: refleksje po spacerze... 13.04.07, 08:38
        U nas od dawna zimowy kombinezon wisi w szafie ale nie ubrałabym synka tylko w
        bluzeczkę. Nie kupuję body z dlugim rekawkiem. Mamy tylko krótkie na to
        bawełniania bluzeczka, rajstopki i welurowy kombinezonik, gdy chlodniej to
        jeszcze bawełniany dresik i oczywiscie zawsze czapeczka. Pokrowców też raczej
        nie uzywamy, chyba, że wieje bo synkowi często łzawia oczka od wiatru więc
        zdarzy się że musze nałożyc nawet folie.
        Tak swoją drogą nie lubię wścibskich mam. Może te dzieci byly leko podziebione
        i mamy chiały z nimi mimo wszystko wyjśc na dwór. Poza tym każdy sam wychowuje
        swoje dzieci i niech tak pozostanie.
        • apolonina13 Re: refleksje po spacerze... 13.04.07, 09:49
          tak będzie zawsze....nasze pisanie gadanie nic nie da-jak ktoś przegrzewa to
          znajdzie argumenty,żeby to robić i wice wersatongue_out

          młodą ubieram cienko co nie znaczy,że ją wychładzam-a wychładzanie zarzucają mi
          zawsze osoby które przegrzewajasmile

          rajtki grube zakładam małej jak jest chłodno ale tylko wtedy jak ma kieckę itp
          jak ma spodnie to cieniutkie rajstopki
          zestaw body+koszulka+dres któruje u nas cały czassmile dokaldam do tego tylko
          kolejne wartsy wraz ze zmianą temperatury lub odejmujęsmile

          jak ktoś przy +20chce ubierać dziecko jak ja przy -20 to jego sprawa-już mi się
          nie chce tłumaczyć innym,że robię dobrze lub niedobrze bo to sensu żadnego nie
          masmile)))

          pozdrawiam wszystkie mamy bez względu na to czy przegrzewają dzieci czy niesmile
      • zuzalus Dajcie już spokój.... 13.04.07, 10:11
        Każda Mama ubiera dziecko tak jak uważa za stosowne, proponuję zająć się swoimi
        Maleństwami. Są dzieci zmarźluchy- tak jak i dorośli i są te co nie lubią
        zbytnio ciepełka. Wszystko to zależy i każda Mama najlepiej wie jakie jest jej
        dziecko i jak mu będzie najlepiej!!!!!!!!!!!
        Ola
        • sloneczko_02 każda mama wie co najlepsze dla swojego dziecka 13.04.07, 14:18
          popieram olę

          sama jestem za nie przegrzewaniem
          ale
          moja siostra swoja córeczkę ubierała zawsze ciepło
          w rezultacie (właśnie była parę dni u mnie) córke mojej siostry musiałam ubrać
          nieco cieplej(7 lat) niż moją (11 M), Tamtej było zimno, moja spocona...

          A i pogoda jest jeszcze niestała - w południe - to i owszem - ciepło. Rano i
          wieczorem - zimno
          Niedawno dałam sie pogodzie nabrać - wszystko co cieplejsze zostawiłam w
          aucie... a tu się ochłodziło na tyle, że małą owinęłam w moja marynarke sama
          szczękajac zębami biegłam do auta... a był kawałek bo sobie zrobilismy spacer...
    • kalipka Re: refleksje po spacerze... 13.04.07, 15:42
      ja wczoraj tak sobie myślałam jak widziałam maluchy bez czapek z kolei a trochę
      wiało, no i co????? moja mała w czapce a dziś w nocy 39 stopni gorączki i
      infekcja a nie była ani za ciepło ani za zimno ubrana więc już przestałam
      oceniać inne mamy jak to one ubierają lub nie swoje maluchy, niech każdy zajmie
      się sobą i swoimi pociechami
    • dragon_fruit [...] 13.04.07, 17:43
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • ellana1 Re: refleksje po spacerze... 13.04.07, 21:22
        A jak jeszcze pokrowiec jest czarny albo bardzo ciemny to świetnie się nagrzewa
        i pod pokrowcem dzieciak by mi się chyba zaparował .
        A w odpowiedzi na Twoje pytanie : ja pie..a nie mam . Swojego dziecka
        zaparować nie chcę . 15 stopni i pokrowiec ???
        • figrut Re: refleksje po spacerze... 13.04.07, 21:33
          Mam coś takiego jak pokrowiec, ale nigdy tego nie używałam i nie umiem przypiąć.
          Dla mnie takie pokrowce to porażka. Od deszczu za dobrze nie ochroni, bo jak za
          dużo napada to toto przemięknie, a tylko blokuje swobodną cyrkulację powietrza.
          Też się dziwię, dlaczego tyle mam nie poprzestanie na jakimś kocyku, tylko
          jeszcze zakłada to coś.
        • 111a4 Re: refleksje po spacerze... 13.04.07, 21:34
          Ja tez sie na spacerze naogladałam naubieranych dzieciaczków!Moja córka juz
          samodzielnie chodzi,zaglada do wózków jak widzi dzieci...jedna kobieta szła z
          malenstwem okrytym pokrowcem,przypietym wysoko do wpol budki wózka...Moja
          córcia stwierdziła ze dzidzi nie ma i odeszła,nie wiem coz to dziecko mialo
          ubrane,ale przykryte bylo po same uszy...
        • karolkowa1 jak mozna ubrac dziecku... 13.04.07, 21:38
          ...rajstopy pod spodnie gdy jest 20 stopni ciepla.Same sobie ubierzcie i tak
          chodzcie,ciekawe czy wam bedzie przyjemnie?U nas dzisiaj okolo 18 stopni i
          cieply wiaterek,jak bylysmy w cieniu to mala miala body na krotki
          rekawek,cienka bawelniana bluzeczka,spodenki i skarpetki oczywiscie bez
          czapki.Jak bylysmy w sloncu to sciagalam jej bluzeczke i byla na krotki
          rekawek.Ubieram ja tak samo jak siebie ale zawsze mam kocyk,jak zasnie to ja
          przykrywam.Czapke zakladam tylko i wylacznie jak jest bardzo zimny wiatr ale
          jak ma kapturek na glowce to czapka jej nie potrzebna.
        • haganna Re: refleksje po spacerze... 13.04.07, 21:38
          A z czego ty masz ten pokrowiec - z plastiku z lat 80.?
          Nowoczesne wózki są zrobione z materiałów przepuszczających powietrze, dla
          Twojej informacji.
          Mam dwójkę dzieci - starszak może biegać w sweterku i jest mu w sam raz,
          młodszy ma dwie bluzy i kurtkę, a i tak ma sine z zimna usta.
          KAŻDY JEST INNY, drogie wszystkowiedzące.
          • figrut Re: refleksje po spacerze... 13.04.07, 21:46
            Nie, to nie jest plastik. Z zewnątrz jest trochę impregnowanej, grubej bawełny z
            domieszką czegoś sztucznego, dookoła coś, co przypomina ortalion, pod spodem
            nylonowa podszewka a w środku chyba fizelina. Ubierz kurtkę z czegoś takiego, a
            zobaczysz jak można się w tym spocić nie ze względu na gorąco, a ze względu na
            słaby dostęp powietrza. Wózek mam zwykły - spacerówka wielofunkcyjna z wkładką -
            nosidełkiem [której w wózku również nigdy nie używałam] jakich na polskich
            chodnikach masa.
          • ellana1 Re: refleksje po spacerze... 13.04.07, 21:49
            Pewnie ze inaczej trzeba ubierać dziecko które chodzi (biega , lata , szaleje)
            a inaczej leżące .
            Ale nie mogę sobie wyobrazić sinych ust jak jest ponad 15 stopni , słońce i ani
            grama chmurki . Chyba ze nad ranem albo poznem wieczorem .
            Dzis w dzien było prawie gorąco . Słońce grzało mocno .
          • figrut Re: refleksje po spacerze... 13.04.07, 21:50
            haganna napisała:

            > A z czego ty masz ten pokrowiec - z plastiku z lat 80.? Ceratki z dermy były
            jeszcze w 1990 roku a nie tylko do lat 80-tych. Mam 17 letnią córkę, więc
            doskonale pamiętam te wózki. Mam jednak też młodszą dwójkę i wózek
            wielofunkcyjny z 2002 roku, a jak widzę, prawie nic się w tych wózkach od pięciu
            lat nie zmieniło.
          • ellana1 Re: refleksje po spacerze... 13.04.07, 21:57
            Pokrowiec ma być wodoodporny (takie jest zalozenie) więc raczej nie przepuszcza
            powietrza . Gdybym ja się polożyła pod takim pokrowcem (najlepiej czarnym ) nie
            wytrzymałabym z przegrzania .
            Czy dziecko jakoś inaczej odczuwa temperaturę ? Z moim musiałabym wracać po
            kilku minutach do domu . Pod takim pokrowcem musi być jakiś mikroklimat . Do
            tego dochodzi jeszcze pielucha (zasikana po jakimś czasie) i pupa zaparowana .
            Wg pokrowiec w taką pogodę do niczego się nie przydaje . Takie jest moje
            zdanie .
    • wjw2 Czepiasz się 13.04.07, 21:40
      Ty robisz co uważasz za słuszne i pozwól na to innym.
      • joan2705 Re: Czepiasz się 13.04.07, 22:18
        Tak sobie czytam Wasze posty i zauwazylam, ze wiele z Was zaklada dzieciom
        rajstopy pod spodnie. Co to w ogole za zwyczaj z tymi rajstopami? Po cholere
        to? To, ze zima zakladacie (ja nie zakladam) jestem jeszcze w stanie zrozumiec,
        ale teraz? Litosci!
        • ellana1 Re: Czepiasz się 13.04.07, 22:24
          A może Ty z tych mam które mają awersję z dzieciństwa do rajstop .
          Ostatnio zgadałam się z koleżankami . Są takie które obiecały sobie ze nigdy
          swoim dzieciom takich nie zalożą bo pamiętają swoje z dzieciństwa . Najczęściej
          szare albo brązowe . No wybór był wtedy marny .
          Ja awersji nie mam i zakładałam. Teraz rzeczywiście jest za ciepło .
          • joan2705 Re: Czepiasz się 13.04.07, 22:33
            Nie, nie mam zadnej awersjismile Tylko bawia mnie wypowiedzi, w ktorych
            przebrzmiewa nuta samozadowolenia z tego, ze sie dziecka nie przegrzewa, a
            jednoczesnie czytam o rajstopach, kurteczkach, kocach itd.
    • zebra12 To ja chyba najcieniej ubieram...:) 15.04.07, 08:23
      Bo córeczce - 4 miesiące ubieram od 2 dni: body z długim rękawkiem, na to
      sukieneczkę letnią bez rękawków i rajtuzki. Tyle. Czapki tez brak. Nie
      wyobrażam sobie ubrania dresiku w taki upał! Mnie gorąco w krótkim rękawku. A
      dziecko ubieram jedną warstwę więcej niż siebie. Ja chodzę już z gołymi stopami.
      • ellana1 Re: To ja chyba najcieniej ubieram...:) 15.04.07, 08:38
        Wszystko zależy od tego jaką temperaturę lubią rodzice . Ja w tym samym czasie
        widziałam w parku panią w bluzce bez rękawów i ludzi w kurtkach wiosenno
        jesiennych .
        Tak samo są dzieci ubierane . Jedne w kurtkach inne w body .
      • brunette23 i dobrze... :) ale gdyby Cię u mnie zobaczyły 15.04.07, 19:16
        mamy kilkumiesięczniaków ubranych w kurtki i w gondoli pookrywane kocami i w
        czapkach na uszy to budziłabyś grozę tak samo jak ja... moja 13-miesięczna dziś
        ubrana dokładnie jak Twoja Mała + kapelusik na słońce, patrzyli na mnie jak na
        czubka... dodam tylko że ja na krótki rękaw, reszta świata w kurtkach, swetrach,
        marynarkach... pozdrawiamy! smile
    • 3xmama Re: refleksje po spacerze... 15.04.07, 12:05
      Niech taka mama sama się ubierze w 3 swetry, czapę z nausznikami, jeszcze jakiś
      kożuszek i heja na słońce! A niech piecze! Jak się człowiek dobrze zaizoluje to
      nic a nic ciepła się nie przedostanie wink)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka